diabollo
26.05.18, 13:48
Jeden z najbardziej katolickich krajów Europy niebawem może mieć przepisy zezwalające na przerywanie ciąży na żądanie do 12. tygodnia. Krytycy konstytucyjnego zakazu triumfują: "Wchodzimy w nowy wiek".
Nie ogłoszono jeszcze oficjalnych wyników, ale sondaże exit poll wskazują, że Irlandczycy zagłosowali w piątkowym referendum za zniesieniem ósmej poprawki do konstytucji, zakazującej aborcji.
Przewaga zwolenników wolnego wyboru jest tak duża (według badania Ipsos/MRBI dla „The Irish Times” - 68 proc. do 32 proc.), że czołowi aktywiści na rzecz utrzymania zakazu uznali porażkę już w pierwszych minutach po ogłoszeniu sondaży.
- Wobec tak jednoznacznego rezultatu najwyraźniej niewiele mogliśmy zrobić - przyznał John McGuirk z grupy Savethe8thCampaign.
W sobotnie przedpołudnie zaczęły spływać pierwsze oficjalne wyniki. Potwierdzają one wnioski z exit polli. Np. w okręgu Dublin Central po przeliczeniu niemal połowy głosów 76 proc. osób było za zniesieniem zakazu. Zwycięstwo tej opcji nie jest zaskoczeniem, bo od dawna było wiadomo, że irlandzka stolica jest bardziej liberalna niż reszta kraju. Ważna jest jednak jego skala.
Przygniatające zwycięstwo
Według exit polli za zniesieniem zakazu głosowali ludzie ze wszystkich regionów, nie tylko z miast (71 proc.), ale też wsi (60 proc.). Zwolennicy zakazu liczyli właśnie na konserwatyzm irlandzkich rolników i mieszkańców małych miasteczek, tymczasem polegli nawet w tradycjonalistycznych prowincjach Connacht i Ulster (59 proc. do 41 proc.).
Za reformą głosowali mężczyźni (65 proc.) i kobiety (70 proc.). Chciało jej aż 87 proc. osób w wieku 18-24 lata i wszystkie inne grupy wiekowe oprócz 65+. Wśród najstarszych za zmianami opowiedziało się 40 proc., za utrzymaniem zakazu było 60 proc.
wyborcza.pl/7,75399,23454623,bezapelacyjne-zwyciestwo-zwolennikow-zniesienia-zakazu-aborcji.html