Dodaj do ulubionych

depresja endogenna

30.01.10, 15:09
Hej, proszę o kontakt osoby, które chorują na depresje endogenną.
Mam pytanie- jakie leki zażywacie i w jakich dawkach. Ja zażywam
Lexapro w dawce 15 mg na dobę. Jak często macie nawroty, ile trwa u
was depresja?
Obserwuj wątek
    • stichdzonas Re: depresja endogenna 31.01.10, 15:28
      Myślę, że mam depresje endogenną. Lecze się od kwietnia zeszłego roku czyli około 10 miesięcy. Moja depresja jak wskazują psychiatrzy jest już podleczona, mam siłę na niewielkie aktywności, raz w tygodniu wychodzę spotkać się z przyjaciółmi, mam nauczanie indywidualne, ale nawet sobie radze, wiadomo, że są lepsze i gorsze dni, ale jeszcze żyje :). Zażywałem asentrę, średnio pomagała, widziałem małe rezultaty, moja dawka dzienna to było średnio 3 tabletki. Potem przeszedłem na rexetin, zażywam go już od około 2 miesięcy, jest to lek lepszy i o skuteczniejszym działaniu. Biore 2 tabletki dziennie. Wiem, że to dość dużo, ale chce się wyleczyć z tej choroby. Nie mam jeszcze dużego doświadczenia, bo depresja spotkała mnie pierwszy raz w życiu i mam nadzieję wyleczyć się z niej raz na zawsze. Pozdrawiam i życze dużo siły w walce z depresją :).
      • noc-ebo Re: depresja endogenna 31.01.10, 15:34
        stichdzonas napisał:

        > jest to lek lepszy i o skut
        > eczniejszym działaniu.


        może zamiast porywać się na wyjaśnianie tak skomplikowanego problemu jak
        przyczyny depresji, zacząłbyś od podstaw
        (tak by chyba wypadało)
        czyli od poczytania sobie i przyjęcia do wiadomości, że każda osoba inaczej
        reaguje na dany lek

        a więc stwierdzenie, że dany specyfik jest lepszy, bo tobie pomógł, jest lekko
        niemądre
        • lucyna_n Re: depresja endogenna 31.01.10, 15:43
          ale koleżanka zblazowana, jakby miała 17 lat to też by tak wszystko wiedziała o
          depresji?
          Stara się chlopak jakoś ogarnąć sytuację,znaleźć jakieś prawidłowości, coś czego
          da się uczepić, każdy na początku to przerabia.
          • noc-ebo Re: depresja endogenna 31.01.10, 15:50
            ja nie przerabiałam
            • elzbieta007 Re: depresja endogenna 31.01.10, 19:19
              A wyleczyłaś się?
          • stichdzonas Re: depresja endogenna 01.02.10, 12:51
            Dobra, ja już nie będę nic pisał, bo widze sami specjaliści na tym forum... w takim razie może mnie wyleczycie jak tak wszystko wiecie. Staram się pomóc i mówić językiem prostym, bo jak napisałem wątek o zawiłości losu i depresji spirytualnej to też się wszyscy bulwersowali, że bez sensu i tak dalej. Chce mnie ktoś zdiagnozować "specjaliści"?
            • lucyna_n Re: depresja endogenna 01.02.10, 12:56
              niewdzięcznik!
            • larry4 Re: depresja endogenna 01.02.10, 12:56
              Lexapro podobno bardzo szybko zaczyna działać, w porównaniu z innymi
              lekami przeciwdepresyjnymi. Czy odczułes rzeczywiscie to działanie,
              czy poprawa nastepuje jednak dośc opornie? Escitalopram (Lexapro)
              zaczyna działać o ok 7 dni wczesniej niz citalopram (Cipramil) i
              jest lepiej tolerowany niż wenlafaxyna...
              Niedługo pojawi sie odpowiednik Lexapro...
              • neuroleptyk Re: depresja endogenna 01.02.10, 18:29
                A gdzie dowody, że to endogenna!!? Gdzie tatko?? :))
                • dala.tata Re: depresja endogenna 02.02.10, 01:22
                  przesylam ci calusy lepciu! jestem poruszony twa pamiecia.

                  ale ciagle przezywasz te depresje maskowana, nie? ale wiesz, trudno sie mowi...a
                  ICD-10 papierowe juz kupiles, czy nadal chalturzysz na guglach?
                  • neuroleptyk Re: depresja endogenna 02.02.10, 10:55
                    dala.tata napisał:

                    > przesylam ci calusy lepciu! jestem poruszony twa pamiecia.
                    >
                    > ale ciagle przezywasz te depresje maskowana, nie? ale wiesz,
                    trudno sie mowi...
                    > a
                    > ICD-10 papierowe juz kupiles, czy nadal chalturzysz na guglach?

                    Jakże taki ekspert jak ty i pruufsur może się tak przejmować jakimś
                    tam postami na forum dla zwykłych zjadaczy chleba?
                    Na papierowe ICD-10 szkoda mi mamony, czasu i miejsca, ty pewnie
                    czytasz do snu jak Biblię. BTW czegoś takiego jak depresji
                    maskowanej nie ma ani w ICD-10 ani w naturze, są za to na pewno
                    dolegliwości, OBJAWY tak, tak, których nikt nie umie wytłumaczyć i
                    jest też kategoria F45 dla upierdliwych pacjentów z takimi
                    niewytłumaczalnymi objawami (musi założyć lekarz, że badania
                    wykazały co?? że jest zdrowy somatycznie??). Najśmieszniejsze jest
                    to, że sama depresja to tylko pewne objawy i też coś czego nie
                    umiemy wytłumaczyć, chociaż ma numerek. Ja wiem, że wiele osób ma
                    interes by wszystko było tylko formą depresji :)
                    • lucyna_n Re: depresja endogenna 02.02.10, 10:58
                      nauroleptyku, depresja maskowana jest
                      • neuroleptyk Re: depresja endogenna 02.02.10, 11:24
                        lucyna_n napisała:

                        > nauroleptyku, depresja maskowana jest

                        To mi udowodnij.
                        • lucyna_n Re: depresja endogenna 02.02.10, 12:58
                          to co to jest, że np ktoś odczuwa silny ból, taki że leki przeciwbólowe nei
                          pomagają, badania nie wykazują żadnej choroby w obrębie bolacego miejsca, a po
                          podaniu leków przeciwdepresyjnych jak ręką odjął?
                          można to ewentualnie inaczej nazwać, np "dolegliwości nie dające się
                          zdiagnozować za pomocą dostępnych badań medycznych, ustępujące po podaniu lekow
                          antydepresyjnych", jeżeli nei podoba Ci się nazwa depresja maskowana, ale taka
                          dolegliwość realnie istnieje. Ja podejrzewam że spora część bywalców przychodni
                          lekarskich którzy nie mogą dojść skąd ich bóle i złe samopoczucie może mieć
                          właśnie takie "coś" jakkolwiek to nazwiesz.
                          • neuroleptyk Re: depresja endogenna 02.02.10, 14:56
                            lucyna_n napisała:

                            > to co to jest, że np ktoś odczuwa silny ból, taki że leki
                            przeciwbólowe nei
                            > pomagają, badania nie wykazują żadnej choroby w obrębie bolacego
                            miejsca, a po
                            > podaniu leków przeciwdepresyjnych jak ręką odjął?

                            Coś na coś zadziałały leki przeciwdepesyjne?
                            Zaburzena lękowe, to też maska depresji jak zadziałają?
                            Żeby to miało sens musisz założyć, że antydepresanty są specyficzne
                            w tym sensie iż mogą pomóc tylko jeśli jest depresja, co oczywiscie
                            jest fałszem i niczego nie udowadniasz tym samym. Poza tym jak
                            pomogły, to wyklucza to całkiem F45??

                            można to ewentualnie inaczej nazwać, np "dolegliwości nie dające się
                            > zdiagnozować za pomocą dostępnych badań medycznych, ustępujące po
                            podaniu lekow
                            > antydepresyjnych", jeżeli nei podoba Ci się nazwa depresja
                            maskowana, ale taka
                            > dolegliwość realnie istnieje

                            Realnie istnieje, bo niektórym ludziom pomagają antydepresanty?
                            To ma być dowód, że to jest depresja??

                            > Ja podejrzewam że spora część bywalców przychodni
                            > lekarskich którzy nie mogą dojść skąd ich bóle i złe samopoczucie
                            może mieć
                            > właśnie takie "coś" jakkolwiek to nazwiesz.

                            Diagnozując szuka się popularnych chorób i jak nie ma pomysłów a
                            wyniki są dobre, to wysyła się do psychiatry, że pacjent jest
                            somatycznie zdrowy, ale jak na ironię depresja (czyli też pewne
                            objawy) też musi mieć podstawy somatyczne inaczej lądujemy w
                            klasycznym dualizmie i mamy do czynnienia z czymś wobec czego nauka
                            jest bezradna, czyli odziaływanie niemerialnego na materialne i
                            odwrotnie.
                            • dala.tata Re: depresja endogenna 02.02.10, 19:37
                              lepciu, a pomoze ci, jak wszyscy zaczna sie z toba zgadzac?
                            • lucyna_n Re: depresja endogenna 02.02.10, 19:49
                              ja tam nie wiem w czym lądujemy, ale co to za somatyczna choroba jak ból
                              ustępuje po seroxacie? a po niczym innym przeciwbólowym nei ustępuje?ok
                              nazwijmy ją choroba nieznana medycynie i już będzie gites.
                    • neuroleptyk Re: depresja endogenna 02.02.10, 11:21
                      Jak na razie niczego tu ciekawego nie napisałeś. Nic nie
                      wytłumaczyłeś. Cała twoja obecnośc tutaj sprowadza się do ataku. Co
                      masz lepszego do zaoferownia niż te całe leki?? Jakieś teorie co by
                      tłumaczyły depresję?? Nawet nie chciało ci się zacytować ICD-10 jak
                      ciebie poprosiłem.
                      Jak takie masz podejście, że trzeba pomagać ludziom, to jestem
                      ciekaw czy pomożesz też komuś jak się zwruci do ciebie o pomoc w
                      zejscu z tego świata? Pomożesz mu czy odmówisz?? Tylko dlaczego od
                      lekarzy wymagasz by trzymali się teorii medycyny a ty możesz sobie
                      zrobić z pacjenta każdego, kto tylko ma potrzebę pomocy?? U ciebie
                      to pacjent ustala objawy z tego to jasno wynika, ale jak to samo
                      zrobi lekarz to jest bęcwał. Biznes musi się kręcic, bo co by to
                      było gdyby nie odsyłali lekarze z kwitkiem, ta cała twoja
                      skrupulatność ma przyczyny ;)
                    • dala.tata Re: depresja endogenna 02.02.10, 19:36
                      lepciu, mowi sie 'profesor'.

                      i skoro wiesz lepiej, ze nie ma, to po co ci w ogole ICD? Lepciu, moze ty sam
                      napisz swoja klasyfikacje chorob psychicznych? co ty na to?
    • lafiorka-z Re: depresja endogenna 01.02.10, 18:40
      A to lekarze informują jaką ma się depresję: endogenną czy inną?
      Nie mam pojęcia jaką mam depresję. W zasadzie lekarz nie postawił mi
      żadnej diagnozy, tylko kazał brać leki. I działają - jako tako:)
      • ichnia Re: depresja endogenna 01.02.10, 19:26
        lafiorka-z napisała:
        > W zasadzie lekarz nie postawił mi
        > żadnej diagnozy, tylko kazał brać leki. I działają - jako tako:)

        Bo tak często jest.
        • dramek1 Re: depresja endogenna 02.02.10, 14:52
          uffff, zaczyna mi przechodzić!!!!!!!! Tak jakbym zwalczyła cieżką grypę, bo
          każdy kolejny nawrót jest coraz cięższy. Nie wiem czy sie już cieszyć czy to
          endogenna czy też nie. Teraz będę musiała długo brać leki- parę lat, a nie tak
          jak poprzednio-tyłek mi ożył i odstawiałam. W lutym zaczynam psychoterapię bo
          być może swoim postępowaniem przyczyniam się do wyzwalania tej choroby.Dzisiaj
          poczułam sie naprawde zdrowa chociaż wiem że przyjdą gorsze dni...Czułam sie
          dziś tak dobrze i tak sobie pomyślałam że są ludzie którzy nie chorują na
          nerwicę, depresję, lęki. Jak ja im ku... zazdroszcze!
    • mimimisiu Re: depresja endogenna 04.02.10, 19:59
      hejo
      do tej pory brałam asertin 50 2 razy dziennie i pernazynę 25mg na
      noc (czasem też rano), od trzech dni mam zmianę ( po roku brania, bo
      działanie osłabło)na Seronil 20 mg rano, i Pramolan 50 mg wieczorem.
      Dziś czuję się dobrze. Ale chyba popadam w alkoholizm. Wiem ,nie
      powinnam pić w trakcie leczenia, ale panicznie bałam się zmiany
      leków, moja mama popełniła samobójstwo trzy lata temu, też depresja
      i częste zmiany lekow. TE myśli ciągle wracają. Nie ma znaczenia, w
      jakiej sytuacji życiowej jestem. TO siedzi naprawdę w środku.
      Nawroty?Bardzo często. Miesiąc jest dobrze, a potem to samo. Rano
      nie chce się wyjść z domu, strach i rozpacz. Trzymaj się, nie
      poddawaj się, jest ciężko, ale dzisiaj widzę światełko w tunelu :)
      DLA NAS!!!
      • dramek1 Re: depresja endogenna 06.02.10, 18:40
        dzieki za odpowiedź. Ja myślałam że już wychodzę powoli, ale
        ostatnie dwa dni dały mi popalić.Ja depresję dostałam w spadku po
        rodzinie mojego taty.I też chyba zaczęłam chorować jako dziecko.
        Pozdrawiam
        • lafiorka-z Re: depresja endogenna 06.02.10, 22:34
          Chyba nie powinno się czytać forów o depresji, bo można się
          przestraszyć.
          Na mnie fluoxetyna działa rewelacyjnie, ale jak poczytam forum, to
          zaczynam się bać, co będzie, jak przestanie działać?
          Mam nadzieję, że nie przestanie.

          Mój nadzwyczajnie aktywny i pogodny tata, zostawił mi spadek po
          swojej melancholijnej mamie. Ale w czasach babci nie było fluoxetyny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka