12.12.09, 22:44
Przez całe lata pluto mi w mordkę, a ja z uporem maniaka udawałam,
że deszcz pada. To jedyna rzecz, jakiej naprawdę w życiu żałuję.
Jest we mnie teraz dzika chęć rewanżu, odegrania się na kimkolwiek,
a z drugiej strony świadomość, że taki rewanż byłby równie
prymitywny jak te upokorzenia, których sama doznawałam.

Myśleliście o tym kiedyś? Jak się opanować, jak kontrolować agresję
(zwłaszcza w odniesieniu do przypadkowych osób, które przecież
niczym nie zawiniły)?
Obserwuj wątek
    • another_story Albo bardziej literacko: 12.12.09, 23:27
      jak uwolnić się od nienawiści?
      • another_story I wyjaśnienie 12.12.09, 23:31
        Tak naprawdę nie oczekuję tu żadnych odpowiedzi, po prostu głośno
        myślę. Dzisiaj ktoś mnie znów obraził, tyle że telefonicznie. Stąd
        moje, jakże odkrywcze, refleksje.
    • berta-live Re: Agresja 12.12.09, 23:58
      Takie uczucie frustracji i agresji też może być objawem jakiś problemów w stylu
      zaburzenia lękowo depresyjne. I wtedy trzeba iść do lekarza i się leczyć.
      Natomiast jak powodem jest kompletny brak asertywności to może trzeba spróbować
      to zmienić i nauczyć się walczyć o swoje.
      • another_story Re: Agresja 13.12.09, 00:07
        Depresja i brak asertywności swoją drogą, ale przy okazji miło by
        było tak po prostu komuś czasem wpieprzyć.

        Rozmarzyłam się.
        • berta-live Re: Agresja 13.12.09, 00:29
          To zapisz się na jakąś kravmagę albo co innego. ;D
    • zoltanek Re: Agresja 13.12.09, 01:15
      każdy jest winien
      • another_story Re: Agresja 13.12.09, 01:31
        Aaa, to już takie kafkowskie. Lubię, lubię.
    • wyjdeztego Re: Agresja 13.12.09, 02:50
      ja mam w sobie tez olbrzymie poklady agresji i tez oczywiscie wywolane
      frustracją, bo pluto i pluje się na mnie najczęsciej w pracy. W zwiazku z tym
      czasem pozwalam sobie na rozne agresywne odzywki do klientow, a pozniej martwie
      sie, bo moga mnie zwolnic za to, a jest recesja i nie ma zadnej innej pracy
      wokol. No kilka dni temu np klient mi powiedzial, ze jego kawa (moja praca to
      robienie kawy wlasnie ku...wa) jest zimna. Ja mu na to, ze nie wiem, bo ja tylko
      obsluguje maszyne, ktora jest ustawiona na 80 stopni i ze kawa jest swiezo
      wyjeta z maszyny, wiec ma taka wlasnie temperature. Koles dalej jednak upiera
      sie, zeby mu zrobic swieza, bo ta jest zimna. Wiec ja zamiast mu dac te swieza
      kawe (co zajmuje 30 sekund) wkur...ilam sie strasznie i poszlam do kucharzy po
      termometr (2minuty lub wiecej), wrocilam z tym termometrem, wsadzilam go do kawy
      i na oczach goscia, przy pozostalych klientach udowodnilam mu, ze nie ma racji i
      ma sobie zabrac i wypic te kawe, a jak chce nowa, to ma sie ustawic w kolejce i
      kupic sobie nowa i zaplacic za nia.
      Oczywiscie mialam racje, ale moje zachowanie bylo niedopuszczalne tam gdzie
      pracuje, moja szefowa kazala mi zrobic mu te nowa kawe i przepraszala go prawie
      na kleczkach za mnie.
      Mysle, ze pada mi niezle na glowe od tej pracy w ogole. Czuje sie taka
      sfrustrowana, ze moglabym walic w ryja tych ludzi, z ktorymi pracuje i tych dla
      ktorych te kawe robie.
      Nie wiem tez jak sobie z tym radzic. Nie wiem, jak zmienic cos w tym zyciu, zeby
      w koncu wyluzowac i nie frustrowac sie debilami.
      Jedyne co mi pomaga, to to, kiedy staram sie zrozumiec, dlaczego ludzie robia
      tak, a nie inaczej, dlaczego mowia to, a nie tamto. Chyba zrozumienie obniza
      frustracje, a co za tym idzie obniza tez poziom agresji. Ale nie zawsze sie da,
      czesto mam ochote zapytac klienta: a w ryja chcesz?

      Ogladalam ostanio 'Pile 4', taki horror. Polecam wlasnie w kontekscie tego
      tematu tutaj. Film jest o seryjnym mordercy, pewnie wiekszosc ogladala ten film,
      ale moze ktos nie ogladal, bo to w sumie specyficzne kino :) Ta czesc "pily'
      pokazuje dlaczego ten koles zaczal zabijac ludzi, jak bardzo mu zycie dosralo,
      jak glupota innych prostakow zabrala mu wszystko, czego wzyciu chcial. No i
      koles osiagnal taki poziom frustracji, ze zaczal zabijac z znecac sie nad tymi,
      ktorzy cos przeskrobali. I w sumie jak sie oglada ten film, to staje sie dziwna
      rzecz - nie utozsamiamy sie jako widz z tymi ofiarami tego seryjego mordercy,
      ale wlasnie z tym 'biednym' morderca i mu wspolczujemy. I podobie jest w innym
      filmie "Hannibal raising' - tez zaczynamy rozumiec morderce i mu wspolczuc i
      odczuwac ulge, jak zabija 'zle' ofiary.

      Ale sie rozpisalam, chyba musze juz skonczyc. Bo pewnie i tak nikt nie bedzie w
      stanie przebrnac przez to, co tu nawypisyalam.
      • grosik68 Re: Agresja 13.12.09, 19:16
        Ja przeczytalam :) A to chyba po czesci dlatego, ze mnie ten temat takze
        dotyczy. No przynajmniej ten temat ponizania, tylko u mnie to prowadzilo do
        autodestrukcji i autoagresji. Nigdy nie umialam specjalnie sie bronic i
        wyladowywac agresji na innych. Umialam plakac i wycofywac sie. Jako ze gardze
        fizyczna agresja, wyrobilam sobie palene werbalnych okrucienstw, zawsze spokojna
        i opanowana, potrafilam byc niezle wredna, zwlaszcza w stosunku do mojego meza.
        Obcych nie ruszalam, tylko tych co mnie zranili. Teraz agresja mnie irytuje,
        nadal nie umiem sie z nia obchodzic, wole sie wycofac, bo jak komus werbalnie
        "przyloze" to tez nie czuje sie szczegolnie dobrze.
        Ale ruch i sport mi pomagaja, potrafie wejsc na rower, bieznie albo steper na
        silowni i tak z godzine sie wyzywac - dziala. Czasem wystarcza 20 minut i
        pozniej normalne urzadzenia i sauna, cudne w takie zimne dni.
        Ja w kazdym razie polecam ruch dla odreagowania - niesamowita ilosc endorfin sie
        wydziela :)
        • ilquad Re: Agresja 13.12.09, 21:24
          Przynajmniej tyle.
    • ilquad Re: Agresja 13.12.09, 21:21
      Another, mi powiedziano, że oprócz standardowych terapii typu
      asertywność, relaksacja, poprawa samo-oceny może pomóc terapia dramą.
    • tlenoterapia Re: Agresja 13.12.09, 21:44
      Czuje czasem ,ze mowie cos bo sie odreagowuje za cos co mnie spotkalo i bęc
      robie komus niewinnemu werbalne kuku,ale to strasznie glupie.

      Idealem do ktorego daze to stanac ponad toxycznymi emocjami jakie wzbudzja inni
      i nie przenosic ich dalej,ani nie trzymac ich w sobie.(Tak jak sie nie mozna
      przejac tym co mowi dziecko czy jak sie zachowuje piesek)...Z drugiej strony nie
      chce otamowania emocjonalnego lub bycia mila kosztem wlasnych potrzeb,granic...





      -
      "Emocje są kapitanami życia"
      • solaris_1971 Re: Agresja 16.12.09, 21:16
        Mam ten sam problem. Mnie przez pierwsze 6 miesiecy tego roku wlasnie ktos plul
        w twarz, a ja udawalam, ze deszcz pada. Ta pieprzona znajomosc sie zakonczyla
        prawie 7 miesiecy temu, a mnie ciagle nachodza mysli o zemscie. Takiej jak np
        zona Tigera, zeby mu samochod rozpieprzyc kijem bejsbolowym, a najbardziej, zeby
        mu otruc jego psy.

        Natomiast nie czuje potrzeby wyzywania sie na innych.

        Wyciagnelam z tego takie wnioski : nie dac soba pomiatac, na arogancje
        odpowiadac arogancja, na krytyke krytyka itd.

        Asertywnosc - dla niektorych to proste jak oddychanie, a ja sie boje , ze do
        smierci sie nie naucze.
    • mskaiq Re: Agresja 14.12.09, 13:18
      Masz racje Wyjdeztego ze rozumienie drugiego czlowieka, emparia
      zmiejsza agresje. Wedlug mnie to jedyny sposob aby jakiekolwiek
      dzialanie przeciwko mnie drugiego czlowieka nie wywolalo we mnie
      nienawisc czy zlosc do niego.
      Potrafie rowniez rozumiec psychopate ktory morduje ludzi tyle ze nie
      utozsamiam sie z nim.
      Psychopata w taki sposob unika przezycia zlosci i emocjonalnego bolu
      zwiazanego z nikczemnym dzialaniem innego czlowieka.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • adamu2000pl Re: Agresja 15.12.09, 02:30
      rozum powstrzymuje moje emocje, jeśli chodzi o agresję na osobach postronnych, a autorytety, które umiały podać rękę swoim oprawcom i dręczycielom dają mi siłę i nadzieję, że można być człowiekiem mimo, że byli tacy, którzy mogli traktować mnie wprost przeciwnie, powstrzymuje mnie to przed rewanżyzmem, który jak emocje opadną mam świadomość, że byłby drogą do nikąd
      • mskaiq Re: Agresja 15.12.09, 13:18
        Bardzo pieknie napisane Adamu2000pl.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • annnfa234 a czy macie problemy z zołcia? 18.12.09, 10:42
          bo zołc w medyc. chinskiej symbolizuje agresje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka