Dodaj do ulubionych

Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich

07.07.17, 13:55
Hej Szanowni,
Oglądaliście?
Mnie wychodzi na to, z tego co teraz widzę, że przemówienie pana prezydenta Trumpa nie było na miejscu tłumaczone.
Dzisiaj usłyszałem info, że zarówno nie było tłumaczone amerykańskiej parze prezydenckiej to co mówił PAD.
A w ogóle to ciekawe przemówienie, wspierające miłościwie nami rządzących.
Donald Trump! Donald Trump! Donald Trump!
Że zacytuję rozentuzjazmowaną czcigodną publiczność tamże zgromadzoną
ps.
Warto porównać też oficjalną treść przemówienia, z tłumaczeniem przez lektora w TV a jak ktoś da radę z oryginalną mową pana prezydenta Trumpa, który wspierał się dwoma prompterami wink
www.polskatimes.pl/fakty/a/warszawa-cale-przemowienie-donalda-trumpa-z-placu-krasinskich-pelny-tekst-wideo,12247433/
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 07.07.17, 20:47
      Bardzo źle znosiłem wizyty pana Wojtyły w PL w polskich mediach, wizyta pana Trumpa przypomniała mi tamte uczucia.

      Kłaniam się nisko.
    • diabollo Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 07.07.17, 21:00
      I jak z panem Wojtyłą, nie ważne co w szczegółach i czy sensownie mówił pan Trump.
      Do polskiego tłumu wystarczy powiedzieć, że kocha się Polskę i ile wycierpiała, że bohaterska, niezłomna i nieskalana.
      Potem można mówić o smacznych kremówkach, a tłum z zachwytu sika w majtki.
      A w przypadku pana Trumpa ma ma tacy zamówienia na skroplony cracking gas i rakiety patriot za 30 miliardów zeta (pięćset plus było za 20 miliardów).

      Słuchajcie, każdy naród jest głupi, Polacy wyjątkiem nie są. Ale to co z tym narodem wyprawiają elity w ogólności, a obecne elity rządzące w szczególności to przechodzi ludzkie pojęcie.

      Kłaniam się nisko.

      Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 07.07.17, 21:02
        Fracking gas.
    • gaika Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 07.07.17, 23:06
      podjadek57 napisał:

      > Hej Szanowni,
      > Oglądaliście?
      > Mnie wychodzi na to, z tego co teraz widzę, że przemówienie pana prezydenta Tr
      > umpa nie było na miejscu tłumaczone.
      > Dzisiaj usłyszałem info, że zarówno nie było tłumaczone amerykańskiej parze pre
      > zydenckiej to co mówił PAD.
      > A w ogóle to ciekawe przemówienie, wspierające miłościwie nami rządzących.
      > Donald Trump! Donald Trump! Donald Trump!
      > Że zacytuję rozentuzjazmowaną czcigodną publiczność tamże zgromadzoną

      Smutek tropików. Na jedyny(?) protest zdobyła się partia Razem, a reszta, kurka, w ekstazie, bo panisko przyjechało bronić zachodniej cywilizacji 'siłom i godnościom osobistom oraz chrześcijańskom’. I ku uciesze gawiedzi przez wytrenowany ryjek mu np. nie przeszło słowo 'demokracja' albo na ten inny przykład 'Unia Europejska'.

      P.S. Żeby on chociaż umiał czytać z tych prompterów.

      • gaika Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 07.07.17, 23:49
        Tyle chociaż, że w amerykańskim radyju mówili o proteście Razem, ale to do UKeju Trump się boi pojechać.
      • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 11:23
        Piękne oranko, jak się obecnie mówi smile
        Parę ocen przemówienia przeczytałem ale nikt nie zwrócił uwagi na brak słowa "demokracja".
        A w tyle demo podręcznych stali tzw. związkowcy z Solidarności i krzyczeli: "Raz sierpem..."
        Kiedy ostatni raz był w Polsce pan prezydent Obama odniósł się do "dobrej zmiany"
        Ech... Paczta:
    • oby.watel Pan prezydent Duda na Placu Krasińskich 08.07.17, 00:12
      Wstaliśmy z kolan. Dlatego przyjazd głowy państwa amerykańskiego zorganizowali Amerykanie, zaprosili sobie gości, powiedzieli o tubylcach kilka ciepłych słów, ale nie uznali za stosowne dopuścić tubylców do głosu. Tubylcy aż pobuczeli się ze wzruszenia. Potem p. Trump powiedział dziennikarzom, że p. Duda nie rozmawiał z nim o gwarancjach bezpieczeństwa dla Polski, ponieważ p. Duda "nie jest umocowany, żeby o tym rozmawiać". Najważniejsze, że Polacy kupią na przedpłaty gaz i najnowocześniejsze rakiety, które dopiero zostaną wynalezione.
    • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 12:23
      Przeleciały mi przed oczami wskazania na polski udział w treści przemówienia. Teraz udostępniono mi to:
      www.economist.com/news/europe/21724892-warsaw-americas-president-barely-mentions-democracy-donald-trumps-speech-could-have-been
      • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 13:29
        podjadek57 napisał:
        > Przeleciały mi przed oczami wskazania na polski udział w treści przemówienia.

        I to jest kolejny dowód na dobrą zmianę i na wiele innych rzeczy. Za komuny nikt nie sugerował, że przemówienia towarzyszom radzieckim mogliby pisać towarzysze polscy.
      • gaika Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 23:19
        podjadek57 napisał:

        > Przeleciały mi przed oczami wskazania na polski udział w treści przemówienia. T
        > eraz udostępniono mi to:
        > www.economist.com/news/europe/21724892-warsaw-americas-president-barely-mentions-democracy-donald-trumps-speech-could-have-been
        >

        I to są zasadnicze clue-sy.

        Earlier American administrations defined “the West” with reference to values such as democracy, liberty and respect for human rights. Mr Trump and many of his advisers, including the speech’s authors, Stephen Bannon and Stephen Miller, apparently see it as rooted in ethnicity, culture and religion.
    • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 13:19
      Partyjusiątko Razem, na które nie chce głosować praktycznie nikt postanowiło zaprotestować. W Polsce protestowało przeciw wizycie prezydenta z Ameryki, w Hamburgu protestuje przeciw spotkaniu G20. W radiu przedstawiciel partyjusiątka zapewniał, że jak będą u władzy, to będą ja sprawować, ale też tylko po to, by zaprotestować.

      https://src.lol24.com/fotki/large/8/8454_komiksy-trump-i-wizy.jpg
      • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 14:00
        Go jakby Oby.watel rządził to też by panu prezydentowi laskę robił jak miłościwie nami rządzący.
        Tu jest Razem
        pbs.twimg.com/media/DENQmBKXoAAnp_G.jpg
        • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 14:32
          Errata i uzupełnienie:

          Bo jakby Oby.watel rządził to też by panu prezydentowi łaskę robił jak miłościwie nami rządzący.
          Tu jest Razem w Hamburgu:
          http://diem25-hamburg.de/wp-content/uploads/2016/08/diem25hh-2016-diem25-international-oxi-referendum.jpg

          https://pbs.twimg.com/media/DENQmBKXoAAnp_G.jpg

          Pokojowa demonstracja DIEM25. Piękny internacjonalistyczny lewacki projekt. Rzekłem ciut z egzaltacją smile
          • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 15:58
            Nie rozumiem aluzji. Mógłbyś mnie oświecić o co chodzi z tą łaską? Bo argument typu "gdyby cośtam, to cośtam" nie schodzi z ust przedstawicieli partii od PiS-u po Razem. Na przykład Gadzinowski przekonywał, że "Gdyby Partia „Razem” poszła sama, to kamery pokazałyby te pół setki aktywu z buraczkowymi flagami. Nadrabiających marność szeregów gromko głoszonymi hasłami." Z kolei Zandberg przekonuje, że miesięcznice nie są wydarzeniami religijnymi. "Gdyby miałoby to być impreza religijna, to byłaby to czarna msza nienawiści." No więc o co chodzi z tą łaską? Cz może o to, że Razem ochoczo przyłączyło do demolujących Hamburg?

            https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/eS7ktkqTURBXy81NDA0Mjk4Yjk4YzE4YTljNDA1YWVmOTVlODNhN2ZjMi5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM
            • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 22:19
              Ponieważ klamiesz na temat udziału Razem w tych demolkach, proponuję złóż parę Twoich tekstów do TVPiS może Cię twm zatrudnią. Jako "ekspert" Razem pasowałbyś tam świetnie. W sam raz obok RAZa, Ogórek, Wolskiego.
              Nie zapomnij o tej złotej mysli wejścia w sojusz Razem z OeNeRkami. Przebijesz tym owo zacne grono.
              • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 22:34
                Wyjaśnię. Przeczytaj siedem razy, może zrozumiesz. Trzy razy to za mało. Po trzecim razem rozumieli milicjanci, a Ty ich bijesz na głowę. Otóż w pierwszym radiu informacyjnym przedstawiciel partyjusiatka Razem opowiadał o tym, że przedstawicielka zarządu krajowego zasiliła szeregi protestujących w Hamburgu i protestuje. A ponieważ protestowanie polega na demolowaniu, więc przedstawicielka zarządu krajowego pośrednio maczała w tym palce. A teraz bądź łaskaw wskazać miejsce, w którym skłamałem. Jak siedem razy przeczytasz to może wreszcie dostrzeżesz, że napisałem "dołączyła do demolujących", a nie napisałem "brała udział w demolkach".
                • gaika Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 23:27
                  oby.watel napisał:

                  > Wyjaśnię. Przeczytaj siedem razy, może zrozumiesz. Trzy razy to za mało. Po trz
                  > ecim razem rozumieli milicjanci, a Ty ich bijesz na głowę. Otóż w pierwszym rad
                  > iu informacyjnym przedstawiciel partyjusiatka Razem opowiadał o tym, że przedst
                  > awicielka zarządu krajowego zasiliła szeregi protestujących w Hamburgu i protes
                  > tuje. A ponieważ protestowanie polega na demolowaniu, więc przedstawicielka zar
                  > ządu krajowego pośrednio maczała w tym palce. A teraz bądź łaskaw wskazać miejs
                  > ce, w którym skłamałem. Jak siedem razy przeczytasz to może wreszcie dostrzeżes
                  > z, że napisałem "dołączyła do demolujących", a nie napisałem "brała udział w de
                  > molkach".

                  A skądżeś Ty wziął kolejnego kota? Czy takie seryjne odwracanie jest legalne?
                  Bo to ewidentnie podpada pod molestowanie zwierzyny nie mówiąc o molestowaniu inteligencji interlokutorów.

                  • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 08.07.17, 23:34
                    Cieszę się, że mnie poparłaś. Ostatnio rzadko Ci się zdarza.
                    • gaika Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 00:40
                      Murek od piaskownicy za wysoki?
                      • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 11:08
                        Zastanawiam się nad wolnością słowa. Bo zazwyczaj za ograniczeniami gardłują ci, którzy nie są w stanie merytorycznie rozmawiać, dyskutować. Ich gigantyczny iloraz każe im wierzyć, że gdy zamiast tematem zajmują się rozmówcami, to to nie nosi znamion trollingu ani mowy nienawiści. Mocno także wierzą w to, że walka o państwo prawa polega na kopaniu po kostkach stojących obok po tej samej stronie barykady. Choć to akurat można zrozumieć - swojego po prostu łatwiej można skutecznie zniszczyć, zaszczuć czując na plecach ożywczy oddech władzy, mając za sobą cały aparat represji. A krytykowanie czy naśmiewanie się ze stojących po przeciwnej stronie obarczone jest ryzykiem.

                        Najważniejsze, żeby mrugać do władzy okiem, pokazać dystans. No niby jestem przeciw, ale nie do końca i bez przekonania. Aby osiągnąć sukces trzeba tak interpretować wypowiedź, żeby wykazać wraże intencje autora. Potem jest już z górki - niech pomówiony udowadnia, że niczego takiego nie napisał, niech się tłumaczy. My wiemy swoje. Nie wiem czy stalinowscy prokuratorzy stosowali takie metody, ale dziś stosują je wszyscy. Ku uciesze i chwale władzy.

                        Jak to działa najlepiej ilustruje przykład KOD-u i jego nowego przewodniczącego. Podobieństwo sytuacji jest uderzające. Otóż bliski współpracownik Kijowskiego - użyję eufemizmu - dokucza podle Łozińskiemu. W zasadzie dokuczał, bo ostatnio przestał. Nie znalazł się nikt (wliczając w to tutejszych rycerzy płci obojga i odwagi niebywałej), kto zwróciłby mu uwagę, stanął po stronie Łozińskiego. Brońcie se tej demokracji sami. Jak obronicie to skorzystamy,. A jak nie, to mamy dowody, że my zawsze z władzą, zawsze czujni, zwarci i gotowi.

                        Jaki z tego morał?
                • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 13:10
                  oby.watel napisał:

                  Jak siedem razy przeczytasz to może wreszcie dostrzeżes
                  > z, że napisałem "dołączyła do demolujących", a nie napisałem "brała udział w de
                  > molkach".
                  >

                  Dołączyła do demolujących w jakim charakterze? Obserwatorów? Tłumaczy języka migowego? Może ocierała sztandarami pot i krew z czół?



                  • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 14:06
                    Odpowiedzialnością za rozróby MW czy innych ONR-rów obarcza się winą wszystkich, choć awanturuje się kilku. Przedstawiciel partyjusiąteczka Razem w radiu nie dystansował się od aktów przemocy, nie potępił ich.

                    Członkini partyjusiątka Razem dołączyła do "protestu" polegającego nie tylko na pokojowym manifestowaniu sprzeciwu dla sprzeciwu, ale także na demolowaniu miasta i podpalaniu samochodów. I nie może zasłaniać się niewiedzą, bo rozróby trwają od początku. Co chciała przedstawicielka partyjusi Razem zademonstrować? Sprzeciw przeciw czemu? Przeciw spotkaniu przedstawicieli 20 najbogatszych państw? No i jaką korzyść odniesiemy jak się nie spotkają?

                    Swoją droga też bym pojechał sobie poprotestować zagranicę gdyby mi jakaś partyjka zechciała pieniędzmi podatników sfinansować pobyt.
                    • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 16:31
                      oby.watel napisał:


                      > Swoją droga też bym pojechał sobie poprotestować zagranicę gdyby mi jakaś party
                      > jka zechciała pieniędzmi podatników sfinansować pobyt.
                      >

                      W takim razie zupełnie nie rozumiem, w jakim celu podjąłeś temat. Ty byś pojechał, ona pojechała (kto to był?) Co cię w zasadzie niepokoi w tym wszystkim? Nie podoba ci się partyjeczka Razem, to na nią nie głosuj i koniecznie zorganizuj negatywną kampanię, aby przypadkiem nie dostała subwencji w przyszłości, bo cię to boli najbardziej. Ciekawe, że nie czepisz się pomylonego Korwina, który jest przeciwko subwencji, ale dopóki istnieje, chętnie ją pobiera. A czym zajmuje się partia pomylonego Korwina? Może wiesz?
                      • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 19:32
                        Dziwię się, że tak późno zdecydowałaś się na coming out. Ale, niestety, nic nie poradzę, że nie rozumiesz. Jeśli Cię to podniesie na duchu, to ja też nie rozumiem. Nie rozumiem dlaczego chcesz się mną wyręczać zamiast sama czepić się pomylonego Korwina i kogo tam sobie jeszcze życzysz. I zupełnie off the record - czemu czepiłaś się mnie?

                        Wiesz, że miał mieć łatwe życie słoń, Bóg dał mu na kurdupli broń? Ma zaś powinność wszelka mimo mej wady kurdupelka by zawsze w kłopot wprawiać go. I jak dotąd bez problemu mi się to udaje. Oczywiście doceniam Twój wkład - bez niego byłoby to niemożliwe.
                        • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 07:35
                          oby.watel napisał:

                          > Dziwię się, że tak późno zdecydowałaś się na coming out. Ale, niestety, nic nie
                          > poradzę, że nie rozumiesz. Jeśli Cię to podniesie na duchu, to ja też nie rozu
                          > miem. Nie rozumiem dlaczego chcesz się mną wyręczać zamiast sama czepić się pom
                          > ylonego Korwina i kogo tam sobie jeszcze życzysz. I zupełnie off the record - c
                          > zemu czepiłaś się mnie?

                          Jesteś po prostu mniej więcej tak samo pomylony jak Korwin i jego subwencjonowana z moich pieniędzy partia. Ale niech tam. Są w tym kraju gorsze pomysły finansowane z pieniędzy podatników. Powinieneś być zadowolony, że ktoś się ciebie czepił i możesz swoje wywody pozajelitowe tutaj prezentować.

                          >
                          > Wiesz, że miał mieć łatwe życie słoń, Bóg dał mu na kurdupli broń? Ma zaś powin
                          > ność wszelka mimo mej wady kurdupelka by zawsze w kłopot wprawiać go. I jak dot
                          > ąd bez problemu mi się to udaje. Oczywiście doceniam Twój wkład - bez niego był
                          > oby to niemożliwe.
                          >

                          Kłopot jest tego rodzaju co kamyk w bucie lub ujadający kundelek sąsiada. Gaika ujęła to dyplomatycznie: za wysoki murek od piaskownicy?
                          • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 10:52
                            Nie wiem ile w tym jest prawdy, bo autor nie powoływał się na badania. Twierdził mianowicie, że najbardziej zajadłe internetowe trolle to nie zawsze ruscy agenci czy nienawistnicy. Często są to ludzie, którzy w realu są nikim, popychadłem w pracy lub w domu, więc w sieci prężą muskuły, udają macho, odreagowują stres wyżywając się na przypadkowych ofiarach. Często zakładają nawet własne fora czy serwisy po to, by mieć władzę, móc banować, kasować, słowem pokazać światu kto tu rządzi. Poznać zaś ich można po tym, że w stosunku do tych, przed którymi czują respekt na dwóch łapkach skaczą wazeliny nadużywając. Oczywiście nie zakładam, że dotyczy to kogoś tutaj, ale te personalne ataki z jednej strony i umizgi z drugiej bardzo pasują. Jeśli faktycznie jest tak, jak twierdzi wspomniany autor, to nie ma się co zżymać, trzeba współczuć. Zwłaszcza w przypadku kobiet, które w obecnej rzeczywistości nie mają łatwo. Zaszczute zwierzę też kąsa.
                            • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 11:29
                              oby.watel napisał:

                              > Nie wiem ile w tym jest prawdy, bo autor nie powoływał się na badania. Twierdzi
                              > ł mianowicie, że najbardziej zajadłe internetowe trolle to nie zawsze ruscy age
                              > nci czy nienawistnicy. Często są to ludzie, którzy w realu są nikim, popychadłe
                              > m w pracy lub w domu, więc w sieci prężą muskuły, udają macho, odreagowują stre
                              > s wyżywając się na przypadkowych ofiarach. Często zakładają nawet własne fora c
                              > zy serwisy po to, by mieć władzę, móc banować, kasować, słowem pokazać światu k
                              > to tu rządzi. Poznać zaś ich można po tym, że w stosunku do tych, przed którymi
                              > czują respekt na dwóch łapkach skaczą wazeliny nadużywając. Oczywiście nie zak
                              > ładam, że dotyczy to kogoś tutaj, ale te personalne ataki z jednej strony i umi
                              > zgi z drugiej bardzo pasują. Jeśli faktycznie jest tak, jak twierdzi wspomniany
                              > autor, to nie ma się co zżymać, trzeba współczuć. Zwłaszcza w przypadku kobiet
                              > , które w obecnej rzeczywistości nie mają łatwo. Zaszczute zwierzę też kąsa.
                              >

                              165 cm w kapeluszu kąsają bez szczucia. W szkole to dopiero musieli cię dręczyć. Spróbuj psychoanalitycznie wytłumaczyć sobie ten proceder swoją własną teorią: to nie ciebie atakują, tylko twój nick.
                      • podjadek57 Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 20:29
                        Szkoda czasu. Kolejne kłamstwo o wyjeździe sfinasowanym przez podatników, to, że oprócz demolek były pokojowe protesty widocznie Oby.watel nie wie więc wymyśla gównoprawdę.
                        Nawet nie jest w stanie dowiedzieć się przeciw czemu był protest. Klituś-bajduś kluski gniótł wyleciał mu z nosa glut a on myślał że to kluska wsadził sobie do garnuszka.
                        • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 09.07.17, 21:17
                          Gdyby to było kłamstwo, to bez problemu byś je obalił, przyjacielu. Nie mówiąc już o tym, że nie mogłem dowiedzieć się o co partyjusiatkowi Razem chodzi, bo sam przedstawiciel partyjusieniątka Razem tego nie wiedział, tylko plótł duby smalone o jakichś nierównościach, wyzysku i inne pierdoły przez całą audycję. Oczywiście dla miłośnika partyjusiąteczka Razem opowieści typu "bogatym zabierzemy, biednym damy, podatki podniesiemy, ubogim dołożymy, dobrobyt wprowadzimy, biedę zlikwidujemy" są jak balsam na uszy. Niczym slogany partyjki z prawem i sprawiedliwością w nazwie, bo partia z płaszczyzną w nazwie jeszcze nie wie co da i komu. Pożyteczny idiota głosuje na partyjusiątko, które nie ma żadnych szans, dzięki czemu koalicja z większymi nie wchodzi, a partyjka z szaleńcami w składzie może rządzić samodzielnie. Ale pożyteczny idiota nie byłby pożytecznym idiotą gdyby kiedykolwiek zmądrzał. Prawda, przyjacielu?

                          Aha, jak Ci szkoda czasu, to po prostu wsadź łeb w doniczkę i udawaj, że Cie nie ma. Korzyść będzie obopólna.

                          A tak zupełnie prywatnie i poza protokołem. Czy mnie wzrok nie myli czy wszystkie dyskusje odbywają się na zasadzie "o, obywatel coś napisał, nieważne co, trzeba mu dokopać"? Jakoś żadne z was nie chce polemizować z wklejkami Diabolla (pewnie nawet ich nie czyta), nie rozmawiacie ze sobą. Czemuż to ach czemuż? Pozbędziecie się mnie i co będziecie robić? W kogo zęby wbijecie? Przed kim błyśniecie nieziemską kulturą, taktem i intelektem? A?
                          • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 07:49
                            oby.watel napisał:



                            >
                            > A tak zupełnie prywatnie i poza protokołem. Czy mnie wzrok nie myli czy wszystk
                            > ie dyskusje odbywają się na zasadzie "o, obywatel coś napisał, nieważne co, trz
                            > eba mu dokopać"? Jakoś żadne z was nie chce polemizować z wklejkami Diabolla (p
                            > ewnie nawet ich nie czyta), nie rozmawiacie ze sobą. Czemuż to ach czemuż? Pozb
                            > ędziecie się mnie i co będziecie robić? W kogo zęby wbijecie? Przed kim błyśnie
                            > cie nieziemską kulturą, taktem i intelektem? A?
                            >

                            Jakoś nie mogę wyobrazić sobie sytuacji, że cię nie ma w pobliżu.
                            • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 11:16
                              Trudno sobie wyobrazić sytuację, że na forum po prostu rozmawia się na określony temat. I tematem nie jest rozmówca czy sposób wysławiania się. Do rozmowy po prostu potrzebna jest klasa i pewien poziom kultury osobistej. Ale jak człowiekowi prostemu, nieokrzesanemu wytłumaczyć, że czegoś nie wypada, że tak się po prostu nie robi skoro przez całe 45 lat wmawiano mu, że to on jest wzorem? Nawet punkty za pochodzenie wprowadzono, żeby szybciej awansował społecznie. Baby na wsi przecież nie rozmawiają o aktualnych wydarzeniach w kraju i na świecie, tylko w czym Jagna była w kościele, jaka z tej Baski bezbożnica, że Kryśka zdradza męża jak ten śpi w rowie nawalony, a Antek to swoją krótko trzyma, ale słusznie bo by się rozbisurmaniła. Bo babie trzeba czasem przywalić, żeby rozumu nabrała. Czy można mieć komuś za złe, że pradawne obyczaje na forum przeniósł? Z kolei chłopy mają dwa tematy - chlanie i ciupcianie. I na wyścigi chełpią się ile wypili i ile zaliczyli. Przy czym to "zaliczanie" bardzo przypomina samogwałt, gdzie rękę chłopu zastępuje kobieta. Porusza dupskiem, postęka, skończy i zapada w sen. Czy można taką kobietę potępiać? Jak to mówił pewien biskup "Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy niewiasta szuka miłości. Ona lgnie, ona szuka. I zagubi się sama i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga." To dotyczyło dzieci, ale kobieta to też według Kościoła takie duże dziecko...
                              • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 11:27
                                oby.watel napisał:

                                Do rozmowy po
                                > prostu potrzebna jest klasa i pewien poziom kultury osobistej.

                                Polecam peerelowską personalną. Jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to może się dołączyć i zdechnąć z nudów.
                                • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 11:49
                                  Właśnie rozważam, czy dalsza wymiana... właściwie czego? z peerelowską personalną ma jakikolwiek sens. Jak pijana płota czepiła się jednego i o czym by nie była mowa ona o tym samym. Kup sobie wibrator i nie zawracaj głowy.
                                  • supernowa Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 11:56
                                    oby.watel napisał:

                                    > Właśnie rozważam, czy dalsza wymiana... właściwie czego? z peerelowską personal
                                    > ną ma jakikolwiek sens. Jak pijana płota czepiła się jednego i o czym by nie by
                                    > ła mowa ona o tym samym. Kup sobie wibrator i nie zawracaj głowy.
                                    >

                                    Niski wzrost to nie powód, żeby tracić klasę w rozmowie.
                                    Teraz już wiesz, co czują czytelnicy po raz milionowy czytający twoje nędzne argumęty (sic!) w kwestii żeńskich kocówek. Kup sobie loda i nie zawracaj głowy na przyszłość.
                                    • oby.watel You're My First My Last My Everything 10.07.17, 12:35
                                      Skoro argumenty są nędzne, to czemu nie jesteś w stanie ich obalić, tylko próbujesz wyszydzić? Nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne w wątku dotyczącym występu Donalda Trumpa na Placu Krasińskich. Nie jestem psychologiem, ale podobno kobieta, która odczuwa niedosyt męskiej końcówki jest nieznośna. Marudzi, mizdrzy się, łasi, a jak umizgi nie odnoszą skutku to wpada w furię. No więc na zarzut, że "ty już mnie nie kochasz" odpowiadam "co też Ci strzeliło do głowy? Jesteś całym moim światem. Idź, dokop komuś w necie, ja tymczasem posprzątam, obiad ugotuję, pranie nastawię, gary umyję, tylko już się nie dąsaj."
                                      • supernowa Re: You're My First My Last My Everything 10.07.17, 12:41
                                        oby.watel napisał:

                                        > Skoro argumenty są nędzne, to czemu nie jesteś w stanie ich obalić, tylko próbu
                                        > jesz wyszydzić?

                                        Motyla noga. Ileż można? Pierwsze sto razy to było zabawne, teraz nikomu już się nie chce.

                                        Nie jestem psychologiem, ale podobno kob
                                        > ieta, która odczuwa niedosyt męskiej końcówki jest nieznośna. Marudzi, mizdrzy
                                        > się, łasi, a jak umizgi nie odnoszą skutku to wpada w furię. No więc na zarzut,
                                        > że "ty już mnie nie kochasz" odpowiadam "co też Ci strzeliło do głowy? ht> tps://www.youtube.com/watch?v=2zfxZRBm3EY. Idź,
                                        > dokop komuś w necie, ja tymczasem posprzątam, obiad ugotuję, pranie nastawię,
                                        > gary umyję, tylko już się nie dąsaj."
                                        >

                                        Jakiś problem z żoną? Może spróbuj jej wtłuc?
                                      • podjadek57 Re: You're My First My Last My Everything 10.07.17, 12:54
                                        oby.watel napisał:

                                        > Nie jestem psychologiem, ale podobno kobieta,
                                        > która odczuwa niedosyt męskiej końcówki jest nieznośna. Marudzi, mizdrzy
                                        > się, łasi, a jak umizgi nie odnoszą skutku to wpada w furię.
                                        >

                                        Oczywiście, że nie jesteś psychologiem i nie tylko. Kolejny raz potwierdzasz takimi wpisami, że Tobie przeszkadza męska końcówka w myśleniu.
                                        I Wujku Dobra Rada:
                                        "Do rozmowy po prostu potrzebna jest klasa i pewien poziom kultury osobistej."
                                        zacznij od siebie pokarz tę klasę i pewien poziom kultury osobistej.
                                        • oby.watel Dobranoc! 10.07.17, 13:50
                                          Czyś Ty oszalał? Sam sobie pokarz żonę, klasę czy co Ci tam pasuje. Ja nie potrzebuję nikomu niczego udowadniać, ani narzucać swojej woli karząc za niesubordynację. Karzą za wszystko, prężą muskuły na pokaz ludzie karłowaci, doświadczeni przez los, którzy stojąc przed lustrem widzą kogoś innego, wielkiego.

                                          Jeśli mogę coś doradzić, to pogadajcie o prowadzeniu prywatnych firm. Niech Ci ktoś wytłumaczy, dlaczego należy rżnąć pracownika, płacić mu grosze lub nie płacić wcale. Korzystaj z okazji, póki peerelowska kadrowa online. Bo jak ją mąż zagoni do garów to znowu zniknie na pół roku.

                                          Myślę, że mogę publicznie podziękować za prywatną wiadomość. Co racja to racja. Jednak z drugiej strony jak przestanę reagować, to co oni zrobią, bidusie? Na kogo napadną? Przypomina mi się film Jesień Czejenów i dylemat pokerzystów, którzy nie mogą zabić oszusta, bo nie będą mieli z kim grać. Choć tu wyobraźnia tak daleko nie sięga. Niemniej jednak zastosuję się. Argument, że sam z siebie robię głupka dając się wciągnąć w dyskusje z... No, nie wypada posługiwać się oryginalnym określeniem. No więc argument, że sam z siebie robię głupka jest przekonywający aż nadto. Właśnie tego mi było trzeba, chłodnego osądu kogoś stojącego z boku. Dziękuję.

                                          Dobranoc! Już więcej nie będziem bawili...
                      • grzespelc Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 20:34
                        Zostaw go, ten łoś nawet nie wie, że razem nie dostaje dotacji z budżetu.
                        • oby.watel Re: Pan prezydent Trump na Placu Krasińskich 10.07.17, 21:55
                          Ciekawe który tuz wyjaśni dlaczego Adrian Zandberg nie przyznał się, że w Hamburgu była przedstawicielka partyjusiątka Razem. Maciej Konieczny w Toku zarzekał się, że w Hamburgu jest Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z zarządu krajowego. Adrianek wstydzi się swojej towarzyszki?

                          Przy okazji pogratulować należy Adriankowi gdy niczym rasowy działacz PiS-u usprawiedliwia przemoc i nie mogąc powstrzymać śmiechu przekonuje, że wszyscy anarchiści świata gdyby nie wiem jak się starali to nie wywołają tyle zniszczenia, tyle śmierci, tyle przemocy co panowie Erdogan i Putin. Nie wywołają, bo nikt o zdrowych zmysłach nie dopuści ich do władzy. I chwała bogu. PiS wystarczy aż nadto.
      • podjadek57 Re: Hamburg 10.07.17, 13:05
        krytykapolityczna.pl/swiat/dziemianowicz-bak-hamburg-g20/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka