Dodaj do ulubionych

Katolicki mainstreaming

08.01.14, 17:45
Katolicki mainstreaming

Kinga Dunin

Czym właściwie zajmuje się Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu? Wydawałoby się, że w demokratycznym państwie na pytanie takie nie jest trudno odpowiedzieć, o ile to kogoś interesuje.

Zainteresowało prawniczkę prof. Monikę Płatek, więc zwróciła się do odpowiedniego departamentu (wyznań religijnych oraz mniejszości narodowych i etnicznych MAC) z prośbą o udostępnienie dokumentacji z przebiegu listopadowego posiedzenia Komisji, między innymi dotyczącego kwestii ratyfikacji konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Korespondencja trwa (nie naruszam tu jej tajemnicy, można odszukać w internecie), a wglądu do dokumentów nie ma.

Przy okazji wychodzi na jaw, że w tomie wydanym przez Wydawnictwo Sejmowe w roku 2011, zawierającym stenogramy z posiedzeń i komunikaty Komisji Wspólnej z lat 1989-2010, też brakuje niektórych sprawozdań. Czyżby były tam omawiane żywotne kwestie obronności kraju albo dotyczące służb specjalnych? Jakież to państwowej wagi tajemnice kryją się za tymi pominięciami? Czyżby rząd i Kościół chciały coś ukryć przed nami? Czegoś się wstydzą?

Co kryje się za lakonicznym sformułowaniem komunikatu Konferencji Episkopatu Polski: "Zebrani odnieśli się do ratyfikacji konwencji Rady Europy w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Strona kościelna zgłosiła potrzebę szerszego przedyskutowania zagadnień z tym związanych"? Za tymi gładkimi słowami kryje się zapewne szatan, a imię jego "ideologia gender". Czy rzeczywiście ustalanie, czy istnieje płeć kulturowa i wynikające z niej przyczyny dyskryminacji, to "relacje między Kościołem i państwem", bo przecież do tego chyba służy owa Komisja. Może ustala się tam również, czy Ziemia kręci się dookoła Słońca?

Niewątpliwą korzyścią z tej całej gender-afery jest upowszechnienie tego terminu. Może przy okazji niektórzy się dowiedzieli też, że w Unii Europejskiej obowiązuje gender mainstreaming - strategia polityczna nakazująca uwzględnianie kwestii równości płci we wszystkich dziedzinach życia. Dla polskiego Kościoła to nic nowego, skoro wykorzystując dziesiątki milionów z funduszy unijnych, musi składać projekty uwzględniające to zalecenie. I może z zazdrości próbuje na gender mainstreaming odpowiedzieć katomainstreamingiem.

W warstwie symbolicznej wychodzi to całkiem nieźle - katecheta w każdej szkole (co z tej katechezy wynika, to inna sprawa), ksiądz towarzyszący każdej państwowej uroczystości, poświęcony każdy warzywniak i krzyże, gdzie się tylko da. Poza tym jednak zainteresowanie Kościoła zdaje się ograniczać do moralności seksualnej i okolic. Przy czym większość wiernych przekonań uporczywie głoszonych przez Kościół nie popiera - np. w sprawie in vitro, antykoncepcji, rozwodów. Katomainstreaming okazuje się równie powierzchowny i rytualistyczny jak polski katolicyzm, który da się pogodzić nawet z brakiem wiary w Boga.

Skoro już istnieje tak tajemniczy byt jak Komisja Wspólna i jeśli rząd musi negocjować z Kościołem kształt konwencji międzynarodowych, to może i o innych sprawach warto porozmawiać? Poza katolicką etyką seksualną może istnieje też katolicka etyka podatkowa, bankowa, biznesowa? Czy Kościół nie miałby ochoty wpływać na ustalenia dotyczące płacy minimalnej, umów śmieciowych, praw pracowniczych, służby zdrowia? I czy w tych sprawach władza byłaby równie usłużna? Chętnie przeczytałabym stenogram z takiego posiedzenia, o ile nie zostanie utajniony.

Kinga Dunin - publicystka, krytyczka literacka, socjolożka związana z "Krytyką Polityczną"

wyborcza.pl/politykaekstra/1,135764,15236409,Katolicki_mainstreaming.html
wyborcza.pl/1,75478,15216671,Aktywizacja_kobiet_wedlug_Opus_Dei__Szkola_gospodynie.html
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Katolicki mainstreaming 08.01.14, 20:05
      > Skoro już istnieje tak tajemniczy byt jak Komisja Wspólna i jeśli rząd musi ne
      > gocjować z Kościołem kształt konwencji międzynarodowych, to może i o innych spr
      > awach warto porozmawiać? Poza katolicką etyką seksualną może istnieje też katol
      > icka etyka podatkowa, bankowa, biznesowa? Czy Kościół nie miałby ochoty wpływać
      > na ustalenia dotyczące płacy minimalnej, umów śmieciowych, praw pracowniczych,
      > służby zdrowia? I czy w tych sprawach władza byłaby równie usłużna?

      Weź, kobieto, nie strasz, bo jeszcze wykraczesz...
      • diabollo Re: Katolicki mainstreaming 08.01.14, 21:05
        grzespelc napisał:

        > > Skoro już istnieje tak tajemniczy byt jak Komisja Wspólna i jeśli rząd mu
        > si ne
        > > gocjować z Kościołem kształt konwencji międzynarodowych, to może i o inny
        > ch spr
        > > awach warto porozmawiać? Poza katolicką etyką seksualną może istnieje też
        > katol
        > > icka etyka podatkowa, bankowa, biznesowa? Czy Kościół nie miałby ochoty w
        > pływać
        > > na ustalenia dotyczące płacy minimalnej, umów śmieciowych, praw pracownic
        > zych,
        > > służby zdrowia? I czy w tych sprawach władza byłaby równie usłużna?
        >
        > Weź, kobieto, nie strasz, bo jeszcze wykraczesz...

        Luzik, czcigodny Grzespelcu, bez względu na taką czy inną propagandę "pochylającą się" nad maluczkimi, w Polsce oberklechy zawsze trzymały sztamę z tłustymi szujami i nigdy nie będą faktycznie działać wbrew interesom tłustych szuj (czy wcześniej alfonsom, czyli włascicielom niewolników pańszczyźniznych).
        Wszak sami tłustymi szujami są (tak jak wcześniej sami byli alfonsami).

        Poza tym ich zboczone zainteresowania ograniczają się siusiaków, jąder, cipek, macic, jajników, etc.

        Kłaniam się nisko.
        • grzespelc Re: Katolicki mainstreaming 08.01.14, 22:01
          w Polsce oberklechy zawsze trzymały sztamę z tłustymi s
          > zujami i nigdy nie będą faktycznie działać wbrew interesom tłustych szuj

          Chodziło mi o coś innego: że jak się oberklechy dobiorą na poważnie np. do podatków (bo już zaczęły, vide sławetne 0,5%, czy ile tam), to za chwilę się okaże, że będą ulgi za chodzenie do kościoła, ulgi dla kościelnych banków, które będą wyrastać jak grzyby po deszczu, dlka kościelnych wydawnictw i jeszcze tam czego, a dla reszty podwyżka, bo przeca budżet poczebuje... A przecież ta banda nie zna umiaru.
    • oby.watel Watykańskie obywwatelstwo 08.01.14, 23:21
      Arcybiskup Józef Wesołowski jest obywatelem Watykanu, a watykańskie prawo nie przewiduje jego ekstradycji - poinformowała Stolica Apostolska. Okazuje się, że jest coś takiego jak "watykańskie prawo". To ono zapewniło ochronę hitlerowskim zbrodniarzom, to ono zapewnia ochronę swoim.

      Jest to o tyle kuriozalne podejście, że arcybiskup Józef Wesołowski byłby w Polsce sądzony na kolanach i najprawdopodobniej oczyszczony z zarzutów, bo polskie dzieci lgną, a co dopiero dominikańskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka