diabollo
12.12.15, 16:22
W tych dziwnych czasach szukamy podwieszeń...
Nigdy w życiu nie byłem w UK.
Byłem w US i chyba większości brytyjsko-postkolonialnych krajów Azjii (np. ktoś z Was słyszał o Myanmar?)
Jesteśmy dzisiaj jako Polacy i yntelygenci sfrustrowany.
A teraz wyobraźcie sobie Anglika, Walijczyka czy Szkota z klasy niskiej albo najniższej, który (która) dobrze czy mniej wykształcony naprawdę ogarnia socjologię lokalną i globalną.
Czym jest naszą frustracja do frustracji tej osobniczej czy tego osobnika?
Oni na pewno nauczyli się z tym żyć.
Kłaniam się nisko.