tempietto
04.02.04, 14:38
nie radzę sobie ze swoim życiem.Zycie w lęku to nie życie.Jestem obok
wszystkiego, nic ze soba nie robię bo nie mam do niczego motywacji.nie umiem
sobie pomóc.Ostatnio zarzucono mi ze nie mam zadnych ambicji i izoluje się
od ludzi. Czas leci a ja ciagle tkwie w tym samym miejscu. Ostatni mój
wyczyn to skończenie studiów prawie 4 lata temu,studiów, ktore kompletnie
mnie nie interesowały (prawo).Nie pracuję, bo nie mozna znaleźć pracy nie
wiedząc czego się chce. Z każdym dniem jestem coraz bardziej bezsilna i zła
na siebie za to jak marnuję czas.Kilkakrotnie myslałam o wizycie u
psychologa,ale nie robię tego ze strachu, że to nic nie zmieni i usłysze ze
jestem histeryczką.Jestem teraz w Krakowie, do kogo mogę się zwrócić.Bardzo
potrzebuje pomocy!