ten_azorek
06.10.13, 12:51
Mieszka ktośz was na takim? Za murem, ze szlabanem i strażnikiem? Bo nie chcę nikogo urazić, ale...
Dużo ostatnio poprzebywałam sobie wśród obcych ludzi (szpitale, przychodnie, rehabilitacje itp), ludzi, z którymi bym się nie zetknęła w sensie pogadania. I jest jakiś nowy typ ludzi, lemingów czy co, którzy mieszkaja tak właśnie, dzieci wożą do prywatnych szkół,ubierają się w metki, na hołotę z bloków patrzą z politowaniem, a zarabiającym poniżej ośmiu na miesiąc nie podają ręki.
"Mieszkamy na osiedlu SZCZEŻONYM" paść w rozmowie musi,choćby to była rozmowa o urazie kręgosłupa, pogodzie, doopie Maryni. Osiedla mają nazwy ślitaśne: Poziomkowe ogrody, Dolina Mgieł, Stu Młynów itp.
Przyjaciółka taksówkarka (namawiam ją, żeby tu pisała, niesamowita baba, poczucie humoru prima sort, a obserwacje szerokie) mówi, że na takich czeka się najdłużej, nie zostawiają napiwków, za to skargi na centrali, owszem, jeśli mają psy to rasowe, głównie takie co się nosi pod pachą, a wygłaszane uwagi powalają.
Znacie takich?