Dodaj do ulubionych

Coming out Gawkowskiego

05.08.20, 19:28
Tow. Krzysztof Kamil Gawkowski dokonał u p. Morozowskiego coming outu. Przyznał, że jest wierzącym i praktykującym katolikiem. Taką to mamy rozmodlona lewicę, która jedną ręką zwalcza kościół, a druga go z całych sił wspiera. Która poza kościołem walczy o prawa homoseksualistów, a w kościele zgadza się z bozią, że należy ich karać śmiercią. To pozwala zrozumieć, dlaczego Biedowania poparło mniej osób niż głosowało na lewicę. Kapelan lewicy zabronił głosować na niego , bo nie dość że gej, to niewierzący. Dlatego cała wierząca lewica zapowiedziała tłumy udział w uroczystości zaprzysiężenia Dudy.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Coming out Gawkowskiego 05.08.20, 22:35
      Nie widziałem. Pan G. pewnie chce obsługiwać umierający elektorat PZPR/SLD, który był/jest konserwatywni-katolicki. Wielokrotnie tłumaczyłem, że tzw. komuna była katolicka i od szeregowego esbeka do Jaruzela to katolictwo "genetyczne" było. A kilku Żydów w PZPR nawet Żydami nie byli,
      "Żydokomuna" to konstrukt nazistowski twórczo przejęty przez PZPR po 1956, kiedy się okazało, że za całe zbrodnie polskiego stalinizmu odpowiada tylko trzech wysokich oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, dziwnym trafem wszyscy pochodzenia żydowskiego.
      Zatem PRL od początku do końca był katokomuną i pan Gawkowski doskonale o tym wie i kombinuje jak to politycznie zdyskontować.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Coming out Gawkowskiego 06.08.20, 10:56
        diabollo napisał:

        > Nie widziałem.

        To nie dziwie. Jak coś chlapnie lub zrobi członek PiS-u to także towarzysze nic nie widzieli, nic nie słyszeli, nic nie wiedzą, muszą to sprawdzić, jak się zapoznają (z przekazem dnia) to będą wiedzieli co mówić. Centrala nie wysłała w porę co o sprawie myśleć należy?

        > Pan G. pewnie chce obsługiwać umierający elektorat PZPR/SLD, który był/jest
        > konserwatywni-katolicki. Wielokrotnie tłumaczyłem, że tzw. komuna była
        > katolicka i od szeregowego esbeka do Jaruzela to katolictwo "genetyczne"
        > było.

        A gdzie to tłumaczyłeś? Komu? I po co, skoro te tłumaczenia nie są warte funta kłaków, nie mają żadnej wartości poznawczej? Zgodnie z Twoja teorią nawet w Korei Północnej panuje krwiożerczy turbokapitalizm, a komunistami są tylko ci, którzy akurat pasują do tezy.

        > A kilku Żydów w PZPR nawet Żydami nie byli, "Żydokomuna" to konstrukt
        > nazistowski twórczo przejęty przez PZPR po 1956, kiedy się okazało, że za całe
        > zbrodnie polskiego stalinizmu odpowiada tylko trzech wysokich oficerów
        > Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, dziwnym trafem wszyscy
        > pochodzenia żydowskiego.

        Czy to co było w latach 50 w jakiś sposób rzutuje na to, co dzieje się w latach 20? Historia uczy, ale pod warunkiem, że jest prawdziwa, oparta na faktach. Takie pierdolety niczego nie wnoszą, niczego nie wyjaśniają.

        > Zatem PRL od początku do końca był katokomuną i pan Gawkowski doskonale
        > o tym wie i kombinuje jak to politycznie zdyskontować.

        A tu akurat pełna zgoda. Tow. Gierek pompował Kościół aż miło. Za Jaruzelskiego klechy też nie miały źle. Wielki komunistyczny działacz Oleksy służył do mszy. Termin żydokomuna został ukuty po to, by odwrócić uwagę od katokomuny. Kwaśniewski, który dziś na dwóch łapkach kica wokół Dudy wraz z towarzyszami wpisał do Konstytucji dozgonną przyjaźń z Watykanem, podpisywał konkordat. Katokomuniści nie ruszyli religii w szkołach, choć Senyszyn skrzeczała, że wszystko odkręcą co prawica uchwaliła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka