Dodaj do ulubionych

bez tematu

29.05.10, 23:02
Cześć.
Zakładam nowy wątek z przyczyn wyłącznie egoistycznych. Nie chcę się
użalać nad sobą, pisać o tych wszystkich moich wadach, których już
nie jestem w stanie policzyć. Nie wiem nawet czy mogę nazwać swoją
przypadłość depresją czy raczej naśladownictwem choć i to słowo nie
jest idealne. Od wielu już lat otacza mnie smutek związany z moją
rodziną. Nie będąc w stanie im pomóc sam zacząłem zachowywać się
podobnie. Stałem się wbrew zarzekaniu że nigdy do tego niedojdzie -
słaby. Na początku było tylko przygnębienie, od czasu do czasu wylew
złości na osoby trzecie jako wyraz frustracji na różnym podłożu.
Naśladownictwo poszło jednak dalej... Bardzo chciałbym czuć się
odrobinę pewniej, nie stać bezczynnie w jednym miejscu, realizować
się. Niestety przeszłość i teraźniejszość jest jak kula u nogi.
Jest pewnie jeszcze wiele rzeczy, o których chciałbym napisać, ale
trudno mi się teraz skupić. Nie pomaga kawa... i ten cholerny ból
głowy... Myślę, że lustro przy moim stworzeniu było zarysowane.

Nie oczekuję porad, pocieszeń, wsparcia, nawet odpowiedzi. Piszę to
nie wiem po co. Dla siebie, żeby ubrać ten natłok myśli w słowa i
się zmęczyć.
Obserwuj wątek
    • mauamee Re: bez tematu 29.05.10, 23:22
      wendy.time napisał:

      > Myślę, że lustro przy moim stworzeniu było zarysowane.
      na dodatek dziadkowie wpadli do pokoju, ojciec się zestresował i skończył w
      jednej chwili, matka okryła się prześcieradłem i wybiegła z domu i z całego tego
      zamieszania i wstrząsów mu towarzyszących zwyciężył nie ten plemnik, który powinien
      • wendy.time Re: bez tematu 29.05.10, 23:44
        Z tym lustrem chodziło mi o słowa: Bóg stworzył człowieka na swoje
        podobieństwo. A z racji wyjątkowo złego nastroju dywaguję sobie, że
        to lustro boże było zarysowane w moim przypadku.

        Ty zaś chciałaś żeby wyszło prześmiewczo. Udało Ci się. Możesz dodać
        komentarz do każdego mojego zdania, może ja się znudzę ich czytaniem
        i zasnę w końcu?
        • naqoyaqatsi Re: bez tematu 30.05.10, 00:19
          dobranoc
    • mskaiq Re: bez tematu 30.05.10, 05:31
      Kiedy nieustannie przezywa sie smutek, nawet jesli to nie jest to
      nasz smutek to z czasem staje sie on naszym i moze prowadzic do
      depresji.
      To samo dotyczy zachowan, mozna przeniesc zachowania innych na
      siebie, zaadoptowac je nawet kiedy sie z takim zachowaniem nie
      zgadzamy.
      Swiadomosc ze tak sie dzieje moze pomoc Ci pozbyc sie smutku, a
      takze pomoc w tworzeniu okazji do tego aby sie cieszyc.
      Jesli chodzi o kawe to nie pomaga, podnosi emocje i wtedy przezywa
      sie problemy znacznie silniej.
      O wiele lepiej radzic sobie z bolem glowy stosujac proste techniki
      medytacyjne vipassana. Wrzuc sobie w wyszukiwarke slowo vipassana a
      znajdziesz wiele kursow. Sa one prowadzone za darmo na calym
      swiecie.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka