Dodaj do ulubionych

TRITTICO-ktoś brał?

16.03.04, 21:33
więc zaczynam zadnie od więc. biorę od tygodnia, nie pierwszy antdepressant
ale już raczej ostatni w mojej długiej karierze leczenia. nie jestem w
zasadzie zadowolona, ze zgodziłam się to brać- to bardziej na bezsenność, żeby
zejść ze środków nasennych.
natomiast źle się czuję po tym. rano ledwo się ruszam, gorsze toto niż
clonazepam i tranxene razem wzięte z wódką zmieszane. poczekam, zobaczę,
zależy mi na tym żeby jakoś sie z tej bezsennośi i innych depresyjnych histori
wydostać. pytanie moje jest takie: czy się to ciężko odstawia.
pewnie nikt nic nie wie bo to ponoć nowy lek :(
ale jakakolwiek informacja by się przydała. chcę wiedzieć czy się w to
pakować, już naprawde mam dość tych leków.
pozdrwaiam,
GWojny
Obserwuj wątek
    • abdon Re: TRITTICO-ktoś brał? 16.03.04, 23:27
      Biorę trittico od początku grudnia, początkowo 150 mg później 300 mg (górna
      dawka), Po długiej płytkiej depresji pomogło mi. Inne leki okazały się
      bezskuteczne. Ja nie odczuwam takich dolegliwości jakie opisałaś. To są sprawy
      indywidualne. Jako środek nasenny u mnie nie działa.Ale od dawna zażywam mocne
      środki nasenne i mój organizm nie zareagował snem na triticco.Spróbuj
      przetrwac. Skutek terapeutyczny nie może nastąpić po tygodniu.

      abdon
      • allvo Re: TRITTICO-ktoś brał? 17.03.04, 00:00
        Brałam Trittico przez około dwa miesiące, w okresie dosyć już głębokiej
        depresji, w różnych dawkach, maksymalnie 600 mg. Nawet tak duża mnie nie
        usypiała, ale mnie w ogóle prawie nic nie usypia. Głównym skutkiem ubocznym
        Trittico było to, że prawie nic nie jedząc przytyłam z 8 kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka