Dodaj do ulubionych

etyka, godność

17.11.13, 09:45
Czy te pojęcia mają rację bytu, czy są brane pod uwagę czy też używane wtedy tylko, gdy naruszane są nasze interesy lub grup z którymi sympatyzujemy i to nie zawsze na bieżąco, z reguły z perspektywy czasu bo oceniać historię jest bezpieczniej.
Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego czym jest czyn niezgodny z prawem i każdy potrafi go bez problemu rozpoznać. Wiemy także kiedy naruszane są nasze osobiste granice, skracany wyznaczony przez nas dystans. Nie zawsze reagujemy bo o braku czy obecności reakcji decyduje kalkulacja – co zyskamy, co stracimy. Prosty przykład: nasz najbliższy sąsiad postępuje niegodnie, nikczemnie wobec swoich domowników. Czy w takiej sytuacji zrywamy wszelkie kontakty z nim bo my takich zachowań nie stosujemy i nie akceptujemy? No, nie zawsze, to zależy. Jeżeli sąsiad jest wobec na w porządku, dochodzimy do wniosku, ze nie powinno nas interesować to, co dzieje się w jego rodzinie. Myślimy czasem w taki sposób nawet wtedy, gdy krzywda dzieje się słabszym, dzieciom.
Niekoniecznie ten przykład należy dalej analizować ale sam mechanizm kalkulacji. Gdyby teraz przełożyć go na myślenie globalne, działa on tak samo.
Zakończę realistycznie. Na świecie, wokół nas dzieją się rzeczy straszne, krzywdzące jednostkę, pozostawiające w jej psychice trwałe ślady. Czy ktoś się nad takim osobnikiem pochyli, tak po prostu, dając wyraz humanizmowi? Nie zawsze a przecież ten człowiek może podejmować kiedyś strategiczne decyzje. Może ale niekoniecznie. Jednak zysk jest zawsze pewny. Z człowiekiem któremu dane jest zachować godność i wiarę w etyczne postępowanie, łatwiej się żyje.
To tekst dla ciągłych krytyków, malkontentów napisany z nadzieją, że zwrócą oczy także ku przyczynie, być może uznanej za banalną, a nie tylko ku skutkowi.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: etyka, godność 17.11.13, 12:46
      Czcigodna Irex22,

      Owe pojęcia mają rację bytu...

      Oprawcę prześladujący swoją rodzinę musi nas interesować.
      W Polsce jest z tym różnie ze względu na wytworzony przez katolicką ideologię mit "rodziny", jako jakieś nadrzędnej wartości, więc i oprawcy rodzinni są bardziej bezkarni, a rodzina dla ofiar staje się czasami prawdziwym kacetem.
      Niemniej jest to sytuacja etycznie niezwykle prosta.

      Kłaniam się nisko.
      • irex22 Re: etyka, godność 17.11.13, 13:14
        No cóż, prosiłam, żeby w analizę tej sytuacji rodziny nie wnikać bo nie o nią chodzi. Jej prostota i powszechność była celowa
      • irex22 Re: etyka, godność 17.11.13, 13:16
        No dobrze, więc co robisz gdy obserwujesz przemoc w rodzinie? Ciekawa jestem Twoich działań.
        • diabollo Re: etyka, godność 17.11.13, 15:13
          Czcigodna Irex22,

          W moim otoczeniu nie znam takich przypadków, gdybym znał zawiadomiłbym służby socjalne i policję.

          Kłaniam się nisko.
          • irex22 Re: etyka, godność 17.11.13, 15:41
            Tak więc możesz tylko spekulować na temat, co byś zrobił. Podobnie czyni wielu ludzi w różnych sytuacjach przypisując sobie oczywiście tę oczekiwaną rolę.
            • diabollo Re: etyka, godność 19.11.13, 00:23
              irex22 napisała:

              > Tak więc możesz tylko spekulować na temat, co byś zrobił. Podobnie czyni wielu
              > ludzi w różnych sytuacjach przypisując sobie oczywiście tę oczekiwaną rolę.

              Czcigodna Irex22
              Na tym polegają dyskusje, że sobie wszyscy spekulują.
              A jak się zachowujemy w życiu?
              Pewnie raz lepiej, raz gorzej?

              Może zauważyłaś, że sądzenie ludzi ani moralizatorstwo nas tutaj na forum chyba nie kręci.

              Dumny jestem bardzo z siebie, że już dawno temu wpadłem np. na to (i to napisałem), że faszyzm daje fałszywe rozwiązania na jak najbardziej rzeczywiste problemy i słuszne pytania.
              (A duma moja bierze się stąd, że już nawet w mainstreamowej polskiej komercyjnej telewizji usłyszałem tego mema w komentarzach z ostatnich bijatyk w Warszawie przy okazji rocznicy zwycięstwa polskiej lewicy, czyli 11 Listopada, że skrajna, nacjonalistyczna prawica daje tym młodym ludziom-chuliganom fałszywe odpowiedzi i fałszywych wrogów winnych ich jak najbardziej prawdziwych problemów.)

              Przecież kręci nas (w tym napewno Ciebie) potrzeba rozumienia trudniej do zrozumienia rzeczywistości, analizy, wyciągania wniosków...

              Kłaniam się nisko.
              • irex22 Re: etyka, godność 19.11.13, 08:44
                > Na tym polegają dyskusje, że sobie wszyscy spekulują.

                Dyskusja jest drogą zrozumienia, poznania innego spojrzenia. Dla mnie to bardzo cenne źródło informacji.

                Gratuluję dobrego samopoczucia.
              • irex22 Re: etyka, godność 03.12.13, 20:43
                "Przecież kręci nas (w tym napewno Ciebie) potrzeba rozumienia trudniej do zrozumienia rzeczywistości, analizy, wyciągania wniosków... "

                Chyba więcej niż kreci, pozwolę sobie wrócić do tej myśli, na próbie zrozumienia buduję swój stosunek do ludzi. Być może nikogo tutaj nie zainteresuje sprawa Wiery Grand, jej historia opisana przez Agatę Tuszyńską. Sprawa dawna, mająca początek w getcie warszawskim ale niedawno jeszcze na jej temat wypowiadali się uczestnicy a więc możemy słyszeć, widzieć i obraz sprawy sobie wyrobić na podstawie własnych odczuć a nie tylko relacji.
                Dla mnie niepojęte jest, jak mogło się zdarzyć, że Żydzi, którzy przeżyli getto: Szpilman Edelman, Turkow (to te bardziej znane nazwiska) mimo uniewinniającego wyroku sądu, konsekwentnie rujnowali inne życie, rzucając oskarżenia lub po prostu nie dając wsparcia. Na tle wspólnych przeżyć w getcie takie postępki są zaprzeczeniem ich postaw kreowanych przez media. Zawiść czy brak poszanowania godności? A może potrzeba sponiewierania kogoś innego, ot tak, żeby zobaczyć jak to jest?
                • diabollo Re: etyka, godność 03.12.13, 23:18
                  Czcigodna Irex22,

                  Pozwolę sobie na uwagę, że pani Wera Grand, przynajmniej wg. standardów ustaw norymberskich też była Żydem, a nawet Żydówką.

                  A teraz w temacie (etycznym) po pierwsze nie wiemy jak było.
                  Historia pani Tuszyńskiej jest ciekawa, ale 100% pewności nie mamy.

                  Po drugie, ofiary przez to, że są ofiarami w cale nie muszą być wzorami etycznymi.
                  Powtarzam się od 10 lat na Forum Religia (takim czy siakim): cierpienie w cale człowieka nie uszlachetnia, wręcz przeciwnie, najczęściej demoralizuje.

                  A ofiary Holokaustu (które przeżyły), to już też najczęściej był wielki odlot; wielka determinacji przeżycia, czy w ogóle determinacja.

                  A kiedy paranoja się skończyła (wojna się skończyła) nie ma się co dziwić, że jedni drugich oskarżali (pani Grand nie pozostała dłużna) o najgorsze w wyścigu o "lepsze jutro".

                  Popatrz co się stało z tzw. "opozycją demokratyczną" z czasów wszak komfortowo-aksamitnego PRLu, i jak "kombatanci" rzucili się sobie do gardeł oskarżając się nawzajem o najgorsze...

                  To podobny mechanizm.

                  Generalnie i osobiście to ja jestem za "odpuszczeniem i zapomnieniem", kiedy paranoja (totalitaryzm, ludobójstwo, etc) się kończy, przynajmniej dla tych, którzy bezpośrednio za zbrodnie nie odpowiadają i osobiście zbrodni się nie dopuszczali.
                  Bo pobrudzeni z takiej paranoi wychodzą wszyscy.

                  Napewno słyszałaś o Chaimie Rumkowskim. Kolaborant i zbrodniarz, który przecież wziął odpowiedzialność za realizację decyzji oddania na śmierć... dzieci społeczności, za którą właśnie brał jakąś odpowiedzialność.
                  Miał szczęście, że skończył krematorium, bo gdyby przeżył wisiałby jak nic (o ile nie zostałby zlinczowany).
                  Wiesz, nie chodzi mi o samego Rumkowskiego (możemy się brzydzić ludzmi władzy, takiej władzy), ale o pewien paradoks etyczny, bo gdyby przeżył i stanąłby przed sądem, bo wojna jakimś trafem skończyłaby się 10 miesięcy wcześniej, niż się skończyła, to miałby Chaim R. mocny argument: moje tytłanie się w brudzie ocaliło więcej Żydów, niż jakiekolwiek działania Sprzymierzonych-Świętojebliwych.

                  Trudne sprawy, ale i etyczna sofistyka w naszych czasach, gdzie problemów etycznych nie brakuje, choć ludobójstwo na dużą skalę (przynajmniej na razie) się nie zdarza co roku.

                  Kłaniam się nisko.
                  • irex22 Re: etyka, godność 04.12.13, 13:39
                    Wiem, że Wiera Grand była Żydówką. Może właśnie z tego powodu jej historia jest jeszcze trudniejsza do zrozumienia i poruszająca bo tu nie tylko człowiek człowiekowi ale także Żyd Żydowi, niszczy życie. Jest jeszcze coś i na to nie ma rady czy rozwiązania, przynajmniej ja go nie znam. Tym czymś jest bezsilność. Masz rację, 100% pewności mieć nie będziemy ale jest prawdopodobna sytuacja w której mężczyźni odtrąceni przez atrakcyjną kobitę czy też tacy, których kariera nie rozwija się w sposób oczekiwany, pragną się zemścić gdy tylko mają ku temu okazję. To prawdopodobny scenariusz gdy słyszy się wypowiedzi Wiery Grand i z nich odczytuje jej stosunek do otoczenia. Oczywiście tak być nie musiało ale gdyby było, to mnie się w głowie nie mieści, że po przeżyciach tego kalibru jak getto, człowiek jest zdolny do małostkowości.
                    Napisałeś, ze cierpienie demoralizuje. Trudno mi to pojąć ale może moja percepcja jest ograniczona, myślę nad tym. Do tej pory sądziłam, że doświadczenie pozwala na współodczuwanie i tym samym zrozumienie. Może jednak tak to nie działa? W sumie o czym ja w stosunku do ich przeżyć mam pojęcie, o niczym. Chyba najlepiej jest nie oceniać, nie naginać i nie podsycać tak, by to co minęło nie wypaczało się jeszcze bardziej. Nie wiem, czy chcielibyśmy wiedzieć jak było i czy uczestnicy tamtych wydarzeń byliby w stanie to opowiedzieć. Odpuszczenie tak ale zapomnienie raczej nie.
                    Czytałam o Rumkowskim, jest książka „Biedni ludzie z miasta Łodzi” z nim jako głównym bohaterem. Znam tę postać tylko z tej książki.
                  • irex22 Re: etyka, godność 04.12.13, 18:53
                    " to miałby Chaim R. mocny argument: moje tytłanie się w brudzie ocaliło więcej Żydów, niż jakiekolwiek działania Sprzymierzonych-Świętojebliwych."

                    Po namyśle jeszcze dorzucę parę zdań bo siedzi we mnie nieprzemyślany wątek powrotu do normalności. Nie jestem pewna czy Twoja myśl powyżej zacytowana, adresowana jest ze wzgardą do tych, którzy wierzą w podstawowe wartości i przestrzegają zasad? Jeżeli tak, to weź pod uwagę jedno, co z tego że przeżyli jeżeli mają przetrącony kręgosłup. Ktoś, kto postępuje wbrew sobie, traci coś bardzo cennego.Jeżeli godność to zbyt duże słowo, to niech będzie siła życia, napęd, entuzjazm, autentyczność. Bez tego jesteśmy kalekami.
                    • irex22 może ktoś obejrzy 05.12.13, 20:56
                      vod.pl/wiera-gran,87047,w.html
                      • diabollo Re: może ktoś obejrzy 05.12.13, 21:25
                        Dzięki, u mnie na tablecie to nie idzie, spróbuję na komputerze jak będę miał tochę wolnego czasu.

                        Kłanaim się nisko.
                      • diabollo Re: może ktoś obejrzy 06.12.13, 21:21
                        irex22 napisała:

                        > vod.pl/wiera-gran,87047,w.html

                        Sorry, but this video clip is presently unavailable outside of Poland...
                        • irex22 Re: może ktoś obejrzy 07.12.13, 09:15
                          Film interesujący, można znaleźć go też na youtube wrzucając
                          Maria Zmarz Koczanowicz Wiera Gran
                          Być może tam będzie dostępny. Pewnie znajdziesz gdy zechcesz.
                          Ten film działa uspokajająco może dlatego, że znalazłam tam spojrzenie podobne do mojego. Tego w sumie szukamy, potwierdzenia.
                          To, co uczyniono Wierze Gran dzieje się ciągle, dotyczy zwykłych ludzi i być może dlatego nie jest nagłaśniane ale zawsze powinno budzić sprzeciw.
                          • irex22 Re: może ktoś obejrzy 07.12.13, 09:24
                            Bardzo niezręcznie zabrzmiało to "powinno" Tak, jakbym komuś nakazywała a to tylko oczekiwanie stanu w którym mówiąc czy myśląc o drugim człowieku będzie można odczuwać: sympatię, dumę, napęd do życia.
    • irex22 etyka dziennikarska 09.12.13, 21:23
      natemat.pl/84741,karnowscy-za-artykul-o-andrzeju-turskim-powinni-otrzymac-hiene-roku-tlumaczymy-dlaczego-jej-nie-dostana
      Karnowscy za artykuł o Andrzeju Turskim powinni otrzymać Hienę Roku. Tłumaczymy, dlaczego jej nie dostaną

      Portale braci Karnowskich oszkalowały cenionego prezentera "Panoramy" Andrzeja Turskiego, zarzucając mu prowadzenie programu po alkoholu. Nie opublikowano na nich sprostowania, wyjaśniającego, że dziennikarz choruje na cukrzycę, a Michał Karnowski zarzucił "lewicowym mediom" wykorzystanie sprawy, by atakować jego redakcję. Według Hanny Lis Karnowscy powinni dostać Hienę Roku. Ale nie otrzymają, bo przyznające ją Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zdominowali koledzy Karnowskich...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka