24.09.09, 23:44
Mam ochote ze soba skonczyc tylko nie wiem czy starczy mi odwagi.. Nie chce
juz od nikogo pomocy. Jestem chora, maz mnie zostawil dla zdrowej, dziewiec
lat mlodszej. Nie mam dzieci, choc wlasnie planowalam je miec. I nie bede
miala bo latka niestety leca a ja nikomu nie potrafilabym juz zaufac...Nie mam
niczego co nadawaloby sens mojemu zyciu... i nie przewiduje ze znajde...
Chcialabym zniknac, jestem potwornie zmeczona swoim nedznym zyciem...
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: samotnosc 25.09.09, 00:42
      Mimo wszystko idź do psychiatry, jakieś antydepresanty z pewnością Ci się
      przydadzą. Natomiast o problemach osobistych porozmawiaj z jakimś psychologiem.
      Lekarze najczęściej na rozmowy nie mają ani czasu ani ochoty a podejrzewam, że
      potrzebujesz pomocy w poukładaniu swojego życia na nowo.
      • grosik68 Re: samotnosc 25.09.09, 22:02
        Wiekszosc z nas na tym forum przechodzila przez taki stan, w jakim Ty teraz
        jestes. Ale nawet jezeli w tej chwili Ci sie wydaje, ze nic nigdy sie nie
        zmieni, ze juz nigdy nie bedziesz mogla cieszyc sie zyciem, to to nie jest prawda.
        Z kazdej sytuacji jest jakies wyjscie. Z pewnoscia bycie opuszczona dal mlodszej
        i zdrowej jest bardzo bolesne. Ja przez lata depresji balam sie, ze maz mnie
        opusci, bo jestem chora, wiecznie zaryczana, bez sily i motywacji do zycia. Nie
        odszedl, ale codziennosc nadal kosztuje mnie strasznie duzo.
        Wyciagnij reke po pomoc, poszukaj u rodziny, przyjaciol, ewentualnie
        psychoterapeuty. Daj zyciu szanse. I dla Ciebie tez kiedys zaswieci slonce.
    • veg3425 Re: samotnosc 26.09.09, 07:40
      Idz do psychologa, koniecznie biegnij do niego. On na pewno Ci
      pomoze. Psycholog odmieni twoje zycie. Zmieni je na lepsze.
      Wystarczy, ze pojdziesz do psychologa. Wszystko bedzie kolorowe bo
      psycholog to zmieni.
      • grosik68 Re: samotnosc 26.09.09, 12:29
        veg3425 napisał:

        > Idz do psychologa, koniecznie biegnij do niego. On na pewno Ci
        > pomoze. Psycholog odmieni twoje zycie. Zmieni je na lepsze.
        > Wystarczy, ze pojdziesz do psychologa. Wszystko bedzie kolorowe bo
        > psycholog to zmieni.

        I po co ta ironia? Lzej Ci po tym? Moze pobiegaj pol godziny wokol bloki, tu Ci
        troszke agresja zejdzie.
        Na to forum ludzie zagladaja, bo szukaja pomocy, wsparcia, rady.
        Zycze dobrego dnia.
    • emarcki Re: samotnosc 26.09.09, 18:42
      Skłaniam się ku przyznaniu racji tym wszystkim, którzy doradzają Ci próbę
      udzielenia Ci pomocy poprzez spróbowanie wizyty u psychologa albo psychiatry.
      Dlaczego? Bardzo dobrze jest poczuć, że znowu można sobie samej pomóc - a brak
      siły teraz mogą spróbowac poprawić rozmowy, terapia, a być może i leki.
      Sam z własnego wyboru w podobnej sytuacji, uznałem, że żeby zacząc sobie pomagać
      układac sprawy życiowe "od nowa", terapia mi pomoże.
      Po wizycie u lekarza - mam dodatkową motywację i powoli, powoli..
      Jeśli zdecydujesz się na taką drogę, polecam wątek na tym forum z biała listą
      psychoterapeutów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka