oby.watel
21.07.18, 13:29
czyli jak za pomocą ustawy podpompować swoich przy aplauzie gawiedzi.
W drugim kwartale tego roku Orlen osiągnął najwyższą w swej historii sprzedaż detaliczną. Przedstawiciele koncernu paliwowego przyznają, że duży wpływ na ten wynik miała działalność pozapaliwowa - m.in. sprzedaż artykułów spożywczych w niedziele niehandlowe.
Ze sprzedaży detalicznej (czyli po prostu na przydrożnych stacjach) Orlen w drugim kwartale zgarnął 677 mln zł. Oznacza to wzrost o 18 proc. w porównaniu z tym samym okresem przed rokiem.
Podczas wczorajszej prezentacji wyników wiceprezes koncernu ds. rozwoju Zbigniew Leszczyński podkreślał, że spółka zdobywa coraz większe kompetencje w działalności pozapaliwowej. Przyznał, że sklepy przy stacjach benzynowych korzystają na ograniczeniu handlu w niedzielę. - Podczas niedziel niehandlowych widać wyraźny wzrost zainteresowania produktami pozapaliwowymi. Od kwietnia obserwujemy wzrosty - przede wszystkim na produktach sezonowych np. piwie, napojach, lodach - mówił.
To pozwala byłemu wójtowi Pcimia chwalić się niebywałym sukcesem. A durnie dają się wodzić za nos jak niemowlę. Względnie baran. I wierzą, że to zasługa PiS-u i geniusz prezesa, a nie zwykła ustawka, wpłynęły na wzrost zysków