tamaryszek44
05.04.10, 12:20
Mam u siebie swoją mamę którą wypisali ze szpitala mimo głębokiej depresji. Sama to wyprosiła i jest u mnie, mimo że ma swoje mieszkanie.
Ja już nie daję rady......ona nie ma woli za grosz, jest strasznie przygnębiona i mimo moich starań nie daje się z nią porozmawiać, wydobyć z niej czego chce, co sprawiłoby jej ulgę. No jest nie do zycia i w naszym domu życie gaśnie za jej sprawą. Do lekarza- nie, na terapię- nie, na spacer- nie! Na wszystko nie, albo obojętne wzruszenie ramionami i zbita mina.
Podpowiedzcie mi jak z nią postępować, czy mam kazać, czy decydować za nią, czy zmuszać. Co i jak mam robić aby jej pomóc bo sama się wykończę.
Proszę!!!!!