19.02.04, 10:06
Koniec
Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się
Koniec
Już nigdy nie spojrzę w oczy twe
Zobacz, jak to będzie
Bezkresna wolność wszędzie
Więc skąd rozpaczy znak,
Że czyjejś dłoni brak
Że ziemia łez ma teraz smak
Gubię się w rzymskich katakumbach bólu
Szalonych dzieci słucham chóru
Szalonych dzieci słucham chóru
Czekając na letni deszcz
Za miastem niebezpiecznie jest...
Obserwuj wątek
    • apokalipsa86 Re: . 19.02.04, 10:12
      w mieście też jest niebeżpiecznie..
    • an_a1 Re: Ana. 19.02.04, 12:57
      insignificant napisał:

      > Koniec
      > Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się
      > Koniec
      > Już nigdy nie spojrzę w oczy twe
      Ślepa nadzieja szepcze:
      Nie!
      > Zobacz, jak to będzie
      > Bezkresna wolność wszędzie
      Opisana okręgiem horyzontu
      > Więc skąd rozpaczy znak,
      > Że czyjejś dłoni brak
      > Że ziemia łez ma teraz smak
      Złe demony zatruły powietrze
      > Gubię się w rzymskich katakumbach bólu
      Odnajduję złotciste sploty
      > Szalonych dzieci słucham chóru
      > Szalonych dzieci słucham chóru
      Ich śpiew jest moim glosem
      > Czekając na letni deszcz
      Rzęsisty śmiech a może płacz
      > Za miastem niebezpiecznie jest...
      Dla bezdomnych żebraków...

      Ana



      • apokalipsa86 Re: Ana.fora. 19.02.04, 14:48

        > > Koniec
        > > Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się
        o zachwycie!policzymy się!
        > > Koniec
        > > Już nigdy nie spojrzę w oczy twe
        > Ślepa nadzieja szepcze:
        > Nie!
        > > Zobacz, jak to będzie
        > > Bezkresna wolność wszędzie
        > Opisana okręgiem horyzontu
        do miasta prowadzi autostrada lontu
        > > Więc skąd rozpaczy znak,
        > > Że czyjejś dłoni brak
        > > Że ziemia łez ma teraz smak
        > Złe demony zatruły powietrze
        krew bólu ze mnie nie zetrze
        > > Gubię się w rzymskich katakumbach bólu
        > Odnajduję złotciste sploty
        pomiędzy czaszkai wariatów i królów
        > > Szalonych dzieci słucham chóru
        > > Szalonych dzieci słucham chóru
        > Ich śpiew jest moim glosem
        wyjemy razem jak foliowa siatka na drzewie
        > > Czekając na letni deszcz
        > Rzęsisty śmiech a może płacz
        wszystko jedno, byle mocno
        > > Za miastem niebezpiecznie jest...
        > Dla bezdomnych żebraków...
        bo jeże przechodza przez jezdnię
        • an_a1 Re: Ana.fora. 21.02.04, 14:05
          apokalipsa86 napisała:

          >
          > > > Koniec
          > > > Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się
          > o zachwycie!policzymy się!
          > > > Koniec
          Zapłatę określa Twoja wartość: WSZYSTKO ALBO NIC
          > > > Już nigdy nie spojrzę w oczy twe
          > > Ślepa nadzieja szepcze:
          > > Nie!
          > > > Zobacz, jak to będzie
          > > > Bezkresna wolność wszędzie
          > > Opisana okręgiem horyzontu
          > do miasta prowadzi autostrada lontu
          Pacyfa najświętszy KRZYŻ
          > > > Więc skąd rozpaczy znak,
          > > > Że czyjejś dłoni brak
          > > > Że ziemia łez ma teraz smak
          > > Złe demony zatruły powietrze
          > krew bólu ze mnie nie zetrze
          Stanowią jedność
          Tu trzeba wywaru z polnych ziół
          > > > Gubię się w rzymskich katakumbach bólu
          > > Odnajduję złotciste sploty
          > pomiędzy czaszkai wariatów i królów
          W mitycznym labirycie prządki
          > > > Szalonych dzieci słucham chóru
          > > > Szalonych dzieci słucham chóru
          > > Ich śpiew jest moim glosem
          > wyjemy razem jak foliowa siatka na drzewie
          Trzeba nam bolesnego wiatru,szaleństwa huraganu
          wydamy dźwięczny ton, prawdziwy
          > > > Czekając na letni deszcz
          > > Rzęsisty śmiech a może płacz
          > wszystko jedno, byle mocno
          > > > Za miastem niebezpiecznie jest...
          > > Dla bezdomnych żebraków...
          > bo jeże przechodza przez jezdnię
          Są przekonane, że nie nie ma nic
          prócz
          pasiaków.
          Ana
    • empeka Re: . 19.02.04, 21:27
      Każdy próbuje sił w poezji (też przez to przeszłam).
      Jak się czujesz?

      Marta
      • insignificant Re: . 19.02.04, 23:37
        I feel you
        Your heart it sings
        I feel you
        The joy it brings
        Where heaven waits
        Those golden gates
        And back again
        You take me to
        And lead me through
        Oblivion
      • insignificant Re: . 20.02.04, 00:22
        empeka napisała:

        > Każdy próbuje sił w poezji (też przez to przeszłam).
        > Jak się czujesz?
        >
        > Marta

        I Can Feel The Wheel But I Can't Steer
        When My Thoughts Become My Biggest Fear

        Ah, What's The Difference, I'll Die
        In This Sick World Of Mine?
        • empeka Re: . 20.02.04, 13:41
          Przecztałam w innym wątku jak źle się czujesz.
          Mam nadzieję, że leczenie przyniesie poprawę, tego należy oczekiwać.

          Natomiast co do Twojej odpowiedzi po angielsku, to mogłabym tylko zrewanżowć się w innym
          obcym języku, bo tego akurat nie opanowalam. Czy uważasz, że nie można z Tobą serio
          rozmawiać o twórczości, bo jesteś chory?

          Marta
          • insignificant Re: . 20.02.04, 16:22
            oczywiscie,że mozna rozmawiac ze mna na kazdy temat:)
            • abdon Re: . 20.02.04, 18:52
              insignificant napisał:
              > oczywiscie,że mozna rozmawiac ze mna na kazdy temat:)

              Więc zaproponuj jakiś temat.

              abdon




              • insignificant Re: . 21.02.04, 00:05
                moze o sensie istnienia?..o czerpaniu przyjemnosci z zycia pozbycia sie
                wewnetrznych niepokojow,poczuc jak piekne moze byc zycie..
    • insignificant Re: . 21.02.04, 09:39
      When the music's over,
      When the music's over here
      When the music over turn out the lights,
      turn out the lights,
      turn out the lights

      For the music is your special friend
      Dance on fire as it intends
      music is your only friend until the end,
      until the end, until the end

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka