lamciad
14.09.13, 21:52
Zastanawiam się,czy jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego...?

Mój ostatni wybór padł na Maxfixa,ale chyba nie zaryzykuję kupna fotelika montowanego jedynie tyłem,bo moje dziecko nie znosi jazdy,jak mnie nie widzi.Poprostu tak drze paszczę,że jedyne,co z tego może być to albo moje rozkojarzenie i wypadek albo uduszenie się córki.Jestem cała ZA fotelikami tyłem,ale niektóre egzemplarze dziecia niestety je wykluczają.
Dawno,dawno temu ideałem wydawał mi się fotelik z możliwością wyboru przód/tył.I takowy właśnie się pojawił - Dualfix.Ma wszystko to,czego od fotelika wymagam,czyli isofix i możliwość montażu w dowolnym kierunku bez dodatkowych,skomplikowanych akcji z wyjmowanie dziecka,cudowaniem z przyciskami,wyjmowanie tego i owego itd.
No i teraz pytanie - czy faktycznie trafiłam na ideał,czy jednak ma jakieś wady?Bo jak ma to ja się poddaję - nie ma wtedy dla nas fotelika idealnego i pewnie trzeba będzie nabyć coś przodem