Dodaj do ulubionych

Życ mi sie nie chce...

04.02.04, 14:38

nie radzę sobie ze swoim życiem.Zycie w lęku to nie życie.Jestem obok
wszystkiego, nic ze soba nie robię bo nie mam do niczego motywacji.nie umiem
sobie pomóc.Ostatnio zarzucono mi ze nie mam zadnych ambicji i izoluje się
od ludzi. Czas leci a ja ciagle tkwie w tym samym miejscu. Ostatni mój
wyczyn to skończenie studiów prawie 4 lata temu,studiów, ktore kompletnie
mnie nie interesowały (prawo).Nie pracuję, bo nie mozna znaleźć pracy nie
wiedząc czego się chce. Z każdym dniem jestem coraz bardziej bezsilna i zła
na siebie za to jak marnuję czas.Kilkakrotnie myslałam o wizycie u
psychologa,ale nie robię tego ze strachu, że to nic nie zmieni i usłysze ze
jestem histeryczką.Jestem teraz w Krakowie, do kogo mogę się zwrócić.Bardzo
potrzebuje pomocy!
Obserwuj wątek
    • rumiankowa Re: Życ mi sie nie chce... 04.02.04, 17:43
      tempietto napisała:

      > (..) myslałam o wizycie u psychologa,ale nie robię tego ze strachu, że to nic
      nie zmieni i usłysze ze jestem histeryczką.

      Masz pewnie dwa wyjscia: albo jednak poszukac pomocy albo zyc dalej tak jak
      zyjesz. Takie zycie jak dotad widac powoduje wiele przykrosci i dyskomfortu -
      latami. A nawet Twoj najczarniejszy scenariusz z wizyty u psychologa - nie
      zabije Cie, po prostu pojdziesz do innego. Nasze najczarniejsze scenatiusze sa
      wyrazem naszych lękow a nie rzeczywistostej przyszlosci i prawie niegdy sie nie
      spelniaja. Wiec.. droga wolna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka