Dodaj do ulubionych

Trzeba założyć KOD

20.11.15, 22:30
Krzysztof Łoziński: Trzeba założyć KOD

2015-11-18.

Gdy czytam komentarze pod artykułami na SO, widzę że często pojawia się pytanie, co robić, wobec jawnych prób demontażu demokracji dokonywanych przez PiS. Nie będę ich wymieniał, wszyscy wiedzą.

Mój pomysł jest następujący: trzeba założyć Komitet Obrony Demokracji działający na podobnych zasadach do tych, na jakich niegdyś działał KOR (Komitet Obrony Robotników powstały w 1976 roku). We wzorowaniu się na KOR nie ma nic złego, mimo iż niektórzy jego członkowie i współpracownicy (Macierewicz, Kaczyński…wink przeszli później na ciemną stronę mocy. Przecież nie chodzi o te same osoby, lecz o metodę działania, która okazała się skuteczna.

A więc, trzeba zebrać grupę ludzi, dobrze by byli wśród nich ludzie o uznanym autorytecie, którzy byli by członkami KOD. Członkami, tak jak było w KOR, to znaczy występujący jawnie pod imieniem i nazwiskiem, podpisujący się pod dokumentami, występującymi publicznie. Druga grupa to współpracownicy, ludzie formalnie nie zrzeszeni, ale pomagający, zajmujący się zbieraniem informacji (legalnym, żadnego wykradania, szpiegowania, podsłuchiwania itp), kolportażem materiałów, pozyskiwaniem środków. Ci ludzie celowo nie powinni być zrzeszeni w formalnej strukturze, bez jakiejś podległości, kierownictwa, wydawania poleceń.

Dlaczego tak? Dlatego, że w przypadku członków jawnych bardzo trudno ich oskarżyć (nawet komuna miała z tym kłopot), bo o co? O obronę demokracji? Niepolitycznie. O spiskowanie? Też nie bardzo, bo przecież działają jawnie. Cała siła KOR-u polegała na tym, że działał w dużym stopniu w ramach konstytucyjnego prawa. Działał w obronie pewnych podstawowych wartości, a nie przeciw państwu w ogóle. KOR nie deklarował nigdy obalenia ustroju, nie wzywał do przemocy, nie deklarował wrogości do władzy, tylko patrzył władzy na ręce i punktował jej naruszenia praw obywatelskich. Tak powinno być i teraz. Organizacja, która by nie uznawała wyniku wyborów, bardzo szybko by upadła. KOD powinien być, dokąd tylko się da, jawnie zarejestrowanym stowarzyszeniem. Nie powinien się wiązać z żadną konkretną partią polityczną.

A teraz dlaczego współpracownicy nie powinni być formalnie zrzeszeni i zorganizowani w hierarchiczną strukturę. Dlatego, że przy dzisiejszych możliwościach i technikach operacyjnych, taka struktura nie przetrwa trzech dni. Ale żadne „służby” nie poradzą sobie ze środowiskiem jak mgła, opartym na więziach towarzyskich, koleżeńskich. Ze środowiskiem ludzi, którzy podejmują działania na zasadzie spontanicznego pomysłu i skrzyknięcia paru kolegów do jego realizacji. Tu nikt nie dojdzie po nitce do kłębka, bo nie ma nitki i nie ma kłębka.

Dziś jest o tyle łatwiej (na razie), że nie trzeba tworzyć podziemia. Są gazety, w których można publikować, są legalne drukarnie, w których (jeszcze) można drukować, jest Internet, jest (jeszcze) możliwość organizowania spotkań i wykładów.

A co robić? To samo, co robił KOR. Pisać listy otwarte i zbierać pod nimi podpisy (można przez Internet), tworzyć raporty (takie jak nasz „Raport Gęgaczy”, żadna dyktatura nie lubi, gdy „spisane są czyny i rozmowy”wink, prowadzić dyskusje publiczne i wykłady, organizować pokojowe demonstracje. Organizować pomoc prawną i materialną dla ewentualnych poszkodowanych. Bardzo ważne jest pokazywanie społeczeństwu, jak bardzo jest okłamywane. Zresztą co ja będę Polakom tłumaczył takie rzeczy. Trzeba pokazać że „siła bezsilnych” istnieje.

I trzeba pamiętać, celem nie jest obalanie legalnie wybranych władz państwa, lecz obrona demokracji, praworządności, praw człowieka, praw obywatelskich i prawdy. To ostatnie jest chyba nawet najważniejsze, bo już słyszymy o „polityce historycznej”, „polityce karnej” itp. Co gorsza, o ile komuna miała „ekonomię polityczną”, to to towarzystwo ma już nawet „fizykę polityczną” i „chemię polityczną”.

I proszę szanownego towarzystwa, nie oczekujcie, że ja to zrobię. Ja nawet nie mam fizycznych możliwości, bo raz: mieszkam za daleko od dużych miast; bo dwa: mam już tyle lat, co mam i nie te siły. To nie jest zadanie dla emerytów. A jeśli taka grupa ludzi sama, bez popychania palcem, nie umie się zebrać, to i nic nie zrobi.
Obserwuj wątek
    • podjadek57 Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 11:32
      Popieram, sam przynależę już do innego komitetu KOPa, którego formuła dopuszcza udział tegoż komitetu w innych strukturach oporu obywatelskiego.
      KOP wyewoluował s KOTa oraz w innych okolicznościach (np. w realu) występuje pod inną nazwą. Konspira na całego.
      Acha KOP - jest to jednoosobowa pluralistyczna organizacja, rozszyfruję nazwę: Komitet Obrony Podjatka.
      • gaika Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 11:39
        podjadek57 napisał:

        > Popieram, sam przynależę już do innego komitetu KOPa, którego formuła dopuszcza
        > udział tegoż komitetu w innych strukturach oporu obywatelskiego.
        > KOP wyewoluował s KOTa oraz w innych okolicznościach (np. w realu) występuje po
        > d inną nazwą. Konspira na całego.
        > Acha KOP - jest to jednoosobowa pluralistyczna organizacja, rozszyfruję nazwę:
        > Komitet Obrony Podjatka.


        A co Ty taki wsobny? Drukarkę chociaż masz? Plecakiem dysponuję.
        • gaika Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 11:59
          Komisarz Praw Człowieka RE, Muiznieks, tłitnął sobie tak:

          Nils Muiznieks ‏@CommissionerHR Nov 19
          Amendments altering composition of Constit Court currently rushed through Polish Parliament undermine rule of law and should be withdrawn

          No to już się nam kształtuje siatka (po preziowemu 'szara sieć').
          • podjadek57 Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 12:12
            Motto na dziś:

            Dużo nas, dużo nas, dużo nas, dużo nas
            Mało ich, mało ich, mało ich, mało ich
            Boją się nas i muzyki bez słów
            Boją się w nocy spać
            Boją się, kiedy zobaczą nas dwóch
            Boją się siebie, boją się wszystkich nas

            Dużo nas, dużo nas, dużo nas, dużo nas
            Więcej ich, więcej ich, więcej ich, więcej ich
            Jest ich ze stu, czasem padną do nóg
            Czasami mówią "masz", pną się na szczyt
            Potem spadają w dół lecz nieustannie
            Boją się wszystkich nas

            Dużo nas, dużo nas, dużo nas, dużo nas
            Dużo ich, dużo ich, dużo ich, dużo ich
            Pędzą co tchu choć przeraża ich rytm
            Boją się w miejscu stać
            Powiedz mi ty czemu stoisz i drżysz
            Przecież to oni, oni się boją nas.

            smile
            • gaika Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 12:21
              To i ja sobie pomottuję.


              Kiedy powiał, na burzy znak,
              wiatr gorący, gniewny, szalony,
              strach na wróble runął na wznak
              na zdumione, szare zagony.

              Wróble bały się go na śmierć,
              więc bezczelnie, radosną zgrają
              obsiadły pękniętą żerdź
              i dziobały stracha, śpiewając.

              „No, i przed kim myśmy tak bladły,
              spójrz no, siostro, popatrz no, brachu,
              strachu marny, strachu upadły
              nie napędzisz nam więcej strachu!"

              Lecz sąsiedzi, ilu ich jest,
              niespokojne dawali znaki,
              że bez stracha, tak całkiem bez,
              coś ten zagon jakiś nie taki...

              I ekonom potężny drąg
              dokolutka oblał betonem
              i wybąkał: „Zrozumta, no,
              strach być musi nad tym zagonem!

              Kurtę dam mu z blachy stalowej,
              kurta twarda, droga młodzieży,
              więc jak chcecie sobie podziobać,
              dzióbta raczej tego, co leży!"

              Zaćwierkały wróble: „Ach, ach!"
              - szarym, smutnym, zmęczonym chórem -
              „Ciągle dziobać upadły strach,
              to zajęcie dosyć ponure!

              Ekonomie! Cieknie twój dach,
              fundamenty gniją w twym domu,
              gdy domowi zagraża strach,
              czyż na stracha nie żal betonu?"

              A ekonom dalej rychtował
              potężnego stracha ze stali,
              aż gorący wiatr powiał znowu
              i strach został - a dom się zawalił!
    • grzespelc Re: Trzeba założyć KOD 21.11.15, 12:43
      bardzo dobry pomysł.
    • gaika Kup znaczek 21.11.15, 16:00
      https://m.natemat.pl/3fb6e397bf5c1ae41dd81aed46761984,640,0,0,0.png

      25 listopada Poczta Polska wprowadza do obiegu 300 tysięcy znaczków upamiętniających prof. Władysława Bartoszewskiego. I właśnie z tej okazji jeden z internautów wymyślił happening. By kupić znaczek (cena 1,75 zł), nakleić na świąteczną kartkę i wysłać z życzeniami do PiS. Tylko drobna uwaga od pomysłodawcy: ”Wszyscy, którzy chcecie pisać źle, po prostu nic nie piszcie”.

      natemat.pl/162647,kup-znaczek-z-prof-bartoszewskim-i-wyslij-zyczenia-swiateczne-dla-pis
    • gaika Hej szable w dłoń 21.11.15, 21:35
      Powstał społeczny ruch Komitet Obrony Demokracji. Ma już kilka tysięcy zwolenników

      - Nie boję się o siebie. Polacy przeżyli nie takie rzeczy i dawali radę. Boję się, że Polska straci mnóstwo czasu, że zamiast ją rozwijać i ulepszać, zburzymy wszystko i będziemy budować od nowa. Szkoda by było - mówi Mateusz Kijowski, jeden z założycieli Komitetu Obrony Demokracji. Spontaniczny ruch powstał w odpowiedzi na zawłaszczanie państwa przez PiS.
      Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
      Dziś mija 48 godzin od założenia na Facebooku grupy Komitet Obrony Demokracji. Godzinę temu miała 3,6 tys. członków. Teraz ma ich już ponad 3,7 tys. Przybywa ich więc około stu na godzinę. Symbolem grupy jest opornik - element obwodu elektrycznego, który w stanie wojennym i w PRL noszony był w klapie marynarki jako symbol oporu wobec władzy.

      Grupa powstała jako reakcja na pierwszy tydzień rządów Prawa i Sprawiedliwości. W ciągu siedmiu dni PiS zdążył m.in. pozbawić PSL wicemarszałka, opozycję stanowiska rotacyjnego szefa komisji ds. służb specjalnych, ekspresowo uchwalić ustawę o wymianie składu sędziów Trybunału Konstytucyjnego czy mianować przewodniczącym senackiej komisji ds. finansów twórcę SKOK-ów Grzegorza Biereckiego.

      - Demokracja jest mocno zagrożona, niektórzy mówią, że doszło do zamachu stanu i zbliża się totalitaryzm. Dlatego chcemy bronić demokracji. Nie opowiadamy się za jakąkolwiek partią polityczną, nie walczymy o władzę ani przeciw konkretnym ludziom - mówi założyciel grupy Mateusz Kijowski.

      KOD jak KOR?

      Sam do tej pory angażował się raczej społecznie niż politycznie. W marcu głośnym echem odbiła się jego akcja "Stop Gwałtom", w ramach której mężczyźni protestowali przeciw obarczaniu kobiet winą za gwałt. Przewrotnie wykorzystując stereotyp, jakoby ich powodem były krótkie spódniczki, sami je zakładali, "zapraszając" w ten sposób potencjalnych gwałcicieli.

      Na pomysł założenia grupy KOD Kijowski wpadł po lekturze artykułu Krzysztofa Łozińskiego, byłego współpracownika Komitetu Obrony Robotników, byłego członka "Solidarności" i współpracownika Amnesty International. W artykule "Trzeba założyć KOD", opublikowanym w środę na portalu Studio Opinii, Łoziński pisał o konieczności powołania "Komitetu Obrony Demokracji" na wzór KOR-u.

      - Tak się składa, że publikuję w Studio Opinii i znam tam parę osób. Pomyślałem, że warto zrealizować taki pomysł. Założyłem grupę, zamówiłem znak graficzny i zaczęliśmy pracować nad wstępnym manifestem. Kilku znajomych poinformowało swoich znajomych i ludzie zaczęli się przyłączać - tłumaczy Kijowski.

      "Nikt nie będzie nam nakazywał, jak mamy żyć"

      Manifest jest już gotowy. "Działania władzy, jej lekceważenie prawa oraz demokratycznego obyczaju zmuszają nas do wyrażenia stanowczego sprzeciwu. Nie chcemy Polski totalitarnej, zamkniętej dla myślących inaczej niż każe władza, nie chcemy Polski pełnej frustracji i żądzy rewanżu" - czytamy w nim.

      "Są wśród nas ludzie różnych poglądów i orientacji politycznych od prawa do lewa, ludzie wierzący, agnostycy i ateiści. Łączy nas to, że jesteśmy ludźmi wolnymi i chcemy nadal mieszkać we własnym, demokratycznym kraju, w którym nikt nie będzie nam nakazywał jak mamy żyć i jakie wartości wyznawać" - kończy się manifest.

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19226242,powstal-spoleczny-ruch-komitet-obrony-demokracji-ma-juz-kilka.html#ixzz3s9zQFCjq
      • podjadek57 Re: Hej szable w dłoń 23.11.15, 12:58
        Z cytatu moje podkreślenie:
        Nie było też czasu na opinie ekspertów ani na konsultacje społeczne. "Konsultacje społeczne ustawy są elementem zasady demokratycznego państwa prawa i wyrazem jawności działania organów władzy publicznej. Przebieg prac nad tą ustawą stanowi całkowite zaprzeczenie zarówno wypracowanych zwyczajów konstytucyjnych, jak samej zasady demokratycznego państwa prawa" - czytamy w apelu Fundacji do prezydenta.

        Ten aspekt też jest nieznany szerokiemu ogółowi. Ponieważ nie krytykujemy PO więc proszę zerknąć na link jako na problem niedorozwoju w naszym kraju szanowania przez władzę obywateli:
        natemat.pl/84481,po-pod-wodza-donalda-tuska-wlasnie-wykiwala-polakow-i-pokazala-im-srodkowy-palec-sposob-jaki-wprowadzili-reforme-ofe-rodem-z-bia
        • 9rgkh Re: Hej szable w dłoń 23.11.15, 20:52
          podjadek57 napisał:

          > Ponieważ nie krytykujemy PO

          Oczywiście, że możemy krytykować. Tylko że teraz mamy inne, znacznie ważniejsze i aktualniejsze sprawy na głowie.

          Nie rozumiem Twojej logiki. Gdy pojawia się problem ze strony PiS, który podlega jak najbardziej słusznej krytyce, Ty wracasz do innego przykładu?

          O co chodzi? Czy o to, by wskazać, że "inni" TEŻ popełniali błędy więc PiS jest usprawiedliwione?

          Taki sposób rozumowania i prowadzenia dyskusji jest błędny logicznie, gdyż dla każdej sytuacji można znaleźć przykład, że ktoś wcześniej także robił źle. Czy to w jakikolwiek sposób usprawiedliwia bieżącą sytuację?

          Mam nadzieję, że rozumiesz, że w TEN SPOSÓB nie powinniśmy rozmawiać. Używanie chwytów erystycznych świadczy źle o intencjach tego, kto próbuje je stosować. Najprościej - może brakowało Ci innych, PRAWDZIWYCH argumentów?

          > wi
          > ęc proszę zerknąć na link jako na problem niedorozwoju w naszym kraju szanowani
          > a przez władzę obywateli:
          > natemat.pl/84481,po-pod-wodza-donalda-tuska-wlasnie-wykiwala-polakow-i-pokazala-im-srodkowy-palec-sposob-jaki-wprowadzili-reforme-ofe-rodem-z-bia

          Zerknąłem na tekst pod linkiem. Od razu rzuciło mi się w oczy specjalnie dobrane zdjęcie Tuska. Dam głowę, że Tuska rozśmieszyło nie to, o czym mowa w tekście (że kogoś "okpił" lub zrobił w konia). Jaki więc cel przyświecał autorowi? smile Chciał czytelnika podprogowo nastawić do treści. To jest jak z Twoją erystyką. Ja to dostrzegam i widzę w tym - przede wszystkim - próbę potraktowania mnie jak głupca, którym można takimi sztuczkami sterować. Efekt jest odwrotny od zamierzonego - tak samo jak z Twoją erystyką.

          No to link - zacytuję: "Mam dość. (...) Nie chodzi już nawet o to, co ta ustawa robi, ale o sposób, w jaki została przyjęta. Sposób skandaliczny, bliski niemalże Białorusi. Równie dobrze można by zlikwidować całą opozycję, bo na jedno by wyszło. (...) Ordynarne zignorowanie obywateli? To chyba zbyt łagodne określenia. Platforma Obywatelska właśnie pokazała obywatelom środkowy palec. Najzwyczajniej w świecie ich wykiwała. A wszystko to przy niemal milczącej akceptacji dużej części opozycji. "

          No więc NA CZYM POLEGAŁO ZŁAMANIE PRAWA? Co było nielegalnego w tym działaniu? W czyim interesie PO wtedy działała - czy nie w interesie załatania dziur w budżecie NASZEGO państwa? Zabrała te pieniądze do swojej kieszeni? Czy dzisiaj, patrząc na to z perspektywy czasu, oceniasz to identycznie jak tamten autor wtedy? I opozycja - czyż milcząco nie godziła się na to? - nie pamiętam jak to wtedy wyglądało ale takie można odnieść wrażenie z treści.

          Te tezy są oceną autora a nie prawdą, w którą można by uwierzyć. Jak dalej widać - fałszywą.

          Dalszy ciąg tego tekstu to wyłącznie niemal subiektywne oceny i emocje autora. Mnie rozśmieszają i każdy następny pokazuje, że autorowi brak prawdziwych argumentów. W tekście nie ma jakiejkolwiek analizy ekonomicznej. Nie ma ani jednego zdania, w którym uwzględniono by słuszność - przynajmniej - niektórych argumentów przemawiających za wprowadzeniem tych zmian. Dziś, gdy ostygły emocje, można takie opracowania bez problemu znaleźć i na sto procent NIKT PRZY ZDROWYCH ZMYSŁACH nie chciałby wracać do stanu sprzed tych modyfikacji.

          Na temat OFE nadyskutowałem się kiedyś sporo z obywatelem. Ale, jeśli chcesz, możemy do niektórych argumentów wrócić i rozważyć, CZY DLA DOBRA POLSKI wolno było zrobić te korekty działania OFE.

          A sposób działania PO? Gdyby wówczas było więcej czasu i opozycja byłaby mądra, to można by było przeprowadzić to wszystko bardziej "elegancko", żeby się "podobało publiczności". Najważniejsze - nie było w tym niczego, co powiększałoby władzę absolutną PO, co ograniczałoby demokrację. I zauważ - demokracja sprawdza się w przypadku społeczeństwa mądrego; a gdy głupota staje się powszechniejsza, demokracja staje się pustym sloganem, którym można głupcom wymachiwać przed oczami.

          I podsumowując - na czym polegało nieszanowanie obywateli w przypadku reformy OFE? No, może poza tym, że zaniedbano akcję uświadamiającą o co w tym chodziło. Ja jednak też jestem jednym z tych obywateli. Poszukałem sobie materiałów, przemyślałem sprawę i uznałem akcję PO za ekonomicznie i logicznie uzasadnioną. I nie dlatego, że darzę tę partię jakimś sentymentem. W takich sprawach sentymenty dla mnie nie istnieją.

          A dla Ciebie?

          Chyba jednak nie jesteś obiektywny. Porównujesz dwie, całkowicie odmienne sprawy. Nie widzisz różnic? I ewidentne nadużycia władzy PiS chcesz USPRAWIEDLIWIAĆ.
    • 9rgkh KOD założony - przypomnijmy dlaczego - 1 22.11.15, 00:08
      Andrzej Zoll: Za chwilę będziemy żyli w systemie totalitarnym

      20 listopada 2015 r. skończyło się w Polsce demokratyczne państwo prawa. Z prof. Andrzejem Zollem rozmawia Agnieszka Kublik.

      Prof. Andrzej Zoll - ur. w 1942 r., były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były rzecznik praw obywatelskich. W 1989 r. ekspert prawny "Solidarności" w rozmowach Okrągłego Stołu. Wieloletni kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opublikował około 150 prac naukowych z zakresu prawa karnego, konstytucyjnego i filozofii prawa. Współautor kodeksu karnego z 1997 r. Członek Komitetu Etyki w Nauce PAN oraz Wydziału Historyczno-Filozoficznego PAU.

      Agnieszka Kublik: Gdy prezydent sądzi, że jest sądem, a większość rządowa temu przyklaskuje, to...

      Prof. Andrzej Zoll: ...to muszę powiedzieć, że Polska przestaje być demokratycznym państwem prawa. Zapis konstytucji o demokratycznej Polsce dzisiaj już nie ma żadnego znaczenia. Władza ustawodawcza i wykonawcza, w szczególności w osobie prezydenta Andrzeja Dudy, całkowicie lekceważą konstytucję.

      Pierwszy konstytucję lekceważyć zaczął właśnie prezydent Duda. Chodzi o ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, tę przegłosowaną przez PO w poprzedniej kadencji, która dała możliwość wyboru nowych sędziów Trybunału. Na jej podstawie Sejm wybrał w październiku pięciu sędziów: trzech na miejsca zwalniające się w listopadzie i - awansem - dwóch na miejsca, które zwalniają się w grudniu. Dopóki Trybunał Konstytucyjny nie uzna ustawy za niekonstytucyjną, to jest domniemanie jej zgodności z konstytucją. A to oznacza, że prezydent Duda był zobowiązany przyjąć ślubowanie trzech sędziów. Nie przyjął. To spowodowało niewątpliwie wielkie perturbacje, jeżeli chodzi o pracę Trybunału Konstytucyjnego, organu fundamentalnego dla demokratycznego państwa prawnego.

      Nie przyjmując ślubowania, prezydent Duda dał sobie prawo orzekania, czy sędziowie zostali wybrani prawidłowo.

      - A to przecież nie należy do prezydenta. To kompetencja Trybunału Konstytucyjnego, który miał zbadać zgodność tej ustawy z konstytucją. I to jest pierwsza uzurpacja, która mnie niepokoi.

      Druga to zastosowanie prawa łaski przez prezydenta Dudę wobec Mariusza Kamińskiego w trakcie trwania procesu. Nie zgadzam się z niektórymi prawnikami, którzy mówią, że z art. 139 konstytucji ("Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu") nie wynika, że prawo łaski dotyczy tylko prawomocnie skazanych.

      Nie mają racji. Bo, po pierwsze, musi się czytać ten przepis w kontekście innych przepisów konstytucyjnych. Ale nawet w kontekście drugiego zdania w art. 139, że prezydent nie może ułaskawić skazanego przez Trybunał Stanu, widać, że zdanie pierwsze odnosi się do osoby skazanej, a nie do osoby, która została postawiona przed wymiarem sprawiedliwości i oskarżona o przestępstwo, i jest w trakcie procesu.

      Po drugie, art. 42 ust. 3 konstytucji ("Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu) oznacza, że dopóki ktoś nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem, uznawany jest za niewinnego. A osoby niewinnej się nie ułaskawia.

      Prezydenta, tak jak każdy organ władzy, obowiązuje art. 7 konstytucji ("Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa"), który mówi, że władza publiczna działa na podstawie prawa i w jego granicach. A te granice, prawo ułaskawienia, są regulowane nie tylko w konstytucji, ale także w kodeksie postępowania karnego. Tej procedury pan prezydent Duda nie zachował.

      Co więcej, prezydent był zobowiązany przed ułaskawieniem zasięgnąć opinii prokuratora generalnego. Nie uczynił tego. Oraz zgodnie z tym, co powiedział przedstawiciel sądu warszawskiego, nikt się z Kancelarii Prezydenta nie pofatygował do sądu, by zbadać akta sprawy Mariusza Kamińskiego i pozostałej trójki skazanych nieprawomocnie. Pomijam już to, że co innego twierdził prezydencki minister Andrzej Dera.

      To wszystko oznacza, że prezydent Duda złamał art. 173 konstytucji ("Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz"). Bo ten przepis mówi bardzo wyraźnie, że władza sądownicza i władza Trybunału jest władzą odrębną i niezależną od pozostałych: wykonawczej i ustawodawczej.

      Prezydent sam sobie tę władzę przyznał, bo powiedział do kamer, co na własne uszy słyszałem, że wyręczył wymiar sprawiedliwości. To nie jest rola prezydenta, czyli władzy wykonawczej. Mamy zatem do czynienia ze zdecydowaną i jawną uzurpacją kompetencji.

      Konstytucja w art. 7 nie daje takich uprawnień żadnej z trzech władz. To kompletne zlekceważenia ustawy zasadniczej.

      Te dwie prezydenckie uzurpacje - władzy sądowniczej Trybunału Konstytucyjnego i władzy sądów powszechnych - to jest zamach na niezawisłość polskiego sądownictwa w ogóle.

      Na podział władz, czyli fundamentalną zasadę dla demokratycznego państwa prawnego. Właśnie dlatego mam prawo mówić, że 20 listopada skończyło się w Polsce demokratyczne państwo prawa.

      Bo do tych prezydenckich zamachów na konstytucję dołożył się Sejm i Senat. Wczoraj Senat przyjął bez poprawek ustawę uchwaloną w czwartek przez Sejm. Dlatego powtarzam, że 20 listopada 2015 r. to jest dzień, w którym Polska przestaje być państwem prawa.

      Parlament chce w ten sposób zakwestionować ustawę przyjętą w poprzedniej kadencji. Ale - przypominam - tamta ustawa nadal obowiązuje. Żaden polityk, łącznie z prezydentem, premierem, a nawet pan prezes Kaczyński, nie może kwestionować skutecznie konstytucyjności tej ustawy. Może to zrobić tylko Trybunał Konstytucyjny.
    • 9rgkh KOD założony - przypomnijmy dlaczego - 2 22.11.15, 00:11
      PiS wycofał skargę na tę ustawę. Przejęli ją posłowie PO i PSL.

      - Tak, ale nadal nie ma orzeczenia TK w tej sprawie. Jeśli wejdzie w życie ta nowa ustawa, to teoretycznie tamtą starą uchyla. Ale Sejm nie może uchylić skutków tamtej ustawy, nie może uchylić wyboru tych pięciu sędziów, bo ten wybór został już dokonany. I to kolejna uzurpacja władzy. Tym razem to Sejm chce unieważnić akty Sejmu poprzedniej kadencji. Tego nie można zrobić.

      Wyobraźmy sobie, co jest wysoce prawdopodobne, że tej monopartii - bo obecnie mamy przecież rządy monopartyjne - nie spodoba się np. rzecznik praw obywatelskich. W związku z tym uchwali sobie ustawę, że wybór rzecznika był nieważny, i wybierze nowego, mimo że kadencja obecnego trwa. Po tym, co się stało w parlamencie w ostatnich dniach, można przyjąć, że rządzący mogą wszystko uchwalać. Nie podoba im się prezes Narodowego Banku Polskiego, uchwalą ustawę o skróceniu jego kadencji albo że jego poprzedni wybór był nieważny.

      Tak nie można. Likwidacja wszystkich barier, które od strony prawnej krępują władzę, to odejście od demokratycznego państwa prawnego. Mamy politykę ponad prawem. Mamy typowe prawo siły, a nie siłę prawa.

      Trybunał Konstytucyjny będzie miał dwa komplety sędziów: pięciu wybranych w tamtej kadencji i pięciu - teraz.

      - Trybunał będzie sparaliżowany. I oczywiście o to chodziło - żeby w niczym władzy nie przeszkadzał.

      Prezydent Duda oczywiście przyjmie zaprzysiężenie od tej nowej piątki, ale to stara piątka została legalnie wybrana.

      Ale niezaprzysiężona, i to jest drugi, obok ułaskawienia niewinnego, precedens konstytucyjny autorstwa Dudy.

      - Niestety. Prezydent w ciągu 30 dni powie, że nie złożyli ślubowania i nie mogą sądzić w Trybunale. Ale to prezydent nie przyjął od nich ślubowania, czyli to jego decyzja, kto będzie sędzią Trybunału. A takiej władzy nie ma.

      Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, zwraca uwagę, że "jeśli nie ma niezależnego sądu konstytucyjnego, który jest w stanie uchylić niekonstytucyjną ustawę, to konstytucja jest zbiorem pobożnych haseł".

      - Tak się właśnie dzieje.

      Nie przesadzam: wracamy do PRL. Będziemy mieli konstytucję, która jest tylko pustą deklaracją polityczną.

      Dzisiaj została zniszczona skuteczna ochrona praw człowieka i obywatela przed władzą publiczną. Czyli przed władzą ustawodawczą i przed władzą wykonawczą. Trybunał Konstytucyjny był tym zabezpieczeniem praw człowieka. Uchylał ustawy, które naruszały nasze prawa i nasze wolności. Można było skarżyć decyzje w skardze konstytucyjnej, jeżeli były oparte na niekonstytucyjnym prawie.

      Jestem tym bardzo poruszony i zgnębiony. Skończyło się dwudziestopięciolecie Polski demokratycznej. Powinno się dzisiaj uświadomić Polakom, w pierwszej kolejności obywatelom popierającym PiS, że ich wolności i prawa zostały oddane w ręce pana Kaczyńskiego, którego nikt nie kontroluje i który przed nikim nie odpowiada. Za chwilę będziemy żyli w systemie totalitarnym. Władza wykonawcza jest w rękach jednej partii, władza ustawodawcza jest w rękach jednej partii. Obie te władze polują na władzę sądowniczą. I jeszcze ta jedna partia ma specsłużby i chce całkowicie przejąć media publiczne. Nie będzie żadnej kontroli.

      O czym marzy Jarosław Kaczyński?

      - Chce władzy omnipotentnej. To się nazywa totalitaryzm. Mam nadzieję, że społeczeństwo się ocknie. To, co robią prezydent Andrzej Duda i prezes Jarosław Kaczyński, to jest bardzo poważne zagrożenie dla Polski.

      To wygląda na zamach stanu

      Komunizm tym różnił się od faszyzmu czy hitleryzmu, że komuniści nie likwidowali instytucji kontrolnych władzy, tylko robili z nich wydmuszki

      W PRL uczono, że prawo to jest wola klasy panującej. Dziś nie ma klasy panującej, jest partia panująca. I wola tej partii staje ponad prawem.

      (...) Prezydent Duda dwiema decyzjami zapewnił sobie miejsce w historii polskiego prawodawstwa, we wszystkich podręcznikach prawa konstytucyjnego, karnego i w komentarzach do kpk. Ułaskawiając Kamińskiego, wkroczył w kompetencje sądu powszechnego, a odmawiając zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego - w kompetencje Sejmu. To mi wygląda na zamach stanu.

      Jesteśmy przyzwyczajeni, że przez "zamach stanu" rozumiemy targnięcie się na władzę, rząd, prezydenta. Ale w państwie, w którym władza jest podzielona, atak na każdy z segmentów władzy jest zamachem na konstytucyjną pozycję tych organów. Sytuacja jest wyjątkowo groźna. Jedną z podstawowych zasad cywilizacji zachodniej jest zasada reprezentacji, zresztą została wpisana do naszej konstytucji. Ta zasada powiada, że naród sprawuje władzę przez przedstawicieli. I obowiązuje na każdym szczeblu. Żeby być członkiem Rady Europy, trzeba przeprowadzić demokratyczne wybory zarówno do parlamentu, jak i do rad gmin. W ostatnich działaniach prezydenta i PiS widzę zamach na jedną z podstawowych zasad europejskiego porządku prawnego, budowanych przez wieki.

      (...) Jestem przerażony taką wizją państwa i taką wizją rozumienia prawa. Bo jeśli nie ma niezależnego sądu konstytucyjnego, który jest w stanie uchylić niekonstytucyjną ustawę, to konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń. Po II wojnie światowej wszystkie państwa, które odbudowywały demokrację, tworzyły sądownictwo konstytucyjne. Jego brak wprost prowadzi do dyktatury. W tym kierunku zmierzamy.

      (...) Mnie się np. nie podoba, że pan Kaczyński nie jest premierem. W tradycji europejskiej premierem zostaje szef najsilniejszej partii, w przeciwnym razie decyzje wypływają spoza ośrodka premiera. A to jest już niekonstytucyjne. Komunizm tym się różnił od faszyzmu czy hitleryzmu, że komuniści nie likwidowali instytucji kontrolnych władzy, tylko robili z nich wydmuszki.

      Z rozmowy z Jerzym Stępniem , byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego, "Wyborcza" z 20 listopada
    • 9rgkh KOD założony - przypomnijmy dlaczego - 3 22.11.15, 00:14
      ***

      "Stan, w którym jeden z najważniejszych organów państwa nie może funkcjonować w składzie przewidywanym przez Konstytucję, musi wywoływać najwyższy niepokój, ponieważ prowadzi to do podważania znaczenia i autorytetu najwyższego organu kontroli konstytucyjności prawa. Trybunał Konstytucyjny odgrywał i odgrywa także dzisiaj zasadniczą rolę w kształtowaniu i umacnianiu demokratycznych standardów państwa prawa oraz jako gwarant praw podstawowych".

      Fragment oświadczenia byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego: Marka Safjana, Jerzego Stępnia, Bohdana Zdziennickiego i Andrzeja Zolla

      ***

      To nie jest jakiś spór jakichś prawników. To jest ogromny problem. Czy chcemy, żeby demokracja rządziła wolą polityczną? Czy też zgadzamy się na to, że wola polityczna dlatego, że ma siłę, media, używa krzyku i poniżenia, będzie miała przewagę nad prawem?

      Ewa Łętowska, była Rzecznik Praw Obywatelskich i sędzia TK w stanie spoczynku w RDC

      ***

      "Zmiany w składzie Trybunału Konstytucyjnego uchwalone przez polski parlament podważają rządy prawa i powinny być wycofane".

      Komisarz praw człowieka Rady Europy Nils Muiznieks na Twitterze

      m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,19222932.html
      • 9rgkh Do posłuchania 27.11.15, 22:35
        audycje.tokfm.pl/odcinek/Komitet-Obrony-Demokracji/32016 .

        Kijowski u Bratkowskiego.
    • 9rgkh Waszczykowski chce inwigilacji 22.11.15, 17:22
      (...)

      Waszczykowski nawołuje do inwigilowania lewicy i liberałów

      W wywiadzie dla RMF FM Waszczykowski stwierdził: „Musimy dojść również do naszych ruchów politycznych, tych lewicowych, które nie widzą ciągle zagrożenia, które uważają z uporem, że to my jesteśmy winni, że to tradycyjne społeczeństwa są winne i należy się w dalszym ciągu otwierać. To jest ślepa uliczka. Przypomnę, przecież prawie rok temu zamach na Charlie Hebdo był zamachem przecież na tę lewicową część społeczeństwa zachodniego, która właśnie wykazywała ten skrajny liberalizm, skrajne otwarcie”.

      Wypowiedź Waszczykowskiego padła w kontekście pytania o techniczne środki zabezpieczenia państwa polskiego przed zamachami terrorystycznymi. Funkcjonariusz PiS sugeruje więc, iż pisowski rząd zamierza takie środki zastosować wobec ruchów politycznych, reprezentujących idee liberalne.

      Czy oznacza to, że PiS zamierza podsłuchiwać rozmowy telefoniczne liberałów? Czy oznacza to, że PiS zamierza prowadzić monitoring korespondencji internetowej względem osób o przekonaniach liberalnych? Czy oznacza to, że Waszczykowski opowiada się za technikami neutralizacji praktyk upowszechniania liberalnych idei społeczeństwa otwartego w przestrzeni publicznej?


      (...)

      pl.blastingnews.com/polityka/2015/11/waszczykowski-sugeruje-potrzebe-inwigilacji-lewicowych-i-liberalnych-srodowisk-w-polsce-00653263.html_._
    • 9rgkh (korekta linku) 22.11.15, 17:23

      pl.blastingnews.com/polityka/2015/11/waszczykowski-sugeruje-potrzebe-inwigilacji-lewicowych-i-liberalnych-srodowisk-w-polsce-00653263.html.
    • 9rgkh (korekta korekty linku) :) 22.11.15, 17:24

      pl.blastingnews.com/polityka/2015/11/waszczykowski-sugeruje-potrzebe-inwigilacji-lewicowych-i-liberalnych-srodowisk-w-polsce-00653263.html
    • gaika Apel 22.11.15, 22:51
      Helsińska Fundacja apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o zaskarżenie PiS-owskiej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent podpisał ustawę w piątek, ale może ją posłać do Trybunału także po podpisaniu

      Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

      W piątek parlament uchwalił złożony w poniedziałek PiS-owski projekt zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Także w piątek ukazała się ona w Dzienniku Ustaw. Wejdzie w życie 5 grudnia. Po tygodniu Sejm wybierze pięciu sędziów na miejsca w Trybunale obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji w październiku.

      Helsińska Fundacja apeluje do prezydenta o posłanie tej ustawy do Trybunału i przedstawia pięć stron analizy prawnej wykazującej jej sprzeczności z konstytucją.

      Niekonstytucyjny tryb uchwalenia

      Przy uchwalaniu ustawy naruszono regulamin Sejmu. Ustawa miała pierwsze czytanie w komisji ustawodawczej, tymczasem regulamin Sejmu mówi, że ustawy "regulujące ustrój władz publicznych" mają pierwsze czytanie na posiedzeniu plenarnym. Trybunał Konstytucyjny jest władzą publiczną, a nowelizacja reguluje jego ustrój, bo dotyczy wybrania sędziów i kadencyjności prezesów.

      Nie było też czasu na opinie ekspertów ani na konsultacje społeczne. "Konsultacje społeczne ustawy są elementem zasady demokratycznego państwa prawa i wyrazem jawności działania organów władzy publicznej. Przebieg prac nad tą ustawą stanowi całkowite zaprzeczenie zarówno wypracowanych zwyczajów konstytucyjnych, jak samej zasady demokratycznego państwa prawa" - czytamy w apelu Fundacji do prezydenta.

      Nie zasięgnięto opinii Krajowej Rady Sądownictwa, co według orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego jest powodem do uznania, że tryb uchwalenia ustawy jest sprzeczny z konstytucją. Według konstytucji KRS "stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów", tymczasem PiS-owska nowelizacja wkraczała w nie, zmieniając zasady wyboru prezesa TK i wyboru sędziów - m.in. wprowadza zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się z momentem zaprzysiężenia przez prezydenta.

      Niekonstytucyjne pozbycie się prezesów

      Zdaniem Fundacji przerwanie prezesury obecnie urzędujących prezesa i wiceprezesa TK może naruszać zasadę niezawisłości sędziowskiej i niezależności władzy sądowniczej. Nowe przepisy - o trzyletniej kadencji prezesów - nie powinny kończyć prezesury obecnych. Władze "powinny powstrzymywać się od odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów i trybunałów. Ignorowanie tej zasady oznacza wywieranie presji przez organy polityczne na władzę sądowniczą, a tym samym negatywnie rzutuje na ocenę opinii publicznej o bezstronności sądów i trybunałów" - pisze Fundacja. I powołuje się na wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie prezesa węgierskiego sądu najwyższego, którego władze usunęły ze stanowiska, zmieniając wymogi konieczne do sprawowania funkcji prezesa. Oraz na opinię Komisji Weneckiej (ds. sądownictwa) Rady Europy w sprawie poczynań władz Armenii dotyczących skracania kadencji sędziów funkcyjnych.

      Prezydent dostał prawo weta wobec wyboru sędziów

      Fundacja zwraca uwagę, że przepis, który uzależnia rozpoczęcie kadencji sędziego TK od zaprzysiężenia przez prezydenta, może w istocie oznaczać prawo weta prezydenta do wyboru sędziego, którego dokonał Sejm. To naruszałoby art. 194 konstytucji, mówiący o tym, że sędziów wybiera Sejm na indywidualne kadencje. W dodatku konstytucja w ogóle nie przewiduje składania przysięgi przez sędziów TK.

      W Trybunale będzie dwudziestu sędziów?

      Fundacja podkreśla to, co mówiła już w trakcie dwudniowych prac nad PiS-owską nowelizacją w Sejmie: uchylenie tą nowelizacją przepisu przejściowego, na podstawie którego wybrano pięciu sędziów w październiku, nie wywołuje żadnych skutków prawnych, w szczególności nie unieważnia tamtego wyboru. Tymczasem nowelizacja przewiduje wybranie nowych sędziów na ich miejsce. Fundacja pisze, że w ten sposób będzie w sumie 20 sędziów Trybunału, co narusza konstytucję, która mówi, że sędziów jest piętnastu.

      Nowelizacja "godzi w pozycję ustrojową Trybunału Konstytucyjnego", a jej konsekwencją będzie "zachwianie zasadami odrębności i niezależności trybunału od innych władz" - kończy Fundacja apel do prezydenta o posłanie ustawy do TK, by zbadał jej zgodność z konstytucją.

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19228886,apel-helsinskiej-fundacji-do-prezydenta-dudy-konstytucja-szesc.html#ixzz3sG0fLCbZ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka