Smacznego!

04.07.18, 22:45
Firma Sokołów SA zgodziła się na wyprodukowanie konserw z mięsa świń, pochodzących ze stref zagrożonych wystąpieniem wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń. Nieoficjalnie wiadomo, że dzięki porozumieniu byłych ministrów, rolnictwa Krzysztofa Jurgiela oraz MON Antoniego Macierewicza konserwy trafiły do wojskowych stołówek oraz magazynów Agencji Rezerw Materiałowych. O sprawie napisała 2 lipca "Gazeta Wyborcza", publikując wyniki śledztwa dziennikarskiego.

Mógłby ktoś wkleić artykuł z Wyborczej?
    • diabollo Re: Smacznego! 05.07.18, 07:31
      Wieczorem wkleję.
      • oby.watel Re: Smacznego! 05.07.18, 08:59
        Jak jesteś tak miły to mógłbyś wkleić jeszcze i to?

        wyborcza.pl/7,75400,23632488,zimbardo-sfalszowal-swoj-slynny-eksperyment-wiezienny.html
    • diabollo Re: Smacznego! 05.07.18, 17:45
      Śledztwo "Wyborczej": rząd ukrywa konserwy z mięsa świń zagrożonych afrykańskim pomorem

      Wojciech Czuchnowski, Iwona Szpala

      Konserwy wyprodukowane za zgodą rządu z mięsa świń zagrożonych pomorem afrykańskim (ASF) miały trafić m.in. do wojska. Dziś leżą w magazynach objęte państwową tajemnicą.

      Ta historia zaczęła się od trzech puszek z wieprzowiną. Wyglądały normalnie. Wieprzowina w sosie własnym. Konserwa grubo rozdrobniona, sterylizowana. Kod kreskowy: 5-900562 873 645, termin przydatności: 11.12.2019. Gulasz angielski. Mielonka wieprzowa sterylizowana. Kod kreskowy: 5-900562 000 447, przydatność: 25.10.2019. Wreszcie pasztet mazowiecki, kod kreskowy 5-900562 873 744. Producent to Sokołów SA, jedne z najbardziej renomowanych zakładów mięsnych w Polsce.

      W lutym przyniósł nam je informator. Twierdził, że pochodzą z „magazynów dla wojska” w Krakowie i że zrobiono je ze zwierząt skupowanych od hodowców na terenach zagrożonych ASF. – Tych konserw nie kupicie na rynku – zapewniał. Dodawał, że gdy puszki trafiły do stołówki jednej z wojskowych uczelni, studenci podnieśli bunt. Zdaniem naszego rozmówcy konserwy na potrzeby wojska zakontraktował MON za czasów Antoniego Macierewicza, który w tej sprawie porozumiał się z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem. Dziś obaj są poza rządem.
      Informator wskazał dwa miejsca, gdzie konserwy były produkowane i są przechowywane: Kraków i Kosów Lacki na Mazowszu. Podał też, że formalnie ich właścicielem jest rządowa Agencja Rezerw Materiałowych.

      Uzbrojeni w puszki zaczęliśmy to wszystko sprawdzać.

      Specustawa na pomór
      We wrześniu 2016 r. resort rolnictwa, którym kieruje Jurgiel, rekomenduje Sejmowi specustawę, która pozwoli na handel mięsem z obszarów zagrożonych ASF. Prace są ekspresowe. Na komisję rolnictwa projekt niesie wiceminister Jacek Bogucki, działacz podlaskiego PiS i poseł z tego samego okręgu co Jurgiel.

      Podlasie to region najbardziej dotknięty epidemią pomoru świń i bastion rządzącej partii. Wiceminister opowiada posłom, jak z Jurgielem przez całe lato ciężko walczyli z ASF, nie mieli urlopów. – Chcemy zabezpieczyć Polskę przed rozwojem choroby, rolników zaś, a także przedsiębiorstwa przetwórcze, przed bankructwem – informuje Bogucki. Jak mówi, wszystko będzie bezpieczne, z „dwoma kordonami”: badaniami weterynaryjnymi i obróbką termiczną, bo ASF w wysokiej temperaturze ginie. No i afrykański pomór nie jest groźny dla ludzi, jedynie dla zwierząt.
      Poseł PiS Jan Ardanowski, dziś minister rolnictwa, wyjaśnia kolegom z komisji: – Chodzi o to, żeby te świnie, które nadają się do spożycia, a których z powodów propagandowych i psychologicznych nie chcą kupować konsumenci, trafiły do przerobu i odbiorców, którzy mogą z tego skorzystać.
      Rząd planuje produkcję konserw na wielką skalę. A kupowanie mięsa przedstawiane jest jako pierwsza część ofensywy. I choć to za rządów PiS wirus idzie w Polskę, to według wiceministra Boguckiego nie z winy jego resortu.
      Opozycja przy okazji pyta o dziki, bo to one roznoszą ASF. Może zamiast iść w kolejne koszty, lepiej zająć się na poważnie odstrzałem zwierząt? Bogucki zapewnia, że ministerstwo nad tym panuje: – Mieszkam na wsi, rozmawiam z sąsiadami i wiem, że przez ostatnie półtora roku było troszkę mitów krążących po naszej wsi, nawet wsi podlaskiej, że ASF to jakiś wymysł. Mówiono, że choroba dotyczy dzików, na świnie się nie przenosi, że była podrzucona.

      CDN...
      • diabollo Re: Smacznego! 05.07.18, 17:48
        Co do konserw, Bogucki zapewnia, że z Jurgielem domówili się z rolnikami i „środowiskiem związanym z przetwórstwem mięsa”. – Gwarantuję, że skup ruszy od razu. Do ministerstwa wpłynęły dobrowolne deklaracje co najmniej sześciu zakładów. Jeden z zakładów ubojowych składa wniosek o podjęcie uboju, na słowo pani premier i moje. Jest pełna wola rządu – podkreśla Bogucki.
        Posłowie pytają, czy plan wypali. Wiceminister jest dobrej myśli. Skorzystają wszyscy. Firmy dostaną gwarancje odbioru produktu. Zarobią rolnicy, bo po dobrej cenie sprzedadzą mięso, którego nikt nie chce. Wreszcie oszczędzi też państwowy konsument, który ma zamawiać konserwy.
        Zresztą sektor publiczny – wojsko, służby mundurowe, szkoły, szpitale, więzienia czy placówki opieki społecznej – to dopiero początek. Wiceminister Bogucki nie wyklucza, że w przyszłości konserwy wejdą do sklepów w Polsce i Europie.
        Według Boguckiego ustawa ma gwarantować pełną jawność. Informacje o zamówieniach będą podawane w Biuletynie Informacji Publicznej wraz z nazwami firm, które dostaną kontrakty. I 5 września 2016 r. specustawa przechodzi w głosowaniu.
        Zmyłka Jurgiela
        – Z ofertą przyszła firma z Kosowa Lackiego, czyli spoza Podlasia. Ludzie się dziwili, bo chętne były lokalne ubojnie. Chciały odbierać świnie od producentów. Ale były tłumaczenia, że to za duża skala. Zaczynał się drugi tydzień września 2016 r., jak ci z Kosowa wzięli tysiąc sztuk świń, to była pierwsza partia. Kupowali masowo – mówi „Wyborczej” hodowca z Podlasia.

        Od jesieni 2016 r. opozycja śle interpelacje. Poseł Krzysztof Korol (PO) pyta Jurgiela o listę producentów, którzy przerobią mięso. Kto dostanie konserwy? Szkoły, szpitale, wojsko? Czy rodzice, pacjenci i żołnierze dostaną informacje o pochodzeniu puszek?
        Rok później o listę pyta trójka posłów Kukiz’15. Zaalarmowani są publikacjami portalu Wirtualna Polska. Ich autor Tomasz Molga podaje, że rządowi udało się znaleźć firmy, które wyprodukują konserwy z mięsa pochodzącego ze stref zakażonych wirusem ASF. Jak pisze, „produkty trafią do rolniczych agencji, a te rozdystrybuują towar do jednostek budżetowych: wojska, zakładów karnych, szpitali, a nawet szkół”.
        Resort rolnictwa potwierdza, ale zasłania się tajemnicą: „Projekt był realizowany, ale dane na ten temat posiadają klauzulę informacji niejawnych”. To znaczy, że konsumenci nie będą mogli zweryfikować pochodzenia mięsa.
        Inaczej posłom odpowiada Jurgiel. Wszystkim pisze: „Nie były prowadzone jakiekolwiek rozmowy dotyczące masowego przerabiania świń na konserwy”. Tyle że stanowisko ministra odnosi się do roku 2017, bo o ten pytali posłowie. Poprzedni rok, gdy skupowane było mięso, Jurgiel przemilcza.
        Na komisji rolnictwa, późną jesienią 2017 r., są rolnicy. Coraz mocniej zirytowani sytuacją z ASF. Marcin Bustowski pyta o specustawę. Wcześniej, jako szef związku zawodowego rolników Solidarni, próbował dowiedzieć się czegoś w ministerstwie. Cytuje resortową odpowiedź: „Ministerstwo nie posiada informacji dotyczących środków budżetowych wyasygnowanych dla rolników z tytułu wykupu świń na podstawie cytowanej ustawy”. Bustowski prosi komisję, by zgłosiła sprawę do NIK i organów ścigania.
        Tajna wieprzowina
        Pytania o to, ile konserw, gdzie i za ile wyprodukowano z mięsa zagrożonego ASF, a także gdzie konserwy są przechowywane, skierowaliśmy do resortu rolnictwa, Agencji Rezerw Materiałowych, MON i Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Wymieniliśmy nazwy konserw wraz z kodami kreskowymi.
        Po kilku dniach dawny resort Jurgiela odpisuje: „Szczegółowe odpowiedzi na zadane pytania są poza zakresem kompetencyjnym ministerstwa. Więcej informacji na ten temat mogłaby udzielić Agencja Rezerw Materiałowych. Należy mieć jednak na uwadze, że tematyka rezerw strategicznych i rezerwy strategiczne kraju są informacjami niejawnymi”. Czyli że niczego się nie dowiemy.
        Na wszelki wypadek ministerstwo zapewnia, że po „obróbce” mięso z obszarów zagrożonych ASF nadaje się do spożycia. Powołuje się przy tym na opisywaną już specustawę.

        CDN...
        • diabollo Re: Smacznego! 05.07.18, 17:49
          Odpowiedź z Agencji jest krótsza: „Informacje, o które Państwo proszą, są niejawne”. Odpowiedzi z MON nie przyszły. Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych zapewnia z kolei, że wojsko nie kupiło konserw, o które pytaliśmy.
          Szczegółowych informacji odmówiły zakłady w Sokołowie. Ich rzecznik Marcin Balanda podkreśla: „Wszystkie informacje dotyczące naszych kontrahentów i umów są objęte tajemnicą handlową”. Zapewnia, że „wszystkie produkty Sokołów SA wprowadzone do obrotu, w tym wymienione konserwy, spełniają kryteria bezpieczeństwa określone w przepisach prawa żywnościowego”.
          Od zakładów w Kosowie Lackim odpowiedzi nie nadeszły.
          Buntu nie było?
          Ustaliliśmy, że zamrożone mięso lub zrobione z niego konserwy przechowywane są do dzisiaj w magazynach opłacanych przez Agencję Rezerw Materiałowych. Czy trafiły do instytucji publicznych lub wojska, nie wiadomo – tajemnica państwowa. Sprawdziliśmy też informację o buncie w stołówce wojskowej po próbie podania „podejrzanych” konserw. Na razie nie ma wiarygodnego potwierdzenia.
          ASF w Polsce
          African Swine Fever jest zaraźliwą i śmiertelną chorobą dla świń domowych i dzików. Według lekarzy nie jest groźna dla ludzi. W 2016 r. w ramach akcji zwalczania ASF zabito w Polsce 5317 świń, a w 2017 r. 8348. Nie ma danych, ile zwierząt znalazło się w strefach zagrożenia. W styczniu 2018 r. odnotowano 107 ognisk ASF w Polsce, a do końca czerwca było ich już 144.

          wyborcza.pl/7,75398,23620709,sledztwo-wyborczej-rzad-ukrywa-konserwy-z-miesa-swin-zagrozonych.html
Pełna wersja