Dodaj do ulubionych

Głos rozsądku

17.01.07, 11:46
Pełny tekst

fakty.interia.pl/felietony/zarzeczny/news/zarzeczny-zdelegalizujmy-partie-polityczne,859253

Zarzeczny: Zdelegalizujmy partie polityczne
Nie wytwarzają dochodu, lecz go przejadają. Współczesne pasożyty. Czas się
odrobaczyć!
Zlikwidowanie i zakaz działania skrótowców: PiS, PO, LPR, PSL czy SLD.
Tysięcy ludzi wędrujących dzięki partiom przez całe życie na skróty.
Karierowiczów i konformistów, gotowych za posady czy byle ochłap przysiąc, że
ziemia jednak jest płaska. Zmieniających barwy i koterie jak rękawiczki, bez
choćby cienia zażenowania.
Skłóconej i wodzonej za nos Polsce potrzebny jest Manifest Antypartyjny.
Totalne odpartyjnienie, skasowanie nie tylko partii ale i tych
wszystkich "młodzieżówek", które uczą jedynie demoralizacji: że nie nauka
jest ważna, a partyjna legitymacja i właściwe podłączenie się, lizodupstwo,
służalczość władzy i szefom. Straszliwe skutki przynosi wychowywanie
politycznych mutantów, bezideowych smarkaczy, z których wyrastają chwasty...
Czym różni się IV RP od PRL? Wówczas rządził PZPR, i zajmował wszystkie
stanowiska, tolerując jedynie miniaturowych wasali w postaci ZSL i SD. Dziś
odwzorowanie mamy idealne...
... Słyszymy na okrągło o złodziejach, seksaferzystach, narodowych
socjalistach, komuchach, oligarchach. A na cholerę całe to tatałajstwo nam
potrzebne! W dodatku, co rzadko sobie uświadamiamy, utrzymujemy tych
partyjniaków za własne pieniądze. Odbierają oni z kasy państwa wielomilionowe
dotacje za start w wyborach. Nawet ci, którzy wybory poprzegrywali, ale są
chronieni przepisami (które zresztą przezornie sami uchwalili). To dlatego
już od rana może mnie denerwować w radiu czy tv pan Borowski. Czy zamiast żyć
jako wciąż opłacany z budżetu przegrany polityk (do Sejmu i Warszawy), nie
powinien raczej wrócić na posadę sprzedawcy w Domach Centrum, gdzie był ponoć
tak ceniony i lubiany? Czy Giertych nie powinien wrócić do jakiejś szkoły i
uzupełnić wykształcenia? Lepper na rolę? Tusk do pisania przewodników?
Komorowski do dzieci? Wójcik do trenerki?
W PRL 3 miliony Polaków (w 99 procentach karierowiczów, resztę posądzam o
umysłowe zaćmienie), zapisało się do PZPR. Dziesięć razy więcej pokazało
komunie wała. Co to jednak oznaczało wtedy i co oznacza teraz? Oto my,
bezpartyjni, zawsze ogromna i bezkompromisowa większość narodu, dajemy się
wodzić za nos mniej niż dziesięciu procentom cwaniaków! I zgadzamy się na
własną krzywdę. Przykład? Jesteś chory - ZUS wypłaci ci jedynie 80 procent
zarobków. Naród nie weźmie udziału w wyborach a frekwencja spadnie poniżej 50
procent - jego przedstawiciele i tak dostaną 100 procent wynagrodzenia, nawet
ci którzy swej pracy nie wykonali! I kto tu tak naprawdę jest jełopem? Tamci
przy żłobie, których na okrągło wyśmiewamy, czy może jednak my, tiomnyj
raboczyj kłas? Bez legitki, bez układów, a i nawet bez kształtnej dupy na
ogół... Zmarnowane życie. Już od samego startu. Mamy się sprzedać zatem, czy
może lepiej jednak - ICH sprzedać...
...Ale mamy jeszcze inną broń. Inicjatywę Ustawodawczą. Rozdział 4
Konstytucji, artykuł 118 mówi, że 100 tysięcy naszych podpisów wystarczy do
wniesienia na przykład projektu ustawy delegalizacyjnej pod obrady Sejmu. Ten
oczywiście projekt odrzuci, jako niezgodny z własnym biznesem. Ale jak
zbierzemy milion podpisów? Jak wejdziemy na sejmową mównicę? Partyjniacy
muszą stracić przekonanie, że reprezentują Naród. Bo to na ogół bezwolne
marionetki, co nie reprezentują nawet siebie. Posłusznie naciskają guziki, w
oczekiwaniu na lizaka.
Jestem optymistą, jeżeli chodzi o przyszłe życie bez partii politycznych. Nie
ma ich na Księżycu, nie ma na Marsie, a wszystko tam tak pięknie się kręci! I
panuje zawsze niebiański spokój.
Marzę o czymś takim.

Paweł Zarzeczny
INTERIA.PL


Moim zdaniem nic dodać, nic ująć. Tylko co robiliby wtedy nasi ząbkowscy
wybrańcy?
Obserwuj wątek
    • login556 Re: Głos rozsądku 17.01.07, 18:29
      Krew Naszą długo leją katy
      Wciąż płyną Ludu gorzkie łzy.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka