Dodaj do ulubionych

piaskownica-problem psy

09.09.10, 07:28
...powstała piaskownica więc mam prośbę do właścicieli piesków aby zwrócili szczególną uwagę gdzie ich pieski robia swoje potrzeby fizjologiczne i aby nie była to piskownica, nie wspominając o tym, że właściciel powinien posprzątać po swoim piesku :-). Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • niunioonboard Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 08:03
      W takim razie kochany sąsiedzie/sąsiadko proszę zakupić specjalne torebki do sprzątania po czworonogach oraz postawić potrzebne oznaczeniam, że tak należy zrobić. Narazie nie zamierzam sprzątać po psie, najpierw to niech GH posprząta osiedle i klatki.
      • grzegorz.gwiazda Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 08:16
        Witam... Kerajm dobrze napisal. Niewazne czy jest to budowa czy osiedle ukonczone. Niewazne jest to, czy sa znaki proszace wlascicieli psow o sprzatanie czy ich nie ma. Kultura kulturą i takie oznaczenia chyba nie sa potrzebne aby posprzatac po swoim piesku. Taki znaczek moze byc podstawiony np. pod drzwiami sasiada jezeli ten nie bedzie sie stosowal do ogolnie przyjetych norm.
      • hoogan Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 08:50
        Widzę że będziemy mieli na osiedlu hama !!!!!!

        co do woreczków to kolego kup sobie sam !!!!!!!!!
        co do pojemników na odchody to narazie ich nie ma i raczej nie będzie, będą małe kosze na śmieci i śmietniki.
        KUPUJESZ SOBIE TOREBECZKI - CENA OK 10 ZŁ ZA 50-70SZT
        i poprostu sprzątasz po swoim piesku !!! po drugie właściciel zobowiązany jest trzymać psa na smyczy !!! po trzecie za nie sprzątanie nieczystości po psie jest przewidziana odpowiednia kara... do 500 zł
        przypominam ci również że od niedawna policja może urarać mandatem na wewnętrznym tereni osiedla ....

        kolejna sprawa - mam małe dziecko i piaskownica jest przewidziana dla dzieci na nie na psie odchody czy siki !!!! moje dziecko nie będzie bawiło się w psich nieczystościach !!!!!!!!!!
        denerwuje mnie postępowanie takich ludzi którzy widzą tylko swój czubek nosa a resztę mają w d..pie....


        zastanów się nad swoim postępowaniem !!!!!!! bo możesz mieć ciężkie życie z mieszkańcami !!!



        oto treść regulaminu utrzymania czystości (ceny są podobne w wielu miastach):

        Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.

        Za nieuprzątnięcie psiej nieczystości Straż Miejska może ukarać grzywną
        w wysokości od 20 zł do 500 zł.

        „właściciel zobowiązany był do sprzątania po swoim czworonogu wtedy gdy zanieczyścił on ciągi komunikacyjne (trakty pieszo-jezdne, chodniki etc). Wychodząc na przeciw opiniom wielu osób nakaz sprzątania po psach rozciągnięto również na wszystkie tereny zielone. W myśl nowego regulaminu nieczystości zostawiane przez czworonoga powinny być usuwane przez właściciela nie tylko z chodnika, ale również z trawników, klombów
        i innych terenów zielonych. Zmiany te mają przyczynić się do poprawy estetyki miasta oraz wzmóc wśród właścicieli psów poczucie odpowiedzialności za zachowanie swoich podopiecznych."

        Konieczność sprzątania po czworonogach jest niezaprzeczalna. Codziennie na stołeczne chodniki i trawniki trafia 5,5 tony psich odchodów. Co roku budujemy zatem górę...
        Daje to - przy szacunkowej ilości 110 tysięcy warszawskich psów - 2 tysiące ton rocznie. Potrzeba sprzątania wynika zatem ze względów estetycznych i higienicznych /niebezpieczeństwo chorób odzwierzęcych, zwłaszcza wśród dzieci/. Jest to jednak także ich obowiązek, i to obowiązek, którego niedopełnienie może powodować karę finansową od 20 do 500zł. Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy /art. 32./ dokładnie określa obowiązki właścicieli czworonogów. Właściciele psiaków powinni zatem pamiętać, iż ich pupil ma dwa "końce": jeśli troszczą się o właściwe karmienie, nie mogą zapominać o sprzątaniu efektów tegoż odżywiania. Chcemy uzmysłowić warszawiakom, iż powody do wstydu mają ci, którzy pozostawiają odchody swych psów, a nie ci, którzy je uprzątają.
        • hoogan Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 09:16
          to może postaw sobie klocka przed swoimi drzwiami i wciągaj te zapachy ....

          psie odchody też nie pachną kwiatami. po drugie na osiedlu jest niewielka ilość ziemi bo pod spodem jest garaż. po paru deszczach za przeposzemien gówno rozpuści się i wsiąknie w i tak płytką warstwę ziemi!!!!!

          to będzie raj dla bakterii i zarazków.
            • hoogan Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 09:47
              spoko, nic sie nie stało :)

              >niunioonboard< chamstwo trzeba tępić za wszelką cenę, życie i zdrowie mojego dziecka jest ważniejsze....

              w moim poprzednim miejscu zamieszkania jeden z sąsiadów wyprowadzał pieska a ten srał gdzie popadnie, wkońcy skończyła się jego postępowanie. regularnie dostawał mandaty i wkońcu zebrało się tego trochę, następnie od sądu dostał 15 dni robót publicznych., miał posprzątać cały teren wokół bloku.
              od tantej pory zrobiło się czysto i nareszcie można było otworzyć okna :)
              bez wiekszych obaw można wyjść z dzieckiem na spacer

              a i właściciel psa sam zaczął sprzątać po nim sprzątać. dało się nauczyć. :)
        • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 22:12
          hmm to ja w takim razie nie mam zamiaru dołożyć ani złotówki na jakiekolwiek rzeczy które będą powiązane z dzieciarnią (ogrodzenie placu zabaw itp). A jak się nie podoba to proszę dzieciaka wyprowadzać poza ogrodzenie osiedla.

          Możemy się tak licytować. Faktem jest że na wszystkich normalnych osiedlach torebki są.

          • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 22:35
            > Możemy się tak licytować. Faktem jest że na wszystkich normalnych osiedlach tor
            > ebki są.
            Proszę nie opowiadać głupot. Żadna wspólnota czy spółdzielnia nie zgodziłaby się na finansowanie czyichś piesków i maja absolutną rację! Żeby nie było wątpliwości to dodam, że sam jestem właścicielem psa.
            Ta dyskusja nie ma sensu czy wzajemne straszenie się bo fakty są takie, że każdy właściciel psa ma psi obowiązek sprzatać a jak ktoś nie będzie się do tego stosował to kary będą pochłaniały znaczną część jego dochodów.
            I to tyle na ten temat a jak ktoś nadal chce wypisywać bzdury to proszę bardzo, nie warto tracić czasu na dyskusje. Niech spróbuje nie sprzątać po psie to wtedy znajdzie się czas na coś innego.
            • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 08:17
              Taaak? Osiedle na Ursynowie - torebki są. Osiedle na Bemowie - torebki są, Osiedle z Ząbkach na Powstańców - torebki są. No nie wiem. To może ja mam takiego farta że zawsze trafiam na takie osiedla?

              Radzę się najpierw rozejrzeć a później wypowiadać.

              Teraz to logiczne że osiedle nie jest zagospodarowane więc sprzątać trzeba "we własnym zakresie".
              Ale jak później nie będzie torebek to przyłączę się do protestu poprzednika i też nie będę sprzątał. To przepraszam bardzo mamy wszyscy ponosić koszty za jakąś zasraną piaskownicę: okresowe przeglądy, dowożenie piachu, zabezpieczenie przed zimą, itp itd a zasranej torebki do sprzątnięcia (która służy i tak wszystkim) - jak w cywilizowanym świecie to już nie łaska zorganizować?

              I nie strasz ludzi karami, bo akurat ktoś w to uwierzy. Policja nie ma czasu jeździć do kradzieży czy włamań a będą na pewno do ciebie przyjeżdzali bo widziałeś jak ktoś nie sprząta po psie. Już się boję. A jak się wkurwię to będę sprzątał po psie ale potem wszystko wyrzucał do piaskownicy.

              Zagadzam się że każdy właściciel psa jest za niego odpowiedzialny ale tak samo jest z dziećmi. Więc sami sobie ponoście nakłady na ich zabawki i szkody które z pewnością wyrządzą. Wtedy będzie równowaga.
              • coswstylunicka Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 08:35
                Co to w ogóle za temat żeby porównywać dziecko - człowieka przecież - do psa i stawiać je niejako w jednym szeregu. Tojatojazlapmnie - ty też kiedyś byłeś dzieckiem, a psem zapewne nie. Więc nie wiem, czemu żałujesz wydatków na piaskownicę. Notabene Disneyland to to nie będzie, więc po kieszeni za bardzo cię nie trzepnie. Żeby nie było - ja też jestem za torebkami. Ale teksty typu "A jak się wkurwię to będę sprzątał po psie ale potem wszystko wyrzucał do piaskownicy."... Po prostu żenujące.
                • hoogan Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 09:16
                  miejsce psa jest przy boku właściciela na smyczy. koniec i kropka

                  a jak chcesz żeby twój pupil wybegał się to proponyję kupiś sobie bieżnie do biegania albo pojachać za miasto,

                  rada jest prosta i wszystkim znana.NAUCZ SIĘ ŻYĆ WŚRÓD LUDZI.

                  sąd i tak orzecze że wina jest właściceila psa.
                  wystarczy że pies nie ma kagańca i biega bez smyczy - to jest podstawądo wystawiania mandatu,
                  a jak zanieczyści teren i właściciel tego nie sprzątnie to jest podstawą do znacznie większego mandatu. proponuję poczytać przepisy prawne oraz regulamin dot. zwierząt domowych.

                  tak apropo to swoje dzieci porównuj sobie do psów, bo moje są ludźmi. Każdy zasługuje na szacunek. ktoś kto nie szanuje innych sam może być nie sanowany. po co ci to, ???
                  • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 09:54
                    jesli chcesz żeby twoje dziecko się bawiło to kup mu własny plac zabaw albo sam na niego płać. Proste nie?

                    Dlaczego ja mam płacić za czyjeś dzieci?? Nie jest ważne jaka to kwota. Płaćmy albo wszyscy za wszystko albo każdy tylko za rzeczy których używa. Jeżeli będę zmuszony do płacenia za plac zabaw a nie będę miał torebek to będę robił tak jak zapowiedziałem.

                    Każdy pies ma być na smyczy? Skoro tak to jak ja zobaczę jakiegoś gnoja bez opieki rodzica to tak pogonię że buty pogubi. A jak mi się pod samochód nawinie to potrącę. I nie będzie moja wina. Wystarczy że gnój będzie bez opieki na rowerze na drodze dojazdowej do garażu... I wcale nie trzeba jechać szybko.

                    I mandatem mnie nie strasz. Lepiej się bój żebyś ty go nie dostał.


                    Moje posty są ostre ale i o to chodzi. Zebrała się na forum grupa nawiedzonych (pod krzyż też chodzicie?) dla których świata nie ma poza ich osmarkanymi dzieciakami. Świeżo upieczeni tatusiowie (bo mamusie z reguły aż tak się nie podniecają) - Ojojoj dzieciaczek - sraczek. To ty człowieku naucz się żyć wśród ludzi. Twoje dziecko nie jest niczym wyjątkowym i wszyscy nie muszą się mu kłaniać w pas i fundować zabawek. Daj więcej luzu innym ludziom to i dzieci będą miały luz.

                    Samo założenie tego tematu już o tym świadczy. Nie było nawet problemu, rozumiem że pierwszy post miał być tylko wczesną prośbą o przyzwoite zachowanie. Ale to przecież nie szkodzi żeby dać tytuł piaskownica - PROBLEM PSY. Skoro nie ma problemu to po jaką cholerę go tworzycie??? Nie można było do groma nazwać tego piaskownica - prośba?? NIE, bo przecież byście się zesrali jakbyście nie wymyślili kolejnego problemu. I oczywiście od razu znaleźli się tacy co uważają że wszyscy mają im bić pokłony a im dzieciom całować stopy. A miejsce psa to w klatce i to najlepiej 2 metry pod ziemią. A ja to samo uważam o takich wydmuchanych i wychuchanych dzieciuchach. I potem wyrastają takie gnoje przekonane o swojej wyższości które po zwróceniu im uwagi przez ochroniarza osiedla mówią: Spierdalaj to moje osiedle (sytuacja widziana na własne oczy na Targówku)

                    Dalsza dyskusja w tym temacie chyba nie ma większego sensu. Tym bardziej że żadnego problemu z piaskownicą nie było i jak na razie nie ma.
                    • dziunit Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 10:18
                      kolego,
                      roznica pomiedzy psem a dzieckiem jest znaczna i jak jej nie widzisz to masz problem.
                      dzieci nie srają i nie szczają gdzie popadnie.
                      może i ostre są twoje posty, ale nie bój się, sprzątać po piesku będziesz. możesz być tego pewien.
                    • hoogan Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 10:24
                      faktycznie szkoda czasu, baranem to trzeba się urodzić a hamstwo trzeba zwalczać

                      coś mi się zdaje że takich hamów mieszkańcy spoowadzą na ziemie.

                      do do jazdy po osiedlu - ograniszenie do 20kmh jak na większości osiadla chociaż widziałem osiadla gdzie było 15 kmh
                      • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 10:37
                        przy 20km/h można nieźle trzasnąć. Przy 15 również.

                        Co do sprowadzania na ziemię to już zostało dwa razy udowodnione że ci co najwięcej szczekają na forum w realu nie potrafią się wypowiedzieć...

                        Co do sprzątania to oczywiście jestem za i będę sprzątał (żadna nowość) ale:
                        albo płacimy wszyscy na wszystko a więc i zabawki i torebki do sprzątania.
                        albo każdy płaci na swoje a więc posiadacze psów za torebki a rodzice za zabawki.
                        • hoogan Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 10:48
                          osiedle to ni droga publiczna, jest to droga wewnętrzna, a na drogach wewnętrznych należy zwrócić szczególną uwagę na dzieci

                          co do forum,

                          masz rację - w rzeczywistoćsi ludzie są inni niż na forum.

                          ale wiedz otym że wystarzy że kilka osób zauważy delkwenta który nie dba o czystośc a wręcz nie sprząta po sobie albo po swoim psie. to wystarczy żeby narobić kłopotów takiej osobie. obacnie nie chodzi o piaskownicę ale o podejście takiej osoby do kultury osobistej.

                          podobnie jak większość ludzi nie mam zamiaru patrzeć na kupy na trawniku czy na chodniku a tym bardziej nie mam ochoty czuć smrodu takich odchodów.

                          chciałbym żeby to osiedle było czyste i zadbane
                          a kultura osobista wymaga sprzątania po sobie
                          • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 11:09
                            a wiesz co to jest czytanie ze zrozumieniem?

                            To ja może prościej przedstawię. Problem nie polega na tym czy sprzątać czy nie bo w tym jesteśmy zgodni. Problem leży w finansowaniu różnych spraw. Albo wszyscy za wszystko albo każdy indywidualnie za to co mu potrzebne. Dla mnie to nie ma różnicy.
                            Nie zgadzam się natomiast na wyjątki: wszyscy płacą na plac zabaw a na torebki nikt. Wtedy moją część daniny na rzecz placu zabaw proszę wykorzystać na wynajęcie firmy sprzątającej.

                            Co do drogi wewnętrznej. Droga ta jest ewidentnie drogą dojazdową do garażu. Droga to droga a nie plac zabaw tak? A więc dziecko bez opieki na rowerze na drodze to mandacik dla rodzica a dzieciaka za ucho do domu odprowadzić. Tym bardziej że zanim się wprowadzimy to najnowsze ustalenia min. infrastruktury w kwestii oznaczania takich dróg już pewnie wejdą w życie.
                            • dziunit Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 11:26
                              tojatojazlapmnie napisał:

                              > a wiesz co to jest czytanie ze zrozumieniem?
                              >
                              > To ja może prościej przedstawię. Problem nie polega na tym czy sprzątać czy nie
                              > bo w tym jesteśmy zgodni. Problem leży w finansowaniu różnych spraw. Albo wszy
                              > scy za wszystko albo każdy indywidualnie za to co mu potrzebne. Dla mnie to nie
                              > ma różnicy.
                              > Nie zgadzam się natomiast na wyjątki: wszyscy płacą na plac zabaw a na torebki
                              > nikt. Wtedy moją część daniny na rzecz placu zabaw proszę wykorzystać na wynaję
                              > cie firmy sprzątającej.

                              Jak się zgadzasz na sprzątanie to dobrze. tym lepiej. A co do torebek, to faktycznie zgodzę się z Tobą. To nie jest wielki wydatek, że w przypadku jakiś kosztów utrzymania placu zabaw, nie można by kupić i torebek na psie kupy. Tylko że idąc tym tropem myślenia, co kupisz ludziom, którzy nie chcą mieć psa ani dzieci w najbliższym czasie?
                              • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 11:53
                                Wyczuwam ironię ale ok. Jak napisał grzegorz ze wszystkim się da dogadać. Kwestia do obgadania przez wspólnotę.
                                Najłatwiejsza opcja to każdy płaci za wszystko.
                                Najsprawiedliwsza (ale problematyczna) to każdy płaci za to czego mu trzeba.
                                i pewnie jest jeszcze kilka łatwiejszych rozwiązań które do głowy mi aktualnie nie przychodzą.

                                Co do torebek - często są rozdawane za darmo w urzędzie gminy lub miasta... Wystarczy podjechać i wziąć zapas dla osiedla.
                            • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 13:27
                              Można się zgodzić z tym aby finansować po równo i plac i torebki jednak to będzie tylko i wylącznie dobra wola posiadaczy dzieci, większa niż posiadaczy psów. Dlaczego? Sprawa jest prosta. Droga do garażu będzie juz na terenie osiedla i jest drogą wewnętrzną a na takiej drodze to pieszy ma pierwszeństwo i koniec. Zresztą z całą pewnością będzie znak, a nawet gdyby nie było to tak stanowią przepisy o ruchu drogowym i każdy posiadacz prawa jazdy musi to wiedzieć. Kolejna sprawa jest taka, że po psach musisz sprzątać obojetne czy są torebki czy nie ma, czy osiedle finansuje plac zabaw czy nie i to też nie podlega dyskusji..
                              Trzecia sprawa to, na którym osiedlu na Powstańców są torebki? :-) Bo mam znajomych na dwóch róznych osiedlach przy Powstańców a do tego na naszym osiedlu są ludzie, którzy tam zamieszkiwali i o torebkach jakoś nikt nie słyszał :-)
                              • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 14:07
                                nie bardzo rozumiem co ma dobra wola posiadaczy dzieci w kontekście finansowania do rodzaju drogi i pierwszeństwa. Droga będzie drogą do garażu i nie mam zamiaru przedzierać się przez watahy dzieciarni. Jeżeli dzieciak będzie pod opieką to ok. ale jak będzie samo się szwendało na rowerze, hulajnodze etc. to pogonię i tyle.
                                Ja nie oczekuję łaski ze strony rodziców. Jeśli nie chcą niech nie dokładają do interesu, ale wtedy ja nie chcę dokładać do ich zabawek.
                                Torebki, specjalne dystrybutory i kosze są przykładowo na osiedlu Leśna Polana. Na dwóch innych znajomi mi opowiadali że mają torebki - nie wiem jak z resztą infrastruktury.
                                • nickos_85 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 13:14
                                  Do tojatojazlapmnie:

                                  Wybierając mieszkanie na tym osiedlu wiedziałeś, że będzie tutaj plac zabaw, więc chcesz czy nie chcesz (masz dzieci czy nie) będziesz wykładał kasę też na utrzymanie tego placyka zabaw.

                                  Jeśli ci to nie odpowiada to mogłeś wybrać inne osiedle, ale skoro wybrałeś akurat to z placem zabaw tzn. że nie masz nic przeciwko temu, żeby łożyć na nie pieniądze.


                                  Co do sprzątania po psie to to jest oczywiste, z resztą już to odpowiednie osoby napisały - są worki czy nie, to w twoim interesie jest mieć torebki i sprząrać po psie.
                                  • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 13:27
                                    nickos_85 zupełnie niepotrzebnie znowu rozkręcasz ten chory wątek ale idąc tym tokiem rozumowania to również Ty kupując mieszkanie na osiedlu musisz się liczyć z tym, że będą na nim psy więc czy Ci się to podoba czy nie będziesz łożył na torebki :-)
                                    Nie zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami tojatoja... ale faktycznie zakup torebek i umieszczenie ich na osiedlu to jest naprawdę minimalny koszt a czystość jest w interesie wszystkich.
                                    • nickos_85 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 13:34
                                      Sorry, ale nie zgadzam się z Tobą.

                                      Uważam, że posiadanie psa w bloku to poroniony pomysł, ale jeśli już ktoś trzyma psa w bloku to odpowiada za niego i ma po nim sprzątać - na SWÓJ koszt (albo niech nauczy psa srać do kibla :P ). Umieszczenie torebek na osiedlu byłoby tylko udogodnieniem, ale żadnego takiego obowiązku nie ma i uważam, że jest to zbędne.

                                      Plac zabaw i psy to zupełnie inne kwestie, których nie można porównywać.



                                      • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 13:57
                                        I to właśnie jest nasza nieszczęsna "Polska Mentalność", że każdy patrzy na to co jest dla niego wygodne i tylko takie rozwiązania są jedynymi słusznymi. Nie chodzi tutaj o porównywanie dzieci do psów ale o fakt, że posiadanie i jednych i drugich jest wolnym wyborem każdego człowieka, którym nie można obarczać innych. Chcesz mieć dziecko, ktoś inny nie i z jakiej racji ma łożyć na plac zabaw? Żeby nie było wątpliwości to ja jestem za tym, żeby wszystkimi kosztami związanymi z naszym osiedlem dzielić się po równo, niezależnie od tego czy coś kogoś dotyczy czy nie. Szkoda, że nasze społeczeństwo ma takie wąskie horyzonty i na wszystko patrzy się przez pryzmat własnego JA. JA, MNIE, MOJE, DLA MNIE itp a wszystko co KTOŚ, CZYJEŚ, DLA KOGOŚ to już jest złe. To jest chore a Ty zastanów się czy Ty poniesiesz większe koszty na torebki, które TOBIE nie są potrzebne bezpośrednio tylko KOMUŚ (chociaż pośrednio też skorzystasz bo będziesz miał czysto na osiedlu), czy ten KTOŚ kto będzie łożył na plac zabaw, z którego ON nie będzie korzystał tylko TY.
                                        Pamietaj, że na każdy Twój argument można odpowiedzieć w równie chory sposób, czyli chcesz mieć dziecko to zapewniaj mu rozrywki na SWÓJ koszt a jak się nie podoba to zrób mu huśtawkę i piaskownicę na balkonie :-)
                                        • nickos_85 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 14:24
                                          Na osiedlu powinno być czysto niezależnie od tego czy są torebki, czy nie (a koszt dla właściciela psa może by ćnawet zerowy jeśli będzie używał do tego jednorazówek z marketu).

                                          Powtórzę się z jednym - plac zabaw był w planie osiedla i wiadomo, że koszta związane z jego eksploatacją będą rozłożone na wszystkich mieszkańców. Jeśli zdecydowałeś się na mieszkanie na tym osiedlu to będziesz płacić i za plac zabaw, nawet jeśli z niego nie korzystasz. To jest proste i logiczne.

                                          Podobnie jest przecież choćby z miejscami postojowymi dla gości. Każdy płaci za te miejsca (sprzątanie, ew. naprawy, itd.) nawet jeśli żaden gość do niego nie przyjedzie.

                                          Takie sprawy są oczywiste - łożysz na utrzymanie swojego mieszkania, miejsc wspólnych i przestrzegasz pewnych norm zachowania/przyzwoitości (nie mówiąc już o tym, że zgodnie z prawem sprzątanie po psie to obowiązek właściciela psa). To, że ktoś ma swoje "widzi mi się" to już inna kwestia, niektórych trzeba po prostu nauczyć pewnych elementarnych zasad.

                                          Tłumaczenie, że ktoś nie będzie sprzątał po psie, bo nie ma na osiedlu torebek pokazuje głupotę takiej osoby.
                                          • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 14:41
                                            No właśnie, za placyk mają płacić wszyscy, za miejsca również ale za inne rzeczy dotyczące tylko części mieszkańców już nie. Może trzeba było kupić sobie działkę i wybudować domek, zamiast kupować mieszkanie między ludzmi, gdzie czasem trzeba wykazać się zrozumieniem, tolerancją czy pójść komuś na rękę a nie tylko oczekiwać dla SIEBIE. Mam nadzieję, że wspólnota, którą zawiążemy będzie się składała z ludzi o szerszych horyzątach i posiadających odrobinę zdrowego rozsądku a Ciebie zapraszam do wątku pt "Walczmy o swoje" bo tam będzie to lepiej pasowało :-)
                                            Z mojej strony to wszystko, pozdrawiam.
                                            • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 14:52
                                              Na zakończenie jeszcze jedno. Dobrą wolą zyskuje się znacznie więcej niż postawą roszczeniową i pomyśl o tym, że zakup torebek liczy się w dziesiątkach lub setkach złotych czyli na jednego mieszkańca przypadną jakieś grosze, natomiast renowacje placyku to już są tysiące więc kwoty będą większe. Ktoś kiedyś pisał o tym, że będzie decydowała większość więc pomyśl o tym, że takimi wypowiedziami tylko prowokujesz ludzi do oporu i co będzie, kiedy okaże się, że większość nie chce łożyć na placyk? Nie tylko właściciele psów ale ludzie nie posiadający dzieci lub dzieci starsze. Stanie wniosek, wiekszość go przegłosuje i zostaniesz sobie wtedy ze swoimi roszczeniami.
                                              Wykladając kilka zł na torebki wykazujesz się dobrą wolą, zamykasz gębę przeciwnikom po drugiej stronie, bo już nie mogą powiedzieć, że skoro WY nie dajecie to MY też nie damy, a zyskujesz znacznie więcej.
                                              No ale pewnie jeszcze lepiej jest nie dać nic tylko oczekiwać bo mnie się należy. Tyle.
                                            • doomina Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 14:57
                                              Miałam tego nie komentować ale.....:sciana:
                                              jak się okazuje dla niektórych sąsiadów jest ogromnym problemem zorganizowanie torebek dla właścicieli psów - mimo, iż miesięczny koszt wyniesie jakieś 50 gr. na mieszkańca - a ustrzeże nas to przed "zasraniem" trawników!!
                                              jak wynika z postów niżej - argument posiadania wcześniejszej wiedzy na temat placu zabaw sprawia, iż wszyscy jesteśmy "przymuszeni" do płacenia (dużo więcej) za jego utrzymanie. Dla mnie jest to argumentem (w pewnym sensie) prawdziwy ale dość prostacki bo jeśli któreś z dzieci pobrudzi ściany to co? to też mam za to płacić bo kupując mieszkanie zdawałam sobie sprawę, że będą dzieci?
                                              chyba coś "nie tak" a jeśli jest "tak" to analogicznie każdy zdawał sobie sprawę, że będą psy, koty itp i jeśli chcemy porządku to musimy dbać o niego wspólnie a nie tylko wymagać nie dając nic od siebie !!]:->
                                              • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 15:03
                                                No bo to właśnie jest nasze podejście. Nie dam 50 gr dla zasady bo nie muszę ale za to ktoś inny musi bo przecież widział placyk na projekcie. Takie gadanie powoduje chęć pokazania, że g... muszę i ręczę, że większość nie będzie korzystała z tego placyku zatem przegłosują aby nie płacić i tyle właśnie zyskają wszyscy krzykacze-roszczeniowcy.
                                                Ogarnijcie się trochę ludzie i pomyślcie, że będziemy tu przez lata wspólnie mieszkali. Z dziecmi, psami, kotami, windami, balkonami, grillami itp.
                                              • nickos_85 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 15:15
                                                doomina napisała:

                                                > Miałam tego nie komentować ale.....:sciana:
                                                > jak się okazuje dla niektórych sąsiadów jest ogromnym problemem zorganizowanie
                                                > torebek dla właścicieli psów - mimo, iż miesięczny koszt wyniesie jakieś 50 gr.
                                                > na mieszkańca - a ustrzeże nas to przed "zasraniem" trawników!!

                                                Koszt dla właściciela psa jest znikomy (kilka zł/miesiąc?) albo wcale go nie ma (torebki z marketu). To nie jest coś za co mają płacić wszyscy tylko właśnie właściciel psa.

                                                Nawet jeśli te głupie torebki byłyby dostępne to i tak to nas nie uchroni od gówna - to zależy tylko i wyłącznie od mentalności człowieka.

                                                > jak wynika z postów niżej - argument posiadania wcześniejszej wiedzy na temat p
                                                > lacu zabaw sprawia, iż wszyscy jesteśmy "przymuszeni" do płacenia (dużo więcej)
                                                > za jego utrzymanie. Dla mnie jest to argumentem (w pewnym sensie) prawdziwy ale
                                                > dość prostacki

                                                Argument o placu zabaw nie jest prostacki, jak to napisałaś, ale logiczny.


                                                >bo jeśli któreś z dzieci pobrudzi ściany to co? to też mam za
                                                > to płacić bo kupując mieszkanie zdawałam sobie sprawę, że będą dzieci?

                                                Jeśli dziecko coś zepsuje to koszta ponosi rodzic. Chyba, że nie znajdzie się winowajca to wtedy chcąc nie chcąc musi być ze "wspólnej kasy", ale to odnosi się nie tylko do dzieci, ale wszystkich osób.

                                                > analogicznie każdy zdawał sobie sprawę,
                                                > że będą psy, koty itp i jeśli chcemy porządku to musimy dbać o niego wspólnie
                                                > a nie tylko wymagać nie dając nic od siebie !!]:->

                                                Ale każy może oczekiwać, że takie osoby będą sprzątały po swoim zwierzaku (taki obowiązek z resztą narzuca prawo).
                                                • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 15:30
                                                  Nie zrozumiałeś. Pisząc o prostackim argumencie doomina nie miała na myśli placu zabaw ale pobrudzenie ścian przez jakieś dziecko.
                                                  Jeszcze raz się pytam co wygrasz kiedy większość zdecyduje o tym aby nie płacić za placyk? W tej większości będą właściciele zwierząt, ludzie bez dzieci albo z dziećmi starszymi ale będą też tacy, którzy zagłosują tak tylko i wyłącznie dlatego, żeby pokazać ile można zyskać roszczeniową postawą w stylu inni to muszą sami dla siebie ale ja to nic nie muszę bo mnie się tylko należy od innych.
                                                  • nickos_85 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 15:34
                                                    Ważna jest wola większości. Jeśli większość będzie nawet za zdemontowaniem placyka to tak będzie - płakać nie będę.

                                                    Niezależnie jednak od woli mieszkańców, sprzątanie po psach to obowiązek właścicieli i każdemu z niesprzątających grozi mandat.
                                                • doomina Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 15:39
                                                  nickos_85 powiem Ci tak:
                                                  nie mam auta a jednak mam garaż lecz mimo to nie widzę problemu w placeniu za utrzymanie miejsc dla gości,
                                                  nie mam ogródka lecz tez nie widzę problemu w płaceniu za podlewanie trawników,
                                                  nie mam dzieci lecz też nie widzę problemu w płaceniu na utrzymanie placu zabaw,
                                                  i tak samo nie widzę problemu w placeniu na worki dla właścicieli zwierząt mimo iż sama nie mam psa/kota jednak....
                                                  wkurza mnie takie egoistyczne podejście ludzi którzy nie widzą nic prócz czubka własnego nosa i jeśli dalej będzie takie nastawienie drogich sasiadów do wszystkich spraw tutaj poruszanych to zdecydowanie czeka nas wieczna walka pawlakowo-kargulowa :)
                                                  A jak na naszym osiedlu pojawia się osoby niepełnosprawne i trzeba będzie zrobić np. dodatkowy podjazd to też będzie ZRÓB TO SAM ?!?!?!
                                                  myśląc o takich rzeczach jestem dosłownie przerażona :(
                                                  • hoogan Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 16:13
                                                    jest jedna rzecz którą właściele muszą kupić sobie sami dla wspich kundlów.
                                                    jest to kaganiec i dobra smycz !!!

                                                    jakoś w piątek albo sobotę (nie pamiętam) małżeństwo z małym pieskiem wchodziło na osiedle, natomiast dziewczyna z dużym CZARNYM psem wychodziła z osiedla.
                                                    nie wiem o co poszło ale ten czarny duży pies o mało nie rzucił się z żebami na tego małego.

                                                    z daleka nie wyglądało to za fajnie, jakby ten pies wyrwał się właścicielce to z tego małego za wiele by nie zostało (było by o jednego psa mniej na osiedlu).
                                                    A JAKBY TO BYŁO DZIECKO ALBO NAWET KTOŚ STARSZY, mogło by dojść do tragedii.
                                                    więc: właściciele większych psów pokupujcie sobie kagańce zanim dojdzie do tragedii
                                                  • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 15.11.10, 16:47
                                                    No i będzie problem. Zresztą i tak znajdą się tacy, którzy uznają, ze to ich nie dotyczy więc nie będą łożyli albo skoro już płacą to będą stawiali tam autka. Mało mamy takich?
                          • grzegorz.gwiazda Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 11:09
                            Ten temat jest juz smieszny :-)

                            Mysle, ze nie ma sensu tutaj gdybac. Jezeli kogokolwiek trzeba bedzie nauczyc kultury albo wskazac cos, co kazdemu przeszkadza - mozna to zrobic kulturalnie, prosba. Jezeli tak sie nie da, wowczas mozna dalsze kroki wykonac jezeli takie beda niezbedne.

                            Gdybanie co kto bedzie robil i jak sie zachowywal albo dzieci rozjezdzal (w tym przypadku mozna juz potraktowac to jako grozbe, ktora jest juz karana) narazie nie ma sensu.
    • kerajm Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 09:01
      Bynajmniej tam gdzie mieszkałem "gocławek" ludzie mieli zwykłe worki foliowe i sami dbali o swoje osiedle (otoczenie) a nie liczą na kogoś innego. Wystarczy pomyśleć, jeśli 10% mieszkańców będzie posiadać psa, to osiedle w dosłownym tego słowa znaczeniu zostanie "osrane" przez psy. Ma sie psa ma się obowiązki-również dotyczące sprzatania po swoim pupilku. Bedzie o tym mowa jak zawiąże sie wspólnota. I to koniec mojej wypowiedzi w tym temacie.
      • hoogan Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 09:13
        szczerze - zdrowie mojego dziecka jest ważniejsze niź jakiś tam pies.
        podejżewam że ok 20% ludzi obecnie ma dzieci a w przyszłości będzie nas więcej ....

        nie będzie litości dla osób posiadających psy czy koty. za nie sprzątanie odchodów zwłaszcza w piaskownicy osobiście zadbam żeby właściciel był solidnie ukarany....
        denerwuje mnie podejście ludzi którzy mają psy i nie sprzątają po nich.

        nie ma możliwości żeby właściciel nie sprzątnął po swoim piesku nawt jeśli piesek narobi gdzieś daleko od chodnika na środku trawnika - kupa to kupa i nie ważne gdzie piesek ją zrobił ale należy to sprzątnąć !!!! koniec tematu

        zwarzywszy na to że na osiedlu będą dzieci to nie wyobrażam sobie żeby piesek biegał bez smyczy !!! właściciel musi mieć kontrolę nad psem - proszę kupić sobie dłuższą smycz !!!!

        koniec tematu
        • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 12:22
          pffff... ze sprzątaniem się zgadzam. Nie widzę większego problemu w tym żeby sprzątnąć po swoim piesku i nie dlatego że bakterie i inne cuda niewidy tylko dlatego że to potem okropnie wygląda i śmierdzi.

          Co do smyczy? Jeśli chodzi o duże psy czy gatunki agresywne to się zgadzam. Co do reszty psów to przepraszam bardzo ale to też pośrednio ich osiedle. A jak ktoś się boi o dziecko to niech sobie je trzyma na smyczy.

          Co do placu zabaw to je sobie odgrodźcie i nie będzie problemu.

          Równie dobrze reszta mieszkańców może powiedzieć że jak jakiś gnojek znajdzie się na drodze dojazdowej do garażu to go potrąci albo coś innego.
        • tojatojazlapmnie Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 12:31
          pffff... ze sprzątaniem się zgadzam. Nie widzę większego problemu w tym żeby sprzątnąć po swoim piesku i nie dlatego że bakterie i inne cuda niewidy tylko dlatego że to potem okropnie wygląda i śmierdzi.

          Co do smyczy? Jeśli chodzi o duże psy czy gatunki agresywne to się zgadzam. Co do reszty psów to przepraszam bardzo ale to też pośrednio ich osiedle. A jak ktoś się boi o dziecko to niech sobie je trzyma na smyczy.

          Co do placu zabaw to je sobie odgrodźcie i nie będzie problemu.

          Równie dobrze reszta mieszkańców może powiedzieć że jak jakiś gnojek znajdzie się na drodze dojazdowej do garażu to go potrąci albo coś innego.
          • hoogan Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 12:42
            jeśli o mnie chodzi i nauczanie. poprostu miałem dość takich sytuacji jak ciągłe mycie i czyszczenie obuwia z psiej kupy, a było ich bardzo dużo.
            jakoś na wiosnę kiedy stopniał śnieg wraz z kilkoma mieszkańcami straciliśmy już cierpliwość.
            właściciel psa został ukarany i nareszcie zrobilo się czysto,

            co do ilości - tylko przez zimę psiej kupy uzbierało się na ok 2 taczki - a to był tylko jeden średniej wielkości pies. właścicoiel miał dużo do sprzątania - jednocześnie dostał stosowaną nauczkę....

            jeśli ktoś nie jest w stanie zrozuieć dlaczego należy sprzątać po swoim psie to tylko solidna nauczka jest w stanie takiego kogoś czegoś nauczyć....

            po drugie wystarczy że takiej osobie urodzi się dziecko to wtedy taki ktoś zacznie przejmować się czystością dookoła,

            • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 13:57
              Zgadzam się bezdyskusyjnie, że należy sprzątać po swoich pupilach. Myślę też, że dobrym rozwiązaniem tego problemu będzie postawienie jakiegos płotka wokół placu zabaw, jak również odgrodzenie w ten sposób trawników. Przyjmując, że wszyscy będą biegali za swoimi pieskami i sprzątali to w niedługim czasie nasze trawniki zaczną przypominać klepisko.
              • daleko-od-szosy Re: piaskownica-problem psy 09.09.10, 22:14
                Jestem przerażona tą Państwa dyskusją.
                To czy ktos ma psa czy dziecko to jego sprawa, i nie ma co się spierać co jest dla kogo ważne.
                Zachowajcie proszę rozsądek w wyrażaniu opinii i wygrażaniu co to kogo spotka jak czegoś nie zrobi, albo zrobi.
                Nie rozumiem Pana, który z góry zakłada, ze wszystkie psy pobiegną sikać do piaskownicy.
                Każdy ma chyba rozum i wie do czego służy piaskownica.
                Zawsze znajdą się jakieś wyjątki zarówno w podejściu do sprzątania po zwierzętach, zachowaniu czystości na klatkach, wychowaniu dzieci, natomiast nie uważam, że komentarz na foum coś temu zaradzi.
                Więcej luzu i dobrej woli, poczekajmy aż będzie możliwość rozmowy bezpośrednio "pod blokiem":-)
                • dziunit Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 09:49
                  ja dodam tylko tyle.

                  po psach sprzątać trzeba i pie*****e że ktoś nie będzie jest żenujące. Nie mam zamiaru wchodzić w psie gó...a bo ktoś ma pupilka, który będzie srał gdzie popadnie. Jak ktoś nie będzie sprzątał to się go szybko doprowadzi do porządku.

                  Natomiast jedna uwaga do dzieci bawiących się w piaskownicy, ich głośność może też być irytująca dla mieszkańców, zwłaszcza tych, którzy będą mieszkali w okolicy placu zabaw. Więc weźcie drodzy rodzice to pod uwagę, że nie każdy będzie miał ochotę słuchać drących się czy krzyczących dzieci.

                  całe szczęście, że mam do placu zabaw daleko więc mnie ten problem nie dotyczy :]

                  • 3_1415qr Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 11:39
                    tak jest tak jest - powołajmy VP Komando, trójki i specjalne komisje lotne które będą chodziły i przeganiały psy, dzieci i przedstawicieli budmaru wałęsających się po osiedlu. Dodatkowo powołajmy straż osiedla która będzie pilnowała aby nikt kto nie ma garażu nie parkował na miejsu dla gości oraz aby mieszkańcy żyli w trzeźwości i zgodnie z regulaminem. Dodatkowo taka straż zajmować by się mogła holowaniem krzywo zaparkowanych samochodów, oraz osobami które stoją na balkonie i zakłócają ciszę i spokój sąsiadów. Straż będzie pilnowała także, żeby rozmowy były prowadzone szeptem, coby sąiadom nie przeszkadzać. Na czele takiej wspólnoty powinien stanąć Pan Kononowicz, który by spowodował że nie będzie niczego na osiedlu...

                    miłego weekendu
                    • dziunit Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 12:17
                      3_1415qr napisał:

                      > tak jest tak jest - powołajmy VP Komando, trójki i specjalne komisje lotne któr
                      > e będą chodziły i przeganiały psy, dzieci i przedstawicieli budmaru wałęsającyc
                      > h się po osiedlu. Dodatkowo powołajmy straż osiedla która będzie pilnowała aby
                      > nikt kto nie ma garażu nie parkował na miejsu dla gości oraz aby mieszkańcy żyl
                      > i w trzeźwości i zgodnie z regulaminem. Dodatkowo taka straż zajmować by się mo
                      > gła holowaniem krzywo zaparkowanych samochodów, oraz osobami które stoją na bal
                      > konie i zakłócają ciszę i spokój sąsiadów. Straż będzie pilnowała także, żeby r
                      > ozmowy były prowadzone szeptem, coby sąiadom nie przeszkadzać. Na czele takiej
                      > wspólnoty powinien stanąć Pan Kononowicz, który by spowodował że nie będzie nic
                      > zego na osiedlu...
                      >
                      > miłego weekendu


                      zarty zartami, ale znam wiele przypadków, gdzie sa parkingi podziemne i ludzie parkują gdzie popadnie. pozniej jedziesz na swoje miejsce i nie masz gdzie stanąć bo jakiś łeb zajął TWOJ parking.
                      a co do drących się dzieci to współczuję ludziom co mają mieszkania z oknami wychodzącymi na plac zabaw :)
            • hamisi Re: piaskownica-problem psy 22.10.10, 18:18
              >po drugie wystarczy że takiej osobie urodzi się dziecko to wtedy taki ktoś zacznie przejmować się czystością dookoła.

              Sugerujesz,że osoby bezdzietne (niezależnie od tego czy posiadają psa czy nie) to syfiarze,a Wy rodzice zawsze czyściutcy?
          • koree.ltd Re: piaskownica-problem psy 12.11.10, 18:53
            ostatnio zastanawiam sie nad zakupem wiatrowki:) Jak zobacze takiego srajacego kundla to zaraz posle w jego stronę parę gramow ołowiu!!!! a tym bardziej jesli zobacze sarającego dzieciaka z wyeksponowana pupcia nad piaskiem !!!Dam sobie reke uciąc ze pieskow bedzie znacznie wiecej:)hie hie
            • hoogan Re: piaskownica-problem psy 12.11.10, 20:05
              głupi jesteś jak nie wiem co... wyczuwam ironie w tym co napisałeś. mam nadziej że sie nie mylę.

              jeśli jednak faktycznie chcesz sobie kupić wiatrówkę i strzelać do psów to wydaje mi się że będziesz pierwszym który pójdzie do pierdla z tego osiedla :)

              za strzelanie do zwierząt dostaniesz minimum 2 lata pierdla :P a jaeśli właściciel uprze sie to nawet 5 lat z pomocą tzw obrońców zwierząt.....

              jednak problem psów nadal jest nie rozwiązany, kiedyś zauważyłem dużą kupę w okolicach śmietnika i tego nie zrobił mały pies ale raczej jakiś bardzo duży kundel.

              są na osiedlu właściciele którzy zakażdym razem sprzątają po swoich kundlach szkoda tylko że nie wszyscy biorą z nich przykład
        • hamisi Re: piaskownica-problem psy 22.10.10, 18:27
          >podejżewam że ok 20% ludzi obecnie ma dzieci.

          A około 30% psy,więc póki co jesteś w mniejszości odnośnie osób posiadających psy.
          Poza tym jesteś w mniejszości 2% robiącej rażące i żenujące błędy ortograficzne.
    • doomina Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 12:34
      Przepraszam, że się wtrącę w tą "przepychankę" ale mam pytanie co do lokalizacji tej nieszczęsnej piaskownicy? Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym ale współczucie jednego z przedmówców trochę mnie zaniepokoiło.
      • iska24 Re: piaskownica-problem psy 10.09.10, 22:37
        zgadzam się z tym że z góry nie można zakładać że wszyscy właściciele psów będą je wkałdać do piaskownicy w celu załatwiania swoich potrzeb. Każdy kto ma zwierzaka powinien być świadomy ze trzeba po nim sprzątnąć jak zrobi kupę na środku chodnika, na trawniku itp
        Uważam że każdy pies powinien być na smyczy, nie ważne czy duży, mały, groźny czy nie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak zachowa się pies w danej sytuacji.
    • smile53 Re: piaskownica-problem psy 22.10.10, 18:04
      Nie bedzie łatwo z właścicielami piesków... Właścicielki czworonogów wyprowadzają zwierzaczki przed blok i sruuuuuuu... mały biały i czarny piesek czują się świetnie zasrywając nasze osiedle (najbliższy teren przy placu zabaw), a Panie właścicielki tylko patrzą "czy równo leci"......
          • hoogan Re: piaskownica-problem psy 23.10.10, 20:06
            następnym razem zrób zdjęcie jak jej pieseka sra a ona odchodzi i nie sprząta.

            zgłoś taki fakt do straży miejskiej i anonimowo podeślij żdjęcia.

            przypierdoloą jej ok 500 zł kary za to że pies zrobił kupę w okolicy placu zabaw.

            szybko taka osoba nauczy się kultury.


            niektórzy są tak tępi że jak zwrócisz uwagę że ich pies zasrał chodnik to oni z pretensjami odpowiedzą co cir to obchodzi. raz zwróciłem uwagę i oberwało mi się. powiedziałem że tego nie odpuszczę - poczekam aż będzie trawa i zawiąże się wspólnota
            wtedy z takimi osobami zrobi się porządek.
            nie wiem czy to zgodne z prawem ale takiej osobie stosowanie można podnieść czynsz za zanieczyszczanie osiedla
              • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 24.10.10, 19:53
                Racja. Niestety nawet jak ktoś to robi to i tak mogą się zdarzyć różne sytuacje, w których nie ma możliwości. Przykładem może być sytuacja kiedy piesek oddali się i zrobi coś poza wzrokiem właściciela, bądź też właściciel zajmie się na chwilę czymś innym np rozmową z sąsiadem, wiązaniem buta itp. Podobnie w sytuacji kiedy piesek poleci na trawnik i zrobi siku a dla obserwujących z okien i balkonów może wyglądać to na coś innego.
                Od właścicieli psów wymagajmy sprzątania ale jednak niech wszyscy Ci gromiący tutaj o tym też biorą pod uwagę różne okoliczności, w których ktoś tego nie zrobi (nie ze złej woli) i oczywiście w takiej sytuacji będzie to zaobserwowane.
                Proszę nawet nie pisać, że rozwiązaniem jest trzymanie psa na smyczy, bo właśnie po to się go wyprowadza, żeby sobie pobiegał. Podobnie z argumentami o wyprowadzaniu psów poza osiedle. A gdzie?? Na inne osiedle? Na ulicę?
                W tej sytuacji, jak i we wszystkich innych "spornych" apeluję o minimum zdrowego rozsądku.
                • faked Re: piaskownica-problem psy 24.10.10, 21:09
                  Skoro sąsiad smile jest taki odważny to niech nie szuka wymówek tylko zwraca uwagę w takich przypadkach. Jestem właścicielką małego białego pieska i bynajmniej nie załatwia się on w pobliżu placu zabaw, więc tego rodzaju teksty na forum są mało śmieszne. Poza tym po piesku zawsze i wszędzie sprzątam.

                  Nie wiem czy na osiedlu są inne małe, białe pieski ale jeśli nie, to znaczy, że sąsiad powinien zaopatrzyć się w okulary.

                  Proszę wziąć pod uwagę, że tworząc takie wpisy obraża Pan innych, nie związanych z całą sytuacją.
                    • faked Re: piaskownica-problem psy 24.10.10, 21:38
                      Nie dziwi mnie Pana reakcja. Biorąc pod uwagę, że nie ma na tym forum osoby z którą by Pan już nie popadł w konflikt, nie spodziewałam się niczego innego.

                      Poza tym wytłumaczenie "nie chciałem się drzeć na całe osiedle" mocnego uzasadnienia nie ma skoro jest Pan z bloku D. A to raczej nie daleko. Widać łatwiej jest kogoś obsmarować na forum niż być odważnym w życiu.

                      Życie na osiedlu rzeczywiście będzie ciężkie. Ale nie przez właścicieli piesków...
                      • hoogan Re: piaskownica-problem psy 27.11.10, 21:52
                        Problem z kupami pojawi się na wiosnę !!!!!
                        dzisiaj spacerowałem sobie wzdłuż drogi dojazdowej do osiedla, wcześniej nie zwracałem na to uwagi bo się samochodem jeździło :)

                        można się poprostu załamać - kupa kupą pogania na trawniczku przy drodze dojazdowej.

                        nie trudno domyśleć się czyje to są odchody. Kupy zrobił duży pies i nie był to pies z betoniarni..... nie chę wskazywać czyj jest czarny spory piesek ale właścicielka musi nauczyć się po nim sprzątać !!!!!!!!!!1

                        co będzie w zimę !!!! wyjdzie taka z klaki, będzie zimo i pewnie będzie chciała szybko do domu wrócić więc szybo piesek załatwi się gdzie popadnie (śnieg to przykryje) a na wiosnę pozostali będą mieli zajebiście świetną niespodziankę !!!!! kupa gówna przy chodniku drogi dojazdowej do osiedla !!!!


                        ale jest więcej osób które wyprowadzają swoje kundle właśnie w to miejsce i nie sprzątają po nich... Ludzie czy wy nie zdajecie sobie z tego sprawy co robicie !!!! przecież ten chodnik jest wicerunkiem naszego osiedla. każdy kto przyjdzie was odwiedzić zobaczy tą kupę gówna !!!! świetny wizerunek, naprawdę świtny....

                        z tego co zauwazyłem psów jest sporo, ale tylko nieliczni sprzątają po sobie.....

                        co wy sądzicie o tym .... nie wkurza was takie coś ????
                        • gilbert0 Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 09:57
                          Na codzień staram się zachować spokuj, ale jak mi Bóg miły jeśli zobaczę pieska biegającego po osiedlu samopas, załatwiającego swe potrzeby gdzie popadnie, to nieręcze za siebie. Obiecuję że właścicielowi osobiście wytłumaczę (żółta kartka) gdzie należy wyprowadzać pupilka na spacer, i że nalęży po nim sprzątać i lepiej żeby to była moja ostatnia inerwencja bo bedzie nie miło (kartka czerwona).
                          Obowiązują pewne normy zachowań, kultura osobista i umiejętność życia w społeczeństwie. Dotyczy to zarówno piesków, aktów wandalizmu jak i zwykłej głupoty.
                          przypomnienie dla osób ograniczonych:
                          - nienależy wyprowadzać piesków pod oknami sąsiadów
                          - palić w windzie
                          - pluć na klatce
                          - śmiecić i dewastować
                          - itp
                          • morpheus33 Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 10:53
                            gilbert0 napisał:

                            > Na codzień staram się zachować spokuj, ale jak mi Bóg miły jeśli zobaczę pieska
                            > biegającego po osiedlu samopas, załatwiającego swe potrzeby gdzie popadnie, to
                            > nieręcze za siebie. Obiecuję że właścicielowi osobiście wytłumaczę (żółta kart
                            > ka) gdzie należy wyprowadzać pupilka na spacer, i że nalęży po nim sprzątać i l
                            > epiej żeby to była moja ostatnia inerwencja bo bedzie nie miło (kartka czerwona
                            > ).
                            > Obowiązują pewne normy zachowań, kultura osobista i umiejętność życia w społecz
                            > eństwie. Dotyczy to zarówno piesków, aktów wandalizmu jak i zwykłej głupoty.
                            > przypomnienie dla osób ograniczonych:
                            > - nienależy wyprowadzać piesków pod oknami sąsiadów
                            > - palić w windzie
                            > - pluć na klatce
                            > - śmiecić i dewastować
                            > - itp


                            Mądre słowa... POPIERAM
                          • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 13:08
                            Po piesku należy sprzątać i to nie podlega dyskusji ale przekornie zapytam co zrobić, jeżeli piesek pójdzie sobie na trawnik i zrobi siusiu? :-) Łopatka i pakować mokrą ziemię do woreczka?
                            • gilbert0 Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 15:07
                              kruqu, z wcześniejszych rozmów wiem że rozmawiam z poważną osobą, rozumiem że wątek o siusianiu, zacząłeś tak dla rozluźnienia atmosfery :). Oczywiśnie niezamieżam śledzić każdego pieska gdzie ten robi siusiu, ale myślę że przyznasz mi rację że są miejsca mniej i bardziej stosowne do załatwiania tego typu potrzeb.
                              Można było by też np. dyskutować czy plucie na chodnik jest bardziej elegancki od pluci na klatce, no ale myślę że taka dyskusja nie ma sensu.
                              (kwestie kartek pozwolę sobie zachować dla osób które na nie zasłużą) :), myślę że w tym temacie niebędziemy mieli przjemności się poznać.
                              • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 15:21
                                Fakt, choć to siusianie też może stanowić problem. Z pewnością wielu tzw "obserwatorów" czy też "strażników porządku i czystości" nie będzie w stanie z daleka rozpoznać jaką potrzebę załatwia piesek ale z pewnością zaobserwują, że piesek kuca a potem właściciel niczego nie sprząta i już problem gotowy.
                                A tak ogólnie to uważam, że cały ten wątek zrobił się chory, choć właściwie taki był od początku :-)
                                • hoogan Re: piaskownica-problem psy 29.11.10, 18:32
                                  kruq_1 napisał:

                                  > Fakt, choć to siusianie też może stanowić problem. Z pewnością wielu tzw "obser
                                  > watorów" czy też "strażników porządku i czystości" nie będzie w stanie z daleka
                                  > rozpoznać jaką potrzebę załatwia piesek ale z pewnością zaobserwują, że piesek
                                  > kuca a potem właściciel niczego nie sprząta i już problem gotowy.
                                  > A tak ogólnie to uważam, że cały ten wątek zrobił się chory, choć właściwie tak
                                  > i był od początku :-)


                                  Fakt, od początku ten wątek jest chory.
                                  jednak rzeczywistość jest realna, tak jak realne są kupy przy drodze.
                                  musimy wspólnie znaleźć sposób na osoby kóre nie sprzątają po swoich psach.
                                  trzeba to koniecznie zrobić najszybciej jak to jest możliwe, na wiosnę śnieg zniknie odsłaniając zasrany teren !

                                  być może właściciel peisków nie mają internetu i nie wiedzą o istniejącym problemie,

                                  trzeba ich uświadomić - proponuję wudrukować i rozwiesić informaje przy wejściu do każdej klatki. może to wpłynie na postępowanie niektórych osób
                            • rat.med Re: piaskownica-problem psy 01.12.10, 17:06
                              Zobaczymy czy bedziesz taki cwany jak przy kazdym wyprowadzeniu psa i niesprzatnieciu po nim przyjedzie straz miejska i wreczy ci "prezet" za 100zl.
                              Ile razy dziennie wyprowadzasz psa? X 7. To beda twoje najdrozsze Red Bull`e.
                              he he
                              • gilbert0 Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 00:04
                                posłuchaj niunioonboard, napisz mi tylko z jakim kundlem mogę Cię spotkać, a obiecuję Ci że będzie to dla Ciebie niezapomniane przeżycie, co prawda narazie bywam na osiedlu sporadycznie ale obiecuję Ci dołozę wszelkich starań by bywać częściej. Mam nadzieję że będziemy mieli się okazję poznać sąsiedzie.
                                • kruq_1 Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 00:35
                                  Miałem się nie wtrącać w tą dyskusję ale....
                                  Ludzie, zakładam że każdy z Was jest dorosłym człowiekiem wykazującym od czasu do czasu odrobinę rozsądku więc proszę zastanówcie się przez chwilę, że takim straszeniem na forum tylko się ośmieszacie. Żaden z Was tak naprawdę nie wie na kogo trafi i czy przypadkiem mocno się nie oszuka.
                                  Nie pominę tu faktu, że większość ludzi czytając takie pogróżki zdaje sobie sprawę z tego, że autorzy liczą na anonimowość w internecie i na nic zapewnienia, że jest inaczej :-)
                                  Konkluzją tego wątku było, że właściciele powinni sprzątać po psach, i z tym wszyscy się zgodzili, więc kontynuowanie tego tematu jest bez sensu a już tym bardziej w taki sposób. Już się zaczęly "kundle" i "bachory" a zaraz zaczniecie obrażać Wasze matki. Tak naprawdę to czas zweryfikuje ten problem, kiedy już wszyscy zamieszkają na osiedlu.
                                  Dlatego proszę Was Panowie nie kompromitujcie się więcej bo, jak to napisałem w innym wątku (z przymrużeniem oka) Kozacy dawno wyginęli. Wiecie dlaczego? Bo na każdego Kozaka znalazł się mocniejszy :-)
                                  I tak na koniec to mnie można spotkać z Yorkiem i radzę nie zaczepiać mnie bez potrzeby bo mój piesek tego nie daruje :-)
                                  • bronik4 Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 07:26
                                    hehe co tu się dzieje na tym forum... ;) Internetowi napinacze, banda społeczniaków i banda debili z tego co ostatnio wyczytałem (parkowanie)... Ludzie ogarnijcie się... Zaczynam bać się z wami mieszkać i czytać forum z obawy że zaraz znajdę jakiś wątek że przy wyrzucaniu śmieci za bardzo się zamachnąłem.. ;) Jak tak dalej pójdzie to zanim dobrze zamieszkacie to polowa z was wyląduje w Tworkach a druga w kryminale...
                                • niunioonboard Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 09:27
                                  Nie wiesz z kim rozmawiasz wie .... u, nie będziesz mi mówił czy mam sprzątać czy nie. Jak do tej pory po pierwsze nie ma nawet torebek na odchody. Więc niech wali śmiało nie mam zamiaru psu przeszkadzać. Na klatce niech podnosi łapę - przyroda. Jak osiedle zgłoszą i będzie oddane do użytku, będą torebki jak np w dozbudzie to oczywiście. A ty sąsiedzie nie mów mi jaki to ty kozak jesteś, bo patyki łatwo się łamie. Co do mojego psa to mam owczarka niemieckiego. Pierwsza sprawa zanim ze mną porozmawiasz to porozmawiaj z moim psem, zdejmę kaganiec żeby sobie pies głosu nie oszczędzał. Wychodzę zawsze po godzinie 7.30. Pozdrawiam
                                  • hoogan Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 10:01
                                    niunioonboard napisał:
                                    ...
                                    > sprawa zanim ze mną porozmawiasz to porozmawiaj z moim psem, zdejmę kaganiec że
                                    > by sobie pies głosu nie oszczędzał. Wychodzę zawsze po godzinie 7.30. Pozdrawia
                                    > m

                                    hmmm wiedze że na osiedlu mamy doczynienia z naprawdę wielkim pustakiem. przy tobie blądynki są naprawdę inteligentne. widzę że masz jakiś kompleks "wielkości" skoro masz dużego groźnego psa....

                                    co do twojej wypowiedzi. za spacerowanie z psem dużych ras bez kagańców groźi mandat...

                                    po drugie - to już wiadomo czyje duże kupu snajdują się przy chodniku wzdłuż drogi do osiedla !!!!


                                    proponuję zakończyć ten temat. a po psach należy sprzątać niezależne gdzie się z nim spaceruje, czy to jest osiedle czy jakaś droga do lasu.... !!!!!! w kwesti właściciela należey obowiązek zachownia czystości, zwłaszcza po duzych psach.!!!!!!!!!!!!!

                                    co do woreczków - kup sobie sam !!!!! albo rękami sprzątaj - twój wybór !!!!!!!
                                  • morpheus33 Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 10:17
                                    czy wy nie zauważyliście że ten temat stał się chory.

                                    podejżewam "niunioonboard" ma naturę osoby kłutliwej i dlatego drążąy ten temat. podobnie jak inni.

                                    Ludzie opanujcie się i dajcie spokój. woreczki nie są drogie. 1 zł za 10 szt, tepszej jakości 10zł za 50 szt.

                                    sam mam psa i zawsze po nim sprzątam niezależne od tego gdzie z nim jestem.
                                    sam nie chciałbym wdepnąć w czyjeś gówno i wiec sprzątam po moim piesku jak większość cywilizowanych ludzi żyjących w społeczeństwie. zawsze trafiają się jacyś odnieńcy tzw czarna owca.

                                    Proponuję zamknać ten temat i poczekać na rozwój sytuacji.

                                    z tego co zauwazyłem mamy na osiedlu kilka społeczniaków, podejżewam że dzięki nim straż miejska często będzie zaglądała na osiedle :(
                                      • niunioonboard Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 21:20
                                        Drodzy sąsiedzi!
                                        Moim marzeniem było zamieszkac w durzym mieście bom ja z Małkini. Muj dziedek się starał ale komóna nie pozwoliła. Demokracja dzisiejsza pozwoliła spełnic marzenia dziadka i ojca. W związku ze spełnieniem naszych rodzinych wiekowych mażen my hcieli dac terz ptakom szansę na godne życie. Ja ze swoją wspulmalrzonką Matyldą ma taką prośbę żeby chcieli rano 6.30 - 17.30 wypuszczac małą grópę gołębi w ilości 120 sztuk (razem z nowym nabytkiem gołembim Gskońskim 1200 zł żem dał), zaznaczam że szkolone i nie żucają swoich odchodów byle gdzi, jedynie mocz popuszczają ale to czasem. Ale rzeby nie utródnic wam rzycia my kupili apartament na ostatnim pientrze z tarasem jak podwórko w Małkini. Nadmieniam kulturalnie że zamieżam chodowac gołębi na osiedlu tak aby nie przeszkadzali innym. Posiadam klatke na nie ( wypuszcze na zewnątż około 40 cm no morze 50). Pod spodem dam okap rzeby nie przeszkadzalo innym. Poniewarz nie chce robic sobie wroguw. Jeszcze chcail ja cos powiedziez kożystając z okazji, można by było zrobic platne moze dobroczynne datki od dobrycz sasiaduw na jedzenie dla nich rzeby rzyli. Za ogladanie moich golebi pobieralbym oplaty ale zaznaczam dobroczynne cena co łaska. Wierzę rze so tu dobre dusze na naszym osiedlu i doczekam sie wsparcia. Przecierz to piekne tak popatrzec. Zaznaczam ze mam jeszcze psa owczarka ale on nie grozny ( jak ma drut na paszczy - o kaganiec wspołmałrzonka podpowiada). Obiecuje ze jak bedo golebie psa nie bede wyprowadzal na naszym osiedlu aby szanowac jak rodzice uczyli. Bendzim w kontakcie bede na bierzaco informowal com zrobil
                                        • doomina Re: piaskownica-problem psy 03.12.10, 08:32
                                          Jak każdego dnia jestem pod WRAŻENIEM twórczości i przemyśleń drogich sąsiadów ale ....ale mam jedną uwagę....i nie to że się czepiam...jednak....niunioonboard pomyliłeś wątki :) :) :)
                                  • smile53 Re: piaskownica-problem psy 02.12.10, 19:05
                                    ale z Ciebie "burak"... Jak lubisz żyć w guwnie to najlepiej nie wyprowadzaj psa na podwórko i niech wali w Twoim domu... Nie wiem, ale być może do tej pory żyłeś w chlewie i jest Ci z tym bardzo dobrze...
    • kerajm Re: piaskownica-problem psy 28.02.11, 09:05
      ..pies rasy Beagle, "pięknie" nasrał tuż obok piaskownicy, właściciel z bloku 113D naucz się sprzątać po psie to jest Twój "zasrany" obowiązek, nie zdążyłem krzyknąć przez okno ale przypomnę to Państwu.
      • grzegorz.gwiazda Re: piaskownica-problem psy 28.02.11, 09:53
        Kerajm, jak będziesz miał okazję - zwróć prosze uwagę właścicielom. Naprawdę dziwi mnie taka sytuacja... jak można przy placu zabaw zostawić gówno po swoim psie? Myślę, że fajnym rozwiązaniem byłoby podrzucenie tego gówna na wycieraczkę pod drzwi takiego sąsiada.

        PS. W budynku E, zaraz po malowaniu i wywieszeniu kartki informującej o zakończeniu prac na klatkach schodowych ktoś znowu zrobił dziury w ścianach i porysował czymś ścianę między parterem a 1 piętrem (czarna kredka jakby).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka