Dodaj do ulubionych

hermetyczna

12.02.04, 14:04
poprostu...szczegolnie podczas zimy...
mam mezczyzne..ale to sie rozpada
nie moge znalesc pracy od roku...
nie wierze w siebie...
wszystko traci sens...
kazda proba odbicia sie od dna...
kazdy pomysl...
wszsytko konczy sie fiaskiem...
powinnam wyjsc na zewnatrz...wyjsc ze netu...wyjsc z siebie...

a tu ciagle szaro...ciagle czuje sie mala...

nawet nie wiem, jak opisac swoj problem...bo wydaje sie tak banalny...
niczego mi nie brakuje, jestem zdrowa, ucze sie....

ale nie potrafie nic zrobic dla siebie...nie zasluguje...cale zycie wpajano
mi ze jestem samolubem i egoista...
wiec tylko robienie czegos dla kogos daje jakies cieplo..ale jesli to jest
nie zauwazane...trace sily...

latwo jest pouczac innych...gorzej jesli przychodzi do pracy nad samym
soba...najchetniej..zaknelabym sie gdzies...uciekla...

czuje sie ze wszsystko mi sie rozchodzi miedzy palcami...

Lola

Obserwuj wątek
    • aneta10ta Re: hermetyczna 12.02.04, 18:55

      > poprostu...szczegolnie podczas zimy...
      > mam mezczyzne..ale to sie rozpada
      > nie moge znalesc pracy od roku...
      > nie wierze w siebie...
      > wszystko traci sens...
      > kazda proba odbicia sie od dna...
      > kazdy pomysl...

      Generalizujesz. Nigdy nie ma tak, że wszystko albo nic.
      Szukaj jaśniejszych punktów, z pewnością są.

      > powinnam wyjsc na zewnatrz...- do zrobienia w każdym ujęciu
      > wyjsc ze netu...-jeśli sama nie wyjdziesz, to i tak się Ciebie pozbędą
      > wyjsc z siebie...- najmniejszy kłopot, trudniej jest do siebie wrócić

      > ale nie potrafie nic zrobic dla siebie...nie zasluguje...cale zycie wpajano
      > mi ze jestem samolubem i egoista...
      > wiec tylko robienie czegos dla kogos daje jakies cieplo..ale jesli to jest
      > nie zauwazane...trace sily...

      Z uporem godnym lepszej sprawy powtarzam niezmiennie:
      Jeśli robisz coś dla kogoś, licząc na tzw. wdzięczność,
      zaniechaj-tak będzie lepiej dla kogoś, i dla Ciebie.
      Nie będziesz rozczarowana, a ktoś się nie udławi.
      Pozdrawiam
      Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka