Dodaj do ulubionych

Narodziny bajarki

IP: *.aster.pl 02.06.09, 21:04
kto to pisał? czy ten Pan kiedykolwiek napisał coś merytorycznego? rozumiem, że po krytyczce literackiej/pisarce wypada się "przejechać" za wszystkich "skrytykowanych" znajomych i kolegów, ale trzeba to zrobić z kunsztem, merytorycznie... a nie tak płytko i złośliwie...

swoją drogą książkę czyta się świetnie, lekko, mimo niekonwencjonalnej formy języka. choć dotyka problematyki, która każdemu jest znana nie można powiedzieć, że to literatura pop... chyba wystarczy wczytać się trochę głębiej..
Obserwuj wątek
    • Gość: The Seeker Narodziny bajarki IP: 195.20.110.* 03.06.09, 08:32
      Niestety, autor recenzji kompletnie nie zrozumiał książki.

      Czytałem książkę uważnie. Jestem zdania, że stawianie jej w jednej
      kategorii z popularną literaturą kobiecą typu glamour wymaga bardzo
      dużo złej woli. O dużo złej woli niestety należy posądzić autora
      recenzji.

      Robienie zarzutu z braku opisów seksu to już kompletna
      niedorzeczność.

      Książka w obszarze, języka, metaforyki, spostrzeżeń socjologicznych,
      konstrukcji, fabuły, ale przedewszystkim treści jest ZNAKOMITA!
      Dodatkowo ironiczna i dowcipna w sposób subtelny.

      Proponuję wszystkim lekturę ksiązki a autorowi recenzji ponowną
      lekturę i refleksję nad istotą i warsztatem pracy recenzenta
      literackiego.

      Życzę miłego dnia
    • Gość: ktos Narodziny bajarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 11:28
      Panie Nowacki,

      Ewidentnie rozprawia sie Pan z autorka, a nie z ksiazka i to jej Pan
      wystawia recencje....ze pruderyjna, konserwatywna. Skad w Panu tyle
      zalu i niecheci do autorki? Odrzucila Pana zaloty? Ton Pana
      wypowiedzi powoduje, ze nie da sie odebrac Pana tekstu na powaznie i
      tym chetniej zabieram sie do lektury!
      • Gość: aaa "popularnej prozy kobiecej" IP: 212.106.24.* 03.06.09, 14:33
        czyli idiotka dla kretynek. Co zresztą widać w komentarzach.
    • Gość: miś-patyś Narodziny bajarki IP: 195.20.110.* 04.06.09, 10:23
      Polecam lekture relacji z wczorajszego wieczoru autorskiego Pani
      Miecznickiej, ktory to wieczor prowadzil autor recenzji GW.

      jane.salon24.pl/108735,niesamowity-wieczor-autorski
      • Gość: Badabing Re: Narodziny bajarki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.09, 10:37
        hahaha... a to dobre!! w kontekscie wieczoru autorskiego recenzja DN jest nie tylko slaba i zlosliwa, ale takze nieetyczna i brzydka.

      • Gość: bogdan Narodziny bajarki IP: 80.240.172.* 17.06.09, 11:51
        Krytycy Nowackiego mają ze sobą dużo, wspólnego - np. widoczny przy nicku numer IP komputera(Seeker, Miś Patyś)
    • Gość: Trafic Narodziny bajarki IP: *.rev.snt.net.pl 04.06.09, 15:42
      Autora recenzji najwidoczniej najbardziej interesuje, to czego w książce nie znajdziemy. Zatem Panu Dariuszowi polecamy lekturę w postaci Playboya, Hustlera oraz wydawnictw Pink Press. Tak naprawdę to nie ma wcale pewności, że recenzent książkę przeczytał, bo pisze tylko o tym co w książce być powinno.
    • zdanka1 Narodziny bajarki 06.06.09, 19:28
      Ta powiesc jest po prostu kiepska i to pod wieloma względami...Forma
      jej obrony, jaka miałam okazje usłyszeć , doprowadziła mnie do
      bardzo smutnej refleksji, której tu jednak nie umieszczę, bo i po
      co. O kant to rozbić, jesli krytyka literacka ma isc w tę stronę z
      obu stron...

      Stwierdzanie, ze "kobiety piszące dla kobiet z główna bohaterką
      kobieca sie gnoi i deprecjonuje " - to niestety nie jest takie
      proste i tak nie działa, mimo feministycznych aspiracji piszącej te
      slowa... Nikt , mimo wszystko, nie wrzuci do takiego worka Olgi
      Tokarczuk, Izy Filipiak, Nataszy Goerke czy nawet Doroty Masłowskiej
      mimo braku seksu w ich ksiazkach i mimo kobiecych bohaterek...
      Much ado about nothing
    • bene_gesserit Narodziny bajarki 09.06.09, 16:23

      Ksiazke przejrzalam, ale z ziewnieciem odlozylam na polke.
      O jakosci tej pozycji najdobitniej swiadczy fakt, ze nawet
      redakcyjny kolega MM, Piotr Kofta, wysmazyl w Kulturze recenzje,
      ktora najzagorzalszej zwolenniczki literatury o torebkowych
      perypetiach do kupna ksiazki by nie zachecila. Mimo tego, ze bardzo
      sie staral, zeby nie wpasc w ton 'nie jest tak zle'.
    • Gość: cumpel Teraz czekamy... IP: *.toya.net.pl 11.06.09, 00:40
      Teraz czekamy na debiut Justyny Sobolewskiej, żeby też znacząco pomilczeć w tej
      kwestii.

      PS: Cieszę się, że tyle tu oburzonych komentarzy od różnych alter-ego autorki.
      Chciałoby się zapytać: how does it feel, Magdaleno?
      • Gość: witam... Re: Teraz czekamy... IP: *.flashnet.pl 11.07.09, 08:17
        ... po drugiej stronie krytyki.
        kiedyś pani, pani magdo, ujeżdżała bez przeczytania i bez zrozumienia książki
        innych, teraz inni ujeżdżają panią.
        to niemiłe uczucie, prawda?
        niech je pani dobrze sobie zapamięta, zanim pani skrytykuje niewybrednie czyjś
        (mniej lub bardziej) literacki trud.
    • Gość: aarii Cudowna kariera Magdy M., Miecznicka, Magdalena IP: *.224-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 16.07.09, 09:30
      Powiesc jest slaba i w jakims tam stopniu powieleniem konwencji
      Candance Bushnell, ktora jednak lepiej pisze.

      Mysle, ze jednak jest wiarygodna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka