diabollo
02.02.14, 09:31
Sen nocy letniej posłanki Pawłowicz
Paweł Demirski
Zaraz po akcji "Światełko do nieba" w trakcie 22. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy polski internet zahuczał jeszcze potężniej niż sztuczne ognie na rynkach polskich miast. Kłótnie o WOŚP ciągnęły się na niektórych fejsbukach do wczesnych godzin porannych.
Prawica załamywała ręce nad każdą zebraną złotówką. Posłanka Pawłowicz w tę ciepłą styczniową noc wyobrażała sobie letnie noce Przystanku Woodstock i odbywające się na nim praktyki satanistyczne, lewackie, genderowe, pedalskie i błotne. Swoją drogą jestem ciekawy, czy silniejsza z dnia na dzień nagonka prawicy będzie miała wpływ na sumę zebraną przez Owsiaka i jego wolontariuszy. Wydaje się, że nie.
O sukces akcji zadbali nie szeregowi odbiorcy prawicy, tylko korporacyjni królowie biznesu zmierzający do telewizyjnego studia, by ofiarować dzieciątku - polskiej służbie zdrowia (wciąż w powijakach) - kolejne dary. Co prawda, nie było tych króli trzech, tylko dwóch - Lidl obdarzył 1,6 mln zł, a Pekao SA - 2 mln zł. Trzecim królem mogłaby być np. firma LPP, ale chwilowo jest zajęta niepłaceniem podatków w Polsce, tylko na Cyprze.
Nic to. Całe mnóstwo biznesowych królewiąt, pasterzyków i osiołków też przemazało gdzieś na ekranie swoje logo, a jak nie na ekranie, to przynajmniej na gminnym festynie. Obdarowało polskie dzieciątka, a także ludzi starszych, ratującym życie finansowym zastrzykiem.
Argumentacja zwolenników WOŚP o wielkim wkładzie tej akcji w ratowanie ludzkich istnień wydaje mi się przesadzona i nietrafiona. Mimo że mój syn zapakowany został tuż po urodzeniu do inkubatora z logo WOŚP, cały czas pozostaję wobec tej akcji, a właściwie wobec jej społecznego odbioru, przeciwny.
Jeżeli niewielka w porównaniu z budżetem NFZ suma zebrana podczas Orkiestry w tak wyraźny sposób, jakby to chcieli widzieć apologeci WOŚP, poprawia stan służby zdrowia, to o jak niewielką sumę należałoby podnieść składkę na służbę zdrowia, żebyśmy żyli w medycznym raju? W 2013 r. WOŚP zebrała 0,08 proc. budżetu NFZ na rok 2014. Jeżeli dzięki tej niewielkiej zmianie ratujemy "tyle dzieciaków", to może przeciwnicy wzrostu składki robią nas w konia, i to konia chorego.
64 proc. szwedzkiego społeczeństwa czuło zaniepokojenie, kiedy rząd obniżył podatki o 30 euro w skali roku. Szwedzi martwili się o obniżenie poziomu usług publicznych. Czy w Polsce jest możliwe podobne myślenie?
"Problem z dostępem do specjalistów nie polega na tym, że im za mało płacimy, ani na tym, że za krótko pracują, lecz na tym, że ich brakuje" pisze Jacek Żakowski
Sam omijam kolejki do lekarzy w sposób taki, że kiedy jest mnie na to stać, leczę się prywatnie. Wszyscy wiemy, że pomimo świetnych, dobrze wykształconych specjalistów polska służba zdrowia nie spełnia swoich funkcji. Nie odmawiam Owsiakowi prawa do prowadzenia jego akcji. To też sposób na pozytywne życie. Ale wydaje mi się, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest de facto policzkiem wymierzanym w twarz państwowości polskiej po roku 1989. Świadczy, że system naszej RP nie działa jak należy.
Od 22 lat rozmaitej maści politycy i przedstawiciele biznesu raz w roku mają kolejną okazję do pokazania się w TVP, która ma wysoką oglądalność i misję w jednym. Pomijając już to, że koszt antenowy jest wyższy od wpływów z WOŚP. A polskie społeczeństwo ma na chwilę erzac bycia we wspólnocie i tego, że ma na kształt tej wspólnoty wpływ.
Paweł Demirski - dramatopisarz, dziennikarz
wyborcza.pl/politykaekstra/1,135765,15274701,Sen_nocy_letniej_poslanki_Pawlowicz.html#TRNajCzytSST