diabollo
18.09.21, 06:54
wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,27580191,roman-dmowski-szkodnik-stulecia.html
Roman Dmowski, szkodnik stulecia
John Connelly
Czczenie Romana Dmowskiego źle się kojarzy - to tak, jakby Włosi stawiali pomniki Mussoliniemu albo Niemcy Hitlerowi. Oburzonym umieszczeniem Dmowskiego w tym towarzystwie przypomnę, że on sam się w nim umieścił, otwarcie zapowiadając pójście drogą włoskich faszystów i niemieckich nazistów.
W filadelfijskich katolickich szkołach, do których uczęszczałem w latach 60. i 70., byli uczniowie różnych narodowości, ale najokrutniejsze dowcipy opowiadano o Polakach. Myślałem, że idąc na studia, porzucam na zawsze ten świat nietolerancji.
Byłem w błędzie.
Początek 1990 r., kolacja w Centrum Studiów Europejskich Uniwersytetu Harvarda. Mocarstwa negocjują z RFN i NRD zjednoczenie Niemiec, a Helmut Kohl kluczy w kwestii uznania granicy wschodniej. Podejmowaliśmy wtedy Christopha Bertrama z „Die Zeit", wedle którego kanclerz zapewnił premiera Tadeusza Mazowieckiego, że załatwi sprawę po marcowych wyborach, bo musi ugłaskać prawicę. W tym momencie jeden z politologów „zażartował": Mazowiecki jest Polakiem, więc trzeba było mówić do niego powoli.
Gdy zrelacjonowałem to jednemu z moich wykładowców, Stanisławowi Barańczakowi, był skonsternowany, ale nie zaskoczony. Przyznał, że Polska ma problem wizerunkowy i trudno oczekiwać, by to się kiedyś zmieniło. Barańczak grzeszył nadmiernym pesymizmem. Polska ma problemy z wizerunkiem, ale wizerunki ewoluują. Pytanie, w jakiej mierze historycy są w stanie stymulować te zmiany.
Państwo polskie zatrudnia setki historyków mających sprawić, żeby ludzie myśleli lepiej o Polsce.
Jednak historyk, który zakłada z góry, że w jego relacji naród A ma wypaść dobrze, a przywódca B źle, staje się zwykłym propagandzistą, partyjnym aparatczykiem. Historycy wybierają pytania, jakie zadają dziejom, ale nie wolno im wybierać odpowiedzi.
Jeszcze zanim polski Instytut Pamięci Narodowej został całkowicie upolityczniony pod rządami PiS, jego historycy stawiali sobie zadanie: wyłożyć polską „wizję historii". Ale coś takiego nie istnieje. Są pytania, które podsuwa historia, jednak odpowiedzi nie zależą od naszej narodowości.
CDN...