3.14-roman 18.02.11, 20:20 Zapraszam do tworzenia wątku :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:28 Typowe polskie mieszkanie. Rodzina w składzie rodzice, syn i córka je obiad. Ojciec: Może ktoś mi podać sól? Syn: Co tam jest w piekarniku? Jakieś ciasto? Córka: Zostaw, to dla mnie! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:32 Syn: Jak to, dla niej? Matka: Ania jutro zaprasza koleżanki... Syn: Ja wczoraj zaprosiłem kolegów i co? Nawet czipsy sam sobie musiałem kupić! Ojciec: Poda mi ktoś sól? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:38 Syn(z hukiem stawia solniczkę koło ojca): Sól jest niezdrowa! Ojciec: Czipsy też! Syn: Mogę się chociaż poczęstować? Córka: Ale, mamo! Syn: To niesprawiedliwe! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:41 Córka: Mamo, nie! Ja mam lepsze stopnie! Ojciec: Gdzie jest dżem? Syn: Wy mnie nie kochacie? Ojciec(otwiera lodówkę): Kto kupił truskawkowy? Nie było malinowego? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:46 Kwadrans później. Kuchnia jest pusta. Syn razem z psem próbuje zwędzić kawałek ciasta. Syn: No, Maksiu, nie szczekaj, to dostaniesz kawałek! Chcesz mocno wypieczone? Syn otwiera piekarnik. Ciasto jest jeszcze ciepłe. S: Ładnie pachnie. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:52 Nagle gaśnie światło. Maksiu zaczyna piszczeć. Z piekarnika wydobywa się biały dym. Syn: Cholera! Dym przybiera formę kobiety i wciąga syna do środka. Pies zaczyna skomleć. Chłopak znajduje się we wnętrzu starego pieca. Syn(do siebie): A mówili, że te dopalacze działają tylko przez 10 godzin. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 20:57 Nagle słychać głosy kobiet, uroczyście odmawiających modlitwę, a piec rozbłyska płomieniami. Syn: Tego nie było w ulotce? Płomienie wypełniają cały piec. Syn: Ej, wypuście mnie stąd! Głos dziewczęcy: Najpierw musimy odmówić trzy zdrowaśki! Syn: No to się spieszcie! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:04 Mieszkanie. Ojciec wchodzi do kuchni. O: W salonie stoi pusty słoik po dżemie truskawkowym. Przyznać się... o cholera! Na podłodze leży syn, a raczej to, co z niego zostało. Ojciec: Chodźcie tu! Matka: Czego chcesz? Sam sobie kup dżem.. Jezu! Mój synek! Córka: Moje ciasto! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:09 Blokowisko. Przed wejściem do bloku stoi ekipa telewizyjna. Dziennikarka rozmawia ze strażakiem. Strażak: Jak żeśmy przyjechali, to ten chłopak był martwy... Dziennikarka: Hmm... zaraz bedziemy na wizji. Czy może pan używać trochę bardziej fachowego słownictwa? Strażak: Eee? Dziennikarka: Na przykład: 'denat', 'miejsce zdarzenia'. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:18 Ktoś z ekipy: Za trzydzieści sekund wchodzimy na wizję. Dziennikarka: Czy może ktoś zabrać tych meneli, co tam stoją. Psują kompozycję i powietrze. Trzydzieści sekund później. Dziennikarka patrzy poważnie w kamerę. Dz: Tragedia wstrząsnęła tym oto blokowiskiem. Kolejne z serii niewyjaśnionych spaleń. Tym razem ofiarą padł czternastoletni Antoni. Rodzice nastolatka zostawili go na kwadrans samego w kuchni. Kompletnie spalone zwłoki nastolatka odnalazł jego ojciec. Rozmawiam teraz z Marianem Oskrobkiem, strażakiem, który przybył na miejsce. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:28 Strażak: Kiedy dotarliśmy na miejsce zdarzenia, zastaliśmy denata leżącego na podłodze w bezpośrednim sąsiedztwie piekarnika. Dz: W jaki sposób stwierdzono zgon? S: Denat miał całkowicie spaloną głowę, dlatego stwierdziliśmy, że ustały czynności życiowe. Dziennikarka: Niestety przyczyny tragedii są jeszcze nieznane. Niech państwo zostaną z nami. Dzisiaj, o godzinie 20.00 nadamy specjalny odcinek programu: Prawda na temat tych tajemniczych zdarzeń. Mówiła dla państwa Brajanna Pasikonik. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:33 Strażak: Hyhy! Dziennikarka: Śmieszy pana moje imię? Strażak: Nie, ja po prostu po raz pierwszy jestem w telewizji. To nerwy. Lokalny żul: Przepraszam, gdzie moja wódka? Tamten pan obiecał mi wódę, jak w kadr nie będę właził. Strażak: Moja mama się ucieszy, jak mnie zobaczy w telewizji! Dziennikarka: Niech ktoś kupi temu panu jego wódkę! Żul: Nie trzeba, pani kierowniczko. Da pani pięć złotych i już mnie nie ma. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:36 Dziennikarka wyciąga z kieszeni piątaka i podaje żulowi. Dziennikarka do ekipy: I tak tanio nas wyszło. Na tym osiedlu żule się nie cenią. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:43 Luksusowe mieszkanie. Kobieta koło trzydziestki ogląda telewizję. Dziennikarz: W dzisiejszym odcinku Prawdy zastanawiamy się nad przyczynami tragedii, które wstrząsnęły całą Polską. Od kilku tygodni ludzie giną, w tajemniczych okolicznościach spaleni we własnych mieszkaniach. Moimi gośćmi są naczelny gazety Co się dzieje?, Wiesław Lesław, socjolog Maria Mendzina oraz policjant Krzysztof Nioska. Kobieta do kota: Znowu jakieś bzdury w telewizji! Poogladamy? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:43 Luksusowe mieszkanie. Kobieta koło trzydziestki ogląda telewizję. Dziennikarz: W dzisiejszym odcinku Prawdy zastanawiamy się nad przyczynami tragedii, które wstrząsnęły całą Polską. Od kilku tygodni ludzie giną, w tajemniczych okolicznościach spaleni we własnych mieszkaniach. Moimi gośćmi są naczelny gazety Co się dzieje?, Wiesław Lesław, socjolog Maria Mendzina oraz policjant Krzysztof Nioska. Kobieta do kota: Znowu jakieś bzdury w telewizji! Poogladamy? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:53 Dziennikarz: Panie Wiesławie, takie wiadomości to dla pana szok? WL: Przyznam, że trochę tak. A myślałem, że od sprawy kredensu łamiącego ludziom kości piszczelowe nic nie jest mnie w stanie zdziwić. Dziennikarz: Proszę zauważyć, że ponad połowa z tych wypadków dotyczyła nieletnich. Czy można coś zrobić, aby ochronić naszych podopiecznych? Oto kilka dzisiejszych postów, z forum emama: 'gdzie byli rodzice?' 'jak można zostawić czternastolatka samego w kuchni, pełnej niebezpiecznych sprzętów' Dziennikarz: Panie Krzysztofie, zgadza się pan? K: Myślę, że wobec nadzwyczajnej sytuacji zalecałbym wzmożoną uwagę na dzieci. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 21:58 Dziennikarz: Jedną z hipotez jest możliwość zbiorowej histerii. Ofiary mogą po prostu popełniać samobójstwa. Co pani o tym sądzi, pani Mario? M: To jest prawdopodobne. Zyjemy w czasach, w którym ludzie boją się werbalizować swoje odczucia i niepokoje. Dlatego też mogą wybrać taką formę zwrócenia na siebie uwagi. Kobieta przed telewizorem: Co za brednie. Wyłącza telewizor. Kobieta (do kota): Idziemy coś zjeść? W piekarniku mam rybkę! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 18.02.11, 22:01 I to by było na tyle na dzisiaj Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:01 Kobieta wraz z kotem wchodzi do nowoczesnej, elegackiej kuchni. Kobieta: No, to teraz czas na rybkę!!! Otwiera piekarnik. Wtem gaśnie światło. Kot: Miauuuuuuuuuuuuuu!!! Kobieta zostaje wciągnięta do piekarnika. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:04 Studio telewizyjne, Brajanna właśnie je kolację w postaci sałatki warzywnej i wody mineralnej. Współpracownik: Nie przesadzasz czasem? Brajanna: Wiem, że jestem szczupła i zgrabna, nie musisz mnie komplementować. Współpracownik: Nie o to chodzi! Czemu jesz przy stoliku Kamila? Brajanna: O, sorry! Współpracownik: I jakiś paproch ci spadł! Brajanna: To nie paproch, to endywia! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:06 Współpracownik: Mniejsza o to. Znowu ktoś się spalił!!! Brajanna: Nastolatek? Współpracownik: Tym razem kobieta koło trzydziestki. Wiceprezeska banku. Brajanna: Ok, już idę! Bierze ze sobą talerz z sałatą i wychodzi, w drzwiach mija się z Kamilem, który właśnie wchodzi, siada przy swoim stoliku. Kamil: K***a, znowu upier*olony stół!!! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:09 Budynek telewizji, winda, dwie młode dziennikarki rozmawiają ze sobą. DZ1: Widziałaś ją? Boże, ten wywiad był koszmarny! Nie wiem, po co ją tutaj trzymają? DZ2: Ona i tak nie zrobi kariery, z takim imieniem? Widać, że to wieśniara. Drzwi otwierają się i wsiada Brajanna. DZ1: Cześć, słoneczko, znowu masz jakiś gorący materiał? Brajanna: W sensie przenośnym i dosłownym. Znowu ktoś się spalił. DZ1: Ojej, miło mi było, ale muszę już wysiąść. Pappa!!!! Wysiada z windy. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:10 DZ2: Widzisz jej tyłek? Nieźle się spasła! Brajanna: Ok, to moje piętro. Wychodzę. Papapa! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:13 Luksusowe osiedle, na którym mieszkała denatka. Ekipa telewizyjna już się przygotowuje. Pracownik: Mieszkała sama? Żadnej rodziny na miejscu? Pracownik2: Miała tylko kota. Pracownik: Kota nie pokażemy w kamerze. Może namówimy sąsiadkę, żeby rozpłakała się na wizji? Lokalny żul: Ja się mogę rozpłakać, ale za piwo! Pracownik2: Panu już dziękujemy!!! Lokalny żul: Taryfa za dziękowanie wynosi pół litra. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:14 Pracownik: Znowu robimy zrzutkę? Pracownik 2: Tak trzeba! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:16 Mieszkanie, dwaj mężczyzni oglądają telewizję. M1: Patrz, to nie jest czasem twoja była? Jak jej leciało? M2: Brajanna. M1: No, proszę, proszę, a mówiłeś, że jest totalnie beznadziejna i do niczego nie dojdzie. M2(obronnym tonem): Ona mnie rzuciła! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:17 M1: Rzuciła czy nie, niezłą fuchę podłapała. Jako jej facet byłbyś w telewizji, w gazetach. Może nawet by Cię wzięli do Tańca z Gwiazdami? M2: Daj spokój. M1: Dobra, zgłodniałem, idę coś zjeść do kuchni. m2: Tylko uważaj na piekarnik. Nic dzisiaj nie jadł. M1: (z kuchni): Hahahaha....yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!! Gaśnie światło. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:19 Mężczyzna nr 2 bierze latarkę i biegnie do kuchni. Pusto. m2: Tooomeeek, gdzie jesteś? M1: Tutaj! Głos dobiega z piekarnika. m2: Już cię wyciągnę... m1: Nie podchodź do piekarnika, to pułapka!!! Drzwiczki piekarnika otwierają się i wysuwa się z nich biała dłoń. m2: O, k***a!!! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:20 Mężczyzna 2 bierze do ręki miotłę i zaczyna nią okładać dłoń. M2: A masz!!! Druga ręka wychodzi z piekarnika M2: Co za franca!!! Uciekaj stąd!!! Z piekarnika wynurza się głowa młodej dziewczyny. M2: Ratunku!!! Mężczyzna odrzuca w kąt miotłę i wybiega z mieszkania. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:25 Parę godzin później. Mężczyzna 2, zwany od teraz Maciejem, siedzi w gabinecie lekarskim. Maciej: I wtedy z piekarnika wynurzyła się ta ręka!!! Pielęgniarka: To musi być dla pacjenta straszny wstrząs. Maciej: Ale ja nie zmyślam! Tam coś było! Lekarz: Proszę zaaplikować pacjentowi środek nasenny. Maciej: Aleeee Pielęgniarka: Niech połknie i popije to wodą. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:27 Maciej: Chcę porozmawiać z policją, może oni coś będą wiedzieć. Pielęgniarka: Niech robi, co chce. Lekarz: Proszę chociaż wodę wypić. Maciej wychodzi z gabinetu, tam już czeka na niego dwójka policjantów. Maciej: I co z nim? Czy on.... Policjant 1: Nie żyje, całkowicie się spalił. Maciej: Boże! Opada na krzeslo. Maciej: To stało się tak nagle. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:28 Policjant: Musimy z panem na ten temat porozmawiać. Kolejkowicz w średnim wieku: Przepraszam, ktoś jest w gabinecie? Teraz moja kolej. Kolejkowiczka: Mogę wejść przed panem? Tylko o coś zapytać chciałam? Maciej: Chodźmy może stąd. Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:30 Pusty korytarz Policjant: Twierdzi pan, że jakaś biała postać próbowała pana wciągnąć do środka? Maciej: Dokładnie tak było, ale wziąłem miotlę i porządnie wytłukłem ją po tych lepkich rączkach. A potem... uciekłem!!! Policjant 2: Robili już mu testy na obecność narkotyków we krwi? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 27.02.11, 20:31 Tyle na dziś. Zapraszam do dopisywania się :) Odpowiedz Link
sootball Re: Dziewczynka z piekarnika 28.02.11, 22:01 z ciemnego kąta pokoju wychodzi potworek i zjada jednego policjanta. (nie ma to jak klasyka). Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 01.03.11, 14:21 Potworek w formie białego dymu znika w stojącej w pobliżu kuchence mikrofalowej. Maciej: O, Jezu, to się rozprzestrzenia! Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 01.03.11, 14:29 Maciej postanawia podjąć męską decyzję. Dzwoni do Brajanny. Brajanna: Halo, Brajanna Pasikonik, TeleNewVision. W czym mogę pomóc? Maciej: To ja! Brajanna: Ja to jestem tutaj! Z kim mam przyjemność? Odpowiedz Link
3.14-roman Re: Dziewczynka z piekarnika 01.03.11, 14:31 Maciej: Nie pamiętasz mnie? Nie poznajesz mojego głosu? Brajanna: Cholera! Odpowiedz Link