Dodaj do ulubionych

pieskowe spacerki

18.01.05, 14:37
Witam wszystkich
jestem bardzo świeżutkim mieszkańcem ogrodowej III i w związku z tym mam
pytanko:)GDZIE Z PSEM NA SPACER
co prawda u nas na osiedlu jest "spacerniak" dla psiaków, ale umówmy sie......
bardzo proszę o radę gdzie na sredniej dlugosci spacerki z pieskiem
najlepiej..... ??

dziękqawa (:
Obserwuj wątek
    • kawka9 Re: pieskowe spacerki 18.01.05, 15:05
      Na średnie spacerki z pieskiem można iść na łąkę, tzn. wyjść z osiedla, pójść w
      stronę lasu kabackiego i za piekarnią, po prawej stronie jest łączka. Można też
      pójść trochę dalej i po lewej też jest łąka. W obu tych miejscach spotykają się
      właściciele psów, więc może ktoś się znajdzie do wspólnych spacerów.
      Pozdrawiam
    • marcello1975 Re: pieskowe spacerki 18.01.05, 15:12
      Nie mam pieska, ale zauwazyłem, że sąsiedzi chadzają na spacery w kierunku lasu
      kabackiego - po obu stronach drogi są pola - może więc tam?
      A przy okazji - witam na Ogrodowej III :-)
    • yanni Re: pieskowe spacerki 18.01.05, 15:56
      dzięki za powitanie i cenne informacje dotyczące pieskowych spacerków :)może
      jużdziś mi się uda zaciągnąć psiaka w "te" miejsca

      pozdrawiam
      ---
      yanni
      • dc22 Re: pieskowe spacerki 18.01.05, 16:07
        :)
        ja po sasiedzku:) z przylesia.
        potwierdzam - "spacerniak" za piekarnia. koleczka mozna krecic po wydeptanej
        wsrod traw sciezce.
        poznacie mnie po czarnej labradorce z kagancem na pysku (nie.. nie gryzie.. co
        najwyzej moze zalizac - ale smieci pozera pasqdnie)

        :)

        BTW - laka laka, (hihihi łąka łąką znaczy sie) ale ja bym zaczela sprzatac po
        psach... mieszkajac w srodmiesciu to robilam, tu na poczatku tez a teraz to mi
        raczeta opadly do samej ziemi bo nie chce mi sie znow byc jedyna sprzatajaca...
        moze jakis wspolny apel? moze kosz na spacerniakach?
    • peterms Re: pieskowe spacerki 03.03.05, 14:47
      Witam,
      Jestem nowym mieszkańcem WNJ i mam pytanie zdecydowanie związane z Twoim. Czy
      ktoś wie, czy zakaz wprowadzania psów obowiązuje na całym terenie Lasu
      Kabackiego? Kiedy decydowałem się na zamieszkanie w tej okolicy Las Kabacki do
      spacerów z psem był jednym z ważniejszych argumentów. Zakazu wcześniej nie
      było, spacerowałem tam wielokrotnie z psem i nie było kłopotu. Po przeprowadzce
      nieco się zdziwiłem, że jest zakaz. Z Ustawy o ochronie przyrody, na podstawie
      której ów zakaz postawiono, napisane jest, że nie wolno wprowadzać psów na
      obszary objęte ochroną ścisłą i czynną. Czy cały Las Kabacki jest objety taką
      ochroną?

      Pozdrawiam
      • 1bebe Re: pieskowe spacerki 11.03.05, 14:59
        Z tego co pamietam to w lasku z psami mozna chodzic tyle ze na smyczy. Przy
        malych "wejsciach do lasu" stoja znaki zakazu jednak na glównej tablicy -
        wejscie przy pomniku - jest informacja zeby psy prowadzac na smyczy...
    • zuzka.zuzka Re: pieskowe spacerki 03.03.05, 15:00
      witam sąsiada
      ja osobiście "olewam" ten zakaz jak i większość ludzi na spacerach z psem. Pies
      musi się gdzieś wybiegać.....a nawet jak zrobi coś twardego świat się nie
      zawali... to nie plastik,że będzie się rozkładał X czasu.
      pozdrawiam
      xyz
      • peterms Re: pieskowe spacerki 03.03.05, 16:31
        Witam Sąsiadkę,

        też mam zamiar niezbyt przejmować się zakazem ;-) Tym bardziej, że widziałem
        mnóstwo odcisków psich łap, od malutkich do ogromnych więc nie będę jednyny.

        Pozdrawiam
      • robson63 Re: pieskowe spacerki 03.03.05, 16:31
        Ja bym z olewaniem uwazal. Pies nie moze po lesie i po polach biegac bez smyczy.
        Jest wielu mysliwych ktorzy tylko czekaja na to zeby sobie postrzelac.
        Sam mam psa i ...
        uwazam ;-)
        • peterms Re: pieskowe spacerki 04.03.05, 10:11
          Myśliwi tak sobie strzelać nie mogą. Musi być spełniny szereg warunków (min.
          odległość od zabudowań). Nie mniej jednak do lasu (nie ważne czy rezerwat czy
          nie) psa wyprowadzam na smyczy. Nie wszycy lubią psy a tym bardziej swobodnie
          biegające po całej okolicy.
      • zuzka.zuzka Re: pieskowe spacerki 03.03.05, 17:34
        No i to jest Polska właśnie...
        Zakazy są, tylko jak wyegzekwować ich przestrzeganie?
        Ja tam uważam, że psów do rezerwatu wprowadzać nie wolno. W okolicach lasu jest
        wystarczająco dużo miejsc do "wybiegania".
        a nawet jak zrobi coś twardego świat się nie
        > zawali...
        A może wypadałoby posprzątać?! Rezerwat to nie psi wychodek!
        inna zuzka
        • madzia.witkowska Re: pieskowe spacerki 11.03.05, 14:34
          Co lepsze - psia kupa po której nie bedzie śladu, czy smiecie po "niedzielnych
          spacerowiczach"? Nie mówie, że każdy smieci, ale pełno jest w lesie butelek,
          nie tylko plastikowych, ale i szklanych, papierków, itp. Przy głównych drogach
          są co jakis czas kosze, ale na bocznych nie, więc smiecie sa wywalane gdzie
          popadnie.
          A kupa psia sie rozłozy i tyle jej widziano. A nawet jak przez przypadek sie w
          nia wejdzie - no to bedzie sie miało szczeście!!!
          Miłego niedzielnego spacerku (ja bede na pewno z psiakiem).

          • kajaba Re: pieskowe spacerki 07.04.05, 12:44
            Gratulacje widać, że z domu rodzinnego nic nie wynieśliście albo poprzednio
            mieszkaliście w slumsach. Czy gdybym ja przyszła ze swoim psem do Waszego
            ogródka to też byście nie mieli nic przeciwko temu, żeby mój piesek narobił Wam
            na środku ogródka(ja oczywiście wyznając Waszą teorię nie sprzątnełabym po
            nim). Nie ma różnicy czy to psie g... czy butelki.
      • student6 Re: pieskowe spacerki 07.04.05, 23:06
        Jak Pani nasram na wycieraczce powiem tak samo.
      • student6 Re: pieskowe spacerki 08.04.05, 01:02
        A jakbym Ci nasxrał na wycieraczkę też byś tak uważała?
        • kajaba Re: pieskowe spacerki 11.04.05, 16:03
          Obsraną wycieraczką wytarłabym Panu uśmiechniętą buzię i nie przypominam sobie,
          żebyśmy byli na Ty.
          • student6 Re: pieskowe spacerki 14.04.05, 14:19
            Z kąd w Pani tyle jadu. Moja wypowiedź była skierowanao madziawitkowska. Moje
            motto brzmi: psim kupom stanowcze nie. Każdy powinien soprzatac po swoim psie
            • don.pedro33 Re: pieskowe spacerki 14.04.05, 14:59
              witam
              student6, psy jak psy, a nie uważasz,że ludzie po sobie też powinni
              sprzątać ?????!!!!!a tego nie robią ....i co powiesz???????????
              • student6 Re: pieskowe spacerki 14.04.05, 21:33
                Zgadzam się z tobą. Osobiście nie mam sobie nic do zarzucenia. Segreguję
                odpady, zbieram makulaturę (mam już 80 kg ;-) ) i nie ma nic bardziej
                denerwującego niż zaśmiecone lasy. Ale chodzi mi o to, że niektórzy nie widzą
                nic złego w tym że ich pies narobi np. w parku. Jakkiedyś zwróciłem pewnej Pani
                uwagę, żeby to gó... sprątnęła co jej piesek właśnie zrobił to do mnie z gębą
                wyleciała że jestem gnój niewychowany...
            • kajaba Re: pieskowe spacerki - do studenta6 15.04.05, 14:32
              Bo ja jędzą jestem :) Przepraszam myślałam, że to do mnie.
    • papryca Re: pieskowe spacerki 07.03.05, 10:49
      Przy wejściu do Lasu Kabackiego jak wół stoi znak, żeby psy wprowadzać na
      smyczy.
      I popieram. Nie dlatego, że przeszkadzają mi ogony biegające za rowerem, tylko
      dlatego, że luźno biegający pies stanowi zagrożenie dla zwierząt leśnych. Tak,
      nawet wtedy jak je "tylko" t-r-o-s-z-k-ę pogoni.
      A sprzątanie - cóż moi drodzy - to wyłącznie kwestia kultury.
      • zuzka.zuzka Re: pieskowe spacerki 07.03.05, 11:07
        witam
        jak wół również stoją ograniczenia prędkości na Puławskiej do 50km/h . I co
        ktoś z Was to przestrzega????????? Już to widzę.....co do psów w lesie i
        zwierzyny leśnej.....psy lepiej się zachowują niż ludzie w lesie, którzy drą
        mordy w niebogłosy, gdzie nie spojrzeć to jakiś burak idzie z rodzinką i
        krzyczy ......" Grażynka!!! uważaj na Piotrusiaaaa bo się poślizgnie" itp. A
        zwierzyna leśna głupieje, pies zachowuje się cicho ( no chyba,że któryś ma
        skłonności do notorycznego szczekania) tak więc nie mówcie mi o zakazach i
        ciszy w lesie...bo chamstwo jest w nas-ludziach ,a nie w zwierzętach.
        TAK WIĘC OD NAJBLIŻSZEGO WEEKENDU W LESIE Z RODZINKĄ ---
        • papryca Re: pieskowe spacerki 09.03.05, 09:54
          Uderz w stół, a nożyce się odezwą hehe.
          Pies ma być w lesie na smyczy dlatego, że płoszy zwierzynę. Żeby mu ograniczyć
          gonienie za wiewióką/sarenką/czymkolwiek innym. Że o dopadnięciu nie wspomnę.
          Po to jest ten nakaz.
          A wrzeszczący w lesie ludzie - cóż jest to wyłącznie kwestia kultury, tak jak
          sprzątanie po psiaku. A notorycznie szczekający pies, to IMHO zasługa jego
          właściciela i wychowania. Więc wracamy do punktu wyjścia - kultury osobistej.

          ps. naprawdę myślisz, że "u siebie w mieszkaniu" można wydzierać się do woli?
          • madzia.witkowska Re: znak zakazu 09.03.05, 10:27
            Z tego co mnie pamiec nie myli i znajomość znaków - to znak przed lasem
            Kabackim nie oznacza że piesek może wejść do lasu na smyczy, tylko ponieważ las
            Kabacki jest REZERWATEM - to znak ten oznacza ZAKAZ WPROWADZANIA PSÓW DO LASU.
            Ale widać nasza znajomośc znaków (tego typu i drogowych) jest nam obca .....
            • zuzka.zuzka Re: znak zakazu 09.03.05, 13:10
              co do darcia się w domu.....każdy jest kulturalny na zewnątrz i miły dla
              sąsiadów, a w domu leje żonę, drze się na dzieciaków itp......znam takie osoby.
              Co do lasu i zwierzyny......a może postawić znak ZAKAZ WCHODZENIA CZŁOWIEKA DO
              REZERWATU !!!!! chociaż i tak nie poskutkuje.
              Teraz sobie tak przypomniałem.....czy narciarze na nartach wszelkiego rodzaju
              nie robią więcej szkód jadąc sobie na skuśki po lesie jak chcą???i płoszą
              zwierzynę z kryjówek. Chyba są wyznaczone ścieżki do tego....
              pozdrawiam
              xyz
            • papryca Re: znak zakazu 10.03.05, 11:01
              A, to jeżeli taki znak stoi, to zmienia postać rzeczy.
              Byłam przekonana, że stoi, żeby wpowadzac na smyczy.
              • zuzka.zuzka Re: znak zakazu 14.03.05, 10:27
                witam
                w niedzielę byłem na spacerze w lesie, od strony Józefosławia stoi znak " zakaz
                wprowadzanie psów" i piesek przekreślony na czerwono.
                to tyle
                ale każdy i tak nie patrzy na znaki, czy to drogowe, czy inne
                pozdrawiam
                xyz
                • zuzka.zuzka Re: znak zakazu 14.03.05, 11:08
                  Tez byłam w niedzielę na spacerze w lesie. Tez widziałam wspomniany znak
                  zakazu. W lesie było pięknie, a byłoby jeszcze piękniej, gdyby nie leżące na
                  śniegu brązowe klocki... A pieski - głównie swobodnie biegające - w duzej
                  ilosci, najwięcej w okolicy Powsina. Tam tez widziałam małe -może półtoraroczne-
                  dziecko, próbujace podnieść "klocek" ze śniegu. Na szczęście rodzice byli
                  czujni i nie doszło do pobrudzenia rękawiczki..
                  Pozdrawiam,
                  inna zuzka.
                  • zuzka.zuzka Re: znak zakazu 14.03.05, 11:46
                    no to połączenie przyjemne z pozytecznym, przyjemny spacer a pożyteczne,że
                    dziecko nauczyło się nie podnosić kupy z ziemi bo śmierdzi i brudzi......nie
                    wszystko co leży na ziemi trzeba brać rączkami ( no oczywiście oprócz kasy,
                    portfela itp)
                    pozdrawiam
                    xyz
            • peterms Re: znak zakazu 30.03.05, 16:30
              Zakaz zniknął. Byłem w lesie w poniedziałek a znaku zakazu wprowadzania psów nie
              ma. Pozostał wymóg prowadzenia psa na smyczy i niestety w kagańcu. Całkowity
              zakaz wstępu był bez sensu, mam nadzieję, że go nie przywrócą.
              Pozdrawiam
              • madzia.witkowska Re: znak zakazu 31.03.05, 09:01
                ciekawe - ja bylam w swieta chyba ze cztery razy i jakos znak nie zostal zdjety
                tam gdzie wchodzilam do lasu
                moze jakies wandale go wyrwaly u ciebie, bo ja akurat wchodzilam do lasu
                kazdego dnia od innej strony, i tam gdzie wchodzilam byly zakazy, wiec pytanie -
                kto zdjal znak???
                moze wlasciciele psow???
                • peterms Re: znak zakazu 11.04.05, 14:36
                  Wchodzę do lasu od strony Kierszka. Znaku nie ma do dziś. Przy wejściu przy
                  pomniku ofiar katastrofy lotniczej też nie było całkowitego zakazu wprowadzania
                  psów. Kto zdjął znak? Nie wiem. Ale ciszę się, że go nie ma.

                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka