pryczard
15.10.04, 13:57
Najpierw pojadę w Ząbkach na basen, potem do kina i na koniec na kręgielnie z
przyjaciółmi. W sobotę z rana na koniki poszarżowaćć po łaczkach i lasach
później na spacerek po lasku z hartami i objazd moją bryczką posidłosci moich
Ząbkowskich, a wieczorkiem małe party dla przyjaciół w mojej rezydencji. W
niedzielę rano do kościoła w pierwszych rzędach później medytacje, siłownia i
teatr. Następnie lekcja gry na pianinie, bo to modne. A wieczorem mój poddany
ksiązkę będzie mi czytał do snu. Ot cały weekend w Ząbkach nie ruszając się
do Warszawy. Dlatego kocham Ząbki