Dodaj do ulubionych

Nie ma problemu? Zaradzimy temu!

23.08.15, 11:57
Wielki mąż stanu, polityk i wizjoner zreformował wiele rzeczy. Między innymi wywóz śmieci. To pozwala dziś stanąć przed wyzwaniami nieznanymi wcześniej. Serce rośnie, gdy wziąć pod uwagę, że ten wielki człowiek teraz stoi na czele Europy. Jak się spręży i postara jak się starał, to zmieni Europę nie do Poznania. Szkoda, że Merkel ma tak dużo do gadania.

Cytat- Szkoda, że władze miasta nie potrafią wyegzekwować porządku w miejscach, które odwiedza w sezonie letnim kilka milionów turystów - pisze w liście do redakcji pan Jarosław i przesyła zdjęcia wiaty śmietnikowej, wokół której walają się cegły, kartony, worki foliowe i europalety.

Problem bałaganu na Głównym Mieście w Gdańsku jak bumerang powraca o tej porze roku.

- Przesyłam Państwu zdjęcia wykonane wczorajszego popołudnia na ul. Straganiarskiej. Podobnie wygląda większość śmietników na Głównym i Starym Mieście - napisał w liście do redakcji czytelnik, pan Jarosław, który jest mieszkańcem jednej z kamienic przy ul. Straganiarskiej.

https://bi.gazeta.pl/im/1f/bd/11/z18600223Q,Wiata-smietnikowa-na-podworku-przy-ul--Straganiars.jpg

- Firmy wywożące śmieci nie mają obowiązku sprzątania śmietników, nie mają tego obowiązku także wspólnoty mieszkaniowe. Po prostu "ziemia niczyja". Szkoda, że władze miasta nie potrafią wyegzekwować porządku w miejscach, które odwiedza w sezonie letnim kilka milionów turystów. Moje próby załatwienia sprawy ze wspólnotą mieszkaniową nie dały rezultatu, gdyż na ten konkretny śmietnik przypada ich siedem. Dla dobra wizerunku Gdańska bardzo proszę o interwencję - dodaje w liście pan Jarosław.

- To jest żenujące. Ten śmietnik widać już z chodnika. Nie mogę zrozumieć, jak w centrum miasta może do czegoś takiego dochodzić - mówi pan Jarosław w rozmowie z nami.

"Nie da się przy każdej wiacie śmietnikowej ustawić strażnika"

Jak sprawę komentuje miasto?

- Niestety, wspólnoty mieszkaniowe często zapominają, że mimo reformy śmieciowej w zakresie utrzymywani porządku w i wokół wiat śmietnikowych nic się nie zmieniło - nadal jest to obowiązek wspólnoty lub administratora. Nie jest więc to "ziemia niczyja", choć oczywiście najłatwiej jest tak właśnie myśleć i powtarzać - mówi Michał Piotrowski z gdańskiego magistratu.

I dodaje: - Co do egzekwowania porządku - teren miasta patroluje straż miejska, w centrum działa też menedżer Śródmieścia, ale... No właśnie, nie da się przy każdej wiacie śmietnikowej ustawić na stałe strażnika. A jeśli strażnika nie ma, to - jak widać - dochodzi właśnie do takich sytuacji, że ktoś z mieszkańców postanawia "upiększyć" okolicę sobie i swoim sąsiadom. Czemu? Trudno mi powiedzieć - trzeba by zapytać samego wyrzucającego, czemu, planując duże porządki czy remont, nie wynajął kontenera, co jest przecież możliwe. Albo czy nie jest mu wstyd za siebie przed sąsiadami, nie wspominając już o turystach. Inna sprawa, że administrator czy też wspólnota mieszkaniowa powinna takiego bałaganiarza co najmniej upomnieć - być może uwaga zwrócona przez sąsiadów byłaby skuteczniejsza niż napomnienie przez funkcjonariusza straży miejskiej.

Ci za nieporządek na posesji mogą nałożyć mandat od 20 do 500 zł. Od początku roku strażnicy podjęli 2022 interwencje i wystawili 608 mandatów na kwotę 37 500 zł.

Zabudowanie wiat śmietnikowych batem na wspólnoty?

Zapytaliśmy zarządców nieruchomości na Głównym i Starym Mieście, jak to jest z tymi wiatami śmietnikowymi.

- Sprawa jest prosta - mówi jeden z nich, który prosi o zachowanie anonimowości.

I dodaje: - Przed wejściem w życie reformy śmieciowej wspólnoty mieszkaniowe miały podpisane z firmą wywożącą śmieci umowę na odbiór odpadów i sprzątanie wiat śmietnikowych. Umowa między gminą a firmą wywożącą śmieci o sprzątaniu wiat śmietnikowych nic nie mówi. Taki zapis pojawił się natomiast w umowie na dzierżawę terenu pod punktami gromadzenia odpadów, które wspólnoty mieszkaniowe podpisały z gminą. To zatem nie gmina ma obowiązek sprzątania wiat, ale wspólnoty. Nie mam wątpliwości, że nowe przepisy są powodem problemu. Z jednego śmietnika korzysta kilka, a nawet kilkanaście wspólnot zarządzanych przez różnych administratorów. Niektórzy z nich nie poczuwają się do obowiązku utrzymania porządku. Ja na pewno nie będę sprzątał za innych. Problemem jest upór, a nie cena - jeśli rozbić koszty utrzymania porządku w i wokół wiat, wychodzą grosze.

Izar Gerle z firmy Spektrum zarządzającej nieruchomościami: - O dogadaniu się między wszystkimi wspólnotami i zarządcami nieruchomości nie ma mowy. Jedynym batem na wspólnoty i administratorów jest zabudowanie wiat śmietnikowych i zamknięcie ich na klucz. Robimy tak już we Wrzeszczu i w Nowym Porcie. Dopiero jak ludzie nie mają dostępu do śmietnika, chcą się dogadać.

Do końca września wspólnoty mieszkaniowe, które mają podpisane z gminą umowy na dzierżawę terenu pod punktem gromadzenia odpadów, będą musiały podjąć uchwałę w sprawie zabudowy wiat. Jeśli tego nie zrobią, gmina będzie likwidować punkty gromadzenia odpadów.


Cały tekst: ofkkijj5dslkl#
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka