Jedyna normalna religia...

25.11.14, 20:37
Chyba przejdę na buddyzm, wygląda na to, ze to jedyna normalna religia na świecie...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,17027226,Oto_zycie_po_zyciu_w_Japonii__Az_trudno_uwierzyc_.html
    • kotekali Re: Jedyna normalna religia... 25.11.14, 21:00
      czy jakakolwiek religie mozna nazwac normalna? oczywiscie mozna je oceniac pod wzgledem szkodliowsci , to fakt
      no i sa tacy co uwazaja ,ze buddyzm nie jest religia, chociaz jego obrzedowosc niewiele ustepuje temu ponuremu katolicyzmowi...
      • rozm_aryn Re: Jedyna normalna religia... 13.12.14, 11:19
        kotekali napisał:

        > no i sa tacy co uwazaja ,ze buddyzm nie jest religia

        W buddyzmie nie ma Boga ani dogmatów wiary. Buddyzm jest filozofią myślenia i rozwoju człowieka poprzez doświadczanie a nie przyjmowanie na wiarę. Buddyzm ma 99% więcej nauki a tylko 1% religii i to tej formalnej :)
    • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 25.11.14, 21:04
      fitness66 napisał:

      > Chyba przejdę na buddyzm, wygląda na to, ze to jedyna normalna religia na świec
      > ie...

      Żadna religia nie jest normalna. Jedynie normalne jest wątpienie i szukanie prawdy a nie ustanawianie prawdy dogmatycznie. Stan umysłu, w którym człowiek przestaje wątpić i szukać, to śmierć wolności. To poddanie świadomości. Istnienie bez wolności myślenia staje się bezsensowne i z reguły służy oszustom.
      • snajper55 Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 04:36
        grgkh napisał:

        > Żadna religia nie jest normalna. Jedynie normalne jest wątpienie i szukanie pra
        > wdy a nie ustanawianie prawdy dogmatycznie.

        Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się, że normalnym jest szukanie prawdy. Nie zgadzam się, że religia takim szukaniem nie jest. Dla wielu istnienie boga to coś takiego jak aksjomat w nauce. Reszta jest poszukiwaniem. Poszukiwaniem prawdy.

        Aby nie było nieporozumień, ja odróżniam kościół od religii.

        S.
        • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 12:45
          snajper55 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Żadna religia nie jest normalna. Jedynie normalne jest wątpienie i szukanie pra
          > > wdy a nie ustanawianie prawdy dogmatycznie.
          >
          > Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się,

          Jak u naszego byłego prezydenta. :) Dobre.

          > że normalnym jest szukanie prawdy. Nie
          > zgadzam się, że religia takim szukaniem nie jest.

          Popatrz na definicję religii.

          Wyobraź sobie religię, która całkowicie rezygnuje z dogmatów. Czy nie staje si e przez to nauką, bo szuka? Tak. Wtedy już nie jest to religia. Pamiętaj, ze mówimy o systemie. Cechą systemu religijnego jest dogmat. Cechą jego przeciwności jest szukanie za pomocą metodyki naukowej. Czy w definicji religii jest coś o szukaniu i dowodzeniu? Nie. Jest tam wyłącznie o tzw. "prawdzie" dogmatycznej.

          To mieszanie nam w głowach, że religia czegoś "szuka" dowodząc to bzdura. Cokolwiek przygarnięte przez religię poza jej definicją nie jest religią. To mydlenie nam oczu. To jak z człowiekiem, który na co dzień jest porządnym, przykładnym mężem i ojcem a czasami robi skok w bok i zachowuje się jak seryjny morderca. Faktycznie to on jest tym mordercą cały czas. Ta definicja go obowiązuje. I to nie oznacza, że jako ten zły z definicji nie może oprócz tego czasem nie bywać mordercą i zachowywać się poprawnie.

          To samo jest z religią. Jej definicyjne cechy są takie jakie są. Gdyby ich wcale nie miała, to wtedy nie byłaby religią. A zakładanie przez wilka owczej skóry nie zamieni go w owcę.

          > Dla wielu istnienie boga to coś takiego jak aksjomat w nauce.
          > Reszta jest poszukiwaniem. Poszukiwaniem prawdy.

          Tylko że jest to błędne logicznie. I nigdy poprawne nie może być. A ja o niczym więcej nie mówię. Szukanie metodą naukową jest precyzyjnie zdefiniowane. Rezygnacja z takiego szukania jest dogmatycznym przeciwieństwem. Taki dogmat jest jedną z cech religii. Bo nie tylko religie są dogmatyczne. Podobnie mają ufologia, homeopatia i jakieś nieudowodnione teorie spiskowe.

          > Aby nie było nieporozumień, ja odróżniam kościół od religii.

          Kościół to (poza budynkiem) organizacja z regulaminem, członkami, aspiracjami do władzy i narzucania innym przemocą (indoktrynacją) swoich fałszywych poglądów. Religia to - w przybliżeniu - regulamin tej organizacji.

          > S.
          • spitfiremkxv Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 13:56
            podpisuje sie pod tym ...dogmat ...coz mozna zrobic z dogmatem ? czy mozna zbudowac bezpieczny most zakladajac ,ze nie powinien sie zawalic? no nie...nalezy znac parametry materialow...ich nosnosc...to wszystko mozna znalesc tylko poprzez doswiadczenie...no i obliczenia i zastosowane wzory , zaleznosci...to wszytsko to tylko matematyczny model wynikly z badan idoswiadczen...
            wszystko to ma sie nijak do religijnych pseudorozwazan....pokropek nic nie zdziala jesli most jest zbudowany tylko przy zastosowaniu dogmatu czyli poboznych zyczen... :)

            napisalem tak tylko dla naszych kolegow tzw wierzacych ..oni potrzebuja takich analogii...inaczej ciezko im cokolwiek wbic do czerepow :)
          • brum.pl1 Te, gołębiu... 26.11.14, 14:11
            grgkh napisał:

            > > Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się,

            > Jak u naszego byłego prezydenta. :) Dobre.

            Brzydko się bawisz, cwaniaczku.
            Wyrywasz słowa z kontekstu i głupawo je komentujesz. Za tym przecinkiem znajduje się reszta zdania, która stanowi uzupełnienie wypowiedzi. Przeczytaj całość i dopiero potem komentuj, czy to jasne?
            • grgkh Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 19:24
              brum.pl1 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > > Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się,
              >
              > > Jak u naszego byłego prezydenta. :) Dobre.
              >
              > Brzydko się bawisz, cwaniaczku.
              > Wyrywasz słowa z kontekstu i głupawo je komentujesz.

              Obrażalski? :)

              > Za tym przecinkiem znajduj
              > e się reszta zdania, która stanowi uzupełnienie wypowiedzi. Przeczytaj całość i
              > dopiero potem komentuj, czy to jasne?

              Tak ale zgadzanie się i nie zgadzanie dotyczy tej samej kwestii. Nie można - logicznie - jednocześnie zgadzać się i się nie zgadzać. Co religia robi z umysłem, że przestaje on rozumieć proste zdania i całkowicie pozbawia takiego człowieka poczucia humoru?

              Dobra rada na przyszłość - najpierw pomyśl a dopiero potem komentuj, czy to jasne?
              • brum.pl1 Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 19:41
                grgkh napisał:

                Brzydko się bawisz, cwaniaczku.
                Wyrywasz słowa z kontekstu i głupawo je komentujesz.
                Za tym przecinkiem znajduje się reszta zdania, która stanowi uzupełnienie wypowiedzi.
                Przeczytaj całość i dopiero potem komentuj, czy to jasne?

                > Tak ale zgadzanie się i nie zgadzanie dotyczy tej samej kwestii.

                Nie. Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź snajpera, może coś dotrze do ciebie, chociaż ...szczerze wątpię.

                Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się, że normalnym jest szukanie prawdy. Nie zgadzam się, że religia takim szukaniem nie jest

                • grgkh Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 20:03
                  brum.pl1 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > Brzydko się bawisz, cwaniaczku.
                  > Wyrywasz słowa z kontekstu i głupawo je komentujesz.
                  > Za tym przecinkiem znajduje się reszta zdania, która stanowi uzupełnienie wypo
                  > wiedzi.
                  > Przeczytaj całość i dopiero potem komentuj, czy to jasne?
                  >

                  > > Tak ale zgadzanie się i nie zgadzanie dotyczy tej samej kwestii.
                  >
                  > Nie. Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź snajpera, może coś dotrze do ciebie, choc
                  > iaż ...szczerze wątpię.
                  >
                  > Nie zgadzam się. To znaczy zgadzam się, że normalnym jest szukanie prawdy. N
                  > ie zgadzam się, że religia takim szukaniem nie jest


                  To do Ciebie powinno coś dotrzeć. Zresztą po tonie tego posta widzę, że zaczęło docierać. Ale broń tego - im dalej, tym Twoja kompromitacja będzie pełniejsza.

                  Tej potyczki nie masz szansy wygrać. :)

                  Snajper w pierwszym zdaniu nie napisał, z czym się nie zgadza i logicznie wykluczone jest, żeby przypisywać temu zdaniu treść, której nie zawiera.

                  Twoja wypowiedź była błędna logicznie, napuszona i "ziejąca niechęcią do mnie" :). Poza tym, co to za spoufalanie się ze mną i nazywanie mnie słowami powszechnie uważanymi za obraźliwe? To erystyka (atak personalny). Stosują ją Ci, którzy czują, że nie mają argumentów i liczą na słabego przeciwnika. :) To jest jak publiczne przyznanie się do błądzenia.

                  A wiesz chociaż, co to erystyka, czy mam Ci poszukać linka?
                  • brum.pl1 Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 20:12
                    grgkh napisał:

                    > To do Ciebie powinno coś dotrzeć. Zresztą po tonie tego posta widzę, że zaczęło
                    > docierać. Ale broń tego - im dalej, tym Twoja kompromitacja będzie pełniejsza.
                    >
                    > Tej potyczki nie masz szansy wygrać. :)

                    Nie puszczaj do mnie oczka, nie mam ochoty żartować z gołębiem.
                    Jeżeli cytujesz kogoś, to rób to z sensem. A ty, cwaniaczku z miodem w uszach, nie dość, że cytujesz kilka słów wyrwanych z kontekstu, to jeszcze jak ta małpa, a nie gołąb, złośliwie komentujesz. W życiu bym się nie spodziewał, że będę bronić snajpera, ale szlag mnie trafia na takie zagrywki, jak twoje.

                    > Twoja wypowiedź była błędna logicznie, napuszona i "ziejąca niechęcią do mnie"
                    > :).

                    Na temat logiki to ty się, gołębiu, nie wypowiadaj. Znasz się na niej, jak świnia na gwiazdach.

                    • grgkh Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 20:19
                      brum.pl1 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > To do Ciebie powinno coś dotrzeć. Zresztą po tonie tego posta widzę, że zaczęło
                      > > docierać. Ale broń tego - im dalej, tym Twoja kompromitacja będzie pełniejsza.
                      > >
                      > > Tej potyczki nie masz szansy wygrać. :)
                      >
                      > Nie puszczaj do mnie oczka, nie mam ochoty żartować z gołębiem.
                      > Jeżeli cytujesz kogoś, to rób to z sensem. A ty, cwaniaczku z miodem w uszach,
                      > nie dość, że cytujesz kilka słów wyrwanych z kontekstu, to jeszcze jak ta małpa
                      > , a nie gołąb, złośliwie komentujesz. W życiu bym się nie spodziewał, że będę b
                      > ronić snajpera, ale szlag mnie trafia na takie zagrywki, jak twoje.

                      Bajki. Jedynym celem był atak na mnie. Ale głupi, bo religia degeneruje umysł, co widać na przykładzie. A jeszcze głupiej jest, że próbujesz tego bronić.

                      Piszesz, że "bronisz snajpera"... hm... niewiarygodne, czyżby jakaś obrona była mu potrzebna? A jaka i po co? :)

                      A może to obrona taka, jak obrona waszego nieudacznika boga, bo biedaczysko sam się nie umie obronić i musicie w jego imieniu prześladować ludzi?

                      > > Twoja wypowiedź była błędna logicznie, napuszona i "ziejąca niechęcią do mnie"
                      > > :).
                      >
                      > Na temat logiki to ty się, gołębiu, nie wypowiadaj. Znasz się na niej, jak świn
                      > ia na gwiazdach.

                      I znów argument obelgi. Czyli przyznanie się do porażki. Dziękuję. Zakończone.
                      • brum.pl1 Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 20:34
                        grgkh napisał:


                        > Bajki. Jedynym celem był atak na mnie. Ale głupi, bo religia degeneruje umysł,

                        He, he.
                        Powtórzę, chociaż pisałem o tym wielokrotnie...
                        Wśród matematyków, fizyków, chemików zdecydowaną większość, a raczej miażdżącą większość, stanowią ludzie religijni, wierzący. Niekoniecznie katolicy. Np wśród matematyków spotkałem wielu żydów. Nie znam ani jednego profesora na Wydziale Matematyki czy Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który byłby antyklerykałkiem. To cecha ludzi bez wykształcenia, po podstawówkach lub zawodówkach. Siedzą sfrustrowani na forach i klepią te swoje dyrdymały do znudzenia, licząc, że ktoś im uwierzy. Żal mi takich ludzi. Po prostu. To nieudacznicy życiowi. Ty też. Powiadam, znasz się na nauce czy logice, jak świnia na gwiazdach. I klep sobie te androny, klep. Co ci pozostało w życiu do roboty, gołębiu jeden.

                        • grgkh Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 20:52
                          Kolejna seria pomówień i nieudowodnionych dogmatów w sosie nienawiści. Typowy chrześcijanin. Tfu, katolik.

                          brum.pl1 napisał:

                          > grgkh napisał:

                          > > Bajki. Jedynym celem był atak na mnie. Ale głupi, bo religia degeneruje umysł,
                          >
                          > He, he.
                          > Powtórzę, chociaż pisałem o tym wielokrotnie...
                          > Wśród matematyków, fizyków, chemików zdecydowaną większość, a raczej miażdżącą
                          > większość, stanowią ludzie religijni, wierzący.

                          No to tak...

                          Dzisiaj ateistów jest więcej niż kiedykolwiek w historii ludzkości a wśród naukowców jest ich największy procent. To jest fakt. Nauka i wiedza są odwrotnie proporcjonalne do religijności.

                          Znałeś ten argument, czy jest dla Ciebie nowy?

                          Państwa, w których jest największy procent ateistów (z przekonania a nie z przymusu) są w czołówce najbogatszych państw świata i żyje się tam często lepiej niż w katolickiej Polsce.

                          > Niekoniecznie katolicy. Np wśr
                          > ód matematyków spotkałem wielu żydów. Nie znam ani jednego profesora na Wydzi
                          > ale Matematyki czy Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który byłby anty
                          > klerykałkiem.

                          Zacząłeś o teistach a potem "zgrabnie" postawiłeś w opozycji do nich antyklerykałów a nie ateistów, którzy religijne dogmaty w swojej strefie idei tylko ignorują.

                          Tak, do czynnego antyklerykalizmu potrzeba czegoś więcej niż sam brak wiary. Musi się chcieć tak myśleć - i działać mówiąc o tym - a nie być obojętnym. Zresztą często wymaga to odwagi i przeciwstawiania się "partii rządzącej".

                          > To cecha ludzi bez wykształcenia, po podstawówkach lub zawodówkac
                          > h. Siedzą sfrustrowani na forach i klepią te swoje dyrdymały do znudzenia, licz
                          > ąc, że ktoś im uwierzy.

                          Dyrdymałami są Twoje dogmaty. Np.udowodnij, że istnieje Twój bożek a nie bogowie innych religii.

                          Nie masz dowodu? No to jest to zwyczajne kłamstwo. Czyli dyrdymały.

                          > Żal mi takich ludzi. Po prostu. To nieudacznicy życiowi
                          > . Ty też.

                          Za często skupiasz się na "robieniu sobie dobrze" (to pewnego rodzaju onanizm) gdy opisujesz innych jako gorszych od Ciebie. Mów na temat, bo będą to dyrdymały.

                          > Powiadam, znasz się na nauce czy logice, jak świnia na gwiazdach. I k
                          > lep sobie te androny, klep. Co ci pozostało w życiu do roboty, gołębiu jeden.

                          Jak się znam, tak się znam. To moja sprawa. Na razie wykazałem, że Ty się nie znasz na podstawach matematyki i nie wiesz, jakie cechy musi mieć aksjomat. I chcesz z tym udzielać korepetycji. Biedni Twoi uczniowie. :)
                          • brum.pl1 Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 21:05
                            grgkh napisał:

                            > Dzisiaj ateistów jest więcej niż kiedykolwiek w historii ludzkości a wśród nauk
                            > owców jest ich największy procent. To jest fakt.

                            Dysponujesz dowodem? Proszę podać link.

                            > Państwa, w których jest największy procent ateistów (z przekonania a nie z przy
                            > musu) są w czołówce najbogatszych państw świata i żyje się tam często lepiej ni
                            > ż w katolickiej Polsce.

                            Tu też poproszę o dowód.

                            > Dyrdymałami są Twoje dogmaty. Np.udowodnij, że istnieje Twój bożek a nie bogowi
                            > e innych religii.

                            Ja wierzę w Boga, nie w bożka.
                            To zasadnicza różnica, gołębiu...

                            > Na razie wykazałem, że Ty się nie znasz na
                            > podstawach matematyki i nie wiesz, jakie cechy musi mieć aksjomat.

                            ??????????
                            A konkretnie?

                            • kolter-rm Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 21:38
                              brum.pl1 napisał:

                              > Dysponujesz dowodem? Proszę podać link.

                              No własnie podaj namiary na ten bzdet :))

                              > Tu też poproszę o dowód.

                              Popatrz prostaku na Europę, z powodu kryzysu zdychają katolickie i prawosławne kraje.

                              > Ja wierzę w Boga, nie w bożka.
                              > To zasadnicza różnica, gołębiu...

                              Ty wierzysz w cudowną moc obrazka, czyli w bożka katoliku :))
                              • brum.pl1 Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:41
                                he he
                                • kolter-rm Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:45
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > he he

                                  Szykuj stos w imię boga , prostaku :))
                                  • brum.pl1 Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:47
                                    he he
                                    • kolter-rm Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:49
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > he he

                                      Policz dokładnie ile chrustu na to potrzebujesz miłośniku cudownych obrazków :))
                                      • brum.pl1 Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:51
                                        he he he
                                        • kolter-rm Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:52
                                          brum.pl1 napisał:

                                          > he he he

                                          No widzisz cieniasie ,do mnie nie podskoczysz ,bucu parafialny :)))
                                          • brum.pl1 Re: Kolter nadleciał na miotle! 26.11.14, 21:54
                                            he he he he
                            • grgkh Re: Te, gołębiu... 27.11.14, 00:13
                              brum.pl1 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > Dzisiaj ateistów jest więcej niż kiedykolwiek w historii ludzkości a wśród nauk
                              > > owców jest ich największy procent. To jest fakt.
                              >
                              > Dysponujesz dowodem? Proszę podać link.

                              Moja rozmowa z Tobą będzie przebiegała teraz według Twoich standardów. Ty, jako wierzący, nie potrzebujesz dowodów. A nawet gdybym Ci je przedstawił, to i tak nie uwierzysz. Bo jesteś wierzący. Tego błędu w Twojej głowie nie dam rady usunąć. Musiałbyś sam nad tym popracować. A więc...? Uwierz, że tak jest. Natomiast dowody... chcesz ich naprawdę? Naukowiec robi tak - szuka prawdy. Hipotezę już masz. Teraz znajdź sobie w internecie materiały. Zamieszczaliśmy je nawet na tym forum. Jeśli umiesz, jeśli potrafisz, to znajdziesz. O ułatwienia - ewentualnie - poproś, ale grzecznie, nie po chamsku czyli chrześcijańsku, jak do tej pory.

                              > > Państwa, w których jest największy procent ateistów (z przekonania a nie z przy
                              > > musu) są w czołówce najbogatszych państw świata i żyje się tam często lepiej ni
                              > > ż w katolickiej Polsce.
                              >
                              > Tu też poproszę o dowód.

                              No to sobie porównaj statystyczny poziom życia np. w Polsce i gdzieś w Skandynawii. Szczegóły pozostawiam Twojej niewątpliwie katolickiej inteligencji. Znajdziesz dowody. Chyba, że nie chcesz i grasz przekorą. Twoja sprawa.

                              Rozmowa jest między nami. Rozmawiający powinni wykazywać dobrą wolę. Wykażesz ją, to dowód sobie znajdziesz. Ale prawdopodobnie ktoś tę rozmowę przeczyta, pochyli się z troską nad Twoim intelektem... katolicko-chrześcijańskim. I wyciągnie wnioski - czy warto w to brnąć, żeby - nie daj boże - wyrównać do Twojego poziomu umysłowego. Chrześcijańskiego.

                              > > Dyrdymałami są Twoje dogmaty. Np.udowodnij, że istnieje Twój bożek a nie bogowi
                              > > e innych religii.
                              >
                              > Ja wierzę w Boga, nie w bożka.

                              To dokładnie tak samo, jak wyznawcy innych religii. Do prawdziwości swojego boga od wieków przekonujecie się orężem. A żaden z bogów swojej dupy nie ruszył, żeby innowierców wyprowadzić z błędu. Czyżby mu (im, wszystkim bogom) nie zależało? Chyba im to zwisa. No to działasz na własny rachunek. Potwierdzam to jako ateista, który sprawę przemyślał i udowodnił.

                              Na dobre dowody nie ma siły.

                              > To zasadnicza różnica, gołębiu...
                              >
                              > > Na razie wykazałem, że Ty się nie znasz na
                              > > podstawach matematyki i nie wiesz, jakie cechy musi mieć aksjomat.
                              >
                              > ??????????
                              > A konkretnie?

                              A konkretnie to jeśli nie dotarło dotąd, to i dalej nie warto drążyć tematu. Szkoda czasu i atłasu. Umysł przeżarty wiarą nie pojmuje logiki dowodów. Co właśnie na twoim przykładzie udowodniłem.
                              • brum.pl1 Nic z tego! 27.11.14, 04:01
                                grgkh napisał:

                                > Moja rozmowa z Tobą będzie przebiegała teraz według Twoich standardów.

                                Nie będzie żadnej rozmowy, dopóki nie nadrobisz podstawowych braków w edukacji matematycznej. Szkoda mi czasu na rozmowę z debilem. Po prostu.
                                • kotekali Re: Nic z tego! 27.11.14, 07:31
                                  pewnie....zupelnie jak wtym kawale...." a u was murzynow biją" ....coz matematyka ma wspolnego z wierzeniami?
                                • grgkh Re: Nic z tego! 27.11.14, 11:38
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > Moja rozmowa z Tobą będzie przebiegała teraz według Twoich standardów.
                                  >
                                  > Nie będzie żadnej rozmowy, dopóki nie nadrobisz podstawowych braków w edukacji
                                  > matematycznej. Szkoda mi czasu na rozmowę z debilem. Po prostu.

                                  I znów masz urojenia. Rozmowa trwa. Ja się odzywam "ludzkim głosem", logicznie a Ty głosem swojej religii. I to jest to, o co mi chodziło. I niech jak najwięcej ludzi to przeczyta.

                                  A przy okazji przypomnę, na czym polega Twój standard.

                                  Religia głosi pewne hipotezy jako prawdziwe BEZ DOWODÓW. Oczywiście równolegle neguje prawdziwość hipotez udowodnionych naukowo. Czy ma do tego prawo? Nie ma. Bo jeśli sama neguje wartość dowodów to NIE MA PRAWA żądać od nikogo przypominania dowodów naukowych, gdyż ich pokazywanie człowiekowi, który i tak ma ja za nic jest nieskuteczne i bezsensowne.

                                  Rozmowa powinna być logiczna i racjonalna. Ktoś niespełniający tych warunków i ogłaszający to jako swój standard nie rokuje nadziei na dojście do prawdy. Bo jedynym jego celem jest indoktrynacja fałszywymi dogmatami. To jest główny cel religii - manipulacja i ogłupianie ludzi. I Ty tez jesteś biedną ofiarą takich praktyk. Ale, jak to bywa w przypadku najsilniej uzależnionych narkomanów (ideowych), Twój przypadek jest nieuleczalny. I tak właśnie Ciebie traktuję teraz - nie jako kogoś, kto zacznie myśleć pod wpływem logicznej argumentacji ale jako przykład co może się stać z innymi jeśliby poddali się dogmatom jak Ty.
                                • kolter-rm Kosz dla parafianina 27.11.14, 12:27
                                  brum.pl1 27.11.14, 04:01 za ten prymitywny religiancki atak
                                  • brum.pl1 Ty sie kotlet zachowuj! 27.11.14, 13:02
                                    Bo i stąd cię wywalą na zbity łeb.
                                    Siedź cicho na patelni i się smaż.
                                    • grgkh Re: Ty sie kotlet zachowuj! 27.11.14, 14:17
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > Bo i stąd cię wywalą na zbity łeb.
                                      > Siedź cicho na patelni i się smaż.

                                      Katolickie wychowanie, chrześcijańska miłość bliźniego, oto co nam tu prezentuje brum.pl1.

                                      Oto najważniejsze i najczęściej jedyne argumenty religii w rozmowach.
                        • kolter-rm Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 21:30
                          brum.pl1 napisał:


                          > He, he.
                          > Powtórzę, chociaż pisałem o tym wielokrotnie...
                          > Wśród matematyków, fizyków, chemików zdecydowaną większość, a raczej miażdżącą
                          > większość, stanowią ludzie religijni, wierzący. Niekoniecznie katolicy.

                          Ochlany jesteś czy łyk kadzidła do łba ci dowalił :))

                          >p wśród matematyków spotkałem wielu żydów. Nie znam ani jednego profesora na Wydziale Matematyki czy Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który byłby antyklerykałkiem.

                          Nie znasz czy po prostu czemuś takiemu ja ty o tym nie mówią ??

                          To cecha ludzi bez wykształcenia, po podstawówkach lub zawodówkac. Siedzą sfrustrowani na forach i klepią te swoje dyrdymały do znudzenia, licz
                          > ąc, że ktoś im uwierzy. Żal mi takich ludzi. Po prostu.

                          Zal Ci ze nie umiesz przeciąć pępowiny ze średniowieczną sektą :))

                          to nieudacznicy życiowi
                          > . Ty też. Powiadam, znasz się na nauce czy logice, jak świnia na gwiazdach. I klep sobie te androny, klep. Co ci pozostało w życiu do roboty, gołębiu jeden.

                          Bucu parafialny ,ja w miesiąc płacę wiecej podatków niż ty w rok zarabiasz , wiec nie nazywaj kogoś komu do butów nie dorastasz nieudacznikiem !! :)
                          • brum.pl1 Re: Te, gołębiu... 26.11.14, 21:42
                            (*)
            • rozm_aryn Re: Te, gołębiu... 26.12.14, 12:15
              brum.pl1 napisał:

              > Te, gołębiu...

              A do kogo kierujesz swoje słowa?Bo nie widzę tu nicka"gołąb"
    • sclavus Re: Jedyna normalna religia... 25.11.14, 23:46
      ... ale buddyzm nie jest religią... ;)
      To system filozoficzny jest!!
    • byclogicznym Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 03:11
      fitness66 napisał:

      > Chyba przejdę na buddyzm, wygląda na to, ze to jedyna normalna religia na świec
      > ie...
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,17027226,Oto_zycie_po_zyciu_w_Japonii__Az_trudno_uwierzyc_.html


      Przyznam że mnie również potrafiły niektóre odłamy zainteresować.Szczególnie tam gdzie się nie wierzy tylko doświadcza aby gromadzić wiedzę.Dobry jest także koreański Zen gdzie uczy się nie być pewnym i pamiętać o słynnym nie wiem.Imponująca jest współpraca Dalajlamy,rimpoczów i innych z psychologami co daje dużo opracowań naukowych.
      • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 12:53
        byclogicznym napisał(a):

        > fitness66 napisał:
        >
        > > Chyba przejdę na buddyzm, wygląda na to, ze to jedyna normalna religia na
        > świec
        > > ie...

        > Przyznam że mnie również potrafiły niektóre odłamy zainteresować.Szczególnie ta
        > m gdzie się nie wierzy tylko doświadcza aby gromadzić wiedzę.Dobry jest także k
        > oreański Zen gdzie uczy się nie być pewnym i pamiętać o słynnym nie wiem.Imponu
        > jąca jest współpraca Dalajlamy,rimpoczów i innych z psychologami co daje dużo o
        > pracowań naukowych.

        Nasze organizmy i umysły działają zgodnie z najbardziej ogólnymi i uniwersalnymi prawami fizyki świata. Wiedza o świecie jest jedna i spójna, i musi odnosić się do reszty wiedzy. Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dyskwalifikuje całą gałąź "wiedzy". W wiedzy nie ma prawa być nawet śladu wiary czyli założeń, że coś jest prawdziwe jeśli nie istnieje tego dowód. Zjawisko jest prawdziwe w zakresie, w którym jest obserwowane. Ale jego opis, tłumaczenie, uogólnienie nie może wykraczać poza hipotezy udowodnione naukowo. Jeśli łamię tę zasadę to dyskwalifikuje cały pakiet opisu jako naukę i staje się skażone fałszem.

        Po co w ten sposób kalać wiedzę o świecie? Wytłumacz mi to.

        Po co kłamać i dawać innym ludziom kłamstwo jako prawdę? Z głupoty? Może też ale główny powód to władza i korzyści z władania umysłami innych.
        • brum.pl1 Bzdury 26.11.14, 13:54
          grgkh napisał:

          > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
          > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".

          Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
          Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiele jej dziedzin oparte jest na aksjomatach.
          Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!!
          • brum.pl1 Errata 26.11.14, 13:58
            Proszę usunąć słowo jest z kontekstu:
            jest nie jest.
            Ma być nie jest.
            • grgkh Re: Errata 26.11.14, 19:12
              brum.pl1 napisał:

              > Proszę usunąć słowo jest z kontekstu:
              > jest nie jest.
              > Ma być nie jest.

              Co byś nie zmienił to i tak będą to wypowiadane przez Ciebie bzdury.
              • brum.pl1 Re: Errata 26.11.14, 19:43
                grgkh napisał:

                > Co byś nie zmienił to i tak będą to wypowiadane przez Ciebie bzdury.

                Co bym nie napisał, ty tego ni w ząb nie zrozumiesz. A wiesz czemu, gołębiu?
                Bo poza dachem niczego nie znasz, o niczym nie wiesz.
                • grgkh Re: Errata 26.11.14, 20:10
                  brum.pl1 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Co byś nie zmienił to i tak będą to wypowiadane przez Ciebie bzdury.
                  >
                  > Co bym nie napisał, ty tego ni w ząb nie zrozumiesz. A wiesz czemu, gołębiu?
                  > Bo poza dachem niczego nie znasz, o niczym nie wiesz.

                  Erystyka.
                  Oto skrót sposobów nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej):

                  ► Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                  ► Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
                  ► Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                  ► Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                  ► Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
                  ► Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
                  ► Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego, im bardziej subtelne i trudne do wykrycia przez obserwatorów dyskusji, tym lepiej), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować, a także straci pewność siebie.
                  ► Pomieszać kolejność wnioskowania (zadając pytania w niewłaściwej kolejności), tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
                  ► Zadawać pytania do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, która potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
                  ► Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
                  ► Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                  ► Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                  ► Przedstawić przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) – wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie – mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
                  ► Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                  ► Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać podwójne znaczenie tego, co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o to znaczenie nam chodziło.
                  ► Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
                  ► Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
                  ► Fallacia non causae ut casae: Potraktować uzgodnione wspólnie przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
                  ► Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy (nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
                  ► Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik, za petitio principii, kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
                  ► Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
                  ► Argumentum ad auditorem – zwracać się bezpośrednio do audytorium, zamiast do oponenta. Zamiast odpowiadać racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny, odwoływać się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.
                  ► Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                  ► Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, które są powszechnie szanowane, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Słabość: Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany, może to wykazać lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
                  ► Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                  ► Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
                  ► Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób, pokazując jego niekompetencję, przekonać wszystkich, że to my mamy rację.
                  ► Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę, a nie na rozum – kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli nasze rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne), będą chcieli bardziej przychylić się do naszej argumentacji.
                  ► Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
                  ► Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji, obalić argument, uznając, że obaliliśmy całą tezę. Jest to jedna z najpowszechniej używanych metod erystycznych.
                  ► Metoda ironicznej niekompetencji- Granie głupa: Jeśli przeciw racjom wysuniętym przez przeciwnika nic nie potrafimy znaleźć, z subtelną ironią należy ogłosić swoją niekompetencję: To, co pan mówi, daleko wykracza poza granice mojej ubogiej pojętności, nie wykluczam przeto, iż ma pan rację, zrozumieć tego jednak nie potrafię. Jeśli wśród słuchaczy cieszymy się jakimś uznaniem, delikatnie dajemy im do zrozumienia, iż oponent plecie bzdury. Z chwytu tego można korzystać tylko w tych warunkach, gdy pewni jesteśmy, że słuchacze mają nas w wyższym poważaniu niż przeciwnika, np. gdy dochodzi do sporu między profesorem a studentem. Oparcia szuka się we własnym autorytecie, nie w racjach.
                  ► Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                  Przeczytane i zrozumiane?
                  • brum.pl1 Re: Errata 26.11.14, 20:13
                    Spadaj, gołębiu.
                    • grgkh Re: Errata 26.11.14, 20:19
                      Na niewiele Cie stać. :)
                    • kotekali Re: Errata 27.11.14, 07:54
                      Tylko tyle mogles z siebie wydusic katoliku??? ;)

                      Rozlozyl ciebie na atomy....mozesz sie poskladac na nowo i moze jeszcze cos dobrego z ciebie bedzie...

                      Tam nawet nie ma cojuz dodac....ty i tobie podobni nagminnie tak prowadzicie dyskusje...diabel moglby sie uczyc od was przewrotnosci !!!

                      A teraz katoliku uderz sie w piers ....czy twoj bog nie kaze tobie zyc w prawdzie? wiec czemu z ta prawda wojujesz??? Czy dlatego,ze diabel tak ci kaze???

                      :)
                      • brum.pl1 Re: Errata 27.11.14, 12:46
                        kotekali napisał:

                        > Tylko tyle mogles z siebie wydusic katoliku??? ;)

                        E tam. Teraz zacznę ciebie dusić, kotku.
                        Skoro mnie zaczepiasz...:)))
                        • kotekali Re: Errata 27.11.14, 13:59
                          alez ja widze wszystko co napisales kretaczu ! zachowaniem przypominasz sprytnego szatana :) ktory i tak zawsze w koncu przegrywa :)
          • sclavus Re: Bzdury 26.11.14, 14:43
            myślisz o pewnikach, "których nie trzeba udowadniać"??
            Rzeczywiście - nie trzeba, ale wystarczy sprawdzić by przekonać się, że są pewnikami...
            Jeśli tylko masz co innego na myśli - daj przykład jakiegoś twojego "matematycznego aksjomatu" :D
            • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 15:13
              Aksjomaty występują niemal w każdej dziedzinie matematyki. Np. w algebrze, geometrii, nawet wykreślnej czy różniczkowej, w topologii, logice, funkcjach specjalnych, ...
              Aksjomaty, a szerzej aksjomatyka stanowi bazę np. teorii mnogości.
              • kotekali Re: Bzdury 26.11.14, 15:26
                no i co z tego ...powiedziales cos o matematyce ..a co religia ma do tego ze swoja cala mitologia ?

                :))
              • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 19:18
                brum.pl1 napisał:

                > Aksjomaty występują niemal w każdej dziedzinie matematyki. Np. w algebrze, geom
                > etrii, nawet wykreślnej czy różniczkowej, w topologii, logice, funkcjach specja
                > lnych, ...
                > Aksjomaty, a szerzej aksjomatyka stanowi bazę np. teorii mnogości.

                A czy można przyjąć taki np.aksjomat: "dodawanie i mnożenie to to samo"...? :)

                Albo zestaw jednocześnie obowiązujących dwóch, jeden wzięty z geometrii euklidesowej a drugi nieeuklidesowej? :)

                Zacznij myśleć.
                • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 19:44
                  grgkh napisał:

                  > A czy można przyjąć taki np.aksjomat: "dodawanie i mnożenie to to samo"...? :)

                  Przyjmij sobie jaki chcesz aksjomat. Gołębica będzie z pewnością zachwycona...:)))
                  • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 20:14
                    brum.pl1 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > A czy można przyjąć taki np.aksjomat: "dodawanie i mnożenie to to samo"..
                    > .? :)
                    >
                    > Przyjmij sobie jaki chcesz aksjomat. Gołębica będzie z pewnością zachwycona...:
                    > )))

                    Zadałem Ci pytanie - znasz na nie odpowiedź? Czy sobie z tym nie poradzisz, bo to za trudne?

                    Czy można przyjąć aksjomat sprzeczny wewnętrznie? Czy aksjomaty tego samego systemu mogą być ze sobą sprzeczne?

                    No to jak jest, aksjomaty podlegają jakimś ograniczeniom i sprawdzaniu czy nie? Coś powiedziałeś - nadal tak uważasz?

                    A jeśli się myliłeś, to czy mogę liczyć na to, że przyznasz się do błędu i przeprosisz za obrażanie mnie?
                    • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 20:22
                      grgkh napisał:

                      > Zadałem Ci pytanie - znasz na nie odpowiedź? Czy sobie z tym nie poradzisz, bo
                      > to za trudne?

                      Przecież ci odpowiedziałem. Masz coś ze wzrokiem? Jeśli tak, to idź do okulisty.
                      Jeśli nie, to nie marudź. Pogruchaj trochę, jak to gołębie mają w zwyczaju.

                      • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 20:25
                        brum.pl1 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Zadałem Ci pytanie - znasz na nie odpowiedź? Czy sobie z tym nie poradzis
                        > z, bo
                        > > to za trudne?
                        >
                        > Przecież ci odpowiedziałem. Masz coś ze wzrokiem? Jeśli tak, to idź do okulisty
                        > .
                        > Jeśli nie, to nie marudź. Pogruchaj trochę, jak to gołębie mają w zwyczaju.

                        No to czekam na przyznanie się do błędu przeprosiny z Twojej strony. Nie nauczyli Cię rodzice kultury? A religia chrześcijańska nie zrobiła z ciebie "dobrego człowieka"? Domyślałem się, że to jakiś nieskuteczny szajs a teraz mam dowód.
                        • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 20:47
                          grgkh napisał:

                          > No to czekam na przyznanie się do błędu przeprosiny z Twojej strony.

                          Zamiast czekać, wziąłbyś debilu encyklopedię i poczytał nieco na temat aksjomatów.
                          Ale nie, wolisz trwonić czas na pisanie bzdur. Nic dziwnego, że religia jest dla ciebie za trudna, że nic z niej nie kapujesz i sprowadzasz wiedzę o Bogu do kolorowych obrazków dachowy zasrańcu.
                          • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 20:54
                            brum.pl1 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > No to czekam na przyznanie się do błędu przeprosiny z Twojej strony.
                            >
                            > Zamiast czekać, wziąłbyś debilu encyklopedię i poczytał nieco na temat aksjomatów.

                            Zamiast gadać trzy po trzy, wykaż, że miałeś rację czyli że poprawności aksjomatów się nie bada.

                            > Ale nie, wolisz trwonić czas na pisanie bzdur. Nic dziwnego, że religia jest dl
                            > a ciebie za trudna, że nic z niej nie kapujesz i sprowadzasz wiedzę o Bogu do k
                            > olorowych obrazków dachowy zasrańcu.

                            I znów obelgi. Oj, bo doniosę do admina. Kto lży, ten przyznaje się do porażki. To jest reguła.
                            • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 21:19
                              grgkh napisał:

                              > Zamiast gadać trzy po trzy, wykaż, że miałeś rację czyli że poprawności aksjoma
                              > tów się nie bada.

                              Tobie się gołębiu pokiełbasiły dwa pojęcia: aksjomat i aksjomatyka. Swego czasu inny "matematyk" z forum społeczeństwo, "naumiał się" rachunku zdań, w tym implikacji i debilowi wydawało się, że :
                              - zna logikę,
                              - implikacja z rachunku zdań rządzi się takimi samymi prawami co wnioskowanie logiczne, zwane również implikacją.
                              Kłócił się zajadle jak ty, dopiero po jakimś czasie zrozumiał, że jest debilem matematycznym i zamknął japę.
                              Możesz sto razy napisać, że się kompromituję, ale wystarczy, że znajdzie się tu chociaż jeden człowiek, który zna matematykę i cię wyśmieje.
                              A adminem mnie nie strasz, bo się zesrasz, gołębiu jeden.


                              • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 00:22
                                brum.pl1 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Zamiast gadać trzy po trzy, wykaż, że miałeś rację czyli że poprawności aksjoma
                                > > tów się nie bada.
                                >
                                > Tobie się gołębiu pokiełbasiły

                                Mówimy o aksjomatach czyli pewnikach. Twoje zdanie było takie, że nauka nie bada ich prawdziwości. A ja powiedziałem, że nieprawda, bo bada. W nauce prawdziwość sprawdza się zawsze i wszędzie, nawet w przypadku aksjomatów. Ale jako że jesteś wierzący to Ci się to pokiełbasiło. Nie było wytycznych na katechezie więc temat jest Ci obcy.

                                > dwa pojęcia: aksjomat i aksjomatyka.

                                Erystyka klasyczna. Odchodzenie od tematu i twoja bzdurna teoria, którą mnie przypisujesz. Za mało wiesz jesteś, żeby ze mną tak grać. Znam zasady erystyki i rozpoznaję je na kilometr.

                                > Swego czasu
                                > inny "matematyk" z forum społeczeństwo, "naumiał się" rachunku zdań, w tym imp
                                > likacji i debilowi wydawało się, że :
                                > - zna logikę,
                                > - implikacja z rachunku zdań rządzi się takimi samymi prawami co wnioskowanie l
                                > ogiczne, zwane również implikacją.
                                > Kłócił się zajadle jak ty, dopiero po jakimś czasie zrozumiał, że jest debilem
                                > matematycznym i zamknął japę.

                                Opowieści z kruchty. Nie na temat.

                                > Możesz sto razy napisać, że się kompromituję, ale wystarczy, że znajdzie się tu
                                > chociaż jeden człowiek, który zna matematykę i cię wyśmieje.

                                Było już tutaj paru, którzy ćwiczyli ten temat ze mną. Wrzuć sobie wyszukiwanie w archiwum. Każdy w końcu - jak Ty to ładnie nazywasz - zamknął japę.

                                > A adminem mnie nie strasz, bo się zesrasz, gołębiu jeden.

                                I znów wyzwiska. Słyszałeś o netykiecie? Nie słyszałeś. Netykiety nie uczą na katechezie. Szkoda. Potem taki jeden z drugim chrześcijanin od siedmiu boleści kompromituje waszą watahę.
                                • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 04:05
                                  Tobie się gołębiu pokiełbasiły dwa pojęcia aksjomat i aksjomatyka.

                                  Poznaj je zanim będziesz ponownie bredził.

                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 11:29
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > Tobie się gołębiu pokiełbasiły dwa pojęcia aksjomat i aksjomatyka.
                                    >
                                    > Poznaj je zanim będziesz ponownie bredził.

                                    Przypominam Ci, o co się spieramy. Otóż chciałeś "podnieść jakość" dogmatów (pewnie nie tylko religijnych) przez sugestię, że nauka aksjomaty czyli pewniki traktuje dogmatycznie i ich prawdziwości nie sprawdza. Okazało się, że się mylisz, bo nawet te zdania są sprawdzane. Nie ma wyjątków w świecie logiki, bo wyjątek tego typu podważałby całą regułę.

                                    I tak oto dogmaty zostały same na placu boju jako szajs najgorszego rodzaju i oszustwo, kótre wmawia ludziom, ze może być uważane za prawdę.

                                    To w kwestii trzymania się tematu. A co się komu pomyliło, to widzi każdy i erystyczne skoki w bok Ci się nie udają. :)

                                    Nie ma takiego sposobu, żeby cokolwiek ze śmieci składających się na religie można było traktować poważnie.

                                    Amen. :)

                                    P.S. Przy okazji dziękuję Ci za szansę ponownego wyciągnięcia tej kwestii na widok publiczny, bo im więcej ludzi zapozna się z prawdą, tym szybciej wasze religijne rządzenie ulegnie ograniczeniu.
                                    • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 12:44
                                      Powtarzam po raz kolejny:
                                      Tobie się gołębiu pokiełbasiły dwa pojęcia aksjomat i aksjomatyka.
                                      Poznaj je zanim będziesz ponownie bredził.
                                      • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 14:08
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > Powtarzam po raz kolejny:
                                        > Tobie się gołębiu pokiełbasiły dwa pojęcia aksjomat i aksjomatyka.
                                        > Poznaj je zanim będziesz ponownie bredził.

                                        Odpowiadam Ci to samo.

                                        Twoja teza, że dogmaty są jakoś "poprawne" bo nie sprawdza się ich prawdziwości "tak jak nie sprawdza się prawdziwości aksjomatów" jest fałszywa. Prawdziwość czyli poprawność logiczną każdego aksjomatu sprawdza się. Aksjomaty są w porządku. A dogmaty to nieprawdziwy szajs.

                                        Reszta to Twoje urojenia.
                                        • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 14:26
                                          grgkh napisał:

                                          > Twoja teza, że dogmaty są jakoś "poprawne" bo nie sprawdza się ich prawdziwości...

                                          To jest moja teza, paranoiku?
                                          Podaj link do postu, w którym tak twierdziłem.
                                          Nie podasz. Bo TAKIEGO NIE MA!!!
                                          BREDZISZ gołębiu coraz bardziej. Zawalił ci się świat?
                                          Myślałeś głupcze, że jesteś taki mundry, a tu przyszedł brum i cię wyśmiał i twoje nieuctwo też.
                                          • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 14:40
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > Twoja teza, że dogmaty są jakoś "poprawne" bo nie sprawdza się ich prawdz
                                            > iwości...
                                            >
                                            > To jest moja teza, paranoiku?
                                            > Podaj link do postu, w którym tak twierdziłem.
                                            > Nie podasz. Bo TAKIEGO NIE MA!!!

                                            Owszem, Twój pierwszy post w tym wątku ma taką właśnie treść, oto cytat:

                                            grgkh napisał:

                                            > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
                                            > kwalifikuje całą gałąź wiedzy.

                                            Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
                                            Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiele jej dziedzin oparte jest na aksjomatach.
                                            Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!!


                                            Z treści Twojego wpisu wynika jednoznacznie, że: MATEMATYKA ZAWIERA "PIERWIASTKI DOGMATYCZNE" A SĄ NIMI WŁAŚNIE AKSJOMATY! :)

                                            W tym wpisie - dla Ciebie - dogmat i aksjomat to tego samego rodzaju "prawdziwość". I sprawa się rypła.

                                            > BREDZISZ gołębiu coraz bardziej. Zawalił ci się świat?
                                            > Myślałeś głupcze, że jesteś taki mundry, a tu przyszedł brum i cię wyśmiał i tw
                                            > oje nieuctwo też.

                                            A teraz to skomentuj i w miarę możliwości wyklucz wreszcie inwektywy. Bo to jest nudne i nieskuteczne a pokazuje stan Twojego rozemocjonowania. Myśl i mów spokojnie i rzeczowo, radzę Ci.
                                            • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 14:49
                                              grgkh napisał:

                                              > > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
                                              > > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".
                                              >
                                              > Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
                                              > Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiele jej
                                              > dziedzin oparte jest na aksjomatach.
                                              > Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!![/url]
                                              >
                                              > Z treści Twojego wpisu wynika jednoznacznie, że: MATEMATYKA ZAWIERA "PIERWIASTK
                                              > I DOGMATYCZNE" A SĄ NIMI WŁAŚNIE AKSJOMATY! :)
                                              > W tym wpisie - dla Ciebie - dogmat i aksjomat to tego samego rodzaju "prawdziwo
                                              > ść". I sprawa się rypła.

                                              Ano rypła się. Udowodniłeś, że jesteś SKOŃCZONYM IDIOTĄ.
                                              NIE POTRAFISZ ZROZUMIEĆ PROSTYCH, LOGICZNYCH ZDAŃ.
                                              I JESTEŚ CHORY PSYCHICZNIE.


                                              • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 14:54
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
                                                > > > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".
                                                > >
                                                > > Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
                                                > > Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiel
                                                > e jej
                                                > > dziedzin oparte jest na aksjomatach.
                                                > > Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!![/url]
                                                > >
                                                > > Z treści Twojego wpisu wynika jednoznacznie, że: MATEMATYKA ZAWIERA "PIER
                                                > WIASTK
                                                > > I DOGMATYCZNE" A SĄ NIMI WŁAŚNIE AKSJOMATY! :)
                                                > > W tym wpisie - dla Ciebie - dogmat i aksjomat to tego samego rodzaju "pra
                                                > wdziwo
                                                > > ść". I sprawa się rypła.
                                                >
                                                > Ano rypła się. Udowodniłeś, że jesteś SKOŃCZONYM IDIOTĄ.
                                                > NIE POTRAFISZ ZROZUMIEĆ PROSTYCH, LOGICZNYCH ZDAŃ.
                                                > I JESTEŚ CHORY PSYCHICZNIE.

                                                Chyba każdy, kto czytał ten wpis, zrozumiał go tak samo. A jak powinniśmy go zrozumieć i dlaczego inaczej? Czy można Cię grzecznie poprosić o prolegomenę? :)
                                                • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 14:56
                                                  Tak, tak gołąbku, tak, tak.
                                                  Idź na dach, pobaw się z dziećmi....
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 15:00
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Tak, tak gołąbku, tak, tak.
                                                    > Idź na dach, pobaw się z dziećmi....

                                                    Zachęta do działań pedofilskich? Z tej strony jeszcze Cię nie znałem ale wszystko przed nami. Odkrywaj dalej swoje karty wychowanka prymusa szkolnej katechezy.
                                                  • bookworm Re: Bzdury 27.11.14, 15:12
                                                    Cały wątek diabli wzięli - jak tak dalej pójdzie w jego ślady pójdą kolejne. To jest taktyka - gdy wątek nie idzie po myśli - zbyt dużo krytyki i ateizmu wpada katrol i zaczyna miotać bluzgami. Merytoryka pada. Erystyka w pełnej krasie. Forum zamienia się w bagno.

                                                    Przypominam zasadę efektywnego forum:

                                                    "nie karmić troli"

                                                    proszę zastosujcie się.
                                                  • brum.pl1 Masz to jak w banku 27.11.14, 15:23
                                                    bookworm napisał:

                                                    > Cały wątek diabli wzięli - jak tak dalej pójdzie w jego ślady pójdą kolejne.

                                                    Masz to jak w banku.Ponieważ:
                                                    nie toleruję debilizmu i zawsze będę go tępić, jak szczury w piwnicy.
                                                  • grgkh Re: Masz to jak w banku 27.11.14, 15:34
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > Cały wątek diabli wzięli - jak tak dalej pójdzie w jego ślady pójdą kolej
                                                    > ne.
                                                    >
                                                    > Masz to jak w banku.Ponieważ:
                                                    > nie toleruję debilizmu i zawsze będę go tępić, jak szczury w piwnicy.

                                                    W takich przypadkach zawsze trzeba sprawdzić, czy nie warto zacząć od siebie.
                                                  • brum.pl1 Re: Masz to jak w banku 27.11.14, 15:42
                                                    grgkh napisał:

                                                    > W takich przypadkach zawsze trzeba sprawdzić, czy nie warto zacząć od siebie.

                                                    Słusznie. Zaczynaj więc i nie pitol.
                                                  • kolter-rm Re: Masz to jak w banku 27.11.14, 18:47
                                                    brum.pl1 napisał:
                                                    > Masz to jak w banku.Ponieważ:
                                                    > nie toleruję debilizmu i zawsze będę go tępić, jak szczury w piwnicy.

                                                    To pewne temu baranowi którego lusterku widujesz cały czas w ryj plujesz ....
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 15:20
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Tak, tak gołąbku, tak, tak.
                                                    > > Idź na dach, pobaw się z dziećmi....

                                                    > Zachęta do działań pedofilskich?

                                                    No widzisz. Nawet z dziećmi nie potrafisz się bawić i wszystko sprowadzasz do swego zboczonego obrazu świata.
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 15:32
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > Tak, tak gołąbku, tak, tak.
                                                    > > > Idź na dach, pobaw się z dziećmi....
                                                    >
                                                    > > Zachęta do działań pedofilskich?
                                                    >
                                                    > No widzisz. Nawet z dziećmi nie potrafisz się bawić i wszystko sprowadzasz do s
                                                    > wego zboczonego obrazu świata.

                                                    Niby dlaczego Ty, wierzący katolik, w trakcie rozmowy nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy, zachęcasz mnie do "zabawy" z dziećmi? Przecież to nie ma związku z tematem. Najwyraźniej coś Ci tkwi w głowie, jakaś myśl obsesyjna, jakieś skojarzenie. Mnie by to do głowy nie przyszło. A skąd to w Tobie zakiełkowało? Nie chce mi się wierzyć, że z prostego przypadku, z jakiejś złośliwości i oczekiwania, że sprawi ci ona przyjemność. Chyba aż taki wredny nie jesteś?

                                                    No więc krok po kroku mi wytłumacz, jak doszedłeś do tej "zabawy z dziećmi"?
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 15:44
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Niby dlaczego Ty, wierzący katolik, w trakcie rozmowy nagle, ni z gruchy, ni z
                                                    > pietruchy, zachęcasz mnie do "zabawy" z dziećmi?

                                                    Bo mam nadzieję, że może chociaż to potrafisz.
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 15:47
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Niby dlaczego Ty, wierzący katolik, w trakcie rozmowy nagle, ni z gruchy,
                                                    > ni z
                                                    > > pietruchy, zachęcasz mnie do "zabawy" z dziećmi?
                                                    >
                                                    > Bo mam nadzieję, że może chociaż to potrafisz.

                                                    To nie jest nadzieja, to WIARA!!! Oto słowa wiary wierzącego katolika. Taki katolik może uwierzyć w cokolwiek, co sobie wyobrazi o każdym z nas a potem może zechcieć podjąć "odpowiednie działania". Dlatego jesteście tak niebezpieczni dla porządku społecznego a wasze rządy to pewność tyranii jednej idei i represji za wolność myślenia.
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 15:51
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Bo mam nadzieję, że może chociaż to potrafisz.
                                                    >
                                                    > To nie jest nadzieja, to WIARA!!!

                                                    Omamy wzrokowe też masz?
                                                    Z tobą jest na prawdę źle!
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 15:58
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > Bo mam nadzieję, że może chociaż to potrafisz.
                                                    > >
                                                    > > To nie jest nadzieja, to WIARA!!!
                                                    >
                                                    > Omamy wzrokowe też masz?
                                                    > Z tobą jest na prawdę źle!

                                                    Przecież jesteś wierzący i wiara to normalny stan Twego umysłu. Udowadniasz to każdym wpisem. Szkalujesz swoich rozmówców, przypisujesz im jakieś bzdury, obrażasz ich. Czy normalnie, logicznie jest to uzasadnione? Przecież nie. To wynika z wiary, że masz rację, choć jej nie masz. Wbrew argumentom.

                                                    Jesteś wierzący w każdym calu i w każdym zachowaniu Twoim na tym forum.
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 16:14
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Omamy wzrokowe też masz?
                                                    > > Z tobą jest na prawdę źle!

                                                    Słyszy głosy, myli wątki, myli pojęcia, ma omamy wzrokowe, a teraz jeszcze majaczy...
                                                    Kiedy utoczysz piane z pyska?
                                                  • kolter-rm Re: Bzdury 27.11.14, 18:53
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Kiedy utoczysz piane z pyska?

                                                    Ile w tych słowach ewangelicznej głębi rodem z kruchty :))
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 20:18
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:

                                                    > > brum.pl1 napisał:

                                                    > > > grgkh napisał:

                                                    > > > > > Bo mam nadzieję, że może chociaż to potrafisz.

                                                    > > > > To nie jest nadzieja, to WIARA!!!

                                                    > > > Omamy wzrokowe też masz?
                                                    > > > Z tobą jest na prawdę źle!

                                                    > > Przecież jesteś wierzący i wiara to normalny stan Twego umysłu. Udowadniasz to
                                                    > > każdym wpisem. Szkalujesz swoich rozmówców, przypisujesz im jakieś bzdury, obra
                                                    > > żasz ich. Czy normalnie, logicznie jest to uzasadnione? Przecież nie. To wynika
                                                    > > z wiary, że masz rację, choć jej nie masz. Wbrew argumentom.

                                                    > > Jesteś wierzący w każdym calu i w każdym zachowaniu Twoim na tym forum.

                                                    > Słyszy głosy, myli wątki, myli pojęcia, ma omamy wzrokowe, a teraz jeszcze majaczy...
                                                    > Kiedy utoczysz piane z pyska?

                                                    Dalszy ciąg aroganckich wyczynów klasycznego przedstawiciela religii katolickiej.

                                                    Do poczytania dla nie zdających sobie sprawy z tego, co religia dobrego boga, kochającego ludzi, może z tymi ludźmi zrobić.

                                                    Jak widzisz, wycinanie tego, co jest dla Ciebie niewygodne i kompromitujące nic Ci nie da, wraca samo. To chyba jakiś cud.
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 20:26
                                                    Nie zawracaj mi głowy, gołębiu.
                                                    Będę teraz oglądać Ojca Mateusza.
                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 21:02
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Nie zawracaj mi głowy, gołębiu.
                                                    > Będę teraz oglądać Ojca Mateusza.

                                                    Twój ojciec miał (albo ma) na imię Mateusz? A co to za impreza, na której go oglądacie?
                                                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 21:21
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Twój ojciec miał (albo ma) na imię Mateusz?

                                                    Nie. To tytuł serialu emitowanego w Tvp1, nieuku.


                                                  • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 21:39
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Twój ojciec miał (albo ma) na imię Mateusz?
                                                    >
                                                    > Nie. To tytuł serialu emitowanego w Tvp1, nieuku.

                                                    No proszę, dziecko tv, ogląda ckliwe i bajkowe seriale, i traktuje je jak odbicie rzeczywistości. Bierny odbiorca treści propagandowych.

                                                    A jak ma na imię Twój ojciec? A bóg dla Ciebie to też ojciec? Bo tak czasem mówicie o bogu...
                                                  • brum.pl1 Pa, ofiaro losu! 27.11.14, 21:48
                                                    grgkh napisał:

                                                    > No proszę, dziecko tv, ogląda ckliwe i bajkowe seriale, i traktuje je jak odbic
                                                    > ie rzeczywistości. Bierny odbiorca treści propagandowych.

                                                    Gadasz jak potłuczony. Nie wiesz nieuku o czym rozmawiamy, nie masz o tym bladego pojęcia, ale zabierasz głos. Bez sensu, ładu i składu.
                                                    Cieszę się, że odsłoniłem twoją mizerię. Jesteś niczym. Po raz kolejny to stwierdzam. A teraz idę spać. Z żoną. Pa, nieudaczniku życiowy i umysłowy:))))))

                                                  • grgkh Re: Pa, ofiaro losu! 27.11.14, 21:52
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > No proszę, dziecko tv, ogląda ckliwe i bajkowe seriale, i traktuje je jak
                                                    > odbic
                                                    > > ie rzeczywistości. Bierny odbiorca treści propagandowych.
                                                    >
                                                    > Gadasz jak potłuczony. Nie wiesz nieuku o czym rozmawiamy, nie masz o tym blade
                                                    > go pojęcia, ale zabierasz głos. Bez sensu, ładu i składu.
                                                    > Cieszę się, że odsłoniłem twoją mizerię. Jesteś niczym. Po raz kolejny to stwie
                                                    > rdzam. A teraz idę spać. Z żoną. Pa, nieudaczniku życiowy i umysłowy:))))))

                                                    Mam nadzieję, że ze swoją, bo Twój bóg dopiero dałby Ci wycisk po zgonie a i sam zgon byłby w najgorszych męczarniach.

                                                    Życzę udanego seksu. I gromadki świeżo poczętych dziatek. I żeby żadne nie stało się ateistą, bo byś się chyba pochlastał z rozpaczy.
                                                  • brum.pl1 Re: Pa, ofiaro losu! 27.11.14, 22:00
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Życzę udanego seksu. I gromadki świeżo poczętych dziatek. I żeby żadne nie stał
                                                    > o się ateistą, bo byś się chyba pochlastał z rozpaczy.

                                                    Nie gromadki, pierdoło, ale jednego dziecka, co najwyżej. Ateistą niech będzie. Tylko, żeby nie było takie głupie jak ty!
                                                  • grgkh Re: Pa, ofiaro losu! 27.11.14, 22:15
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Życzę udanego seksu. I gromadki świeżo poczętych dziatek. I żeby żadne nie stał
                                                    > > o się ateistą, bo byś się chyba pochlastał z rozpaczy.
                                                    >
                                                    > Nie gromadki, pierdoło, ale jednego dziecka, co najwyżej. Ateistą niech będzie.
                                                    > Tylko, żeby nie było takie głupie jak ty!

                                                    Czyli seks dotąd był nieudany? No to współczuję i już nie życzę udanego, bo pewnie warunków nie masz do tego. Bozia nie dała, trudno. Zawsze jeszcze możecie poprosić jurnego sąsiada.

                                                    Może być ateistą? To miłe. No to je wychowaj w tym duchu. Na pewno będzie wtedy mądrzejsze od kogoś, kto uważa, że aksjomaty są dogmatyczne.

                                                    I więcej kultury, proszę.
                          • kolter-rm Re: Bzdury 26.11.14, 21:33
                            brum.pl1 napisał:
                            Nic dziwnego, że religia jest dla ciebie za trudna, że nic z niej nie kapujesz i sprowadzasz wiedzę o Bogu do kolorowych obrazków dachowy zasrańcu.

                            Prostaku , o ile pamiętam zawsze unikasz rozmów na tematy np ewangelii , brak Ci katolicki analfabeto biblijny wiedzy w temacie :))) ??
                            • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 21:42
                              (**)
                          • kotekali Re: Bzdury 27.11.14, 07:59
                            znaczy trafil ciebie konkretnie skoro posuwasz sie do wyzwisk....i bardzo dobrze !!! :)

                            wyzwiska to tez jakis aksjomat? ale raczej nie matematyczny co? :))
                            • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 12:47
                              kotekali napisał:

                              > znaczy trafil ciebie konkretnie skoro posuwasz sie do wyzwisk....i bardzo dobrz
                              > e !!! :)
                              >
                              > wyzwiska to tez jakis aksjomat? ale raczej nie matematyczny co? :))

                              No pewnie, że nie matematyczny. Gołębi raczej:)))
                              • kotekali Re: Bzdury 27.11.14, 13:58
                                twoj problem polega na tym,ze kiedy jeszcze nic o swiecie nie wiedziales juz byles religijnie zindoktynowany :)
                                stad twoje problemy natury egzystencjonalnej ...troche pokory religiancie a moze jeszcze bedzie z ciebie cos dobrego :)
          • kotekali Re: Bzdury 26.11.14, 14:45
            no pewnie, religia to matematyka i na odwrot...wystarczy ,ze w matmie sa aksjomaty :)
          • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 19:11
            brum.pl1 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
            > > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".
            >
            > Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.

            A któraś z gałęzi wiedzy opiera się na dogmacie? Skąd to wziąłeś?

            > Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiele jej
            > dziedzin oparte jest na aksjomatach.

            Aksjomaty opisują pewne systemy. Aksjomaty podlegają tej samej weryfikacji, która później jest udziałem hipotez go wypełniających. Aksjomaty, zanim zostaną postawione w swej roli są sprawdzane na niesprzeczność wewnętrzną i z pozostałymi aksjomatami. Nie wolno ich wybierać zupełnie dowolnie. Gdy się je już ustali tworzą pewien system logiczny.

            My tutaj mówimy o opisie świata. To też jest system i też ma swoje aksjomaty. Są nimi obserwacje. Dla określonego zestawu obserwacji traktowanych jak aksjomaty można tworzyć pewną wersję opisu systemu "świat". Gdy któraś z obserwacji zostanie odrzucona lub zgromadzimy nowe - trzeba od nowa podjąć się sprawdzenia czy dotychczas przyjęte za prawdziwe hipotezy nadal są prawdziwymi.

            > Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!!

            Zacznij myśleć. Kto Ci powiedział, że aksjomatów się nie weryfikuje? :)
            • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 19:57
              grgkh napisał:

              > > > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
              > > > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".

              > > Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.

              > A któraś z gałęzi wiedzy opiera się na dogmacie? Skąd to wziąłeś?

              Nie popisuj się.
              Przyjmij do wiadomości, że funkcję dogmatu pełni w nauce aksjomat. A na aksjomatach opartych jest wiele dziedzin nauki, w tym wiele gałęzi matematyki. Jeśli chcesz podyskutować na temat matematyki, czy fizyki to chętnie z tobą pogadam. Nie licz jednak na darmowe korepetycje.
              • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 20:23
                brum.pl1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > > > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
                > > > > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".
                >
                > > > Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
                >
                > > A któraś z gałęzi wiedzy opiera się na dogmacie? Skąd to wziąłeś?
                >
                > Nie popisuj się.
                > Przyjmij do wiadomości, że funkcję dogmatu pełni w nauce aksjomat. A na aksjoma
                > tach opartych jest wiele dziedzin nauki, w tym wiele gałęzi matematyki. Jeśli c
                > hcesz podyskutować na temat matematyki, czy fizyki to chętnie z tobą pogadam. N
                > ie licz jednak na darmowe korepetycje.

                Na razie wymieniłeś ze mną kilka postów i wciąż nie udowodniłeś swojej koronnej tezy, że prawdziwości aksjomatów się nie dowodzi.

                Jak to dobrze, że na mnie trafiłeś. Pycha została ukarana i skorygowałeś jeden z "fundamentów" gmachu Twojej wiedzy.
                • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 20:40
                  grgkh napisał:

                  > Na razie wymieniłeś ze mną kilka postów i wciąż nie udowodniłeś swojej koronnej
                  > tezy, że prawdziwości aksjomatów się nie dowodzi.

                  A w rodzinie wszyscy zdrowi? Gołębica też? A małe? Już gruchają i srają na dach?



                  • grgkh Re: Bzdury 26.11.14, 20:57
                    brum.pl1 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Na razie wymieniłeś ze mną kilka postów i wciąż nie udowodniłeś swojej koronnej
                    > > tezy, że prawdziwości aksjomatów się nie dowodzi.
                    >
                    > A w rodzinie wszyscy zdrowi? Gołębica też? A małe? Już gruchają i srają na dach?

                    Jakie piękne przyznanie się, że zapomniałeś języka w gębie i nie wiesz, co odpowiedzieć. No, może coś wreszcie zrozumiałeś, nauczyłeś się czegoś ode mnie ale katolicka duma i religijne, dogmatyczne zakłamanie nie pozwalają Ci się przyznać do błędu.

                    Ostrzegam. Ktoś to czyta. Im później, tym gorzej dla Ciebie i reputacji Twojej religii. :)
                    • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 21:21
                      grgkh napisał:


                      > Jakie piękne przyznanie się, że zapomniałeś języka w gębie i nie wiesz, co odpo
                      > wiedzieć.

                      Gołąbku głupi, ty idź leczyć nogi, bo na łeb już stanowczo za późno.
                      • kolter-rm Re: Bzdury 26.11.14, 21:42
                        brum.pl1 napisał:

                        > grgkh napisał:


                        > Gołąbku głupi, ty idź leczyć nogi, bo na łeb już stanowczo za późno.

                        Wychodzi brak podstawowej wiedzy ewangelicznej u wiercy w moc obrazka ,stąd ten prymitywny i plugawy atak na antagonistę :)))
                        • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 21:43
                          (***)
                          • kolter-rm Re: Bzdury 26.11.14, 21:46
                            brum.pl1 napisał:

                            > (***)

                            Co na to twój Allah :))
                            • brum.pl1 Re: Bzdury 26.11.14, 21:46
                              (****)
                              • kolter-rm Re: Bzdury 26.11.14, 21:51
                                brum.pl1 napisał:

                                > (****)

                                Ze niby inni pasterze kóz wychwalają Allaha, nie twoi :))
                      • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 00:25
                        brum.pl1 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        >
                        > > Jakie piękne przyznanie się, że zapomniałeś języka w gębie i nie wiesz, co odpo
                        > > wiedzieć.
                        >
                        > Gołąbku głupi, ty idź leczyć nogi, bo na łeb już stanowczo za późno.

                        Próbujesz dyskusję sprowadzić do Twojego poziomu. Raczej nie dam się namówić. Język religii - to jest to, co tu prezentujesz? Dobry bóg, w którego wierzysz, wynagrodzi Ci to zachowanie w swoim czasie według niebiańskich standardów.
                        • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 04:09
                          grgkh napisał:

                          > Próbujesz dyskusję sprowadzić do Twojego poziomu.

                          Bardzo bym chciał, ale to niemożliwe. Jesteś debilem matematycznym, a chciałbyś dyskutować o matematyce. To się nie uda.
                          Było już wielu takich, na przykład ten z mojej sygnaturki:)))))
                          • grgkh Re: Bzdury 27.11.14, 11:42
                            brum.pl1 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Próbujesz dyskusję sprowadzić do Twojego poziomu.
                            >
                            > Bardzo bym chciał, ale to niemożliwe. Jesteś debilem matematycznym, a chciałbyś
                            > dyskutować o matematyce. To się nie uda.

                            :)

                            Oczywiście, że to niemożliwe. Ze mną nie będziesz gadał używając jako argumentów dogmatów.

                            Na razie pozycji dogmatów, jako JEDYNYCH nieweryfikowalnych tzw. "prawd" (nie są nimi) nie obroniłeś. Nie ma w świecie nauki nieweryfikowanych pod kątem prawdziwości zdań. Jeśli coś zasługuje na etykietkę prawdy to zawsze jest to wykazane. Nie ma wyjątków.

                            I tak upadła Twoja strategia obrony religijnego chłamu ZA POMOCĄ NAUKI.
                            • brum.pl1 Paranoja 27.11.14, 12:55
                              grgkh napisał:

                              > Na razie pozycji dogmatów, jako JEDYNYCH nieweryfikowalnych tzw. "prawd" (nie s
                              > ą nimi) nie obroniłeś.

                              Ty masz jakieś halucynacje, stale gadasz o jakichś obronach, atakach...
                              Mylą ci się pojęcia. Masz przywidzenia i majaczysz...
                              To symptomy choroby psychicznej. Lecz się gołębiu, bo spadniesz z dachu i cię ludzie rozdepczą.
                              • kotekali Re: Paranoja 27.11.14, 14:01
                                ales wygarnal, szkoda tylko ze nie na temat :)
                                • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 14:04
                                  kotekali napisał:

                                  > ales wygarnal, szkoda tylko ze nie na temat :)

                                  A ty sie na tym znasz.:)))
                                  Jak kura na pieprzu:))))


                                  • kotekali Re: Paranoja 27.11.14, 15:10
                                    a ty jak biskup na moralnosci :)))
                                    • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 15:24
                                      kotekali napisał:

                                      > a ty jak biskup na moralnosci :)))

                                      Kotku,
                                      już mówiłem, nudzisz mnie. Znajdź sobie inny obiekt miłosnych uniesień.
                                      • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 15:35
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kotekali napisał:
                                        >
                                        > > a ty jak biskup na moralnosci :)))
                                        >
                                        > Kotku,
                                        > już mówiłem, nudzisz mnie. Znajdź sobie inny obiekt miłosnych uniesień.

                                        Znów to seksualne przeinaczenie. Macie - wy, wierzący w tego boga - z tym problem. To widać.
                                        • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 20:51
                                          grgkh napisał:

                                          > Znów to seksualne przeinaczenie. Macie - wy, wierzący w tego boga - z tym probl
                                          > em. To widać.

                                          Dachowy obsrańcu! Boga pisz wielką literą. Głąbie jeden!


                                          • kolter-rm Snajper długo jeszcze ?? 27.11.14, 21:04
                                            brum.pl1 napisał:


                                            >
                                            > Dachowy obsrańcu! Boga pisz wielką literą. Głąbie jeden!
                                            >
                                            >
                                            • brum.pl1 Re: Snajper długo jeszcze ?? 27.11.14, 21:23
                                              Co długo jeszcze? Napisz dokładnie o co ci chodzi, kotleciku. I koniecznie dodaj stosowny cytacik z Biblii.
                                              • kolter-rm Re: Snajper długo jeszcze ?? 27.11.14, 21:27
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > I koniecznie dodaj stosowny cytacik z Biblii.

                                                No a z pisma świętego może być ?
                                                • brum.pl1 Re: Snajper długo jeszcze ?? 27.11.14, 21:31
                                                  Nie.
                                          • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 21:36
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > Znów to seksualne przeinaczenie. Macie - wy, wierzący w tego boga - z tym probl
                                            > > em. To widać.
                                            >
                                            > Dachowy obsrańcu! Boga pisz wielką literą. Głąbie jeden!

                                            A niby dlaczego? Bogów jest nieskończenie wiele. Twój nie ma imienia a ogólnego hasła nie zamierzam pisać dużą literą. Ja mówię o "jakimś tam bogu", w którego Ty akurat wierzysz ale czy on istnieje czy nie to nie wiadomo, bo dowodu mi nie dostarczyłeś. Nie mam dowodu, więc i osoby udowodnionej dla mnie nie ma. O niczym mam pisać dużą literą? Chyba ocipiałeś z tej usłużności i strachu strasznego przed jego gniewem.

                                            Powiedz mi, co wy się go tak boicie? przecież kocha ludzi a jak kocha to nie skrzywdzi, choćby nie miał imienia.

                                            Brumie, realny jesteś Ty, Twój bóg absolutnie wcale.

                                            I proszę Cię, więcej kultury i mniej agresji. Przecież znasz zasady Twojego bożka. Znasz czy nie znasz. ja mam Cie ich uczyć? Boisz się go czy nie boisz? Czy masz go "wiesz gdzie" a to wszystko tutaj to ściema?
                              • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 14:11
                                brum.pl1 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Na razie pozycji dogmatów, jako JEDYNYCH nieweryfikowalnych tzw. "prawd" (nie s
                                > > ą nimi) nie obroniłeś.
                                >
                                > Ty masz jakieś halucynacje, stale gadasz o jakichś obronach, atakach...
                                > Mylą ci się pojęcia. Masz przywidzenia i majaczysz...
                                > To symptomy choroby psychicznej. Lecz się gołębiu, bo spadniesz z dachu i cię l
                                > udzie rozdepczą.

                                Upadła Ci teza? Współczuję.

                                W nauce nie ma miejsca na dogmaty i dogmatyczne ustalanie "prawdziwości". Nigdy nie było i nigdy nie będzie.

                                Dogmaty to fałsz. Religie to same kłamstwa.
                                • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 14:17
                                  grgkh napisał:

                                  > W nauce nie ma miejsca na dogmaty i dogmatyczne ustalanie "prawdziwości". Nigdy
                                  > nie było i nigdy nie będzie.

                                  W nauce są aksjomaty, głupku, nie dogmaty!!!!
                                  Zapamiętaj to raz na zawsze.
                                  I zażyj proszki, bo gadasz jak potłuczony!!!!

                                  > Dogmaty to fałsz. Religie to same kłamstwa.

                                  A ty paranoik.
                                  • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 14:31
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > W nauce nie ma miejsca na dogmaty i dogmatyczne ustalanie "prawdziwości".
                                    >
                                    > > Nigdy nie było i nigdy nie będzie.
                                    >
                                    > W nauce są aksjomaty, głupku, nie dogmaty!!!!

                                    Przecież tak mówię - w nauce są aksjomaty i prawda wyznaczona logiką.

                                    A dogmaty czyli fałsze (logiczne) to treść religii.

                                    I nie obrażaj innych. Wiem, tak was uczono na lekcjach religii ale to brak kultury i agresja.

                                    > Zapamiętaj to raz na zawsze.
                                    > I zażyj proszki, bo gadasz jak potłuczony!!!!
                                    >
                                    > > Dogmaty to fałsz. Religie to same kłamstwa.
                                    >
                                    > A ty paranoik.

                                    :) Czy jeśli głośniej będziesz krzyczał, to Twoje zdania staną się prawdziwsze? Dziwne masz pomysły.
                                    • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 14:54
                                      Tak, tak, gołąbku, tak, tak.
                                      Połóż się, zażyj lekarstwa.
                                      • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 14:58
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > Tak, tak, gołąbku, tak, tak.
                                        > Połóż się, zażyj lekarstwa.

                                        O, lekarz. Albo znachor. :) Ale chyba to drugie, bo diagnozę i recepty pisze na podstawie treści rozmowy na forum internetowym.

                                        Dwie profesje w jednym - dotąd był to wysokiej klasy wierzący matematyk, który nie rozróżniał definicji aksjomatu i dogmatu. Ciekawe, czego nie rozróżnia jako zdalny lekarz? Strach się bać.
                                        • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 15:52
                                          grgkh napisał:

                                          > > Tak, tak, gołąbku, tak, tak.
                                          > > Połóż się, zażyj lekarstwa.

                                          No widzisz, jaka mam bogatą osobowość. Podziwiaj i na klęczki dziadu!!!
                                          • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 15:59
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > > Tak, tak, gołąbku, tak, tak.
                                            > > > Połóż się, zażyj lekarstwa.
                                            >
                                            > No widzisz, jaka mam bogatą osobowość. Podziwiaj i na klęczki dziadu!!!

                                            Doprowadzony do ściany wierzący, gdy już nie ma dokąd się zwrócić ani gdzie uciekać, lży i gryzie jak popadnie. I ma widzenia. I ma jakieś nadzieje. Przedziwne.
                                            • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 16:18
                                              grgkh napisał:

                                              > Doprowadzony do ściany wierzący, gdy już nie ma dokąd się zwrócić ani gdzie uci
                                              > ekać, lży i gryzie jak popadnie. I ma widzenia. I ma jakieś nadzieje. Przedziwn
                                              > e.

                                              Szkoda mi ciebie, gołębiu. Pleciesz jużndrony, majaczysz, bredzisz...
                                              A na początku dyskusji dumnie i czupurnie wystawiałeś piórka.:)))))
                                              • bookworm Re: Paranoja 27.11.14, 16:32
                                                I tak padła teza autora wątku.

                                                Nie, katolicyzm nie jest normalną religią.

                                                Katolik brum.pl1 to dobitnie udowodnił. Nikt już nie powinien mieć wątpliwości.
                                                To religia nienawiści, nietolerancji i agresji. Nie sprawia, że ludzie stają się lepsi.
                                                Sprawia tylko, że jej wyznawcy czują się lepsi od innych - których dzieki swojej wyższości mogą lżyć, obrażać i atakować.
                                                Ta religia jest doskonałym fundamentem wszelkich ideologii nienawiści i nietolerancji - w tym kontkście nie jest dziwne, że rasizm, nazizm i antysemityzm znalazł dla siebie tak podatny grunt wśród chrześcijan.

                                                Czy jest na tym forum jakiś katolik, który stosuje się do deklarowanych zasad chrześcijańskich i który rozumie przykazanie miłości pochodzące, według nich, od ich boga?
                                                • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 17:16
                                                  bookworm napisał:

                                                  > To religia nienawiści, nietolerancji i agresji.

                                                  Bzdura. Żadna religia nie uczy nienawiści czy agresji. To ja nienawidzę debilizmu i daję temu wyraz. Nie znoszę nieuctwa. A jeszcze bardziej nie znoszę tupetu.
                                                  NIENAWIDZĘ kretynów, którzy nie maja o czymś pojęcia, mądrzą się jak starzy. Na domiar złego atakują fachowca. Po prostu.
                                                  Dlatego dostało się gołębiowi. I będzie dostawać baty zawsze, o ile nie zmieni postawy wobec katolików.
                                                  Będę go śledził i drwił z każdej jego głupoty. Ma to jak w banku! Amen.
                                                  • kolter-rm Re: Paranoja 27.11.14, 18:50
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > To religia nienawiści, nietolerancji i agresji.
                                                    >
                                                    > Bzdura. Żadna religia nie uczy nienawiści czy agresji. To ja nienawidzę
                                                    > debilizmu i daję temu wyraz. Nie znoszę nieuctwa. A jeszcze bardziej nie znoszę
                                                    > tupetu.
                                                    > NIENAWIDZĘ kretynów, którzy nie maja o czymś pojęcia, mądrzą się jak starzy. Na
                                                    > domiar złego atakują fachowca. Po prostu.
                                                    > Dlatego dostało się gołębiowi. I będzie dostawać baty zawsze, o ile nie zmieni
                                                    > postawy wobec katolików.
                                                    > Będę go śledził i drwił z każdej jego głupoty. Ma to jak w banku! Amen.

                                                    Czyli jesteś głupawym katolikiem , który nawet tego nie rozumie o czym kler oficjalnie opowiada :)
                                                    Ps.
                                                    Kto cię uchował ze tak sam siebie nienawidzisz pipeczko ? :))
                                                  • marina0321 Re: Paranoja 27.11.14, 20:30
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Żadna religia nie uczy nienawiści czy agresji.

                                                    > Będę go śledził i drwił z każdej jego głupoty.

                                                    Jako podsumowanie - tytuł wątku.
                                                  • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 21:00
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > To religia nienawiści, nietolerancji i agresji.
                                                    >
                                                    > Bzdura. Żadna religia nie uczy nienawiści czy agresji.

                                                    No to jest jeszcze gorzej. Nauczyli Cię tego rodzice, niewykluczone, ze katolicy. A katecheza jest nieskuteczna i tylko te brzydkie cechy utrwaliła.

                                                    Zawsze twierdziłem, że z religii nie ma pożytku.

                                                    A teraz dziękuję za naprowadzenie na dobry przykład potwierdzający prawdziwość tego przypuszczenia.

                                                    > To ja nienawidzę
                                                    > debilizmu i daję temu wyraz.

                                                    Debilizmem i wyrazem? Rzeczywiście "wyrazów" używasz tu bez skrępowania i umiaru. Nie bacząc na przykazania Twego bożka o miłowaniu bliźniego Twego. Miłujesz go wyrazami.

                                                    > Nie znoszę nieuctwa.

                                                    Ja na Twoim miejscu też nie znosiłbym Twego nieuctwa. To dobry kierunek. Tak trzymaj.
                                                    No i kto to widział, żeby nie rozróżniać co dogmat a co aksjomat? To szczyt nieuctwa. Szczyt szczytów. I ten dyplom, toż to przykrywka nieuctwa. Oddaj go, wyrzuć, spal.

                                                    > A jeszcze bardziej nie znoszę tupetu.

                                                    https://martinfuerst.de/Aetsch_ich_habe_mein_Tupet_doch_dabei.jpg
                                                    Słusznie, po co zasłaniać łysinkę? To sama natura, a tupet to coś niezdrowego, bo pocisz się pod nim.

                                                    > NIENAWIDZĘ kretynów, którzy nie maja o czymś pojęcia, mądrzą się jak starzy.

                                                    Dobra i mocna samokrytyka.

                                                    > Na domiar złego atakują fachowca. Po prostu.

                                                    Biedny autorytet. Po prostu.

                                                    > Dlatego dostało się gołębiowi.

                                                    I do tego wróg ptactwa.

                                                    > I będzie dostawać baty zawsze, o ile nie zmieni
                                                    > postawy wobec katolików.
                                                    > Będę go śledził i drwił z każdej jego głupoty. Ma to jak w banku! Amen.

                                                    Śmiało. :) Amen.
                                              • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 20:39
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Szkoda mi ciebie, gołębiu. Pleciesz jużndrony, majaczysz, bredzisz...
                                                > A na początku dyskusji dumnie i czupurnie wystawiałeś piórka.:)))))

                                                Brumie, jedno jest faktem: nie rozróżniasz definicji dogmatu i aksjomatu. Twój dyplom matematyczny jest kupiony a nie uzyskany przez zdobycie rzetelnej wiedzy na temat. Szkoda.

                                                To a propos puszenia się przez Ciebie.
                                                • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 20:48
                                                  grgkh napisał:

                                                  > Brumie, jedno jest faktem: nie rozróżniasz definicji dogmatu i aksjomatu.

                                                  Bredzisz gołębiu, bredzisz...
                                                  Chciałbyś być na moim miejscu, skończyć studia, i to jakie, na UW, na Wydziale Matematyki, jedne z najtrudniejszych w ogóle...
                                                  Ale cóż, Pan Bóg poskąpił ci rozumu. I dlatego jesteś tym, kim jesteś...obsrańcem dachowym:))))
                                                  I pewnie dlatego tak na NIEGO psioczysz....
                                                  • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 21:24
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Brumie, jedno jest faktem: nie rozróżniasz definicji dogmatu i aksjomatu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Bredzisz gołębiu, bredzisz...
                                                    > Chciałbyś być na moim miejscu, skończyć studia, i to jakie, na UW, na Wydziale
                                                    > Matematyki, jedne z najtrudniejszych w ogóle...
                                                    > Ale cóż, Pan Bóg poskąpił ci rozumu. I dlatego jesteś tym, kim jesteś...obsrańc
                                                    > em dachowym:))))
                                                    > I pewnie dlatego tak na NIEGO psioczysz....

                                                    Występuję tu anonimowo i nie wiesz, czy nie mam większej wiedzy od Ciebie a pewnie jednak mam taką, bo ja rozróżniam te dwie definicje a Twój umysł nie może się uporać z ich rozróżnieniem. Może za dużo balowałeś na tych studiach?
                                                  • brum.pl1 Re: Paranoja 27.11.14, 21:53
                                                    Dobranoc, spij dobrze.
                                                    Przytul łeb do anteny telewizyjnej i postaraj się zasnąć, obsrańcu dachowy.
                                                  • grgkh Re: Paranoja 27.11.14, 22:16
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Dobranoc, spij dobrze.
                                                    > Przytul łeb do anteny telewizyjnej i postaraj się zasnąć, obsrańcu dachowy.

                                                    No proszę, jaka miłość bliźniego swego. Przykładny chrześcijanin.
                                            • kolter-rm Re: Paranoja 27.11.14, 18:52
                                              grgkh napisał:

                                              > Doprowadzony do ściany wierzący, gdy już nie ma dokąd się zwrócić ani gdzie uciekać, lży i gryzie jak popadnie. I ma widzenia. I ma jakieś nadzieje. Przedziwne.


                                              Kundelek prymasa :))
            • kotekali Re: Bzdury 27.11.14, 08:01
              no wlasnie! czym jest aksjomat ..a czym dogmat .....to przeciez nie to samo !!!
              • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 12:49
                kotekali napisał:

                > no wlasnie! czym jest aksjomat ..a czym dogmat .....to przeciez nie to samo
                > !!!

                A kotek chciałby to wiedzieć? I jeszcze nie wie? Niech spyta gołębia, tylko niech go nie zeżre na śniadanie!
                • kotekali Re: Bzdury 27.11.14, 13:54
                  przynajmniej nie beltam klamstwa z prawda tak jak ty !
                  • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 14:05
                    kotekali napisał:

                    > przynajmniej nie beltam klamstwa z prawda tak jak ty !

                    Bo pojęcia o niczym nie masz, ale to twój urok, kocie.


                    • kotekali Re: Bzdury 27.11.14, 14:55
                      ty masz pojecie :) wlasnie mialem okazje poczytac twoje wypisyny nawiedzony baranie :)
                      • brum.pl1 Re: Bzdury 27.11.14, 14:58
                        kotekali napisał:

                        > ty masz pojecie :) wlasnie mialem okazje poczytac twoje wypisyny nawiedzony b
                        > aranie :)

                        Znowu mnie podrywasz, kocie dewiancie...
                        A po polsku potrafisz coś napisać?
                        I z sensem, proszę.



        • byclogicznym Re: Jedyna normalna religia... 28.11.14, 07:33
          grgkh napisał:

          > byclogicznym napisał(a):
          >

          > > fitness66 napisał:
          > >

          > > > Chyba przejdę na buddyzm, wygląda na to, ze to jedyna normalna reli
          > gia na
          > > świec
          > > > ie...

          >
          > > Przyznam że mnie również potrafiły niektóre odłamy zainteresować.Szczegól
          > nie ta
          > > m gdzie się nie wierzy tylko doświadcza aby gromadzić wiedzę.

          Dobry jest t
          > akże k
          > > oreański Zen gdzie uczy się nie być pewnym i pamiętać o słynnym nie wiem.

          > Imponu
          > > jąca jest współpraca Dalajlamy,rimpoczów i innych z psychologami co daje
          > dużo o
          > > pracowań naukowych.
          >
          > Nasze organizmy i umysły działają zgodnie z najbardziej ogólnymi i uniwersalnym
          > i prawami fizyki świata.

          Wiedza o świecie jest jedna i spójna, i musi odnosić s
          > ię do reszty wiedzy. Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
          > kwalifikuje całą gałąź "wiedzy".

          W wiedzy nie ma prawa być nawet śladu wiary cz
          > yli założeń, że coś jest prawdziwe jeśli nie istnieje tego dowód. Zjawisko jest
          > prawdziwe w zakresie, w którym jest obserwowane.

          Ale jego opis, tłumaczenie, u
          > ogólnienie nie może wykraczać poza hipotezy udowodnione naukowo. Jeśli łamię tę
          > zasadę to dyskwalifikuje cały pakiet opisu jako naukę i staje się skażone fałs
          > zem.
          >
          > Po co w ten sposób kalać wiedzę o świecie? Wytłumacz mi to.
          >

          > Po co kłamać i dawać innym ludziom kłamstwo jako prawdę? Z głupoty? Może też al
          > e główny powód to władza i korzyści z władania umysłami innych.
          >

          Myślę że to co piszesz to prawda tylko gdzie w tym co ja napisałem jest kłamstwo?W którym miejscu?W tej koreańskiej metodzie Zen czy w tej wspólpracy z psychologami?
          • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 28.11.14, 10:52
            byclogicznym napisał(a):

            > Myślę że to co piszesz to prawda tylko gdzie w tym co ja napisałem jest kłamstw
            > o?W którym miejscu?W tej koreańskiej metodzie Zen czy w tej wspólpracy z psycho
            > logami?

            Nie znam szczegółów np. "metody Zen" ale Zen to dla mnie jest religia. Religie opierają się na dogmatach a każdy dogmat to kłamstwo. Jeśli napisałem o nim, to ostrzegając przed niezauważaniem tego zagrożenia, zignorowaniem go. W przestrzeni informacji wokół nas pojawia się mnóstwo informacji, których autorzy chcą, żebyśmy im uwierzyli. To reklamy, jakieś teorie, często spiskowe. Trzeba być nieufnym, bo zawarte w nich kłamstwa znalazły się tam po to, by można było coś zyskać naszym kosztem. Podważa się wartość szczepień przeciwko chorobom zakaźnym (a przecież sporadycznie występujące powikłania to statystyczny margines niemożliwy do całkowitego wyeliminowania), proponuje się w aptekach leki homeopatyczne (które nigdy nie działały inaczej niż jako efekt placebo), obiecuje się gigantyczne zyski w piramidach finansowych, oszukuje się obiecując cuda ogłupionym ludziom w kampaniach wyborczych.

            Jedyną możliwą obroną przeciwko temu jest nieufność i szukanie wiedzy. Kłamstwo jest powszechne, jest codziennością a pierwszymi podejrzanymi muszą być kojarzące się z religiami teorie. Niech się pojawią badania naukowe to będzie można to uznać za coś prawdziwego. Ale trzeba wtedy odsunąć ich dokonania od metafizycznego źródła, bo kłamiący tylko na to czekają, by wykorzystać nasze skojarzenie i potwierdzenie jakiegoś niuansu religijnego pochodzenia metodyką naukową.
            • brum.pl1 A nie mówiłem? 28.11.14, 11:14
              grgkh napisał:

              > Nie znam szczegółów np. "metody Zen" ale Zen to dla mnie jest religia.

              Trzeba mieć niezłego pie...a, by traktować zen jako religię.

              • kolter-rm Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 14:11
                brum.pl1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie znam szczegółów np. "metody Zen" ale Zen to dla mnie jest reli
                > gia.
                >
                > Trzeba mieć niezłego pie...a, by traktować zen jako religię.

                Aha jak religia to musi być kapłan jelenia dojący ??

                "zen [dzen] , zen-shū, japońska nazwa buddyjskiej szkoły chan, która powstała w Chinach i rozpowszechniła się w Japonii;
                przeniesiony do Japonii z Chin w XII i XIII w.; inicjatorami zen byli: Eisai, zał. szkoły rinzai-shū (1191), oraz Dōgen, zał. szkoły sōtō-shū (1227). W przeciwieństwie do amidyzmu szkoły zen odrzucają zewn. kult Buddy i wiarę w zbawczą moc sakralnych formuł; wg zen zbawienie polega na wyciszeniu własnej jaźni, odkryciu w sobie natury Buddy i zespoleniu się z rzeczywistością w akcie olśnienia, zw. satori; zamiast modłów i in. aktów magiczno-kultowych zen zaleca technikę medytacji (zazen), prowadzonej pod nadzorem mistrza, który zadaje uczniowi tematy do medytacji w postaci paradoksalnych pytań (koan); dużą wagę przywiązuje też do warunków zewn. umożliwiających właściwą medytację (prostotę zachowania się, ubioru, mieszkania); zen wywarł duży wpływ na kulturę i obyczajowość jap., zwłaszcza malarstwo, literaturę (poezja haiku), życie codzienne (ceremonia picia herbaty, ogrodnictwo)."
              • grgkh Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 19:55
                brum.pl1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie znam szczegółów np. "metody Zen" ale Zen to dla mnie jest religia.
                >
                > Trzeba mieć niezłego pie...a, by traktować zen jako religię.

                Odnoszę się do tej definicji:

                Zen (...) – nurt buddyzmu, który w pełni rozwiniętą formę uzyskał w Chinach (zob. chan), skąd przedostał się do Korei, Wietnamu i Japonii. Wywodzi się z rodziny buddyzmu mahajany, ale na przestrzeni wieków nabrał wyrazistego indywidualnego stylu, pełnego minimalizmu i zamierzonych paradoksów.

                (...)

                Potocznie określa się zen jako religię w rozumieniu odłamu buddyzmu, który postrzegany całościowo może zawierać w sobie w różnych kulturach cechy religii. Dopiero w XX wieku na Zachodzie część zwolenników zaczęła traktować zen jako czystą filozofię, drogę życia, w której wiara jest nieistotna.

                (...)


                W czym widzisz problem? Dyskutuj z autorami tej definicji a może także z jeszcze innymi źródłami.

                A jaki Ty masz dowód, że istnieje ten Twój nieudolny, pojedynczo-potrójny bożek a nie jakiś inny? :) Podaj ten "dowód", bo jak nie, to pomyślę sobie, że masz niezłego... wiesz co.
                • brum.pl1 Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 20:24
                  grgkh napisał:

                  > > Trzeba mieć niezłego pie...a, by traktować zen jako religię.
                  >
                  > Odnoszę się do tej definicji:

                  Wypowiadasz się zatem na temat, o którym praktycznie nic nie wiesz. To zresztą kolejny temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Przykro mi, ale po raz kolejny stwierdzam, że jesteś ignorantem.

                  > A jaki Ty masz dowód, że istnieje ten Twój nieudolny, pojedynczo-potrójny bożek
                  > a nie jakiś inny? :)
                  > Podaj ten "dowód", bo jak nie, to pomyślę sobie, że masz
                  > niezłego... wiesz co.

                  Myśl sobie co chcesz, jaką to ma wartość? Co najwyżej zerową.
                  • brum.pl1 I jeszcze jedno... 28.11.14, 20:33
                    > grgkh napisał:

                    > > A jaki Ty masz dowód, że istnieje ten Twój nieudolny, pojedynczo-potrójny
                    > >bożek a nie jakiś inny? :)

                    Wielu chłystków obraża Boga, ale gdy ciężko chorują, gdy cierpią, nagle sobie o Nim przypominają, błagając Go o pomoc. Nie życzę ci, mimo wszystko, ani choroby, ani cierpienia. Obrażasz Boga, bo wiesz, że jesteś bezkarny. Ciekaw jestem, czy byłbyś taki odważny i obraził Allaha.

                    • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 20:58
                      brum.pl1 napisał:

                      > Wielu chłystków obraża Boga, ale gdy ciężko chorują, gdy cierpią, nagle sobie o
                      > Nim przypominają, błagając Go o pomoc.

                      No popatrz a nie przyszła taka myśl ze ten wszechmocny mógł zrobić tak ze nikt nie musi go wzywać w chorobie ? Ten wasz bóg to jakiś peeerdolony sadysta który uwielbia takie klimaty ?

                      > Nie życzę ci, mimo wszystko, ani choroby, ani cierpienia. Obrażasz Boga, bo wiesz, że jesteś bezkarny.

                      Bezkarny bo sam wzywany nie istnieje :))

                      Ciekaw jestem,
                      > czy byłbyś taki odważny i obraził Allaha.

                      No a jak myślisz niemoto czy bóg to nie aby allah i czy tak samo nie można go obrazić bo go niema ??
                      • brum.pl1 Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:12
                        (*)
                        • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:20
                          brum.pl1 napisał:

                          > (*)

                          Jak rozumiem Jerzy twoje uczucia jako oddającego hołd obrazkom zostały obrażone :))
                          • brum.pl1 Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:23
                            (*) (*)
                    • grgkh Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:24
                      brum.pl1 napisał:

                      > > grgkh napisał:
                      >
                      > > > A jaki Ty masz dowód, że istnieje ten Twój nieudolny, pojedynczo-potrójny
                      > > >bożek a nie jakiś inny? :)
                      >
                      > Wielu chłystków obraża Boga,

                      Ty swoim gwałceniem logiki myślenia obrażasz Człowieka.

                      > ale gdy ciężko chorują, gdy cierpią, nagle sobie o
                      > Nim przypominają, błagając Go o pomoc.

                      I oczywiście taka pomoc nie nadchodzi. Co świadczy o tym, że tego indywiduum nie ma. I świadczy o słabości ludzi, którzy wierzą. Człowiek rozumny nie jest zdolny do takiego upodlenia się.

                      > Nie życzę ci, mimo wszystko, ani choroby, ani cierpienia.

                      Tak piszesz ale mnie szczerze nienawidzisz. Przecież używałeś wobec mnie epitetów. Jesteś więc zakłamany. Owszem, życzysz wszystkiego najgorszego, tylko że Twój bożek ma gdzieś Twoje prośby, bo... go nie ma.

                      > Obrażasz Boga, bo wiesz, że jesteś bezkarny.

                      A boga można obrazić? I co wtedy się z nim dzieje? Jest mu "przykro"? A nie jest mu przykro jak "doświadcza" ludzi? To jakieś alogiczne brednie na jego temat.

                      > Ciekaw jestem,
                      > czy byłbyś taki odważny i obraził Allaha.

                      Przecież to podobno ten sam bożek ze ST. Nie mam oporów.

                      Chodzi o coś innego. Nie boga się boimy wtedy ale ludzi, którzy w jego imieniu są najstraszniejszymi jak można sobie to wyobrazić. Bo to właśnie jest skutek oddziaływania religii na ludzi - ogłupienie i zamiana w przerażające bestie. Ty też podlegasz temu wpływowi.
                      • grgkh Re: I jeszcze jedno... o bezkarności 28.11.14, 21:29
                        > brum.pl1 napisał:

                        > Obrażasz Boga, bo wiesz, że jesteś bezkarny.

                        Przyszło mi na myśl: Dlaczego ja to wiem i dla mnie się to sprawdza?

                        A na czym polega Twoja bezkarność? Bo też jest ona Twoim udziałem, gdy postępujesz wbrew zasadom proponowanym przez Twojego bożka. Dlaczego jesteś zły dla innych ludzi?
                      • brum.pl1 Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:38
                        grgkh napisał:

                        > > Wielu chłystków obraża Boga,

                        > Ty swoim gwałceniem logiki myślenia obrażasz Człowieka.

                        A co ty wiesz o logice, człowieczku bez wykształcenia?
                        I co ty wiesz o procesach myślenia, skoro brakuje ci piątej klepki.

                        > > ale gdy ciężko chorują, gdy cierpią, nagle sobie o
                        > > Nim przypominają, błagając Go o pomoc.

                        > I oczywiście taka pomoc nie nadchodzi. Co świadczy o tym, że tego indywiduum ni
                        > e ma.

                        Znów obrażasz Boga. I jednocześnie obrażasz katolików.
                        Zachowujesz się karygodnie. Kto się tak zachowuje? Albo idiota, albo kandydat na idiotę.
                        Każdy twój post potwierdza moją opinię o tobie. Jesteś nikim. Po prostu.

                        > > Nie życzę ci, mimo wszystko, ani choroby, ani cierpienia.

                        > Tak piszesz ale mnie szczerze nienawidzisz.

                        Na nienawiść trzeba sobie zasłużyć, coś sobą reprezentować.
                        Ty jesteś nikim. Co najwyżej gardzę tobą.

                        • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 21:58
                          brum.pl1 napisał:

                          > A co ty wiesz o logice, człowieczku bez wykształcenia?
                          > I co ty wiesz o procesach myślenia, skoro brakuje ci piątej klepki.

                          Ale jaja :)))

                          > Znów obrażasz Boga. I jednocześnie obrażasz katolików.

                          No a co katolika ma wspólnego z Biblijnym bogiem ?

                          > Zachowujesz się karygodnie. Kto się tak zachowuje? Albo idiota, albo kandydat na idiotę.

                          Obrażając tu na forum ateistów zachowujesz się dokładnie tak jak opisujesz innych , prosty chamie :))

                          > Każdy twój post potwierdza moją opinię o tobie. Jesteś nikim. Po prostu.

                          Skąd u ciebie tyle pokory i samokrytyki :))

                          > Na nienawiść trzeba sobie zasłużyć, coś sobą reprezentować.
                          > Ty jesteś nikim. Co najwyżej gardzę tobą.

                          Heh Jerzy, Jerzy :))

                          "Pogarda – stan uczuciowy będący mieszaniną braku szacunku i niechęci. Zbliżony do nienawiści, ale zawierający komponent poczucia wyższości wobec osoby pogardzanej."
                          • brum.pl1 Re: I jeszcze jedno... 28.11.14, 22:03
                            Nie masz honoru za dwa grosze.
                            Moja odpowiedź brzmi:
                            (*)
                            • marina0321 Re: I jeszcze jedno... 29.11.14, 00:50
                              Co to za debil, ten - brum.pl1 - ? Jakiś nowy na przepustce?

                              __________________________________________________________
                              Kto jest ubogi we wnętrzu, usiłuje ozdabiać siebie na zewnątrz.
                              • bookworm Re: I jeszcze jedno... 29.11.14, 01:28
                                marina0321 napisał(a):

                                > Co to za debil, ten - brum.pl1 - ? Jakiś nowy na przepustce?

                                Jak na razie albo smaruje jakieś głupoty albo bluzga - wszystko wskazuje, że to typowy forumowy Polak-katolik.
                                • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 29.11.14, 09:07
                                  bookworm napisał:

                                  > marina0321 napisał(a):
                                  >
                                  > > Co to za debil, ten - brum.pl1 - ? Jakiś nowy na przepustce?
                                  >
                                  > Jak na razie albo smaruje jakieś głupoty albo bluzga - wszystko wskazuje, że to
                                  > typowy forumowy Polak-katolik.

                                  Jego idolem jest niejaki suppari , łgarz i manipulant nr 2 zaraz po eniu 111:))

                                  brum.pl1 10.11.14, 20:48
                                  Twoja obecność w wątku, to zaszczyt dla jego autora.
                                  Nie wiem, czy ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie, ale ja nie tylko wielce sobie cenię Twoje wypowiedzi, ale szczerze je podziwiam. Jesteś dla mnie mistrzem.
                                  I gdybym był kobietą, pewnie zakochałbym się w Tobie.
                                  Nie jestem, ale to nie przeszkadza mi w podziwianiu Twojej erudycji, kultury osobistej, maestrii słów...
                              • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 29.11.14, 09:01
                                marina0321 napisał(a):

                                > Co to za debil, ten - brum.pl1 - ? Jakiś nowy na przepustce?

                                Raczej po wyroku bo długo go nie było ,no i raczej na społeczeństwie pomyje wylewał
                            • kolter-rm Re: I jeszcze jedno... 29.11.14, 09:00
                              brum.pl1 napisał:

                              > Nie masz honoru za dwa grosze.
                              > Moja odpowiedź brzmi:
                              > (*)

                              Honoru ? mam czemuś takiemu jak ty bezkarnie tu pomyje na ludzi wylewać , i jeszcze takie to naiwne argumenty na poziomie piaskownicy :)))
                        • grgkh Re: I jeszcze jedno... 01.12.14, 12:27
                          brum.pl1 napisał:

                          > grgkh napisał:

                          > > brum.pl1 napisał:

                          > > > ale gdy ciężko chorują, gdy cierpią, nagle sobie o
                          > > > Nim przypominają, błagając Go o pomoc.
                          >
                          > > I oczywiście taka pomoc nie nadchodzi.
                          > > Co świadczy o tym, że tego indywiduum nie ma.
                          >
                          > Znów obrażasz Boga.

                          A czy jakiegoś boga można obrazić. A sobie nie przypisuj prawa do oceny tego.
                          Twój bożek, tak jak inni bogowie, nie istnieje. Nie masz na to dowodu.

                          > I jednocześnie obrażasz katolików.

                          Wolno mi myśleć i wypowiadać się o fałszywych ideach zgodnie z prawda o nich.
                          To Ty obrażasz logikę ludzkiego myślenia.

                          > Zachowujesz się karygodnie. Kto się tak zachowuje?
                          > Albo idiota, albo kandydat na idiotę.
                          > Każdy twój post potwierdza moją opinię o tobie. Jesteś nikim. Po prostu.

                          Jedyne Twoje argumenty to inwektywy wobec oponenta.

                          > > > Nie życzę ci, mimo wszystko, ani choroby, ani cierpienia.
                          >
                          > > Tak piszesz ale mnie szczerze nienawidzisz.
                          >
                          > Na nienawiść trzeba sobie zasłużyć, coś sobą reprezentować.
                          > Ty jesteś nikim. Co najwyżej gardzę tobą.

                          No widzisz, jak szybko prawda wychodzi na jaw. A jeszcze przed chwilą mi niczego złego nie życzyłeś. Jesteście potwornie zakłamani, wy, religianci, dobrzy tylko na pokaz.
                          • brum.pl1 Gołąbek wrócił.... 01.12.14, 15:28
                            grgkh napisał:

                            > > Znów obrażasz Boga.

                            > A czy jakiegoś boga można obrazić. A sobie nie przypisuj prawa do oceny tego.
                            > Twój bożek, tak jak inni bogowie, nie istnieje. Nie masz na to dowodu.

                            Logiczny bełkot.
                            Skoro twoim zdaniem Bóg nie istnieje, to po co obrażasz nieistniejący byt?
                            Tak sobie szczekasz na wiatr, gołębiu?
                            A teraz udowodnij, że nie istnieje. Tak, tak, udowadnia sie nieistnienie czegoś.
                            Potrafisz?

                            > > I jednocześnie obrażasz katolików.
                            >
                            > Wolno mi myśleć i wypowiadać się o fałszywych ideach zgodnie z prawda o nich.
                            > To Ty obrażasz logikę ludzkiego myślenia.

                            Ależ wypowiadaj się, wypowiadaj. Ale mądrze!
                            Bełkoczesz i nazywasz to "logiką ludzkiego myślenia".
                            Raczej logiką dachowego obsrańca.

                            • bookworm Re: Gołąbek wrócił.... 01.12.14, 16:17
                              brum.pl1 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > > Znów obrażasz Boga.
                              >
                              > > A czy jakiegoś boga można obrazić. A sobie nie przypisuj prawa do oceny
                              > tego.
                              > > Twój bożek, tak jak inni bogowie, nie istnieje. Nie masz na to dowodu.
                              >
                              > Logiczny bełkot.
                              > Skoro twoim zdaniem Bóg nie istnieje, to po co obrażasz nieistniejący byt?
                              > Tak sobie szczekasz na wiatr, gołębiu?
                              > A teraz udowodnij, że nie istnieje. Tak, tak, udowadnia sie nieistnienie czegoś

                              Udowodnij, że nieistnieje bóg-Opijus, który w alkoholowym amoku spłodził Twojego Katolickiego Boga, któremu wydaje się, że jest pierwszy, wszechmocny, wszechwiedzący, jedyny i prawdziwy.

                              Na pewno potrafisz udowodnić nieistnienie czegoś. Potrafisz?
                              • brum.pl1 Re: Gołąbek wrócił.... 01.12.14, 16:30
                                bookworm napisał:

                                > Udowodnij, że nieistnieje(BYK!!!!!!)
                                > bóg-Opijus, który w alkoholowym amoku spłodził Twojeg
                                > o Katolickiego Boga, któremu wydaje się, że jest pierwszy, wszechmocny, wszechw
                                > iedzący, jedyny i prawdziwy.

                                A myśałem, że masz piątą klepkę, a tu sie okazuje, że jednak nie...

                                > Na pewno potrafisz udowodnić nieistnienie czegoś. Potrafisz?

                                Jasne. Przeważnie dowodzi się metodą nie-wprost.
                                • bookworm Re: Gołąbek wrócił.... 01.12.14, 16:44
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > bookworm napisał:
                                  >
                                  > > Udowodnij, że nieistnieje(BYK!!!!!!)
                                  > > bóg-Opijus, który w alkoholowym amoku spłodził Twojeg
                                  > > o Katolickiego Boga, któremu wydaje się, że jest pierwszy, wszechmocny, w
                                  > szechw
                                  > > iedzący, jedyny i prawdziwy.
                                  >
                                  > A myśałem, że masz piątą klepkę, a tu sie okazuje, że jednak nie...

                                  Czyli jednak nie ma dowodu na jego nieistnienie?
                                  I jak się czujesz ze świadomością, że Twój Bóg jest tylko pijackim wybrykiem Opijusa?

                                  > > Na pewno potrafisz udowodnić nieistnienie czegoś. Potrafisz?
                                  >
                                  > Jasne. Przeważnie dowodzi się metodą nie-wprost.

                                  Jasne. Ale dowodu nie przeprowadziłeś ani wprost ani nie-wprost.
                                  • brum.pl1 Bookwarm=KOSZ 01.12.14, 16:57
                                    bookworm napisał:

                                    > Czyli jednak nie ma dowodu na jego nieistnienie?
                                    > I jak się czujesz ze świadomością, że Twój Bóg jest tylko pijackim wybrykiem Op
                                    > ijusa?


                                    Klasyczny przykład CHAMSTWA!!!!

                                    > > > Na pewno potrafisz udowodnić nieistnienie czegoś. Potrafisz?
                                    > >
                                    > > Jasne. Przeważnie dowodzi się metodą nie-wprost.
                                    >
                                    > Jasne. Ale dowodu nie przeprowadziłeś ani wprost ani nie-wprost.

                                    I nie przeprowadzę.
                                    • kolter-rm No i kto to mówi :) 01.12.14, 17:24
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > Klasyczny przykład CHAMSTWA!!!!

                                      > I nie przeprowadzę.

                                      Jurku nie przejmuj się tylko Mojżesz widział kawałek tyłka swojego boga , ty nie zobaczysz nawet tego piekła ,nigdy :)
                                      • brum.pl1 Fixum dyrdum 01.12.14, 17:31


                                        • kolter-rm Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 17:39
                                          i jego gadanie do figurki :))
                                          • brum.pl1 Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 17:46
                                            kolter-rm napisał:

                                            > i jego gadanie do figurki
                                            > :))


                                            Jan Paweł II modlił sie do Matki Boskiej Fatimskiej, a ta uratowała mu życie...
                                            Ty modlisz sie do flachy denaturatu, a ta odbierze ci życie...
                                            • kolter-rm Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 17:55
                                              brum.pl1 napisał:

                                              > kolter-rm napisał:
                                              >
                                              > > i jego gadanie do figurki > :))
                                              >
                                              > Jan Paweł II modlił sie do Matki Boskiej Fatimskiej, a ta uratowała mu życie...

                                              To świnia a do mateczki jasnogórskiej nie mógł ?? :))

                                              > Ty modlisz sie do flachy denaturatu, a ta odbierze ci życie...

                                              Pamiętasz jednak naszą ostatnią libację ,no a obiecałeś ze nikomu nie powiesz :((
                                              • brum.pl1 Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 18:25
                                                kolter-rm napisał:


                                                > > Jan Paweł II modlił sie do Matki Boskiej Fatimskiej, a ta uratowała mu ży
                                                > cie...
                                                >
                                                > To świnia a do mateczki jasnogórskiej nie mógł ?? :))
                                                >
                                                > > Ty modlisz sie do flachy denaturatu, a ta odbierze ci życie...
                                                >
                                                > Pamiętasz jednak naszą ostatnią libację ,no a obiecałeś ze nikomu nie powiesz :
                                                > ((

                                                Znowu majaczysz...Stary, ja wiem, że ty nie możesz beze mnie żyć, że śnię ci się po nocach, ale, dobrze ci radzę, zapomnij o mnie, zakochaj się w kimś innym.
                                                • kolter-rm Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 19:58
                                                  brum.pl1 napisał:

                                                  > kolter-rm napisał:

                                                  > Znowu majaczysz...Stary, ja wiem, że ty nie możesz beze mnie żyć, że śnię ci się po nocach, ale, dobrze ci radzę, zapomnij o mnie, zakochaj się w kimś innym.

                                                  Cieniasie moherowy , jesteś cieniutki :))
                                                  • brum.pl1 Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 20:30
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > > Znowu majaczysz...Stary, ja wiem, że ty nie możesz beze mnie żyć, że śnię
                                                    > ci się po nocach, ale, dobrze ci radzę, zapomnij o mnie, zakochaj się w kimś i
                                                    > nnym.

                                                    > Cieniasie moherowy , jesteś cieniutki :))

                                                    Odkochaj się, bo nie masz u mnie żadnych szans. Nawet na parobka nie zatrudnię. Poszczuję psami i tyle będzie twojego, pijaczyno.
                                                  • kolter-rm Re: Fixum dyrdum katolika 01.12.14, 20:41
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    >
                                                    > Odkochaj się, bo nie masz u mnie żadnych szans. Nawet na parobka nie zatrudnię
                                                    > . Poszczuję psami i tyle będzie twojego, pijaczyno.
                                                    >

                                                    Cieniasie moherowy , jesteś cieniutki :))
                                    • bookworm Re: Bookwarm=KOSZ 01.12.14, 20:47
                                      chamstwo?

                                      obrazasz moje uczucia religijne.

                                      udowodnij że Opijus nie istnieje.

                                      podobno potrafisz dowodzić nieistnienia nie-wprost czy jakoś tam.
                            • grgkh Re: Gołąbek wrócił.... 01.12.14, 20:45
                              brum.pl1 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > > Znów obrażasz Boga.
                              >
                              > > A czy jakiegoś boga można obrazić. A sobie nie przypisuj prawa do oceny tego.
                              > > Twój bożek, tak jak inni bogowie, nie istnieje. Nie masz na to dowodu.
                              >
                              > Logiczny bełkot.
                              > Skoro twoim zdaniem Bóg nie istnieje, to po co obrażasz nieistniejący byt?

                              A obrażałem? :) Nie miałem takiego zamiaru. Przecież nie istnieje. Piszę o nim i przyglądam się, jak zwijasz się, jakby Cie ktoś przypalał rozgrzanym żelazem. To Ty jesteś tym bogiem w kamuflażu?

                              > Tak sobie szczekasz na wiatr, gołębiu?

                              Inwektywy. Typowy chrześcijanin. Moim zadaniem tutaj jest wydobywać z Ciebie prawdziwie chrześcijańskie emocje, żeby ludzie zobaczyli, do czego prowadzi wiara w bzdety.

                              > A teraz udowodnij, że nie istnieje. Tak, tak, udowadnia sie nieistnienie czegoś
                              > .
                              > Potrafisz?

                              To proste, potrafię to zrobić zgodnie z logiką. :) Czytaj i podziwiaj:

                              Jeśli brak jest istnienia (czyli nie ma jego dowodu) to musi być coś "zamiast". To "zamiast" nazywamy nieistnieniem.

                              Koniec dowodu. Czaisz bluesa?

                              > > > I jednocześnie obrażasz katolików.
                              > >
                              > > Wolno mi myśleć i wypowiadać się o fałszywych ideach zgodnie z prawda o nich.
                              > > To Ty obrażasz logikę ludzkiego myślenia.
                              >
                              > Ależ wypowiadaj się, wypowiadaj. Ale mądrze!

                              Ja uważam, że wypowiadam się mądrze a Tobie nie udało się tego sfalsyfikować więc na razie muszę myśleć tak dalej. Przecież mi wolno. Na pewno jest między nami różnica poziomu intelektu.

                              > Bełkoczesz i nazywasz to "logiką ludzkiego myślenia".
                              > Raczej logiką dachowego obsrańca.

                              Z inwektywami nie dyskutuję. Ale lubię Cię do nich prowokować. Tańczysz tak, jak ja Ci zagram.

                              Przy okazji robisz opinię swojej firmie religijnej. To też jest moim celem. Jesteś narzędziem, którym się posługuję w wydobywaniu prawdy o tym wszystkim na światło dzienne. Kto przeczyta, od razu widzi jaki jesteś i widzi dlaczego tak jest.
                              • brum.pl1 Jaja jak berety! 01.12.14, 21:28
                                grgkh napisał:

                                > > Logiczny bełkot.
                                > > Skoro twoim zdaniem Bóg nie istnieje, to po co obrażasz nieistniejący byt
                                > ?

                                > A obrażałem? :)

                                Owszem.

                                > Nie miałem takiego zamiaru. Przecież nie istnieje.

                                I w tym tkwi twoja głupota i bełkot pozbawiony logiki. Fajnie, że sam sie do tego przyznajesz.

                                > Piszę o nim
                                > i przyglądam się, jak zwijasz się, jakby Cie ktoś przypalał rozgrzanym żelazem.
                                > To Ty jesteś tym bogiem w kamuflażu?

                                Zaklinasz rzeczywistość. Chciałbyś mi coś udowodnić, ale gołąbku, nie potrafisz.
                                Z dwóch powodów:
                                Po pierwsze, nie masz racji, a po drugie nie potrafisz.

                                > > Tak sobie szczekasz na wiatr, gołębiu?

                                > Inwektywy. Typowy chrześcijanin.

                                Nie inwektywy, tylko stwierdzenie faktu. Faktem jest i to bezspornym, że jesteś głupcem i nikt tego nie zmieni.

                                >Moim zadaniem tutaj jest wydobywać z Ciebie pr
                                > awdziwie chrześcijańskie emocje, żeby ludzie zobaczyli, do czego prowadzi wiara
                                > w bzdety.

                                Nie wiem co jest twoim zadaniem i kto ci je zadał. Na razie gadasz od rzeczy i sie na każdym kroku kompromitujesz. I tyle.

                                > > A teraz udowodnij, że nie istnieje. Tak, tak, udowadnia sie nieistnienie czegoś.
                                > > Potrafisz?

                                > To proste, potrafię to zrobić zgodnie z logiką. :)

                                Pewnie gołębią, no, ale poczekajmy....

                                > Czytaj i podziwiaj:
                                >
                                > Jeśli brak jest istnienia (czyli nie ma jego dowodu) to musi być coś "zamiast".
                                > To "zamiast" nazywamy nieistnieniem.

                                Bzdura. Nieistnienie jest zaprzeczeniem, a nie "zamiast". Widzisz gołąbku jaki jesteś durny.
                                Porywasz sie na udowodnienie czegoś, a nie masz o tym zielonego pojęcia.

                                > Koniec dowodu. Czaisz bluesa?

                                No pewnie. Przecież od zawsze twierdziłem i twierdzę nadal, że jesteś głupcem. I nie muszę tego udowadniać, bo ty to robisz najlepiej, co udowodniłeś kilka linijek powyżej.

                                > Ja uważam, że wypowiadam się mądrze a Tobie nie udało się tego sfalsyfikować wi
                                > ęc na razie muszę myśleć tak dalej. Przecież mi wolno. Na pewno jest między nam
                                > i różnica poziomu intelektu.

                                O masz. A ten znowu swoje. Chłopie, możesz myśleć co tylko sobie chcesz. Możesz nie przyjmować do wiadomości odmiennych opinii, możesz drwić z naukowców, możesz nawet stwierdzić, że Einstein był głupkiem. Możesz. Tylko jaką to ma wartość? Tacy ludzie, jak ty, już wkrótce spotkają się z ostracyzmem. Społeczeństwo wyrzuci cię poza nawias, tak jak to już uczyniło z tzw. betonem partyjnym.

                                > > Bełkoczesz i nazywasz to "logiką ludzkiego myślenia".
                                > > Raczej logiką dachowego obsrańca.

                                > Z inwektywami nie dyskutuję. Ale lubię Cię do nich prowokować. Tańczysz tak, ja
                                > k ja Ci zagram.

                                Lubisz marzyć, jak kotlet...:)))

                                > Przy okazji robisz opinię swojej firmie religijnej. To też jest moim celem. Jes
                                > teś narzędziem, którym się posługuję w wydobywaniu prawdy o tym wszystkim na św
                                > iatło dzienne. Kto przeczyta, od razu widzi jaki jesteś i widzi dlaczego tak je
                                > st.

                                Ty jesteś głupim obsrańcem dachowym, któremu się wydaje, że coś znaczy, ze coś umie, że coś potrafi. Nie miej złudzeń, że jest inaczej.
                                • grgkh Re: Jaja jak berety! 01.12.14, 21:57
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > > Logiczny bełkot.
                                  > > > Skoro twoim zdaniem Bóg nie istnieje, to po co obrażasz nieistniejący byt?
                                  >
                                  > > A obrażałem? :)
                                  >
                                  > Owszem.

                                  Pomyśl logicznie, jak można obrazić coś nieistniejącego?

                                  Aha, przecież Ty uważasz, że "on" istnieje. A dlaczego sam nie broni się przed obrażaniem przeze mnie? Nieudacznik jakiś? Jaką Ty masz o nim opinię?

                                  > > Nie miałem takiego zamiaru. Przecież nie istnieje.
                                  >
                                  > I w tym tkwi twoja głupota i bełkot pozbawiony logiki. Fajnie, że sam sie do tego przyznajesz.

                                  Ja nie obrażam, to Ty tak uważasz. Tak więc Twoje rozumowanie nie trzyma się kupy.

                                  > > Piszę o nim
                                  > > i przyglądam się, jak zwijasz się, jakby Cie ktoś przypalał rozgrzanym żelazem.
                                  > > To Ty jesteś tym bogiem w kamuflażu?
                                  >
                                  > Zaklinasz rzeczywistość. Chciałbyś mi coś udowodnić, ale gołąbku, nie potrafisz
                                  > .

                                  Niczego Tobie nie udowodnię, bo wierzącemu, nawet w największą głupotę, nic udowodnić się nie da.

                                  Ale wróćmy do tematu - dlaczego tak się emocjonujesz pisaniem prawdy o religii, które nazywasz obrażaniem boga?

                                  > Z dwóch powodów:
                                  > Po pierwsze, nie masz racji, a po drugie nie potrafisz.

                                  To jest Twoja wiara. Wiary nie musisz dowodzić. :)

                                  > > > Tak sobie szczekasz na wiatr, gołębiu?
                                  >
                                  > > Inwektywy. Typowy chrześcijanin.
                                  >
                                  > Nie inwektywy, tylko stwierdzenie faktu. Faktem jest i to bezspornym, że jeste
                                  > ś głupcem i nikt tego nie zmieni.

                                  Z inwektywami nie dyskutuję. A po zakończeniu tej odpowiedzi zaznaczę Twój post do skasowania.

                                  > > Moim zadaniem tutaj jest wydobywać z Ciebie pr
                                  > > awdziwie chrześcijańskie emocje, żeby ludzie zobaczyli, do czego prowadzi wiara
                                  > > w bzdety.
                                  >
                                  > Nie wiem co jest twoim zadaniem i kto ci je zadał. Na razie gadasz od rzeczy i
                                  > sie na każdym kroku kompromitujesz. I tyle.

                                  Jak to "nie wiesz"? Przecież to napisałem. Już wiesz.

                                  > > > A teraz udowodnij, że nie istnieje. Tak, tak, udowadnia sie nieistnienie czegoś.
                                  > > > Potrafisz?
                                  >
                                  > > To proste, potrafię to zrobić zgodnie z logiką. :)
                                  >
                                  > Pewnie gołębią, no, ale poczekajmy....
                                  >
                                  > > Czytaj i podziwiaj:
                                  > >
                                  > > Jeśli brak jest istnienia (czyli nie ma jego dowodu) to musi być coś "zamiast".
                                  > > To "zamiast" nazywamy nieistnieniem.
                                  >
                                  > Bzdura. Nieistnienie jest zaprzeczeniem, a nie "zamiast". Widzisz gołąbku jaki
                                  > jesteś durny.

                                  E tam. A dowód jest poprawny, bo go nie podważyłeś. Bogowie nie istnieją, bo nie ma dowodów istnienia.

                                  > Porywasz sie na udowodnienie czegoś, a nie masz o tym zielonego pojęcia.

                                  To Twoja wiara, nie dyskutuję z nią.

                                  > > Koniec dowodu. Czaisz bluesa?
                                  >
                                  > No pewnie. Przecież od zawsze twierdziłem i twierdzę nadal, że jesteś głupcem.
                                  > I nie muszę tego udowadniać, bo ty to robisz najlepiej, co udowodniłeś kilka li
                                  > nijek powyżej.

                                  Znów chrześcijańskie inwektywy.

                                  > > Ja uważam, że wypowiadam się mądrze a Tobie nie udało się tego sfalsyfikować wi
                                  > > ęc na razie muszę myśleć tak dalej. Przecież mi wolno. Na pewno jest między nam
                                  > > i różnica poziomu intelektu.
                                  >
                                  > O masz. A ten znowu swoje. Chłopie, możesz myśleć co tylko sobie chcesz. Możesz
                                  > nie przyjmować do wiadomości odmiennych opinii, możesz drwić z naukowców, może
                                  > sz nawet stwierdzić, że Einstein był głupkiem. Możesz. Tylko jaką to ma wartość
                                  > ? Tacy ludzie, jak ty, już wkrótce spotkają się z ostracyzmem. Społeczeństwo wy
                                  > rzuci cię poza nawias, tak jak to już uczyniło z tzw. betonem partyjnym.

                                  Znów pogróżki zamiast dyskusji. I pobożne życzenia.

                                  > > > Bełkoczesz i nazywasz to "logiką ludzkiego myślenia".
                                  > > > Raczej logiką dachowego obsrańca.
                                  >
                                  > > Z inwektywami nie dyskutuję. Ale lubię Cię do nich prowokować. Tańczysz t
                                  > ak, ja
                                  > > k ja Ci zagram.
                                  >
                                  > Lubisz marzyć, jak kotlet...:)))

                                  Lubie patrzeć jak nie masz co odpowiedzieć.

                                  > > Przy okazji robisz opinię swojej firmie religijnej. To też jest moim cele
                                  > m. Jes
                                  > > teś narzędziem, którym się posługuję w wydobywaniu prawdy o tym wszystkim
                                  > na św
                                  > > iatło dzienne. Kto przeczyta, od razu widzi jaki jesteś i widzi dlaczego
                                  > tak je
                                  > > st.
                                  >
                                  > Ty jesteś głupim obsrańcem dachowym, któremu się wydaje, że coś znaczy, ze coś
                                  > umie, że coś potrafi. Nie miej złudzeń, że jest inaczej.

                                  I znów jedyna możliwa dla Ciebie odpowiedź.
                      • brum.pl1 Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 09:28
                        I wystraszyły się Bruma.....
                        Bardzo mnie to cieszy.
                        • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 09:49
                          brum.pl1 napisał:

                          > I wystraszyły się Bruma.....
                          > Bardzo mnie to cieszy.

                          Nie jesteś straszy , jesteś tylko kolejnym nawiedzonym/śmiesznym katolickim gamoniem na forum religia :))
                          • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 09:55
                            Zapomogę już pobrałeś?
                            Ile razy w miesiącu po nią łazisz?
                            • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 10:13
                              brum.pl1 napisał:

                              > Zapomogę już pobrałeś?
                              > Ile razy w miesiącu po nią łazisz?

                              Zostawiam to takim jak ty katolickim nieudacznikom :))
                              • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 10:40
                                kolter-rm napisał:


                                > > Zapomogę już pobrałeś?
                                > > Ile razy w miesiącu po nią łazisz?

                                > Zostawiam to takim jak ty katolickim nieudacznikom :))

                                Katolików wysyłasz po zapomogę dla siebie? A może ty żebrzesz pod kościołem.
                                Mało ci ludzie dają i dlatego tak nienawidzisz katolików.
                                Trafiłem w dyszkę?
                                • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 12:47
                                  brum.pl1 napisał:


                                  > Katolików wysyłasz po zapomogę dla siebie?

                                  Masz racje błąd kasę zaraz by w zębach plebanowi oddali :))

                                  >A może ty żebrzesz pod kościołem.

                                  Tak wtedy jak ty tam wchodzisz ,a ze bywasz tam niezwykle rzadko ,to cienko przede :((

                                  > Mało ci ludzie dają i dlatego tak nienawidzisz katolików.

                                  Za co was mam nienawidzić ?? To tak jakbym dziecko z zespołem downa nienawidził za to ze dobry kochający bóg pozwolił mu się takim urodzić. Jerzy a ciebie to nawet lubię .... wku...ć :))

                                  > Trafiłem w dyszkę?

                                  To nas wierco rożni ze ja mogę kogoś nienawidzić za realnie wyrządzone mi krzywdy, ty i zasadniczo 100% katolickiego laikatu/kleru krzywdy mi nie uczyniliście wiec pytam ułomku za co ???
                                  • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 14:44
                                    kolter-rm napisał:

                                    > >A może ty żebrzesz pod kościołem.

                                    > Tak wtedy jak ty tam wchodzisz ,a ze bywasz tam niezwykle rzadko ,to cienko prz
                                    > ede :((

                                    To widać, słychać i czuć. Ale sam sobie jesteś winien. Trzeba było się uczyć, zdobyć jakiś fach i na starość miałbyś emeryturę. A tak, musisz żebrać pod kościołem.
                                    Pomagam finansowo kilku osobom, daje też co miesiąc pewną sumę na UNICEF, ale TOBIE, dziadu jeden nie dam ANI GROSZA.

                                    • kolter-rm Jerzy.... 29.11.14, 14:55
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > kolter-rm napisał:

                                      > To widać, słychać i czuć. Ale sam sobie jesteś winien. Trzeba było się uczyć, z
                                      > dobyć jakiś fach i na starość miałbyś emeryturę. A tak, musisz żebrać pod kości
                                      > ołem.
                                      > Pomagam finansowo kilku osobom, daje też co miesiąc pewną sumę na UNICEF, ale T
                                      > OBIE, dziadu jeden nie dam ANI GROSZA.
                                      >
                                      Czyli mam rację Jerzy mało kiedy bywa w kościele :))

                                      No a poza tym.....
                                      Jerzy mendo z moheru utkana , skoro jest to forum tematyczne zacznij tu pisać na temat czyli np o katolicyzmie. Przecież to też temat rzeka , no a nie tylko same kłamstwa i kalumnie tu szerzysz motywując to ze jesteś obrońca wiary ,cokolwiek ten frazes znaczy
                                      • brum.pl1 Re: Jerzy.... 29.11.14, 15:14
                                        kolter-rm napisał:
                                        > Czyli mam rację Jerzy mało kiedy bywa w kościele :))

                                        Powiedz Blance, że ma przechlapane. Z kim ona się zadaje. Z kotletem?

                                        > No a poza tym.....
                                        > Jerzy mendo z moheru utkana , skoro jest to forum tematyczne zacznij tu pisać n
                                        > a temat czyli np o katolicyzmie. Przecież to też temat rzeka , no a nie tylko s
                                        > ame kłamstwa i kalumnie tu szerzysz motywując to ze jesteś obrońca wiary ,cokol
                                        > wiek ten frazes znaczy

                                        Powtarzasz to w koło Macieju...
                                        Kotlecik się zapętlił?

                                        • kolter-rm Re: Jerzy.... 29.11.14, 18:33
                                          brum.pl1 napisał:

                                          > kolter-rm napisał:
                                          > > Czyli mam rację Jerzy mało kiedy bywa w kościele :))
                                          >
                                          > Powiedz Blance, że ma przechlapane. Z kim ona się zadaje. Z kotletem?

                                          Pijesz ??

                                          > Powtarzasz to w koło Macieju...
                                          > Kotlecik się zapętlił?

                                          Niuniu po prostu chcę cie na dobra drogę naprowadzić
                                        • hypatia69 Re: Jerzy.... 29.11.14, 23:54
                                          E? Jakieś przyczyny...?

                                          Brum, nie bardzo nadążam, miałam ostatnio troszku zajęć, nie wiem, o czym gadacie, ale skoro już zostałam wywołana, to może byś tak, Brum, na priv mi to wyjaśnił? Bo tutaj nie mam czasu.
                                      • brum.pl1 Te, kotlet 29.11.14, 15:15
                                        Czy nick kolter-rm oznacza kotlet radia maryja?
                                        • kolter-rm Re: Te, kotlet 29.11.14, 18:36
                                          brum.pl1 napisał:

                                          > Czy nick kolter-rm oznacza kotlet radia maryja?

                                          Nie ty nie pijesz ,ty jesteś ćpunem
                                          • grgkh Re: Te, kotlet 01.12.14, 13:00
                                            Kolter, nie dawaj się wciągać przez prowokatora bruma w takie pyskówki. Przecież jemu tylko o to chodzi. To klasyczny katolicki troll.
                                            • brum.pl1 Re: Te, kotlet 01.12.14, 16:04
                                              grgkh napisał:

                                              > Kolter, nie dawaj się wciągać przez prowokatora bruma w takie pyskówki.

                                              Słusznie. I tak przegra.
                                              • kolter-rm Re: Te, kotlet 01.12.14, 16:53
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > Kolter, nie dawaj się wciągać przez prowokatora bruma w takie pyskówki.
                                                >
                                                > Słusznie. I tak przegra.

                                                Troll przyznaje ze w pyskówki jest dobry :))
                                              • grgkh Re: Te, kotlet 01.12.14, 20:58
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > Kolter, nie dawaj się wciągać przez prowokatora bruma w takie pyskówki.
                                                >
                                                > Słusznie. I tak przegra.

                                                W pyskówce nie ma wygranych.

                                                W naszej rozmowie natomiast wygranym jestem ja. :) A Ty jesteś nieudolnym prowokatorem, którego wysiłki nic nie dały. Nawet tego nie potrafisz. :)
                                                • brum.pl1 Re: Te, kotlet 01.12.14, 21:44
                                                  grgkh napisał:

                                                  > W naszej rozmowie natomiast wygranym jestem ja. :)

                                                  Sam fakt, że poświęciłem ci trochę czasu jest dla ciebie zaszczytem, gołębiu dachowy.
                                                  Szkoda tylko, że nadal nie odróżniasz aksjomatu od dogmatu, nie wiesz co to logika, co to nauka...
                                                  • grgkh Re: Te, kotlet 02.12.14, 01:08
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > W naszej rozmowie natomiast wygranym jestem ja. :)
                                                    >
                                                    > Sam fakt, że poświęciłem ci trochę czasu jest dla ciebie zaszczytem, gołębiu dachowy.
                                                    > Szkoda tylko, że nadal nie odróżniasz aksjomatu od dogmatu, nie wiesz co to log
                                                    > ika, co to nauka...

                                                    I na pewno potrafisz te hipotezy udowodnić podając cytaty i linki. No, chyba że jesteś mało rozgarnięty i nie dasz rady znaleźć takiej informacji w archiwum forum. Na razie jednak Cię tak nie oceniam. Daję Ci trochę czasu na zakończenie akcji. A teraz do roboty. Siad, padnij, powstań i szukaj. Szukaj, szukaj, dobry brum, dobry brum... :)
                                                  • brum.pl1 Pisz gołąb, pisz 02.12.14, 10:16
                                                    grgkh napisał:

                                                    > A teraz do roboty. Siad, padnij, powstań i szukaj. Szukaj, szukaj, dobry
                                                    > brum, dobry brum... :)

                                                    Niektórzy z tego forum plotą, że religia ogłupia.
                                                    A tu proszę, najlepszy dowód, że jest dokładnie odwrotnie.
                                                    Pisz gołąb, pisz. To może nie jest zabawne, ale pokazuje do czego prowadzi brak wiary.
                                                    Do obłędu.
                                                  • kolter-rm Re: Pisz gołąb, pisz 02.12.14, 11:39
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > A teraz do roboty. Siad, padnij, powstań i szukaj. Szukaj, szukaj, dobry
                                                    > > brum, dobry brum... :)
                                                    >
                                                    > Niektórzy z tego forum plotą, że religia ogłupia.

                                                    Tyś dowodem.

                                                    > A tu proszę, najlepszy dowód, że jest dokładnie odwrotnie.
                                                    > Pisz gołąb, pisz. To może nie jest zabawne, ale pokazuje do czego prowadzi brak
                                                    > wiary.Do obłędu.

                                                    Przecież tacy jak ty w swoim kościele mogą co najwyżej zostać kościelnym ,albo organistą , nie masz żadnego wpływu na to co sie w nim dzieje.
                                                    Masz jedynie obowiązek łożyć na utrzymanie swojego kleru i na jego zachcianki , jeleniu parafialny :))
                                                  • brum.pl1 Kotlet, 02.12.14, 12:26
                                                    Kotlet,
                                                    Po co ty do mnie piszesz? No po co? Nie masz do kogo?
                                                    Nie widzisz, że cię ignoruję, że traktuję cię jak osobę niepoczytalną?
                                                  • grgkh Re: Kotlet, 02.12.14, 12:43
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Kotlet,

                                                    Kto się przezywa, sam się tak nazywa. Czerpiesz jakąś szczególną satysfakcję z takiego zachowania? To jest jakiś chrześcijański rytuał?

                                                    > Po co ty do mnie piszesz? No po co? Nie masz do kogo?
                                                    > Nie widzisz, że cię ignoruję, że traktuję cię jak osobę niepoczytalną?

                                                    Pohamuj emocje, brum.
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet, 02.12.14, 12:48
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Pohamuj emocje, brum.

                                                    Hamuje, hamuje. Gdyby tak nie było, już dawno leżałbyś martwy na dachu, gołębiu.
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, 02.12.14, 14:33
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Pohamuj emocje, brum.
                                                    >
                                                    > Hamuje, hamuje. Gdyby tak nie było, już dawno leżałbyś martwy na dachu, gołębiu
                                                    > .

                                                    Znowu groźba karalna ??
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet, 02.12.14, 14:44
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Znowu groźba karalna ??

                                                    A komu tym razem grozisz?
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, 02.12.14, 14:57
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > Znowu groźba karalna ??
                                                    >
                                                    > A komu tym razem grozisz?

                                                    Nie , ty!!
                                                  • grgkh Re: Kotlet, 02.12.14, 14:51
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Pohamuj emocje, brum.
                                                    >
                                                    > Hamuje, hamuje. Gdyby tak nie było, już dawno leżałbyś martwy na dachu, gołębiu
                                                    > .

                                                    Ja tylko w sprawie tego gołębia. O ile wiem, to jest to ptak. Nie znam innych, homonimicznych znaczeń tego słowa. Czy uważasz, że jestem ptakiem? I Ty to tak na serio? :)
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, 02.12.14, 14:29
                                                    grgkh napisał:

                                                    > brum.pl1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Kotlet,
                                                    >
                                                    > Kto się przezywa, sam się tak nazywa. Czerpiesz jakąś szczególną satysfakcję z
                                                    > takiego zachowania? To jest jakiś chrześcijański rytuał?

                                                    To chłystek o umyśle 12 latka.
                                                    Generalnie mam prośbę ;nie obrażaj chrześcijan , Jerzy jest katolikiem ,a to niebo a ziemie
                                                    >
                                                    > > Po co ty do mnie piszesz? No po co? Nie masz do kogo?
                                                    > > Nie widzisz, że cię ignoruję, że traktuję cię jak osobę niepoczytalną?
                                                    >
                                                    > Pohamuj emocje, brum.

                                                    Musi , zadałem mu kilka prostych wręcz podręcznikowych pytań. Jednak to typowy katolik ,cała jego wiedza pochodzi z tego co z amony klecha mu powie. Więc te pytania po prostu przerastają jego możliwości intelektualne w tym temacie :))
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet, 02.12.14, 14:43
                                                    Same bluzgi tu widzę. A gdzie cytacik z Biblii?
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, 02.12.14, 14:57
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Same bluzgi tu widzę. A gdzie cytacik z Biblii?

                                                    Czytaj do końca nie skupiaj się na swoich wcześniejszych wpisach
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, 02.12.14, 14:16
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Kotlet,
                                                    > Po co ty do mnie piszesz? No po co? Nie masz do kogo?

                                                    To jest forum religia a nie debilizm katolika

                                                    > Nie widzisz, że cię ignoruję, że traktuję cię jak osobę niepoczytalną?

                                                    Niepoczytalny? tobie od tego onanizmu idioto całkiem we łbie się miesza .Jesteś infantylnym gnojkiem z piaskownicy który uwielbia przekręcać nicki .Katoliku :))
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet, pisz na Berdyczów. 02.12.14, 14:25

                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, pisz na Berdyczów. 02.12.14, 14:34

                                                    Nie licz prymitywie ze ci odpuszczę !!
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet, pisz na Berdyczów. 02.12.14, 14:41
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Nie licz prymitywie ze ci odpuszczę !!

                                                    Strasznie się boję.:))))))))))))))))))))))))))
                                                    Pobluzgasz, czy zacytujesz Biblię, bo przecież niczego innego nie potrafisz?
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet, pisz na Berdyczów. 02.12.14, 14:56
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie licz prymitywie ze ci odpuszczę !!
                                                    >
                                                    > Strasznie się boję.:))))))))))))))))))))))))))
                                                    > Pobluzgasz,

                                                    Bluzganie udoskonalam czytajac twoje wpisy .

                                                    > czy zacytujesz Biblię, bo przecież niczego innego nie potrafisz?

                                                    No ja to przynajmniej wiem czym rożni się pismo święte od biblii :))
                                                  • grgkh Re: Pisz gołąb, pisz 02.12.14, 12:41
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > A teraz do roboty. Siad, padnij, powstań i szukaj. Szukaj, szukaj, dobry
                                                    > > brum, dobry brum... :)
                                                    >
                                                    > Niektórzy z tego forum plotą, że religia ogłupia.
                                                    > A tu proszę, najlepszy dowód, że jest dokładnie odwrotnie.
                                                    > Pisz gołąb, pisz. To może nie jest zabawne, ale pokazuje do czego prowadzi brak
                                                    > wiary.
                                                    > Do obłędu.

                                                    Ale to Ty pierwszy zacząłeś z tymi zwierzęcymi porównaniami więc Ci tylko pokazałem, jak to wygląda na Twoim przykładzie.

                                                    No to jak to jest z tym gołębiem u mnie? Dlaczego widzisz we mnie gołębia? To już tak na stałe? A przylatywałem na Twój parapet? :) Co jeszcze widziałeś? Spiszmy to do kupki, będzie jak znalazł podczas najbliższej Twojej wizyty u psychiatry. Powinieneś brać jakieś inne, lepsze leki, bo te nie skutkują. :)
                                                  • brum.pl1 Re: Pisz gołąb, pisz 02.12.14, 12:46
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,155656922,155742665.html?f=721&w=155656922&a=155742665&wv.x=2
                                    • grgkh Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 12:58
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > To widać, słychać i czuć. Ale sam sobie jesteś winien. Trzeba było się uczyć, z
                                      > dobyć jakiś fach i na starość miałbyś emeryturę. A tak, musisz żebrać pod kości
                                      > ołem.
                                      > Pomagam finansowo kilku osobom, daje też co miesiąc pewną sumę na UNICEF, ale T
                                      > OBIE, dziadu jeden nie dam ANI GROSZA.

                                      Powiedz choć jedno sensowne zdanie na temat wątku. Rozmowę starasz się sprowadzić do prowokacji i pyskówki. Nie stać Cię na nic więcej?
                          • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 09:58
                            kolter-rm napisał:

                            > Nie jesteś straszy ,

                            Już się uchlałeś, że piszesz od rzeczy, czy tez od zawsze masz kłopoty z językiem polskim?
                            • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 10:15
                              brum.pl1 napisał:

                              > kolter-rm napisał:
                              >
                              > > Nie jesteś straszy ,
                              >
                              > Już się uchlałeś, że piszesz od rzeczy, czy tez od zawsze masz kłopoty z językiem polskim?


                              Nie zmienia to faktu ze jesteś pajacem a nie kimś kogo można się bać , no chyba ze jesteś domowym terrorystą który gnębi rodzinę.
                              • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 10:37
                                kolter-rm napisał:

                                > > Już się uchlałeś, że piszesz od rzeczy, czy tez od zawsze masz kłopoty z
                                > językiem polskim?


                                > Nie zmienia to faktu ze jesteś pajacem a nie kimś kogo można się bać , no chyba
                                > ze jesteś domowym terrorystą który gnębi rodzinę.

                                I to ma być odpowiedź na moje pytanie?
                                Cienias z ciebie kotlet, oj cienias.


                                • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 29.11.14, 12:42
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > I to ma być odpowiedź na moje pytanie?
                                  > Cienias z ciebie kotlet, oj cienias.


                                  Czyli jednak jesteś tym domowym Bin Ladenem :))
                                • grgkh Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 12:56
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > I to ma być odpowiedź na moje pytanie?
                                  > Cienias z ciebie kotlet, oj cienias.

                                  Zalegasz mi z odpowiedzią na pytanie o dowód istnienia twojego bożka i nieistnienia innych bogów. Najpierw wywiąż się ze swoich zaległości, potem możesz - ewentualnie - zatroszczyć się o innych.
                                  • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 16:02
                                    grgkh napisał:

                                    > Zalegasz mi z odpowiedzią na pytanie o dowód istnienia twojego bożka i nieistni
                                    > enia innych bogów. Najpierw wywiąż się ze swoich zaległości, potem możesz - ewe
                                    > ntualnie - zatroszczyć się o innych.

                                    Jeśli chcesz poznać bożka a nawet bożków, wystarczy sięgnąć do literatury, np mitologii, np greckiej.
                                    Po przeczytaniu każdego rozdziału, koniecznie poproś kogoś inteligentnego o wytłumaczenie treści. Sam nie zrozumiesz, to oczywiste. Nie proś koltera, to strata czasu.
                                    • kolter-rm Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 16:51
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > Jeśli chcesz poznać bożka a nawet bożków, wystarczy sięgnąć do literatury, np m
                                      > itologii, np greckiej.
                                      > Po przeczytaniu każdego rozdziału, koniecznie poproś kogoś inteligentnego o wyt
                                      > łumaczenie treści. Sam nie zrozumiesz, to oczywiste. Nie proś koltera, to strata czasu.

                                      Ja chętnie to wytłumaczę ;bożkami biblia nazywa figurki,rzeźby bogów wszelakich . Biblia mocno to potępia tworzenie czy używanie do kultu takich bożków /bałwanów . No tak się składa ze wasze kościoły są pełne takich bożków, nie książki o mitach a wasze świątynie .

                                      (11) Asa czynił to, co jest słuszne w oczach Pana, tak jak jego przodek Dawid, (12) gdyż kazał wysiedlić z kraju uprawiających nierząd sakralny i usunął wszelkie bożki, które zrobili jego przodkowie. (13) A nawet swą matkę Maakę pozbawił godności królowej-matki za to, że sporządziła bożka ku czci Aszery. Ponadto Asa ściął i spalił tego bożka przy potoku Cedron


                                      Wasz Karol na 100% tego nieuk nie czyta :))

                                      (4) Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
                                    • grgkh Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 20:56
                                      brum.pl1 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > Zalegasz mi z odpowiedzią na pytanie o dowód istnienia twojego bożka i nieistni
                                      > > enia innych bogów. Najpierw wywiąż się ze swoich zaległości, potem możesz - ewe
                                      > > ntualnie - zatroszczyć się o innych.
                                      >
                                      > Jeśli chcesz poznać bożka a nawet bożków, wystarczy sięgnąć do literatury, np mitologii, np greckiej.
                                      > Po przeczytaniu każdego rozdziału, koniecznie poproś kogoś inteligentnego o wyt
                                      > łumaczenie treści. Sam nie zrozumiesz, to oczywiste. Nie proś koltera, to strat
                                      > a czasu.

                                      I co, nie ma dowodu? Kiepściutko. Ale widziałem, że tak będzie. Nie ma dowodu, więc nie istnieje. A inne religie mają - być może - dowody i ich bogowie i boginie istnieją.

                                      Co Ty na to?
                        • grgkh Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 12:53
                          brum.pl1 napisał:

                          > I wystraszyły się Bruma.....
                          > Bardzo mnie to cieszy.

                          Masz urojenia. Nikt się bruma nie wystraszył. Obecność na forum to dobrowolny, niezobowiązujący dodatek do życia prywatnego. A takich jak Ty było tutaj mnóstwo. Nie ma już po nich śladu. Odeszli bez udowodnia swoich fałszywych racji. Tak samo będzie i z Tobą. Nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Poza swoimi, klasycznymi dla religii, kłamstwami i obelgami wobec myślących inaczej od Ciebie.
                          • brum.pl1 Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 15:48
                            grgkh napisał:

                            > > I wystraszyły się Bruma.....
                            > > Bardzo mnie to cieszy.

                            > Masz urojenia. Nikt się bruma nie wystraszył. Obecność na forum to dobrowolny,
                            > niezobowiązujący dodatek do życia prywatnego. A takich jak Ty było tutaj mnóstw
                            > o. Nie ma już po nich śladu. Odeszli bez udowodnia swoich fałszywych racji. Tak
                            > samo będzie i z Tobą.

                            Już ci tłumaczyłem, dlaczego odeszli. Nie zrozumiałeś, gołębiu.
                            No trudno, ty niczego nie rozumiesz.

                            • grgkh Re: Kijanki sie ożywiły 01.12.14, 20:54
                              brum.pl1 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > > I wystraszyły się Bruma.....
                              > > > Bardzo mnie to cieszy.
                              >
                              > > Masz urojenia. Nikt się bruma nie wystraszył. Obecność na forum to dobrow
                              > olny,
                              > > niezobowiązujący dodatek do życia prywatnego. A takich jak Ty było tutaj
                              > mnóstw
                              > > o. Nie ma już po nich śladu. Odeszli bez udowodnia swoich fałszywych racj
                              > i. Tak
                              > > samo będzie i z Tobą.
                              >
                              > Już ci tłumaczyłem, dlaczego odeszli.

                              Ja mówię tylko o sobie. Przychodzę tu, kiedy chcę. A inni mnie nie interesują. Nie ma tu żadnej organizacji ateistów. Masz urojenia.

                              > Nie zrozumiałeś, gołębiu.

                              A dlaczego "gołębiu"? Co to oznacza w Twoim języku?

                              > No trudno, ty niczego nie rozumiesz.

                              To jest dogmat Twojej wiary. Ale w tych postach zderzasz się ze ścianą twardej rzeczywistości.

                              Mnie nie ruszają żadne próby poniżenia, obelgi itp. Im ich więcej, tym większą Twoją bezsilność widzę. To daje satysfakcję. Dziękuję Ci za nią. :)
                              • brum.pl1 Gołąb zwariował... 01.12.14, 22:00
                                grgkh napisał:

                                > > Już ci tłumaczyłem, dlaczego odeszli.

                                > Ja mówię tylko o sobie.

                                Nie, ględziłeś coś o "innych", którzy zarzucali ci głupotę i debilizm. I odeszli nie widząc szans na
                                wytłumaczenie ci podstaw niektórych dziedzin wiedzy. Nie pamiętasz już co pisałeś w poprzednim poście?

                                > > Nie zrozumiałeś, gołębiu.

                                > A dlaczego "gołębiu"? Co to oznacza w Twoim języku?

                                Jak to w jakim? W języku polskim.

                                > > No trudno, ty niczego nie rozumiesz.

                                > To jest dogmat Twojej wiary.

                                To stwierdzenie faktu, a nie dogmat wiary.
                                Puknij ty sie w ten głupi łeb.


                                >Ale w tych postach zderzasz się ze ścianą twardej
                                > rzeczywistości.

                                Raczej z twoją głupotą. I twoim nieuctwem. I twoim tupetem, tak charakterystycznym dla nieuków.

                                > Mnie nie ruszają żadne próby poniżenia, obelgi itp. Im ich więcej, tym większą
                                > Twoją bezsilność widzę. To daje satysfakcję. Dziękuję Ci za nią. :)

                                Sprawia ci satysfakcję opinia, że jesteś nieukiem i głupcem?
                                Wybacz, ale to normalne nie jest. Zakrawa na masochizm... Chyba masz problem...
                                Niejeden zresztą.
                                • grgkh Re: Gołąb zwariował... 01.12.14, 23:30
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > > Już ci tłumaczyłem, dlaczego odeszli.
                                  >
                                  > > Ja mówię tylko o sobie.
                                  >
                                  > Nie, ględziłeś

                                  Ględziłem, mówiłem... czy myślisz, że jak użyjesz pejoratywnego czasownika opisując coś, to zmienisz treść lub sens źródła? Brum, to erystyka. Jest nieskuteczna. Ja ja pokazuję a Ty, jako używający jej, stajesz na przegranej pozycji.

                                  > coś o "innych", którzy zarzucali ci głupotę i debilizm.
                                  > I odeszli
                                  Tak, takich jak Ty było przed Tobą wielu. Dziś żadnego z nich tu nie ma. A ja jestem. :) Aha, niektórzy zamilkli ale wciąż tu zaglądają. Nabrali respektu? Może. Zapytaj któregoś, co się stało.


                                  > nie widząc szans na wytłumaczenie ci podstaw niektórych dziedzin wiedzy.

                                  Może ich wiedza była nędznej jakości? To przecież możliwe. A dlaczego uważasz, że nie?

                                  > Nie pamiętasz już co pisałeś w poprzednim poście?

                                  Nie muszę obciążać pamięci tym co uważam za zbędne. A na jakiej podstawie wysnułeś tę śmiałą hipotezę, że czegoś nie pamiętam? Czy możesz ją jakoś udowodnić?

                                  > > > Nie zrozumiałeś, gołębiu.
                                  >
                                  > > A dlaczego "gołębiu"? Co to oznacza w Twoim języku?
                                  >
                                  > Jak to w jakim? W języku polskim.

                                  Rozmawiasz z gołębiem? Naprawdę tak uważasz? Może powinieneś zgłosić się z tym do psychiatry?

                                  > > > No trudno, ty niczego nie rozumiesz.
                                  >
                                  > > To jest dogmat Twojej wiary.
                                  >
                                  > To stwierdzenie faktu, a nie dogmat wiary.
                                  > Puknij ty sie w ten głupi łeb.

                                  Inwektywy. Erystyka. I zgłoszenie posta do skasowania.

                                  > > Ale w tych postach zderzasz się ze ścianą twardej
                                  > > rzeczywistości.
                                  >
                                  > Raczej z twoją głupotą. I twoim nieuctwem. I twoim tupetem, tak charakterystycz
                                  > nym dla nieuków.

                                  :) j.w.

                                  > > Mnie nie ruszają żadne próby poniżenia, obelgi itp. Im ich więcej, tym większą
                                  > > Twoją bezsilność widzę. To daje satysfakcję. Dziękuję Ci za nią. :)
                                  >
                                  > Sprawia ci satysfakcję opinia, że jesteś nieukiem i głupcem?

                                  Musiałbyś to udowodnić a na razie tego nie zrobiłeś. Sprawia mi satysfakcję, że opowiadasz bzdury, w które wierzysz. To jest jak z religią. I pozornym istnieniem Twojego urojonego bożka. Pokaż mi dowód jego istnienia.

                                  > Wybacz, ale to normalne nie jest. Zakrawa na masochizm... Chyba masz problem..
                                  > .
                                  > Niejeden zresztą.

                                  Z Tobą nie mam problemu. Na razie uczę Cię kultury. Taka mała tresura, bo szkolna katechetka nie dała rady i wciąż wracają przyzwyczajenia ze slumsów, z których pochodzisz. Przekonasz się, jakie będą jej efekty. Już wkrótce.
                  • grgkh Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:12
                    brum.pl1 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > > Trzeba mieć niezłego pie...a, by traktować zen jako religię.
                    > >
                    > > Odnoszę się do tej definicji:
                    >
                    > Wypowiadasz się zatem na temat, o którym praktycznie nic nie wiesz. To zresztą
                    > kolejny temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Przykro mi, ale po raz kole
                    > jny stwierdzam, że jesteś ignorantem.

                    Hipoteza jest wtedy prawdziwa jeśli istnieje dowód tej prawdziwości. :) Ty nie masz dowodów.

                    > > A jaki Ty masz dowód, że istnieje ten Twój nieudolny, pojedynczo-potrójny bożek
                    > > a nie jakiś inny? :)

                    > Myśl sobie co chcesz, jaką to ma wartość? Co najwyżej zerową.

                    Masz ten dowód istnienia Twojego bożka? Wiedziałem, że nie masz. Czyli kolejny raz ignorant. I to "ignorant udowodniony".
                    • brum.pl1 Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:16
                      No cóż, po raz n_ty się ośmieszasz.
                      • kolter-rm Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:22
                        brum.pl1 napisał:

                        > No cóż, po raz n_ty się ośmieszasz.

                        Jureczku a czemu ty w końcu nie podasz nic do wiadomości, a tylko jak jakiś ułom umysłowy jak mantrę podobne teksty tu sprzedajesz.....
                        • brum.pl1 Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:24
                          (*)
                          • grgkh Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:35
                            Ma czkawkę. :)
                      • grgkh Re: A nie mówiłem? 28.11.14, 21:33
                        Ja się ośmieszam?

                        Każda moja wypowiedź jest możliwa do udowodnienia i często te dowody prezentuję od razu.

                        A Twoje to zawsze tylko domniemania i "wiara", że mówisz prawdę. Ale niestety dla Ciebie, nie jest to prawda.
                        • brum.pl1 Znów kompromitacja. 28.11.14, 21:46
                          grgkh napisał:

                          > Ja się ośmieszam?

                          > Każda moja wypowiedź jest możliwa do udowodnienia i często te dowody prezentuję
                          > od razu.

                          I znowu się ośmieszasz. Po raz n+1-szy.
                          Udowadnia się twierdzenia, a nie twoje wypociny.
                          • grgkh Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 12:29
                            brum.pl1 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Ja się ośmieszam?
                            >
                            > > Każda moja wypowiedź jest możliwa do udowodnienia i często te dowody prezentuję
                            > > od razu.
                            >
                            > I znowu się ośmieszasz. Po raz n+1-szy.
                            > Udowadnia się twierdzenia, a nie twoje wypociny.

                            Erystyka. Nie sprowadzisz mnie, ateisty, do swojego poziomu teisty.
                            • brum.pl1 Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 15:34
                              grgkh napisał:

                              > Erystyka.

                              Nie, to nie erystyka. Chociaż erystyka wymaga inteligencji, której ci ewidentnie brakuje.

                              > Nie sprowadzisz mnie, ateisty, do swojego poziomu teisty.

                              Do poziomu przeciętnego teisty nie masz szans nawet się zbliżyć...
                              Co najwyżej możesz o tym pomarzyć...


                              • kolter-rm Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 15:58
                                brum.pl1 napisał:

                                > Do poziomu przeciętnego teisty nie masz szans nawet się zbliżyć...
                                > Co najwyżej możesz o tym pomarzyć...


                                macie specyficzne marzenia ,ale ta dama najwyraźniej je spełniła widać to po tym debilnym błysku oka tego alkoholika w śmiesznych łaszkach :))
                                • brum.pl1 Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 16:07
                                  kolter-rm napisał:

                                  > > Do poziomu przeciętnego teisty nie masz szans nawet się zbliżyć...
                                  > > Co najwyżej możesz o tym pomarzyć...
                                  >
                                  >
                                  > maci
                                  > e specyficzne marzenia ,ale ta dama najwyraźniej je spełniła widać to po tym de
                                  > bilnym błysku oka tego alkoholika w śmiesznych łaszkach :))


                                  Chciałbyś być na jego miejscu, oj chciałbyś....



                                  • kolter-rm Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 16:22
                                    brum.pl1 napisał:


                                    > Chciałbyś być na jego miejscu, oj chciałbyś....
                                    >

                                    Tak .... i zobaczyć ja ty go dupę cmokasz
                                    • brum.pl1 Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 16:40
                                      kolter-rm napisał:

                                      > Tak .... i zobaczyć ja ty go dupę cmokasz

                                      Coś bredzisz....majaczysz, śnisz o dupie, ale czyjej?
                                      Mojej? Chcesz ją całować? No ludzie!
                                      Chyba zwymiotuję.

                                      • kolter-rm Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 16:56
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kolter-rm napisał:
                                        >
                                        > > Tak .... i zobaczyć ja ty go dupę cmokasz
                                        >
                                        > Coś bredzisz....majaczysz, śnisz o dupie, ale czyjej?
                                        > Mojej? Chcesz ją całować? No ludzie!
                                        > Chyba zwymiotuję.


                                        Taaa no a jak klęczysz na kolanach przed facetem w fikuśnej kiecce ,z rozwartą japą na wysokości jego rozporka a on coś ci do tej japy wciska ,to też masz odruch wymiotny ??
                                        • brum.pl1 Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 17:02
                                          kolter-rm napisał:

                                          > Taaa no a jak klęczysz na kolanach przed facetem w fikuśnej kiecce ,z rozwartą
                                          > japą na wysokości jego rozporka a on coś ci do tej japy wciska ,to też masz odr
                                          > uch wymiotny ??

                                          Znowu te urojenia....okraszone prymitywnym" taaa

                                          • kolter-rm Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 17:35
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > kolter-rm napisał:

                                            > Znowu te urojenia....okraszone prymitywnym" taaa

                                            No tak Jerzy nie bywa w kościele to i zapomniał to i owo :))
                                            • brum.pl1 Kotlet mumia egipska 01.12.14, 17:48
                                              kolter-rm napisał:

                                              > > Znowu te urojenia....okraszone prymitywnym" taaa

                                              > No tak Jer
                                              > zy nie bywa w kościele to i zapomniał to i owo :))


                                              Teraz inaczej udziela się sakramentu komunii.
                                              No, ale ty się zatrzymałeś w rozwoju na poziomie Biblii...
                                              • kolter-rm Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 17:57
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Teraz inaczej udziela się sakramentu komunii.

                                                Opowiedz :))

                                                > No, ale ty się zatrzymałeś w rozwoju na poziomie Biblii...

                                                Komunie wynalazł jakiś papież z 10 wieków po Jezusie ,wiec pudło
                                                • brum.pl1 Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 18:35
                                                  kolter-rm napisał:

                                                  > brum.pl1 napisał:

                                                  > > Teraz inaczej udziela się sakramentu komunii.

                                                  > Opowiedz :))

                                                  Muszę cię zmartwić, twoje marzenia by na klęczkach wtulić łeb w genitalia wikarego są już mało realne. Także kotlet, musisz to sobie inaczej realizować.
                                                  Teraz sakrament przyjmuje sie w pozycji stojącej.
                                                  W niektórych kościołach, ksiądz podaje wiernemu Hostię do rąk, a w niektórych odbywa sie to tradycyjnie.


                                                  > > No, ale ty się zatrzymałeś w rozwoju na poziomie Biblii...
                                                  >
                                                  > Komunie wynalazł jakiś papież z 10 wieków po Jezusie ,wiec pudło

                                                  I na tym obrazku był właśnie ten papież? Kotlet, nie chlaj tyle denaturatu, bo sam widzisz, co on z ciebie robi. Mam ci powiedzieć?
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 20:12
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    >
                                                    > Muszę cię zmartwić, twoje marzenia by na klęczkach wtulić łeb w genitalia wikarego są już mało realne.

                                                    Nie wpieprzam się w twoje układy konkubinacie .

                                                    Także kotlet, musisz to sobie inaczej realizować.
                                                    > Teraz sakrament przyjmuje sie w pozycji stojącej.
                                                    > W niektórych kościołach, ksiądz podaje wiernemu Hostię do rąk, a w niektórych odbywa sie to tradycyjnie.

                                                    Kłamiesz ,odbywa się to na rożne sposoby,w tym na kolanach z rozdziawioną japą przed rozporkiem wikarego
                                                    Paść na kolana przed Bogiem obecnym w Eucharystii oznacza wyznanie wolności – stwierdził Benedykt XVI.

                                                    > I na tym obrazku był właśnie ten papież? Kotlet, nie chlaj tyle denaturatu, bo
                                                    > sam widzisz, co on z ciebie robi. Mam ci powiedzieć?

                                                    Gdybyś nie był kompletnym ignorantem to nie uważałbyś ze ten bohomaz przedstawia coś realnego :)) Jezus połamał chleb i rozdał go ludziom przy stole a nie klęczącym przed nim :))
                                                    Jezus nie dzielił wafelkiem :))

                                                    Na początku ubiegłego tysiąclecia ze względów praktycznych zaczęto wprowadzać hostie i komunikanty w postaci znanych nam cienkich opłatków.
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 20:26
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Nie wpieprzam się w twoje układy konkubinacie .

                                                    Konkubinacie? Po tym denaturacie wszystko ci się myli ...

                                                    > Także kotlet, musisz to sobie inaczej realizować.
                                                    > > Teraz sakrament przyjmuje sie w pozycji stojącej.
                                                    > > W niektórych kościołach, ksiądz podaje wiernemu Hostię do rąk, a w niektó
                                                    > rych odbywa sie to tradycyjnie.

                                                    > Kłamiesz ,odbywa się to na rożne sposoby,w tym na kolanach

                                                    Jeśli chcesz realizować swoje marzenia o przytuleniu się i/lub powąchaniu genitaliów wikarego, nikt cie z klęczek nie wygoni. Normą jest pozycja stojąca, przynajmniej w Warszawie.
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 20:40
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Konkubinacie? Po tym denaturacie wszystko ci się myli ...

                                                    Byliście w Holandii i już związek jest formalny ?

                                                    > Jeśli chcesz realizować swoje marzenia o przytuleniu się i/lub powąchaniu genit
                                                    > aliów wikarego, nikt cie z klęczek nie wygoni.

                                                    Nie ma twoich pragnień, a poza tym łżesz boś dopiero co buraku kłamał ze łykacie wafelka tylko na baczność ." Teraz sakrament przyjmuje sie w pozycji stojącej. "

                                                    >Normą jest pozycja stojąca, przy najmniej w Warszawie.

                                                    Znowu kłamiesz,niektórzy tylko tak robią.
                                                  • brum.pl1 Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 21:00
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > > > Nie wpieprzam się w twoje układy konkubinacie .
                                                    > > Konkubinacie? Po tym denaturacie wszystko ci się myli ...
                                                    > Byliście w Holandii i już związek jest formalny

                                                    Nadal nie widzisz swojej głupoty?
                                                    Pitolisz bez sensu. Bez ładu i składu. Wpadasz we własne sidła.
                                                    Jesteś żałosny. No, ale trudno wymagać od alkoholika, czyli od ciebie kotlet, racjonalnego myślenia.

                                                    > > Jeśli chcesz realizować swoje marzenia o przytuleniu się i/lub powąchaniu
                                                    > > genitaliów wikarego, nikt cie z klęczek nie wygoni.

                                                    > Nie ma twoich pragnień, a poza tym łżesz boś dopiero co buraku kłamał ze łykaci
                                                    > e wafelka tylko na baczność ." Teraz sakrament przyjmuje sie w pozycji stoją
                                                    > cej
                                                    . "
                                                    >
                                                    > >Normą jest pozycja stojąca, przynajmniej w Warszawie.

                                                    > Znowu kłamiesz,niektórzy tylko tak robią.

                                                    Większość. Przynajmniej w Warszawie, we Francji, w Portugalii i w Italii.
                                                    Jeśli dane zachowanie staje się udziałem większości, to wtedy mamy do czynienia z normą zachowań.
                                                  • kolter-rm Re: Kotlet mumia egipska 01.12.14, 22:06
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Nadal nie widzisz swojej głupoty?
                                                    > Pitolisz bez sensu. Bez ładu i składu. Wpadasz we własne sidła.
                                                    > Jesteś żałosny. No, ale trudno wymagać od alkoholika, czyli od ciebie kotlet, r
                                                    > acjonalnego myślenia.

                                                    Gdyby napisał to Ktoś to by mnie zmartwił , coś nie może tego zrobić.

                                                    > Większość. Przynajmniej w Warszawie,

                                                    Kłamiesz .

                                                    > we Francji, w Portugalii i w Italii.

                                                    No tak na pięć osób na mszy w w kościele robi tak dwóch :))

                                                    > Jeśli dane zachowanie staje się udziałem większości, to wtedy mamy do czynienia
                                                    > z normą zachowań.

                                                    Czyli wszyscy nasrali na słowa papieża Benedykta :))
                              • grgkh Re: Znów kompromitacja. 01.12.14, 20:50
                                brum.pl1 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Erystyka.
                                >
                                > Nie, to nie erystyka. Chociaż erystyka wymaga inteligencji, której ci ewidentni
                                > e brakuje.

                                Coś Ci się pomerdało. Ja nie używam erystyki, ja ją ROZPOZNAJĘ. I elegancko skontrować. I to Ciebie wprawia w taką wściekłość. Nad naszą rozmową w całości panuję ja. A Ty się unosisz emocjami tak wysoko, jak Ci to zaprogramuję. O, właśnie teraz, widzę jak do Ciebie to dociera. :)

                                > > Nie sprowadzisz mnie, ateisty, do swojego poziomu teisty.
                                >
                                > Do poziomu przeciętnego teisty nie masz szans nawet się zbliżyć...
                                > Co najwyżej możesz o tym pomarzyć...

                                Twoja ocena jest oceną religianta i nie musi być prawdziwa. Ale nie zabraniam Ci wierzyć w to, co piszesz. Na umysł wierzącego nie ma metody. To niewolnictwo w służbie dogmatu.
            • byclogicznym Re: Jedyna normalna religia... 29.11.14, 05:23
              grgkh napisał:

              > byclogicznym napisał(a):
              >
              > > Myślę że to co piszesz to prawda tylko gdzie w tym co ja napisałem jest k
              > łamstw
              > > o?

              W którym miejscu?W tej koreańskiej metodzie Zen czy w tej wspólpracy z
              > psycho
              > > logami?
              >
              > Nie znam szczegółów np. "metody Zen" ale Zen to dla mnie jest religia. R
              > eligie opierają się na dogmatach a każdy dogmat to kłamstwo. Jeśli napisałem o
              > nim, to ostrzegając przed niezauważaniem tego zagrożenia, zignorowaniem go. W p
              > rzestrzeni informacji wokół nas pojawia się mnóstwo informacji, których autorzy
              > chcą, żebyśmy im uwierzyli. To reklamy, jakieś teorie, często spiskowe. Trzeba
              > być nieufnym, bo zawarte w nich kłamstwa znalazły się tam po to, by można było
              > coś zyskać naszym kosztem.

              Podważa się wartość szczepień przeciwko chorobom za
              > kaźnym (a przecież sporadycznie występujące powikłania to statystyczny margines
              > niemożliwy do całkowitego wyeliminowania), proponuje się w aptekach leki homeo
              > patyczne (które nigdy nie działały inaczej niż jako efekt placebo), obiecuje si
              > ę gigantyczne zyski w piramidach finansowych, oszukuje się obiecując cuda ogłup
              > ionym ludziom w kampaniach wyborczych.
              >

              > Jedyną możliwą obroną przeciwko temu jest nieufność i szukanie wiedzy. Kłamstwo
              > jest powszechne, jest codziennością a pierwszymi podejrzanymi muszą być kojarz
              > ące się z religiami teorie. Niech się pojawią badania naukowe to będzie można t
              > o uznać za coś prawdziwego. Ale trzeba wtedy odsunąć ich dokonania od metafizyc
              > znego źródła, bo kłamiący tylko na to czekają, by wykorzystać nasze skojarzenie
              > i potwierdzenie jakiegoś niuansu religijnego pochodzenia metodyką naukową.
              >

              Nie wydaje ci się czasami że piszesz dość obszernie ale nie idealnie na temat tego do czego ja się wcześniej odnoszę.
              Rzeczywiście w wikipedii zen jest zaliczany do religii wierzeń.Ale jest to chyba dość bezsensowne ujęcie sprawy ponieważ szkoła Soto opiera się na metodzie zazen która polega na tym że nie wierzy się tylko się doświadcza.Więc jest to religia doświadczenia.Tak mi się wydaje ale zapytałem o tą kwestię w części buddyzm i zobaczę co mi odpowiedzą.
              Muszę jeszcze raz dokładnie zastanowić się nad twoją definicją dogmatu bo nawet to jest różnie definiowane.
              • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 01.12.14, 12:49
                byclogicznym napisał(a):

                > > Jedyną możliwą obroną przeciwko temu jest nieufność i szukanie wiedzy. Kłamstwo
                > > jest powszechne, jest codziennością a pierwszymi podejrzanymi muszą być kojarz
                > > ące się z religiami teorie. Niech się pojawią badania naukowe to będzie można t
                > > o uznać za coś prawdziwego. Ale trzeba wtedy odsunąć ich dokonania od metafizyc
                > > znego źródła, bo kłamiący tylko na to czekają, by wykorzystać nasze skojarzenie
                > > i potwierdzenie jakiegoś niuansu religijnego pochodzenia metodyką naukową.
                > >
                >
                > Nie wydaje ci się czasami że piszesz dość obszernie ale nie idealnie na temat t
                > ego do czego ja się wcześniej odnoszę.

                Tak, robię to świadomie. W rozmowie używamy pewnych tez, na których opieramy nasze wywody. Ja staram się - może zbyt często - od razu dowodzić ich słuszności, stąd te rozwlekłe dygresje.

                > Rzeczywiście w wikipedii zen jest zaliczany do religii wierzeń.

                O zen jako wiedzy sprawdzonej musiałaby się wypowiadać jakaś "dziedzina nauki". Gdyby tak się stało, to dla porządku należałoby "zerwać" powiązania historyczne. To tak jak chemia przestała być alchemią szukającą kamienia filozoficznego lub jakichś eliksirów. Choć się od niej wywodzi.
                Mówi się wtedy od inspiracji, źródle ale podkreśla się niezależność. Wiedza naukowa to wiedza zweryfikowana. Nie powinniśmy tego mieszać, bo szkodzimy reputacji samej nauki i po cichu, półświadomie promujemy nurt wiary religijnej.

                > Ale jest to chyb
                > a dość bezsensowne ujęcie sprawy ponieważ szkoła Soto opiera się na metodzie za
                > zen która polega na tym że nie wierzy się tylko się doświadcza.Więc jest to rel
                > igia doświadczenia.Tak mi się wydaje ale zapytałem o tą kwestię w części buddyz
                > m i zobaczę co mi odpowiedzą.

                Ci, którzy są powiązani z religią i jakimiś formami wiary (coś jest prawdziwe dla nich bez dowodu) nie powiedzą Ci niczego pewnego. Na pewno warto od nich wziąć "pomysły" na badanie i zastosowanie technik wpływania na nasz umysł (i nie jest to nic gorszącego dla ludzi myślących) ale trzeba się odżegnywać od związków w elementami religijnymi.

                > Muszę jeszcze raz dokładnie zastanowić się nad twoją definicją dogmatu bo nawet
                > to jest różnie definiowane.

                Jest wiele definicji dogmatu - każda obowiązuje w jakimś kontekscie. Moja definicja opiera się na konkretnej sytuacji. Są takie zdania wypowiadane przez nas, którym nadaje się prawdziwość, choć logicznie ona się im nie należy, bo nie ma na to dowodu. Nie tylko ja im nadaję tytuł dogmatu. Trzeba to jakoś nazwać.

                Traktuj tę definicję jako jedno słowo, które zawiera w sobie opisaną przeze mnie treść. Gdy go użyję, będziesz wiedział, co mam na myśli. Nikogo nie zmuszę do przyjmowania używanych przeze mnie definicji. Nie potrzebuje tego. Ale w moich definicjach staram się utrzymywać jednoznaczność i porządek. Dzięki temu mogę bez problemu opisywać "po swojemu' świat i nikt nie znajdzie w tym ani manipulacji, ani rys, które by coś podważyły.

                Polecam Ci podobne traktowania definicji dla siebie. Układaj je sobie tak, by opisywały obiekty i zjawiska jednoznacznie i bez wyjątków.
    • lumpior Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 08:07
      Każda religia to oszołomstwo./no i interes/.
      • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 12:57
        Krótko, treściwie i prawdziwie. :)
    • putin_lebioda Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 10:35
      Nie ma dobrej religii. To zgrupowanie było dobre na początku. Teraz to jest coś zupełnie innego od pierwowzoru nawet Buddy. Przecież Karampa XVI czy inne tytuły to są dowodu autorytaryzmu... Mówią nie wspieramy autorytetów, ale i tak się tytułują...


      To co się stało z buddyzmem jest przejawem problemów ludzi... Ludzie nie potrafią się zrozumieć, mieszają wartości przez brak zrozumienia i stawiają własne interesy nad dobro ogółu...

      To widać też w szkołach. Szkolnictwo w Polsce upada, bo dla szkół stały się ważniejsze tytułu naukowe niż wiedza prawdziwa nauczycieli... Dla szkoł stało się bardziej widoczny efekt, nie sama umiejętność. Przez co osoba rzeczywiście coś potrafiąca jest gorzej traktowana niż osoba, która nic nie umie i żeruje na innych. Takim sposobem nie nauczy się uczciwości, wiedzy i umiejętności. Współpraca to nie pasożytowanie na innych, a jednak pasożytnictwa uczą wszyscy...
      • karbat Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 21:27
        brum.pl1 napisał:
        > Przyjmij do wiadomości, że funkcję dogmatu pełni w nauce aksjomat. A na aksjoma
        > tach opartych jest wiele dziedzin nauki, w tym wiele gałęzi matematyki. Jeśli c
        > hcesz podyskutować na temat matematyki, czy fizyki to chętnie z tobą pogadam. N
        > ie licz jednak na darmowe korepetycje.

        Usprawiedliwiasz dogmat ... aksjomatem ...

        "w nauce fumkcje dogmatu pelni aksomat ." -
        podpisze sie pod tym kazdy glomb, dyletant, nieuk

        aksjomat mozesz sobie w kazdej chwili zmienic na inny, ... jak ci sie uda,
        i ... dostaniesz nagrode Nobla, nikt za nim nie zaplacze, przejdzie do historii
        Ludzkosc radzi sobie jak potrafi i buduje swoje modele, ba nawet rzeczywistosc
        na aksomatach. Co z nich wynika ... widzi kazdy, na kazdym kroku, jak nie ma oczu w doopie

        kato dogmat, nie moze nyc zastapiony innym, wali sie caly gmach, legend,
        mitow, wierzen, za starozytnymi Zydami i katolikami .

        co wynika z dogmatu wiecznej dziewicy poczetej niepokalanie, mezatki z dzieckiem/ dziecmi, co wynika z dogmatu o nieomylnosci papieza, no ... co ? .
        poza kpina z elemmentarnej ludzkiej inteligencji ...

        dogmat ... pojecie powstale ( w og. znaczeniu ) w ... XV wieku ne.
        aksjomat znany byl za Epikura , - sprwadz sobie, kto to i kiedy zyl !

        kultura, cywilizacja Europy wywodzi sie z Antyku ,
        z kato dogmatu ... jedynie kato wierzenia mniejszego proceta europejczykow .
        jak sie cos nie zgadza, prosze o skorygowynie .





        • brum.pl1 Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 21:41
          karbat napisał:

          > Usprawiedliwiasz dogmat ... aksjomatem ...

          Nic podobnego. Stwierdziłem jedynie fakt.
          Zauważ, że napisałem:
          Funkcje dogmatu pełni w nauce aksjomat.
          Nie odwrotnie.

          > "w nauce fumkcje dogmatu pelni aksomat ." -
          > podpisze sie pod tym kazdy glomb, dyletant, nieuk

          GŁĄB, jeżeli już.

          > kato dogmat, nie moze nyc zastapiony innym, wali sie caly gmach, legend,
          > mitow, wierzen, za starozytnymi Zydami i katolikami .

          To oczywiste. Co w tym dziwnego czy niezwykłego?
          Niszcząc bazę, niszczysz wszystko, co na tej bazie zbudowane.
          Np. niszcząc fundamenty, rujnujesz zbudowaną na nim budowlę.
          I nie kato dogmaty, a dogmaty katolickie, jeśli można prosić. Można?
          • karbat Re: Jedyna normalna religia... 26.11.14, 23:29
            brum.pl1 napisał:
            > karbat napisał:

            > > Usprawiedliwiasz dogmat ... aksjomatem ...

            > Nic podobnego. Stwierdziłem jedynie fakt.
            > Zauważ, że napisałem: Funkcje dogmatu pełni w nauce aksjomat.

            mieszanie gruszek z kartoflami, godne wsiowego plebana .

            kto narzucil aksjomat ?, ... skad sie wzial Dogmat !

            "Powstaja" nowe akskomaty, stare wyrzuca sie na smieci, wiesz co to znaczy ?! .
            Ludzkosc moze byc dumna . Zdobyla nowa Jakosc ! .

            > > kato dogmat, nie moze nyc zastapiony innym, wali sie caly gmach, legend,
            > > mitow, wierzen, za starozytnymi Zydami i katolikami .

            > To oczywiste. Co w tym dziwnego czy niezwykłego?
            > Niszcząc bazę, niszczysz wszystko, co na tej bazie zbudowane.
            > Np. niszcząc fundamenty, rujnujesz zbudowaną na nim budowlę.

            co runie jak " powstana " , pojawia sie nowe aksomaty ? . no CO ? . NIC .
            wiesz dlaczego ... ? . bo, zaden aksjomat wyzej pepka nie podskoczy .-
            nie stworzysz aksjomatu, z ktorego wyniknie lewitowanie Jezusa czy Maryji

            Jakie sa skutki stosowania aksjomatu ... buduje sie mosty .wysyla ludzi w kosmos .

            Co wynika z kato dogmatow ? , ... wieczne zycie katolika ... po smierci katolika ...
            w jakims raju ..., po uprzednim pobycie w czysccu . ratunkuuuu .

            jak tak mowi starozytny zyd i jakis pleban, tak musi byc ! .
            i to katolik nazywa jedyna, niepodwazalna prawda .

            wierco, dlaczego obrazasz uczucia wielu ludzi w ich bezosobowego boga .... !




            • kotekali Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 08:06
              aye , aye :)
          • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 00:31
            brum.pl1 napisał:

            > Nic podobnego. Stwierdziłem jedynie fakt.
            > Zauważ, że napisałem:
            > Funkcje dogmatu pełni w nauce aksjomat.
            > Nie odwrotnie.

            Aksjomaty, jak wszystkie udowodnione co do prawdziwości hipotezy, też jest poprawny logicznie.

            A dogmaty są sprzeczne wewnętrznie i ze sobą.

            Napisałeś więc fałsz.

            > To oczywiste. Co w tym dziwnego czy niezwykłego?
            > Niszcząc bazę, niszczysz wszystko, co na tej bazie zbudowane.
            > Np. niszcząc fundamenty, rujnujesz zbudowaną na nim budowlę.

            Religia to wyłącznie kłamstwa. Nie ma tam żadnej budowli. Jest sterta bzdur.

            > I nie kato dogmaty, a dogmaty katolickie, jeśli można prosić. Można?

            Nie można. Przyjemność mi sprawi napisanie do Ciebie, że są to kato dogmaty. I Ciebie nie obrażam, więc o co chodzi. O religijny chłam? Taka jego natura zakłamana i fałszywa.
            • brum.pl1 Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 04:11
              grgkh napisał:

              > Aksjomaty, jak wszystkie udowodnione co do prawdziwości hipotezy,,

              O matko i córko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Ten znowu gada od rzeczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • kotekali Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 08:03
                idac tropem twojego rozumowania nic nie jest prawdziwe anie udowodnione ...poza katolicyzmem oczywiscie :)
              • grgkh Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 11:45
                brum.pl1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Aksjomaty, jak wszystkie udowodnione co do prawdziwości hipotezy,,
                >
                > O matko i córko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                > Ten znowu gada od rzeczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Tak, wartość logiczną aksjomatów też się bada. :) Nie dostają statusu prawdziwości "na piękne oczy" i jeśli są bzdurne, to nikt przy zdrowych zmysłach ich w takiej roli nie ustawi. Muszą i one podlegać ocenie.

                A dogmaty religijne nie podlegają takiej weryfikacji.

                I nie udała Ci się próba manipulacji... :)
                • kotekali Re: Jedyna normalna religia... 27.11.14, 11:56
                  roznica jest ...nie tylko w nazwie :)

                  pozdrawiam Szanownego Kolege ....fajnie poczytac cos na zywo ! :)
                • brum.pl1 Biedny gołąbek.... 27.11.14, 12:59
                  grgkh napisał:

                  > Tak, wartość logiczną aksjomatów też się bada. :)

                  To żart, czy stwierdzenie faktu.
                  Zaplątał się gołąbek?
                  Biedactwo....:)))))))
                  • kotekali Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 13:52
                    tylko tyle mogles z siebie wydusic religiancie ?! :)
                    • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 14:07
                      kotekali napisał:

                      > tylko tyle mogles z siebie wydusic religiancie ?! :)

                      A skąd. Zaraz z ciebie wyduszę zdechłą mysz, bo latasz po forum jak kot z pęcherzem:)))


                  • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 14:14
                    brum.pl1 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Tak, wartość logiczną aksjomatów też się bada. :)
                    >
                    > To żart, czy stwierdzenie faktu.
                    > Zaplątał się gołąbek?
                    > Biedactwo....:)))))))

                    Każde zdanie, o którym chcemy powiedzieć, że to prawda, musi być poprawne logicznie. Także aksjomaty.

                    A dogmatów to nie obowiązuje. Dogmaty to zawsze są logicznie fałsze, bo NIE WOLNO o żadnym zdaniu mówić, że jest prawdziwe, jeśli tej prawdziwości nie potwierdza logika.

                    Religie to same kłamstwa i urąganie z podstawowych reguł logiki.
                    • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 14:33
                      Zaplątało sie głupiutkie biedactwo i klepie jak potłuczony....

                      grgkh napisał:

                      > A dogmatów to nie obowiązuje. Dogmaty to zawsze są logicznie fałsze,

                      A potrafisz, gołębiu to udowodnić? Bo kłapać dziobem potrafisz, od rana do wieczora.

                      > Religie to same kłamstwa i urąganie z podstawowych reguł logiki.

                      A co ty wiesz gołębiu o logice?
                      • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 14:51
                        brum.pl1 napisał:

                        > Zaplątało sie głupiutkie biedactwo i klepie jak potłuczony....
                        >
                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > A dogmatów to nie obowiązuje. Dogmaty to zawsze są logicznie fałsze,
                        >
                        > A potrafisz, gołębiu to udowodnić? Bo kłapać dziobem potrafisz, od rana do wieczora.


                        Co mam udowodnić? Tobie, wierzącemu uda się przekazać treść dowodu, żebyś mógł ją zaakceptować? Ale dobrze, powiem, co myślę... Treści definicji się nie dowodzi. Można tylko sprawdzić, czy nie jest fałszem logicznym.

                        O dogmatach... Ogólnie sytuacja dotyczy takich zdań, które istnieją w przekazie między nami, ludźmi a których prawdziwości się nie sprawdza. Są przecież takie, nieprawdaż? I właśnie te zdania nazwano dogmatami.

                        Jest zrozumiałe, że każde z nich jest fałszywe, ponieważ prawda i fałsz są pojęciami z dziedziny logiki i bez jej użycia nie wystąpi skutek czyli kwalifikacja zdania jako prawdziwe lub fałszywe. Błędne jest twierdzenie jakoby można było mówić, że dogmaty są prawdziwe bez sprawdzenia relacji waszych dogmatycznych hipotez z innymi zdaniami np. opisującymi świat.

                        > > Religie to same kłamstwa i urąganie z podstawowych reguł logiki.
                        >
                        > A co ty wiesz gołębiu o logice?

                        Nie piłem z Tobą brudzia i nie upoważniłem Cię do nazywania mnie tą pieszczotliwą ksywką. :) Na bliższą relację ze mną nie licz. Nie podlizuj się.

                        A o logice wiem tyle, ile potrzeba. Ale - jak widać - więcej od Ciebie.
                        • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 15:17
                          grgkh napisał:


                          > Co mam udowodnić? Tobie, wierzącemu uda się przekazać treść dowodu,

                          Uda się. Przez pięć lat studiów na Wydziale Matematyki UW poznawałem a potem przeprowadzałem setki dowodów twierdzeń. Jeśli zatem potrafisz udowodnić, to próbuj.
                          Wprawdzie nie jesteś katolikiem i jesteś mało inteligentny, ale próbuj.

                          Problem polega na tym, że nie potrafisz. Ty niczego nie potrafisz, poza cytowaniem kilku głupawych sloganów na temat wiary.

                          • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 15:26
                            brum.pl1 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            >
                            > > Co mam udowodnić? Tobie, wierzącemu uda się przekazać treść dowodu,
                            >
                            > Uda się. Przez pięć lat studiów na Wydziale Matematyki UW poznawałem a potem pr
                            > zeprowadzałem setki dowodów twierdzeń. Jeśli zatem potrafisz udowodnić, to próbuj.

                            Erystyczne oddziaływanie autorytetem. W tym przypadku nie zadziała.

                            > Wprawdzie nie jesteś katolikiem i jesteś mało inteligentny, ale próbuj.

                            Erystyczne oddziaływanie na moją samoocenę. Też nieskuteczne, bo ja wiem, jak nędznej jakości jest dogmatyzm, nie tylko religijny.

                            > Problem polega na tym, że nie potrafisz.

                            Nie Ty to będziesz oceniał. Zapytaj kogoś bezstronnego. :)

                            > Ty niczego nie potrafisz, poza cytowan
                            > iem kilku głupawych sloganów na temat wiary.

                            Wiara to przyjmowanie prawdziwości bez jej udowodnienia. To podstawowy zarzut. Wiara to DEGENERACJA myślenia konstruktywnego, krytycznego, zdolnego do rozróżnienia, co jest prawdą a co kłamstwem (fałszem).

                            Rządzenie ludźmi za pomocą wiary od tysięcy lat nigdy się z pożytkiem dla nich nie sprawdziło. Taka jest prawda. A prawda wymaga dowodu.
                            • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 15:55
                              grgkh napisał:

                              > > Uda się. Przez pięć lat studiów na Wydziale Matematyki UW poznawałem a po
                              > > tem przeprowadzałem setki dowodów twierdzeń. Jeśli zatem potrafisz udowodnić, t
                              >> o próbuj.

                              > Erystyczne oddziaływanie autorytetem.

                              Takie są fakty, ignorancie.
                              Katolicy są wykształceni, ty - nie.
                              • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 16:04
                                brum.pl1 napisał:

                                > Takie są fakty, ignorancie.
                                > Katolicy są wykształceni, ty - nie.

                                Przecież tego nie kwestionowałem. Katechezę zaliczyłeś. I zręby kultury osobistej też tam zdobyłeś. To jest na pewno wykształcenie. I pewnie masz w domu kupione na targowisku dyplomy po studiach matematycznych i lekarskich. Kupione ale są i służą jako dowód Twojego wykształcenia. Człowiek rozumny z dowodami nie dyskutuje. Przyjmuje je. I tak właśnie i ja zrobiłem, przyjąłem to za fakt.

                                P.S. Ktoś, kto naprawdę zaliczył matematykę, bez problemu widzi różnicę pomiędzy aksjomatem i dogmatem. I nie wdaje się w takie dywagacje na forach.
                                • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 16:21
                                  grgkh napisał:

                                  > brum.pl1 napisał:

                                  > > Takie są fakty, ignorancie.
                                  > > Katolicy są wykształceni, ty - nie.

                                  > Przecież tego nie kwestionowałem.

                                  A jakie to ma znaczenie, czy coś kwestionowałeś, czy też nie. Jesteś nikim.
                                  I twoje zdanie znaczy tyle, co nic. Amen.
                                  • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 20:43
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > brum.pl1 napisał:
                                    >
                                    > > > Takie są fakty, ignorancie.
                                    > > > Katolicy są wykształceni, ty - nie.
                                    >
                                    > > Przecież tego nie kwestionowałem. Katechezę zaliczyłeś.
                                    > > I zręby kultury osobistej też tam zdobyłeś. To jest na
                                    > > pewno wykształcenie. I pewnie masz w domu kupione
                                    > > na targowisku dyplomy po studiach matematycznych
                                    > > i lekarskich. Kupione ale są i służą jako dowód Twojego wykształcenia.
                                    > > Człowiek rozumny z dowodami nie dyskutuje.
                                    > > Przyjmuje je. I tak właśnie i ja zrobiłem, przyjąłem to za fakt.

                                    > > P.S. Ktoś, kto naprawdę zaliczył matematykę,
                                    > > bez problemu widzi różnicę pomiędzy aksjomatem i dogmatem.
                                    > > I nie wdaje się w takie dywagacje na forach.

                                    > A jakie to ma znaczenie, czy coś kwestionowałeś, czy też nie. Jesteś nikim.
                                    > I twoje zdanie znaczy tyle, co nic. Amen.

                                    Jak amen z tym dyplomem z targowiska to amen. To Twój problem.
                                    • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 20:50
                                      Śmieszny jesteś, obsrańcu dachowy...
                                      • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:29
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > Śmieszny jesteś, obsrańcu dachowy...

                                        Mówisz, że nie dość że bardziej kumaty to i poczucie humoru godne podkreślenia? Tylko te wyzwiska świadczące o niskiej kulturze, pewnie jakieś slumsy, może rodzina patologiczna. Szczerze współczuję. Postaraj się z tym powalczyć. To dobra rada. I Twój bożek będzie z tego zadowolony, i jakiś załatwi Ci pośmiertnie lepszy pokój z widokiem na jego kostki u nóg, po których go będziesz przez całą wieczność całował. Przecież to uwielbiacie.
                                        • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:33
                                          Nudny jesteś jak flaki z olejem. I głupi.
                                          Gadamy od tylu godzin, a ty nadal nie rozumiesz czym jest aksjomat, a czym dogmat.
                                          • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:49
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Nudny jesteś jak flaki z olejem. I głupi.
                                            > Gadamy od tylu godzin, a ty nadal nie rozumiesz czym jest aksjomat, a czym dogm
                                            > at.

                                            Gadamy o tym, że dla Ciebie to ten sam rodzaj zdania prawdziwego i oba bez dowodu tej prawdziwości. Tymczasem w przypadku aksjomatu jego prawdziwość jest weryfikowana. Czego do swego, ograniczonego katechetycznym dogmatem umysłu, nie dopuszczasz.

                                            I jeszcze jeden szczegół:

                                            Mówimy o opisie świata. W tym opisie rolę aksjomatów pełnią obserwacje. Do nich odnosimy wszystkie nasze hipotezy. Prawdziwość obserwacji po wielokroć weryfikujemy. Opis świata, do którego pretensje zgłasza także religia, nie zawiera żadnych dogmatów. W opisie świata, który powstaje za sprawą nauki i który jest prawdziwy dzięki dowodom nie ma już miejsca na religię. Religia nie ma logicznych podstaw do tego, by cokolwiek na temat tego opisu ustalać POZA nauką, bo wchodziłaby z nią w kolizję.

                                            Przemyśl to sobie, matematyku, który nie rozróżniasz dogmatu i aksjomatu. :)
                                            • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:56
                                              W XXI wieku powinieneś znać podstawowe pojęcia. No cóż. Nie każdy je zna bo nie każdy ma piątą klepkę. Widać dobry Bóg nie lubi cię, skoro ci jej nie dał....
                                              • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 22:05
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > W XXI wieku powinieneś znać podstawowe pojęcia. No cóż. Nie każdy je zna bo nie
                                                > każdy ma piątą klepkę. Widać dobry Bóg nie lubi cię, skoro ci jej nie dał....

                                                grgkh napisał:

                                                > Jeden najmniejszy, jakikolwiek pierwiastek dogmatyczny dys
                                                > kwalifikuje całą gałąź wiedzy.

                                                Czyli matematyka, królowa nauk, jest nie jest wg ciebie wiedzą.
                                                Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o matematyce, to wiedziałbyś, że wiele jej dziedzin oparte jest na aksjomatach.
                                                Bądź więc łaskaw nie gadać tu bzdur!!!!


                                                Bzdury to Ty piszesz, gdy sugerujesz, że aksjomaty są dogmatyczne. :)
                                        • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:52
                                          Dobranoc, obsrańcu. Nie spadnij z dachu!
                                          • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:54
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Dobranoc, obsrańcu. Nie spadnij z dachu!

                                            Jaki miły, prawdziwy chrześcijanin. Jak najdalej od prawdziwych chrześcijan. Radzę to wszystkim.
                                            • brum.pl1 Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 21:57
                                              grgkh napisał:

                                              > brum.pl1 napisał:
                                              >
                                              > > Dobranoc, obsrańcu. Nie spadnij z dachu!
                                              >
                                              > Jaki miły, prawdziwy chrześcijanin.

                                              No widzisz. Jaki jestem miły oi tolerancyjny nawet dla ciebie debilu. Uszanuj to.


                                              • grgkh Re: Biedny gołąbek.... 27.11.14, 22:08
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > brum.pl1 napisał:
                                                > >
                                                > > > Dobranoc, obsrańcu. Nie spadnij z dachu!
                                                > >
                                                > > Jaki miły, prawdziwy chrześcijanin.
                                                >
                                                > No widzisz. Jaki jestem miły oi tolerancyjny nawet dla ciebie debilu. Uszanuj to.

                                                Chrześcijanin, taki jak Ty, gdy nie ma argumentów to sięga po "argument siły". Więcej kultury, nie zdradzają swego pochodzenia z patologii społecznej. I... bój się boga. :) Nie zachowujesz się zgodnie z jego zaleceniami.
    • brum.pl1 Przykłady 27.11.14, 04:50
      Nie chce mi się spać, mam trochę czasu, zatem spełnię prośbę i podam kilka przykładów aksjomatów:
      Uwaga! Nie mam klawiatury matematycznej w domu, zatem będę sie posługiwał językiem opisowym. Mam nadzieję, że gołąbek też zrozumie. Jeśli nie, to mała strata...:)))

      1. Aksjomaty identyczności:
      - x=x,
      - jeśli x=y to y=x,
      - jeśli (x=y i y=z) to z=z, gdzie i oznacza iloczyn logiczny,
      - jeśli x=y to ( jeśli x należy do X to y należy do X)
      - jeśli X=Y to ( jeśli z należy do X to z należy do Y).

      2. Aksjomat ekstensjonalności:
      Jeśli X i Y są zbiorami takimi, że dowolny obiekt jest elementem zbioru X wtedy i tylko wtedy gdy jest on elementem zbioru Y , to zbiór X jest identyczny ze zbiorem Y.

      3. Aksjomat sumy,
      4. Aksjomat zbioru potęgowego,
      Jeśli X jest zbiorem, to istnieje zbiór W, którego elementami są wszystkie podzbiory zbioru X.
      5. Aksjomat nieskończoności,
      6. Schemat aksjomatów podstawiania,
      7. Aksjomat wyboru,
      8.Schemat aksjomatów ufundowania,

      Na bazie schematów aksjomatów i aksjomatów możemy utworzyć nowe aksjomaty. Trzeba jednak zachować odpowiednie zasady i reguły. I wtedy mamy do czynienia z aksjomatyką.
      A także prawa, takie jak de Morgana, prawa łączności, rozdzielności, prawa pochłaniania.

      W matematyce istnieje wiele aksjomatów. Najwięcej, jak już poprzednio pisałem występuje w teorii mnogości. Tu przytoczyłem kilka najprostszych, bo z logiki matematycznej.
      Proszę pamiętać, że aksjomaty przyjmuje się a priori, bez dowodu. Stanowią one podwaliny danej dziedziny nauki.
      • kotekali Re: Przykłady 27.11.14, 07:55
        ale co to ma do religii?? coz chciales przez to powiedziec? ze figurka jezuska moze plakac????
      • wariant_b Re: Przykłady 27.11.14, 08:03
        brum.pl1 napisał:
        > - jeśli (x=y i y=z) to z=z, gdzie i oznacza iloczyn logiczny,

        - jeśli (x=y i y=z) to x=z


        > Na bazie schematów aksjomatów i aksjomatów możemy utworzyć nowe aksjomaty.

        Nie możemy. Aksjomaty nie wynikają z innych aksjomatów.

        > Proszę pamiętać, że aksjomaty przyjmuje się a priori, bez dowodu.
        > Stanowią one podwaliny danej dziedziny nauki.

        Nie zupełnie - aksjomatyka często rozwijana jest później, kiedy sformułowano
        już wiele podstawowych twierdzeń z danej dziedziny matematyki i sama często
        podlega modyfikacjom.
        • kotekali Re: Przykłady 27.11.14, 10:24
          prostujecie pyche tego religianta! pozdrawiam k.
        • bookworm Re: Przykłady 27.11.14, 10:58
          wariant_b napisał:

          > brum.pl1 napisał:
          > > - jeśli (x=y i y=z) to z=z, gdzie i oznacza iloczyn logiczny,
          >
          > - jeśli (x=y i y=z) to x=z

          "Nauczyciel" musi zmienić nick (spodziewam się jakiegoś nowego i oryginalnego np. brum.pl2), bo w jego aktualne nauczycielstwo już raczej nikt nie uwierzy.

          Czy brum.pl1 to kolejny klon chasyda - brzmią jakby pobierali nauki na tym samym szkoleniu dla katroli?
          • kotekali Re: Przykłady 27.11.14, 11:54
            tez odnioslem takie wrazenie :) ten sam styl ...i ta pyszalkowatosc :)
        • brum.pl1 Re: Przykłady 27.11.14, 13:18
          wariant_b napisał:

          > brum.pl1 napisał:
          > > - jeśli (x=y i y=z) to z=z, gdzie i oznacza iloczyn logiczny,
          >
          > - jeśli (x=y i y=z) to x=z

          Tak.

          > > Na bazie schematów aksjomatów i aksjomatów możemy utworzyć nowe aksjomaty.

          > Nie możemy. Aksjomaty nie wynikają z innych aksjomatów.

          Ale mogą wynikać ze schematu aksjomatów. I o tym pisałem.

          > > Proszę pamiętać, że aksjomaty przyjmuje się a priori, bez dowodu.
          > > Stanowią one podwaliny danej dziedziny nauki.

          > Nie zupełnie - aksjomatyka często rozwijana jest później, kiedy sformułowano
          > już wiele podstawowych twierdzeń z danej dziedziny matematyki i sama często
          > podlega modyfikacjom.

          Znowu to samo. Ja o aksjomatach, ty o aksjomatyce. To nie to samo, tak jak nie tym samym jest element zbioru i zbiór.


      • grgkh Re: Przykłady 27.11.14, 12:00
        brum.pl1 napisał:

        > Nie chce mi się spać, mam trochę czasu, zatem spełnię prośbę i podam kilka przy
        > kładów aksjomatów:
        > Uwaga! Nie mam klawiatury matematycznej w domu, zatem będę sie posługiwał język
        > iem opisowym. Mam nadzieję, że gołąbek też zrozumie. Jeśli nie, to mała strata.
        > ..:)))
        >
        > 1. Aksjomaty identyczności:
        > - x=x,
        > - jeśli x=y to y=x,
        > - jeśli (x=y i y=z) to z=z, gdzie i oznacza iloczyn logiczny,
        > - jeśli x=y to ( jeśli x należy do X to y należy do X)
        > - jeśli X=Y to ( jeśli z należy do X to z należy do Y).
        >
        > 2. Aksjomat ekstensjonalności:
        > Jeśli X i Y są zbiorami takimi, że dowolny obiekt jest elementem zbioru X wtedy
        > i tylko wtedy gdy jest on elementem zbioru Y , to zbiór X jest identyczny ze z
        > biorem Y.
        >
        > 3. Aksjomat sumy,
        > 4. Aksjomat zbioru potęgowego,
        > Jeśli X jest zbiorem, to istnieje zbiór W, którego elementami są wszystkie podz
        > biory zbioru X.
        > 5. Aksjomat nieskończoności,
        > 6. Schemat aksjomatów podstawiania,
        > 7. Aksjomat wyboru,
        > 8.Schemat aksjomatów ufundowania,
        >
        > Na bazie schematów aksjomatów i aksjomatów możemy utworzyć nowe aksjomaty. Trze
        > ba jednak zachować odpowiednie zasady i reguły. I wtedy mamy do czynienia z aks
        > jomatyką.
        > A także prawa, takie jak de Morgana, prawa łączności, rozdzielności, prawa poch
        > łaniania.
        >
        > W matematyce istnieje wiele aksjomatów. Najwięcej, jak już poprzednio pisałem w
        > ystępuje w teorii mnogości. Tu przytoczyłem kilka najprostszych, bo z logiki ma
        > tematycznej.
        > Proszę pamiętać, że aksjomaty przyjmuje się a priori, bez dowodu. Stanowią one
        > podwaliny danej dziedziny nauki.

        Widzę, że klapki na oczach masz ustawione na stałe. Ale się napracowałeś. Mnie by się nie chciało. Chyba musisz być przekonany dogmatycznie o swojej racji. Jak widzisz, połączenie w jednym umyśle (tutaj mówimy o Twoim) wiedzy i religijnego nawiedzenia jest tragiczne w skutkach dla tych strzępów wiedzy. Ktoś taki z racji skażenia religią jest nieobliczalny także w swojej strefie nauki i wiedzy. I nigdy nie wiadomo, co jeszcze innego, bzdurnego i debilnego jest w stanie zrobić. Taki jest skutek podlegania religijnym wpływom.

        Zapytam - nie wczytując się specjalnie w treść, bo to mało istotne dla sedna sporu - czy patrząc na te aksjomaty, widzisz w nich jakąś wewnętrzną sprzeczność? A czy widzisz sprzeczność pomiędzy ich założeniami, gdy należą do jednego systemu logicznego?

        Czy możliwa jest teoria matematyczna, w której jako równolegle obowiązujące zostałyby ustalone aksjomaty np. geometrii euklidesowej i nieeuklidesowej? Które są wzajemnie wykluczające się, sprzeczne ze sobą, bo o to chodzi.

        Matematycy opracowujący jakąś teorię i ustalający do niej aksjomaty sprawdzają prawdziwość aksjomatów. One SĄ PRAWDZIWE nie dlatego że cokolwiek wziętego jako aksjomat (jakiś idiotyzm typu dogmatu) musi być prawdziwe (co Ty sugerujesz) ale są prawdziwe, ponieważ myśmy to sprawdzili.

        Tak, zanim aksjomaty zostały postawione w swojej roli, podlegały weryfikacji.

        Nie istnieje w świecie nauki ŻADEN wyjątek, gdzie stosowano by zasadę absolutnego dogmatyzmu, jak to ma miejsce w szajsowatych logicznie religiach.

        c.b.d.o.
        • kotekali Re: Przykłady 27.11.14, 12:08
          a jednak w seminariach tzw.duchownych ucza logiki...po co im logika? hhehe
        • brum.pl1 Re: Przykłady 27.11.14, 13:07
          grgkh napisał:

          > Widzę, że klapki na oczach masz ustawione na stałe.

          Nie, ignorancie. Podałem ci przykłady aksjomatów, by pokazać ci, czym one są w istocie. Jak widać, niepotrzebnie zadałem sobie trud. To tak, jak świnię uczyć astronomii. Pochrząka, zesra się i pójdzie do chlewu. Ty pewnie zesrasz sie na swoim dachu....

          • grgkh Re: Przykłady 27.11.14, 14:22
            brum.pl1 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Widzę, że klapki na oczach masz ustawione na stałe.
            >
            > Nie, ignorancie. Podałem ci przykłady aksjomatów, by pokazać ci, czym one są w
            > istocie. Jak widać, niepotrzebnie zadałem sobie trud. To tak, jak świnię uczyć
            > astronomii. Pochrząka, zesra się i pójdzie do chlewu. Ty pewnie zesrasz sie na
            > swoim dachu....

            Chciałeś prawdopodobnie udowodnić, ze aksjomatów nie sprawdza się pod kątem poprawności logicznej ale przedstawiłeś "dowody" na coś odwrotnego. Tak, sprawdzone w np. ten sposób aksjomaty należy uważać za logicznie prawdziwe.

            A dogmaty religijne? Ich prawdziwości logicznej nigdy nie sprawdzacie a nawet zabraniacie tego.

            I do tego to obrażanie oponentów - z braku argumentów czy z "przymusu" stosowania zasad dekalogu?
      • grgkh Re: Przykłady 27.11.14, 12:07
        brum.pl1 napisał:

        > Proszę pamiętać, że aksjomaty przyjmuje się a priori, bez dowodu. Stanowią one
        > podwaliny danej dziedziny nauki.

        Nieprawda. Aksjomaty to zdania, których poprawność logiczną sprawdzamy. Nie wolno przyjmować jako aksjomaty (1) takich założeń fałszywych a także (2) zbioru wzajemnie sprzecznych ze sobą założeń.

        Mówisz bzdury, bo religia odebrała ci zdolność do myślenia logicznego.

        Dogmat to nie to samo co aksjomat.
      • marina0321 Re: Przykłady 27.11.14, 12:29
        Do ... < brum.pl1>

        Sam tak popuszczasz swój katolicki wentyl, czy to już wewnętrzna eksplozja?
      • brum.pl1 Resume 27.11.14, 12:41
        Wasze reakcje są bardzo znamienne i przewidywalne.
        Tak reagują głupcy.
        • grgkh Re: Resume 27.11.14, 14:05
          brum.pl1 napisał:

          > Wasze reakcje są bardzo znamienne i przewidywalne.
          > Tak reagują głupcy.

          Twoje reakcje są typowe dla religijnych dogmatyków niemających argumentów - erystyka a zwłaszcza lżenie oponentów.

          I co, mamy Ci odpowiadać tym samym? Chcesz nas sprowadzić do swojego poziomu? :)
          • brum.pl1 Re: Resume 27.11.14, 14:13
            grgkh napisał:

            > > Wasze reakcje są bardzo znamienne i przewidywalne.
            > > Tak reagują głupcy.

            > I co, mamy Ci odpowiadać tym samym? Chcesz nas sprowadzić do swojego poziomu? :
            > )

            To was jest więcej? Czyżby rozdwojenie jaźni? A słyszysz głosy, czy jeszcze nie?

            Już ci napisałem, że nigdy nie dorównasz do mego poziomu. Brakuje ci wykształcenia.


            • grgkh Re: Resume 27.11.14, 14:27
              brum.pl1 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > > Wasze reakcje są bardzo znamienne i przewidywalne.
              > > > Tak reagują głupcy.
              >
              > > I co, mamy Ci odpowiadać tym samym? Chcesz nas sprowadzić do swojego poziomu? :)
              >
              > To was jest więcej? Czyżby rozdwojenie jaźni? A słyszysz głosy, czy jeszcze nie?

              Obrażasz wszystkich, którzy na tym forum z tobą próbują rozmawiać.

              > Już ci napisałem, że nigdy nie dorównasz do mego poziomu.

              To oczywiste, nie zamierzam równać w dół.

              > Brakuje ci wykształcenia.

              To fakt - dogmatyczno-katechetycznego mi brak. Ale nie mam zamiaru go uzupełniać, bo a nuż zrównałbym się z Tobą na niższym poziomie. Niech zostanie, jak jest.

              Ale różnicę pomiędzy aksjomatami i dogmatami lepiej od Ciebie rozumiem. :)
            • bookworm Re: Resume 27.11.14, 14:29
              brum.pl1 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > > Wasze reakcje są bardzo znamienne i przewidywalne.
              > > > Tak reagują głupcy.
              >
              > > I co, mamy Ci odpowiadać tym samym? Chcesz nas sprowadzić do swojego pozi
              > omu? :
              > > )
              >
              > To was jest więcej? Czyżby rozdwojenie jaźni? A słyszysz głosy, czy jeszcze nie
              > ?

              A czy słyszenie głosów to od razu musi być rozdwojenie jaźni albo jakieś schorzenie?
      • rozm_aryn Re: Przykłady 13.12.14, 11:22
        Mógła byc ciekawa dyskusja n/t buddyzmu ale wszedł troll "brum.pl1" i rozwalił dobry temat
        Szkoda ,ze inni chętnie nakarmili trolla.
    • grgkh Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 00:57
      brum.pl1 napisał:

      > grgkh napisał:
      >
      > > Ględziłem, mówiłem... czy myślisz, że jak użyjesz pejoratywnego czasownika
      >
      > Nie o czasownik tu chodzi. Chodzi o grupę ludzi, którzy rozpoznali w tobie debi
      > la i dali temu wyraz.

      A może się mylili? :) Masz dowód, że tak nie było?

      Na świecie są miliardy ludzi, którym się wydaje, że istnieją jacyś bogowie, różni bogowie. Dają temu wyraz w oddaniu swego życia jakiejś organizacji, która ich truje taką ideologią. Czy uważasz, że "rozpoznanie" (boga) i "dawanie wyrazu" to dowód czegoś?

      > > Brum, to erystyka.
      >
      > To nie jest erystyka. Tego pojęcia też nie znasz i nie rozumiesz.

      Dawaj dowód tego, że nie rozumiem. Same słowa... :)

      > > Jest nieskuteczna. Ja ją pokazuję a Ty, jako używający jej, stajesz na przegranej pozycji.
      >
      > Chciałbyś. Koniecznie chciałbyś przekonać mnie, że nie jesteś zerem.
      > Jak dotąd, bezskutecznie.

      O, widzisz, jak grzecznie już ze mną rozmawiasz? Nauczyłem Cię kultury? Ja tu jestem nauczycielem a ty uczniem, zobaczymy, na ile pojętnym.

      > > > Nie pamiętasz już co pisałeś w poprzednim poście?
      >
      > > Nie muszę obciążać pamięci tym co uważam za zbędne. A na jakiej podstawie wysnu
      > > łeś tę śmiałą hipotezę, że czegoś nie pamiętam? Czy możesz ją jakoś udowodnić?
      >
      > Wystarczy przeczytać twoje kolejne posty, by się o tym przekonać.
      > Nic dziwnego, że jesteś nieukiem, skoro nie masz za grosz pamięci, o logicznym
      > rozumowaniu nawet nie wspominając.

      Dowody poproszę.

      > > > > > Nie zrozumiałeś, gołębiu.
      > > >
      > > > > A dlaczego "gołębiu"? Co to oznacza w Twoim języku?

      > > > Jak to w jakim? W języku polskim.

      > > Rozmawiasz z gołębiem? Naprawdę tak uważasz? Może powinieneś zgłosić się z tym
      > > do psychiatry?

      > Nie.

      A jednak masz urojenia, bo wydaje Ci się, że jestem gołębiem.

      > Rozmawiam w języku polskim z kurduplem umysłowym o rozumie gołębia dachowego, z
      > wanego obsrańcem dachowym, czyli z tobą.

      No to kolejny post pójdzie do zaznaczenia do usunięcia. Jednak jesteś niewyuczalnym dzieckiem chrześcijańskiej katechezy.

      > > > > Ale w tych postach zderzasz się ze ścianą twardej
      > > > > rzeczywistości.

      > > > Raczej z twoją głupotą. I twoim nieuctwem. I twoim tupetem, tak charakter
      > > > ystycznym dla nieuków.

      > > > > Mnie nie ruszają żadne próby poniżenia, obelgi itp. Im ich więcej, tym większą
      > > > > Twoją bezsilność widzę. To daje satysfakcję. Dziękuję Ci za nią. :)

      > > > Sprawia ci satysfakcję opinia, że jesteś nieukiem i głupcem?

      > > Musiałbyś to udowodnić a na razie tego nie zrobiłeś.

      > Widocznie jesteś ślepy i to na dwoje oczu. Na każdym kroku wykazuję ci twoją gł
      > upotę i nieuctwo. A ty dalej bredzisz swoje. Tak masz od dziecka, czy ostatnio
      > zgubiłeś piątą klepkę?

      O, argumenty w postaci inwektyw. To chrześcijanin. :)

      > > Sprawia mi satysfakcję, że
      > > opowiadasz bzdury, w które wierzysz. To jest jak z religią.
      >
      > Jesteś durniu na forum religia, zatem temat wiary jest tu obecny. Czemu się zat
      > em głupkowato dziwisz?

      Ja się dziwię? Stwierdzam fakt. Nawet tego nie umiesz poprawnie rozpoznać.

      > > I pozornym istnien
      > > iem Twojego urojonego bożka. Pokaż mi dowód jego istnienia.
      >
      > Nie muszę niczego ci pokazywać, ani niczego uczyć. Jeśli do tej pory nie zauważ
      > yłeś istnienia Boga, to nie zauważysz do śmierci i umrzesz taki sam głupi, jak
      > jesteś teraz. Albo jeszcze gorszy, bo już cię, jak widać, dopada skleroza.

      Jest tysiące różnych głupawych wersji bogów. Żaden do mnie nie przyszedł. Który jest prawdziwy a który nie?

      > > > Wybacz, ale to normalne nie jest. Zakrawa na masochizm... Chyba masz problem..

      > > > Niejeden zresztą.

      > > Z Tobą nie mam problemu. Na razie uczę Cię kultury. Taka mała tresura, bo szkol
      > > na katechetka nie dała rady i wciąż wracają przyzwyczajenia ze slumsów, z który
      > > ch pochodzisz. Przekonasz się, jakie będą jej efekty. Już wkrótce.
      >
      > Znowu te same bzdurne marzenia....gołębia.
      > Chciałbyś, gołąbku, chciałbyś.
      > Ale nic z tego.

      Pisz, pisz, czytają to ludzie inteligentni, którzy sami sobie ocenią, kto jaki jest.
    • bookworm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 01:35
      Stopka fajna ale ten forumowy trick jest polecany już chyba tylko na tych waszych szkoleniach dla katroli.

      A co do meritum wpisu.
      Przecież Twoja religia robi dokładnie to samo. Określa innych bogów mianem demonów lub fłaszywych bogów a ich wyznawców nazywa heretykami, poganami lub jakimś innym "przemiłym" określeniem, uprzejmie pozwalając im "błądzić".

      Czy masz jakieś dowody na to, że inni bogowie nie są prawdziwi, podczas, gdy Twój jest?

      Czy masz dowód na prawdziwość któregokolwiek z dogmatów np. ten o niepokalanym poczęciu, zmartwychwstaniu lub WNMP? Zresztą po co tak wchodzić w szczegóły.
      Czy w ogóle masz dowód, że twój bóg (lub jakikolwiek inny) w ogóle istnieje? I czy jest to coś lepszego niż wypociny mędrca Tomasza z Akwinu?

      I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?
      Ewidentnie albo masz problem z podstawami logiki albo stosujesz podwójny standard i wciskasz wszystkim swoje kłamstwo jako prawdę.
      • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 10:10
        bookworm napisał:

        > Stopka fajna

        Fakt. Mnie tez się podoba.

        > A co do meritum wpisu.
        > Czy masz jakieś dowody na to, że inni bogowie nie są prawdziwi, ...
        > Czy masz dowód na prawdziwość któregokolwiek z dogmatów np. ...
        > Czy w ogóle masz dowód, że twój bóg ...

        A co cie to obchodzi, czy ja coś mam, czy nie mam?

        > I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?

        No właśnie. Kto tu ściemnia, ze jestem nauczycielem matematyki?
        Daj mu w dziób, bo to nieprawda.

        > Ewidentnie albo masz problem z podstawami logiki albo stosujesz podwójny standa
        > rd i wciskasz wszystkim swoje kłamstwo jako prawdę.

        Ewidentnie to ty masz kłopoty. Z samym sobą.
        • bookworm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 10:36
          brum.pl1 napisał:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Stopka fajna
          >
          > Fakt. Mnie tez się podoba.
          >
          > > A co do meritum wpisu.
          > > Czy masz jakieś dowody na to, że inni bogowie nie są prawdziwi, ...
          > > Czy masz dowód na prawdziwość któregokolwiek z dogmatów np. ...
          > > Czy w ogóle masz dowód, że twój bóg ...
          >
          > A co cie to obchodzi, czy ja coś mam, czy nie mam?

          Obchodzi, bo mówienie krytycznie na temat Twoich urojeń i fantazji o niewidzialnym przyjacielu, którego nazywasz Bogiem nazywasz chamstwem.

          > > I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?
          >
          > No właśnie. Kto tu ściemnia, ze jestem nauczycielem matematyki?
          > Daj mu w dziób, bo to nieprawda.

          Mój błąd. Nie uczysz ale masz na koncie podobno 5 lat studiów matematyki. Może chodzi o 4krotne powtarzenie pierwszego roku?

          > > Ewidentnie albo masz problem z podstawami logiki albo stosujesz podwójny
          > standa
          > > rd i wciskasz wszystkim swoje kłamstwo jako prawdę.
          >
          > Ewidentnie to ty masz kłopoty. Z samym sobą.

          Pudło. To ty przychodzisz na to forum obrażać wszystkich, którzy "mają czelność" krytykować Twoje urojenia. Wierzysz w jakiegoś wymyślonego niewiedzialnego Boga i wmawiasz innym, że istnieje naprawdę i ukarze jak nie będzie się w niego wierzyć (taka wersja sadystycznego świętego mikołaja), a jak ktoś poprosi o dowód potwiedzający, że ten Twój Bóg jest czymś więcej niż tylko urojeniem obruszasz się:
          "> A co cie to obchodzi, czy ja coś mam, czy nie mam?"

          Skoro nie masz dowodów to nie wmawiaj ludziom kłamstwa że ten Twoj Bóg isntnieje i że coś może, bo jak na razie Twój urojony Bóg udowodnił, że nic nie może i wszystkie roszczenia załatwia przez agresywnych, prostackich albo zbocznych pośredników.
          • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 11:00
            bookworm napisał:

            > Obchodzi, bo mówienie krytycznie na temat Twoich urojeń i fantazji o niewidzial
            > nym przyjacielu, którego nazywasz Bogiem nazywasz chamstwem.

            Znowu pozwalasz sobie na chamstwo. Zachowujesz się jak prostak i cham. Tylko prostak i cham obraża czyjąś wiarę, obraża Boga.
            I dlatego tak cie traktuję.
            Proste? Proste.

            > > > I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?

            > > No właśnie. Kto tu ściemnia, ze jestem nauczycielem matematyki?
            > > Daj mu w dziób, bo to nieprawda.

            > Mój błąd. Nie uczysz ale masz na koncie podobno 5 lat studiów matematyki. Może
            > chodzi o 4krotne powtarzenie pierwszego roku?

            A myśl sobie co chcesz. Jakie to ma dla mnie znaczenie?
            Poza tym, pocieszaj się chłopie, co ci innego pozostało?

            > > Ewidentnie to ty masz kłopoty. Z samym sobą.

            > Pudło.

            Nic podobnego. Miotasz się jak kijanka wyrzucona z wody na brzeg. Dlatego tu tkwisz. Tu czujesz się bezpiecznie. W mętnej wodzie, wśród innych kijanek, takich jak ty.
            • kolter-rm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 11:35
              brum.pl1 napisał:

              > bookworm napisał:
              >
              > > Obchodzi, bo mówienie krytycznie na temat Twoich urojeń i fantazji o niewidzialnym przyjacielu, którego nazywasz Bogiem nazywasz chamstwem.
              >
              > Znowu pozwalasz sobie na chamstwo. Zachowujesz się jak prostak i cham. Tylko p rostak i cham obraża czyjąś wiarę, obraża Boga.
              > I dlatego tak cie traktuję.
              > Proste? Proste.

              Proste jest to ze tylko prymityw takimi epitetami broni imienia swojego bóstwa .Poczytaj hamanie katolicki coś więcej niż"wasz nocnik", może wtedy zrozumiesz ze twoje bóstwo prędzej tobie jako jego fałszywemu obrońcy skopie dupsko niz twoim adwersarzom :))
            • bookworm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 12:23
              brum.pl1 napisał:

              > bookworm napisał:
              >
              > > Obchodzi, bo mówienie krytycznie na temat Twoich urojeń i fantazji o niew
              > idzial
              > > nym przyjacielu, którego nazywasz Bogiem nazywasz chamstwem.
              >
              > Znowu pozwalasz sobie na chamstwo. Zachowujesz się jak prostak i cham. Tylko p
              > rostak i cham obraża czyjąś wiarę, obraża Boga.

              To tylko Twoja opinia. Opinia urażonego religianta, któremu ktos śmiał wysmiać wiarę w niewidzialnego przyjaciela. Czy można obrazić kogoś kto nie istnieje (Boga)? Czy można obrazić czyjeś urojenie? Czy mówiąc, że św. Mikołaj nie istnieje, obrażam wierzącego w świętego Mikołaja? Co najwyżej psuję samopuczucie wynikajace z wiary w urojenie.
              Czy dla Ciebie istnieje Zeus Gromowładny albo Amon Ra? Czy wierzysz w istnienie Manitou albo uważasz, że Islam to prawdziwa wiara?
              Przecież widać jak wypowiadasz się o Świadkach Jehowy - czy to nie jest przejaw Twojego prostactwa i chamstwa? Czy uważasz się za chama i prostaka gdy obraźliwie wypowiadasz się o ŚJ?

              > I dlatego tak cie traktuję.
              > Proste? Proste.

              Oczywiście, że proste. Czy ktoś spoza Twojego plemienia skupionego wokół wiary we wspólne urojenie, moglby spodziewać się innego zachowania poza wykluczeniem i pogardą. Po to przecież m.in. powstały religie - określać kto jest bliźni (wierzy w tego samego mzimu), a kto obcy i kim można gardzić, kogo można wykluczyć i, jak pokazuje historia katolicyzmu, kogo można w imię Boga zabić.

              > > > > I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?
              >
              > > > No właśnie. Kto tu ściemnia, ze jestem nauczycielem matematyki?
              > > > Daj mu w dziób, bo to nieprawda.
              >
              > > Mój błąd. Nie uczysz ale masz na koncie podobno 5 lat studiów matematyki.
              > Może
              > > chodzi o 4krotne powtarzenie pierwszego roku?
              >
              > A myśl sobie co chcesz. Jakie to ma dla mnie znaczenie?
              > Poza tym, pocieszaj się chłopie, co ci innego pozostało?

              Pocieszaj? Ani mnie to ziębi ani grzeje. Twoja sprawa. Po prostu nie masz żadnej wiarygodności.

              > > > Ewidentnie to ty masz kłopoty. Z samym sobą.
              >
              > > Pudło.
              >
              > Nic podobnego. Miotasz się jak kijanka wyrzucona z wody na brzeg. Dlatego tu tk
              > wisz. Tu czujesz się bezpiecznie. W mętnej wodzie, wśród innych kijanek, takich
              > jak ty.

              Więc co Ty tu robisz w tej mętnej wodzie, kijanko? Jesteś tu, bo czujesz się bezpiecznie?
              • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 12:42
                bookworm napisał:

                > To tylko Twoja opinia.

                Jasne, że tylko moja. Jeśli chcesz znać opinie innych osób, musisz o nią spytać. Proste? Proste.

                > > I dlatego tak cie traktuję.
                > > Proste? Proste.

                > Pocieszaj? Ani mnie to ziębi ani grzeje.

                Wręcz przeciwnie. Jest dla ciebie przykrym zgrzytem. Burzy twoje wyobrażenia o katolikach. Dlatego nie dowierzasz, dlatego usiłujesz zdeprecjonować ten fakt, poddać go w wątpliwość, wyśmiać, itd, itd
                Tymczasem, fakty są nieubłagane dla ciebie i innych kijanek. Oto na forum jest ktoś, kto skończył prestiżową uczelnię, ba, najtrudniejszy, lub jeden z najtrudniejszych kierunków uniwersyteckich i ma czelność twierdzić, że Bóg istnieje. Mało tego, wymaga respektowania istniejącego w Polsce prawa, a mianowicie do szanowania czyjejś wiary!
                To burzy cały twój świat. Stąd te nerwowe ruchy, stąd wasza agresja.
                Jak u kijanek...

                > Więc co Ty tu robisz w tej mętnej wodzie, kijanko? Jesteś tu, bo czujesz się be
                > zpiecznie?

                Nie, z innego powodu. Tak sobie patrzę i obserwuję obłąkane kijanki.
                Czasami wyciągnę kija i dam klapsa nadmiernie rozbrykanej kijance...
                • bookworm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 13:25
                  brum.pl1 napisał:

                  > bookworm napisał:
                  >
                  > > To tylko Twoja opinia.
                  >
                  > Jasne, że tylko moja. Jeśli chcesz znać opinie innych osób, musisz o nią spytać
                  > . Proste? Proste.
                  >
                  > > > I dlatego tak cie traktuję.
                  > > > Proste? Proste.
                  >
                  > > Pocieszaj? Ani mnie to ziębi ani grzeje.
                  >
                  > Wręcz przeciwnie. Jest dla ciebie przykrym zgrzytem. Burzy twoje wyobrażenia o
                  > katolikach. Dlatego nie dowierzasz, dlatego usiłujesz zdeprecjonować ten fakt,
                  > poddać go w wątpliwość, wyśmiać, itd, itd
                  > Tymczasem, fakty są nieubłagane dla ciebie i innych kijanek. Oto na forum jest
                  > ktoś, kto skończył prestiżową uczelnię, ba, najtrudniejszy, lub jeden z najtrud
                  > niejszych kierunków uniwersyteckich i ma czelność twierdzić, że Bóg istnieje. M

                  Masz rację nie dowierzam. Skończyć prestizową uczelnię. Jednek z najtrudniejszych kierunków. I pozostać takim wulgarnym prostakiem wierzącym w swojego urojonego mzimu.
                  to tylko pokazuje jak wielką siłę ma indoktrynacja religijna. można miec magistra z matematyki, znać logikę i to wszystko odrzucić w obliczu wpojonych religijnych dogmatów.

                  > ało tego, wymaga respektowania istniejącego w Polsce prawa, a mianowicie do sz
                  > anowania czyjejś wiary!

                  Ależ ja szanuję Twoje prawo do wierzenia w co sobie tylko zechcesz. Masz prawo wierzyć, że Ziemia ma kilka tysięcy lat. Masz prawo wierzyć, że Twoj mzimu ulepił pierwszego czlowieka z błota na swoje podobieństwo. Masz prawo wierzyć, że pozwolił zabić siebie pod postacią swojego syna, żeby wybłagać swoje wybaczenie za zjedzenie owocu z drzewka. Masz prawo wierzyć, że cała ludzkość powstała z gigantycznego kazirodzczego związku pierwszej pary ludzi. Masz prawo wierzyć w gadajace węże i zalewające kulę ziemską potopy. Masz prawo wierzyć w niepokalane poczęcia, wieczne dziewictwo wieloródki oraz bajkowe wniebowzięcia.

                  Po prostu ja mam prawo powiedzieć, że to w co wierzysz to archaiczne, prymitywne mity i bajki lub całkowite głupoty.

                  > To burzy cały twój świat. Stąd te nerwowe ruchy, stąd wasza agresja.

                  To rzeczywiście smutno nastraja na przyszłość. Skoro magister matematyki potrafi tak prostacko dać się zindoktrynować.

                  > Jak u kijanek...
                  >
                  > > Więc co Ty tu robisz w tej mętnej wodzie, kijanko? Jesteś tu, bo czujesz
                  > się be
                  > > zpiecznie?
                  >
                  > Nie, z innego powodu. Tak sobie patrzę i obserwuję obłąkane kijanki.
                  > Czasami wyciągnę kija i dam klapsa nadmiernie rozbrykanej kijance...

                  A jednak wciąż tu siedzisz - czasem jako Ty, czasem jako jakiś inny login, pomimo tego, że Twoje klapsy, z których jestes tak dumny, są żałosnym zawodzeniem obrażonego dziecka, któremu ktoś ośmielił się powiedzieć, że święty Mikołaj i wróżka zębuszka to bajki.
                  Może już najwyższy czas sobie stąd pójść? Do innych kijanek, z którymi będziesz się czuł bezpiecznie.
                  • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 14:04
                    bookworm napisał:

                    > Masz rację nie dowierzam.

                    Przecież to oczywiste.

                    > to tylko pokazuje jak wielką siłę ma indoktrynacja religijna.

                    Nie. To tylko pokazuje, ze wiara pomaga i w życiu i w nauce.
                    Jeśli spotkam człowieczka, który kpi sobie z Boga, to mam pewność, że jest człowiekiem niewykształconym, tępym, bez wyobraźni, bez umiejętności abstrakcyjnego myślenia.
                    To taka kijanka, taki grubo ciosany cep. Taki cep niczego nie potrafi zrozumieć, np Trójcy Św.
                    Co zatem robi?
                    Ględzi coś bez sensu i obraża, obraża, obraża.
                    Są katolicy, co przepraszają świat, że żyją i tym samym rozzuchwalają głupców. Ja do nich nie należę. Jeśli mam czas i ochotę, czytam te wasze głupoty i powiem co o nich myślę. I tyle.
                    • kolter-rm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 14:53
                      brum.pl1 napisał:

                      > To taka kijanka, taki grubo ciosany cep. Taki cep niczego nie potrafi zrozumieć
                      > , np Trójcy Św.

                      Nikt tego idiotyzmu narzuconego wam przez rzymskiego cesarza Teodozjusza pod koniec IV wieku nie rozumie. Jeden katolicki teolog z tytułem profesora pisze ze ST nie zawiera objawienia trynitarnego :)).Drugi twierdzi ze jest tam to objawienie :)). Jednak żaden z dureń nie rozumie prostych słów samego(samego) Jezusa ;"Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga."

                      > Co zatem robi?
                      > Ględzi coś bez sensu i obraża, obraża, obraża.

                      Jak mozna obrazić cudze urojenie ??

                      > Są katolicy, co przepraszają świat, że żyją i tym samym rozzuchwalają głupców.
                      > Ja do nich nie należę. Jeśli mam czas i ochotę, czytam te wasze głupoty i powiem co o nich myślę. I tyle.

                      Jesteś zwykłym prymitywnym gamoniem , który nie tylko nie rozumie istoty chrześcijaństwa a nawet doktryny katolicyzmu .

                      (Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego mówi: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę.
                    • bookworm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 15:01
                      brum.pl1 napisał:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      > > Masz rację nie dowierzam.
                      >
                      > Przecież to oczywiste.
                      >
                      > > to tylko pokazuje jak wielką siłę ma indoktrynacja religijna.
                      >
                      > Nie. To tylko pokazuje, ze wiara pomaga i w życiu i w nauce.

                      W jaki sposób religia pomogła Ci w nauce matematyki? Nauczyła Cię że 1+1+1 = 1?

                      > Jeśli spotkam człowieczka, który kpi sobie z Boga, to mam pewność, że jest czło
                      > wiekiem niewykształconym, tępym, bez wyobraźni, bez umiejętności abstrakcyjnego
                      > myślenia

                      A to już twoje religijne uprzedzenia. Zakładasz, że jak ktoś nie podziela lub wręcz kpi z Twojej wiary to można mu przypisać każdą najgorszą cechę. Tak właśnie działa religia, której jesteś doskonałym przedstawicielem. Prymitywne plemienne religijnie sterowane zachowania. Udowadniasz cały czas każdym swoim wpisem, jakim złem jest religia - potrafi sprawić, że wykształcony człowiek potrafi być prymitywnym, agresywnym nienawistnikiem, odrzucającym całą swoją wiedzę o matematyce i logice w obliczu prymitywnych, archaicznych wierzeń ludów starożytnych plemion bliskowschodnich.

                      > To taka kijanka, taki grubo ciosany cep. Taki cep niczego nie potrafi zrozumieć
                      > , np Trójcy Św.

                      Rozumiesz Trójcę Świętą? To podziel się swoim zrozumieniem. Dla mnie to totalny religijny błekot, bzdura - religijny oksymoron: politeistyczny-monoteizm. Ojciec jest swoim synem, który sam się spłodził ze swoją matką. Ale dla takiego matematyka jak Ty to zapewne ma jakiś sens. Tylko zapewne nie potrafisz powiedzieć jaki. Pewnie to "Wielka Tajemnica Wiary". Dlaczego to nie dziwi.

                      > Co zatem robi?
                      > Ględzi coś bez sensu i obraża, obraża, obraża.

                      No popatrz zupelnie jakbyś o sobie mówił. Ale cepem bym Cię mimo wszystko nie nazwał. Raczej smutnym przypadkiem ofiary religijnej indoktrynacji. No i może jeszcze agresywnym prostakiem.

                      > Są katolicy, co przepraszają świat, że żyją i tym samym rozzuchwalają głupców.

                      Najwidoczniej jest za co przepraszać. Trochę nieciekawa jest historia tej sekty, jej "ojców" i innych katolickich zwyrodnialców.

                      > Ja do nich nie należę. Jeśli mam czas i ochotę, czytam te wasze głupoty i powie
                      > m co o nich myślę. I tyle.

                      I jeszcze nigdy niczego ciekawego nie powiedziałeś. Albo kłamstwa, albo inwektywy. Ciężko z tym dyskutować, a już tym bardziej polemizować. Brzmi jak bełkot agresywanego religijnego bota.
                      • grgkh Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 15:14
                        bookworm napisał:

                        > brum.pl1 napisał:

                        > > Nie. To tylko pokazuje, ze wiara pomaga i w życiu i w nauce.
                        >
                        > W jaki sposób religia pomogła Ci w nauce matematyki? Nauczyła Cię że 1+1+1 = 1?

                        O, chyba o to chodzi. :)
                    • grgkh Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 15:11
                      brum.pl1 napisał:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      > > Masz rację nie dowierzam.
                      >
                      > Przecież to oczywiste.
                      >
                      > > to tylko pokazuje jak wielką siłę ma indoktrynacja religijna.
                      >
                      > Nie. To tylko pokazuje, ze wiara pomaga i w życiu i w nauce.

                      Tobie nie pomaga. Bo to chyba właśnie z nieprzestrzegania zasad logiki związanych z dogmatyzmem biorą Ci się te urojeniowe odchyłki. A potem masz problemy w komunikacji z ludźmi. To w życiu.

                      Ale kompletnie mnie zaskoczyła Twoja teza o wspomaganiu nauki wiarą? Na czym to miałoby polegać? Możesz jakoś precyzyjniej?

                      > Jeśli spotkam człowieczka, który kpi sobie z Boga,

                      Jak można kpić z jakiegoś boga? A czy można kpić z krzesła, mrówki? Czy tego też chcesz zakazać?

                      Czy kpienie z oczywistego absurdu czyli pokazywanie tego takim, jakie jest, jest zakazane? Dlaczego religia domaga się uprzywilejowania?

                      A czy jeden z drugim, jakiś tam bożek to jakby człowiek z psychiką, której nie należy dotykać, bo mu się może "przykro zrobić"? I to my, ludzie mamy stać na straży dobrego samopoczucia boga?

                      Czy bóg nie może sam zadbać o siebie?

                      Co Ciebie może obchodzić moja prywatna relacja z jakimś bogiem, choćbyś sobie wyobrażał, że on jest Twój? Co to znaczy, że to jest Twój bóg? Prywatny? A może to po prostu jest jakiś fragment Twojej psychiki, który próbuje Tobą rządzić a Ty pozwalasz sobą pomiatać?

                      Spróbuj na te pytania odpowiedzieć, w miarę możliwości pisemnie, żeby wszyscy poznali Twoje zdanie na ten temat.

                      > to mam pewność, że jest czło
                      > wiekiem niewykształconym, tępym, bez wyobraźni, bez umiejętności abstrakcyjnego
                      > myślenia.

                      Dlaczego obrażasz ludzi? Dlaczego nimi gardzisz? Czy to jest bezpośredni skutek Twojego kontaktu z religią?

                      > To taka kijanka, taki grubo ciosany cep. Taki cep niczego nie potrafi zrozumieć
                      > , np Trójcy Św.
                      > Co zatem robi?
                      > Ględzi coś bez sensu i obraża, obraża, obraża.

                      Religia jest prywatną sprawą a to jest forum publiczne i każdy ma prawo napisać, co myśli. I nie powinien obrażać ludzi, co Ty ciągle robisz. A istnienie boga trzeba by najpierw udowodnić, bo nie wiadomo, co go mogłoby obrazić (gdyby istniał). Twoje wyobrażenia na jego temat są absurdalne i na pewno nie są prawdą. Czy nieprawdę da się obrazić?

                      > Są katolicy, co przepraszają świat, że żyją i tym samym rozzuchwalają głupców.
                      > Ja do nich nie należę.

                      Zamiast obcować ze swoją religia prywatnie, wychodzicie do strefy publicznej. Żądacie dla niej władzy nad wszystkimi ludźmi. Należysz do takiej właśnie, agresywnej, zuchwałej grupy religiantów.

                      > Jeśli mam czas i ochotę, czytam te wasze głupoty i powie
                      > m co o nich myślę. I tyle.

                      A ja mam takie samo prawo odpowiedzieć Ci, co myślę o Twoich upublicznionych myślach.
                • kolter-rm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 14:22
                  brum.pl1 napisał:

                  > Tymczasem, fakty są nieubłagane dla ciebie i innych kijanek. Oto na forum jest
                  > ktoś, kto skończył prestiżową uczelnię, ba, najtrudniejszy, lub jeden z najtrud
                  > niejszych kierunków uniwersyteckich i ma czelność twierdzić, że Bóg istnieje.

                  To tylko powód do wstydu dla uczelni ze coś takiego jak ty skończyło ten uniwersytet. Nie dlatego żeś wierca, ale dlatego żeś typowy troll idiota ,Dlatego te bajki o ukończeniu uczelni został ciotkom z kółka różańcowego
                  • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 14:37
                    kolter-rm napisał:

                    > To tylko powód do wstydu dla uczelni ze coś takiego jak ty skończyło ten uniwe
                    > rsytet.
                    >Nie dlatego żeś wierca, ale dlatego żeś typowy troll idiota ,Dlatego te
                    > bajki o ukończeniu uczelni został ciotkom z kółka różańcowego

                    Uważaj, kotlet, bo za dużo wylewa się z ciebie żółci, staniesz się gorzki i wyrzucą cie na śmietnik.
                    • kolter-rm Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 14:54
                      brum.pl1 napisał:

                      > kolter-rm napisał:

                      > Uważaj, kotlet, bo za dużo wylewa się z ciebie żółci, staniesz się gorzki i wyrzucą cie na śmietnik.

                      Taa a na tym śmietniku będzie twój indeks z pierwszego roku leżał z samymi lufami ??
        • grgkh Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 12:35
          brum.pl1 napisał:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Stopka fajna
          >
          > Fakt. Mnie tez się podoba.
          >
          > > A co do meritum wpisu.
          > > Czy masz jakieś dowody na to, że inni bogowie nie są prawdziwi, ...
          > > Czy masz dowód na prawdziwość któregokolwiek z dogmatów np. ...
          > > Czy w ogóle masz dowód, że twój bóg ...
          >
          > A co cie to obchodzi, czy ja coś mam, czy nie mam?

          Dla mnie jest to jasna odpowiedź. Nie masz. Ale twierdzisz, że masz, bo wierzysz w to. Czy ta logiczna sprzeczność Ci nie przeszkadza?

          > > I po co to ściemnianie z byciem nauczycielem matematyki?
          >
          > No właśnie. Kto tu ściemnia, ze jestem nauczycielem matematyki?
          > Daj mu w dziób, bo to nieprawda.

          Twierdziłeś, że studiowałeś matematykę a teraz nas strofujesz, "uczysz" jej, więc stawiasz siebie w roli nauczyciela. Ale to dobrze, ze się z tego wycofujesz, bo nie nadajesz się do tej roli.

          > > Ewidentnie albo masz problem z podstawami logiki albo stosujesz podwójny standa
          > > rd i wciskasz wszystkim swoje kłamstwo jako prawdę.
          >
          > Ewidentnie to ty masz kłopoty. Z samym sobą.

          Próba obrażania, bo zabrakło Ci argumentów?
          • brum.pl1 Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 12:44
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,155656922,155742665.html?f=721&w=155656922&a=155742665&wv.x=2
            • grgkh Re: Gołąb zwariował... 02.12.14, 15:16
              Usta otworzył ale dźwięku żadnego z nich nie wydał. Musi co przekaz telepatyczny miał być.
    • rozm_aryn Re: Jedyna normalna religia... 13.12.14, 11:21
      Mógła byc ciekawa dyskusja n/t buddyzmu ale wszedł troll "brum.pl" i rozwalił dobry temat
      Szkoda ,ze inni chętnie nakarmili trolla.
    • oszol-lom-z-rm Re: Jedyna normalna religia... 28.10.20, 22:30
      error!
    • spinoff Re: Jedyna normalna religia... 01.11.20, 14:04
      Każda jest normalna.
      A tak w ogóle to religia jest naturalna i niezbędna ludziom. Zwierzętom nie, bo ich świadomość i myślenie jest prymitywne, oparte na instynktach, ale ludziom już tak. Zawsze istniała i istnieć będzie. Mieć za złe ludzkości, że jest ludzka to nie jest racjonalna postawa. Zwalczający religię walczą z wiatrakami, nie dlatego, że nie lubią wiatraków, tylko lubią walkę.
      • spinoff Re: Jedyna normalna religia... 01.11.20, 14:07
        Dodam, że to są tezy Feuerbacha, m.in.
      • snajper55 Re: Jedyna normalna religia... 01.11.20, 14:23
        spinoff napisał:

        > Każda jest normalna.
        > A tak w ogóle to religia jest naturalna i niezbędna ludziom. Zwierzętom nie, bo
        > ich świadomość i myślenie jest prymitywne, oparte na instynktach, ale ludziom
        > już tak. Zawsze istniała i istnieć będzie.

        Religia jest niezbędna ludziom? Coraz większa liczba ludzi uważa, że religia jest im zbędna. Ale może to nie ludzie?

        > Mieć za złe ludzkości, że jest ludzk
        > a to nie jest racjonalna postawa. Zwalczający religię walczą z wiatrakami, nie
        > dlatego, że nie lubią wiatraków, tylko lubią walkę.

        Ktoś walczy z religia? Walczy się z kościołami, które usiłują wszystkim narzucić swoją wizję świata.

        S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja