damian.cow
25.02.12, 10:06
wiec powiem prawdę jeżeli chodzi o myjnie na orlej 20 to istna kpina, jestem byłym pracownikiem owej myjni i powiecie że robię to po złości, w sumie coś w tym jest bo pracodawca za 220 godz chciał mi zapłacić 300 zł. a umawialiśmy się na 2500zł. Ale nie o tym. chodzi o sama myjnie jeżeli myślicie ze wasze samochody i plaski lśnią bo użyto super preparatów to się zdziwicie. olej i nic więcej chwilowy rezultat. A jeżeli myślicie ze macie jakieś specjalne względy bo jesteście stałymi klientami, to powiem o sytuacji która zapamiętałem ponieważ mam taki sam samochód. Samochód został wstawiony do przygotowania do sprzedaży przez komis z Ząbek miał być spasowany zderzak i wyczyszczony. Wyczyszczony był bo sam to robiłem ale jak potem słyszałem co szef mówi klientowi to bylem zdumiony. Istny poemat że samochód prany w całości naprawdę obleciany wilgotna szmatka. A o pasowaniu przez kilka godzin zderzaka tez długa historia naprawdę nic nie ruszone. a Klient za to zapłacił. Następny przykład to starsza kobieta która przyjechała na zmianę koła gdy chciałem wyważyć owe kolo szef mi zabronił powiedział stara baba nawet się nie zetnie szkoda materiału bo już końcówka. Oczywiście policzona zmiana z wyważeniem jest jeszcze wiele innych takich incydentów. Ale najgorsze opowiadania innym ludziom o swoich klientach i nabijanie się z nich. Życzę panu Andrzejowi jak najlepiej. Ale na kłamstwie i wykorzystywaniu ludzi daleko nie zajedziesz. Pozdrawiam Damian