pytanie do eksperta

29.01.04, 14:59
mój chłopak od roku leczy depresje, ok 3 tygodni temu miał zmienione leki,
dowiedziałam się że bierze trzy razy dziennie (w różnych proporcjach):
Saroxat, Imipraline i Coaxil + coś na uspokojenie z końcówką na -ina. Czy ta
mieszanka nie jest za silna? jest bardzo otępiały, prawie nic nie mówi...
    • iwona.grobel Re: pytanie do eksperta 30.01.04, 13:46
      Rzeczywiście to mieszanka. Nie wiem, czy jest za silna, nie znam dawek dobowych
      i stanu Pani chłopaka. Opisane przez Pania leczenie nie jest typowe. Do
      leczenia kilkoma lekami przeciwdepresyjnymi muszą być szczególne wskazania.
      Radzę nie odkładać rozmowy z lekarzem prowadzącym, który powinien wyjasnić taką
      metodę leczenia. Pani chłopak też powinien zgłosić się na wizytę kontroolną,
      skoro czuje się gorzej. A może doszło do nieporozumienia, może Pani chłopak
      bierze nadal leki, które lekarz zalecił odstawić i zmienił na inne? To trzeba
      szybko wyjasnić.
      Pozdrawiam.
    • milkas2 Re: pytanie do eksperta 31.01.04, 17:11
      leki bierze napewno z zalecenia lekarza, byłam z nim wczoraj u pani psychiatry
      i na moje pytanie o jego niepokojące zachowanie odpowiedziała sucho, że tak ma
      byc i żebym sie nie martwiła...
      Bierze trzy razy dziennie Seroxat, Imipraline, Mirenil i coś uspokajającego po
      ćwiartce Coaxipina (?), nie potrafię przytoczyć dokładnego dawkowania, ale
      napewno ma przpisane wszystkie te leki. dodatkowo na noc bierze Lorafen.
    • milkas2 Re: pytanie do eksperta 02.02.04, 18:27
      up
    • an_a1 Re: pytanie do eksperta 02.02.04, 23:25
      Mieszanka piorunująca!
      Ciekawe, co to za zaraza z końcówką -ina. Trzeba by sprawdzić.
      Być może, jak sugeruje p.I. Grobel, to jakiś zasadniczy błąd lekarza lub drobna
      pomyłka.
      Pozdrawiam
      Ana
    • iwona.grobel Re: pytanie do eksperta 06.02.04, 17:56
      Moment, moment, ja nie sugeruję niczyjego błędu, a tym bardziej zasadniczego.
      Czasem stosuje się kombinacje leków, nawet nietypowe, ale jak wspomniałam
      wczesniej muszą być do tego wskazania. Tu lekarz potwierdził swoją decyzję gdy
      został poinformowany o stanie pacjenta, czyli wydaje się, że wszystko pod
      kontrolą. Mnie niepokoi co innego, otóż autorka wątku w drugiej swojej
      wypowiedzi podaje już inny zestaw leków, a do tego jeszcze nie jest pewna, czy
      podaje własciwe ich nazwy. Tak więc nie wiemy czym i jak jest leczony jej
      chłopak. Ważne, że zgłosił się na wizytę kontrolną i tak powinien robić nadal.
      • milkas2 Re: pytanie do eksperta 09.02.04, 10:20
        Podaję inne leki bo takie właśnie miał przepisane na ostatniej wizycie. Tu nie
        chodzi o moją nie rzetelność. Nie mieszkam razem z chłopakiem więc nie mam
        bezpośredniego dostępu do leków, kiedy pytam się jego co bierze podaje
        poprzekręcane nazwy. (jego mama zajmuje się podawaniem leków). Ulotki od leków
        od razu wyrzucają bo tak zaleciła pani doktor. Pani psychiatra mi się zupełnie
        nie podoba; moim zdaniem jest nie profesjonalna. Kiedy przyszłam z nim na
        wizytę (po raz pierwszy) nie chciała ze mną rozmawiać gdyż stwierdziła, że to
        on się leczy... Jesteśmy ze sobą osiem lat, więc wydaje mi się, ze coś mi się
        należy... Z nim i jego rodziną cieżko na ten temat rozmawiać- całkowicie wirzą
        lekarzom. Przyczyną depresji mojego chłopaka jest stres związany z nauką i
        studiami, więc jeśli problem jest nazwany dlaczego pani doktor nie proponuje
        psychoterapii tylko faszeruje go lekami.
        W poprzednim tygodniu miał odstawić Saroxat, więc z typowych antydepresantó
        zostałą Imipramina, i znowu nie rozumiem dlaczego odstawia nowszy lek z
        mniejszą ilością efektów ubocznych a zostawia stary....?
        • empeka Re: pytanie do eksperta 09.02.04, 10:32
          milkas2 napisała:
          > Jesteśmy ze sobą osiem lat, więc wydaje mi się, ze coś mi się
          > należy...

          Dziwne stwierdzenie. A co Ci się należy?

          • pia.ed Re: pytanie do eksperta 10.02.04, 20:04
            Chyba trzeba Ci wylozyc "kawe na lawe " zebys zrozumiala!
            Dziewczyna jest z chlopakiem 8 lat, wiec jest jego najblizsza osoba, byc
            moze wie wiecej o chlopaku niz jego matka. Psychiatra to powinien zaakceptowac
            (jesli sie wlasciwie przedstawila, np narzeczona).

            Cos musi byc nie tak z lekarstwami, kto zapewni ze jego matka mu podaje
            wlasciwie? Czy matka jest caly czas w domu? Dobrze byloby sprawdzic podczas
            jej nieobacnosci czy podaje tak jak trzeba. Lekarstwa sa chyba w jakims
            dozowniku. A czy Twoj chlopak jest juz w takim stanie, ze nie ma kontroli nad
            lekarstwami?
            Lekarstwa przeciw depresji maja niesamowite dzialania uboczne. Na jednej z
            ulotek przeczytalam nawet, ze moga wywolac depresje!!!
        • ja_oscar Re: pytanie do eksperta 10.02.04, 20:36
          Lekarz każe wyrzucać ulotki?! Ulotka z leku to informacja dla pacjenta!!!To
          niesamowite!Jeśli lekarz robi takie szopki to wogóle bym mu nie ufał!!!
          Twój chłopak powinien jak najszybciej zmienić psychiatrę!!!Ma prawo wyboru
          lekarza!!Twoje obawy co do jego leczenia wydają się być słuszne .
          • pia.ed Re: pytanie do eksperta 15.02.04, 19:23
            Masz racje, ja_oskar. Ja tez zwrocilam uwage na to, ze kaza mu wyrzucic
            ulotki!
            Na miejscu dziewczyny poszlabym z narzeczonym do innego psychiatry (bez wiedzy
            matki) i sama w miare mozliwosci probowala miec kontrole nad jego lekarstwami
            (spisz sobie jak czesto je ma uzywac, jaka to silna dawka i oczywiscie
            zachowaj ulotki.
            A czy narzeczony bedac w takim stanie dalej pracuje i studiuje?
            • milkas2 Re: pytanie do eksperta 17.02.04, 14:19
              Dzięki za posty, bo już myślałam, że może to moje subiektywne odczucie odnośnie
              pani doktor.
              Naprawdę ciężko coś w tym momencie wytłumaczyć mojejmu narzeczonemu. Kiedy
              mówię, że może warto zmniejszyć dawki leków i ogólnie rozmawiam z nim na ten
              temat on się denerwuje. Odbiera to jako brak akceptacji z mojej strony (myśli
              chyba że mam dość faceta który bierze leki). Próbuję mu wytłumaczyć, ze martwię
              się o niego itd.
              Chyba muszę to wszystko przeczekać. W tym momencie najlepiej skutkuje
              bezwarunkowa miłosć i ciągłe utwierdzanie go w przekonaniu że kocham bez
              względu na wszystko.

              Jego rodzina bezkrytycznie wierzy tej lekarce, że napewno to co robi jest dobre
              i słuszne. Ja już sama nie wiem co myśleć. Osobiście bardziej wierzę w
              psychoterapię niż leki.

              Stan (psychiczny) mojego narzeczonego polepszył się trochę ale sądzę, że nie
              jest to do końca zasługa leków tylko tego że staram się być z nim jak
              najczęściej i dużo z nim rozmawiam. (około 2 tygodnie temu nie widzielśmy się
              kilka dni i mówił, że znowu miał "doły" a brał dokładnie te same leki).
              W tym momencie ma przerwę w studiach, myślę że tak jest lepiej na ten czas.
              Pracuje.

              Ale pojawiły się u niego od kilku dni silne bóle głowy i ma bardzo wysokie
              ciśnienie; sądzę że to przez leki...
              • pia.ed Re: pytanie do eksperta 17.02.04, 14:44
                Silne bole glowy i wysokie cisnienie moga byc jak najbardziej dzialaniem
                ubocznym srodkow antydepresyjnych. Powinien jak najszybciej skontaktowac
                lekarza, moze zmniejszy dawke?
Pełna wersja