Dodaj do ulubionych

Słoneczka kochane...

04.04.04, 07:57
...w dupę jebane. Wstał nowy dzień, co wy na to? Niedziela na dodatek. Zaraz
do pobliskiego Tesco zwalą się rodzinne tłumy, by oglądać batoniki na
półkach. Dobrze, że zrobiłam zapasy alku w nocy, kiedy Tesco wygląda jak
Sodoma i Gomora - dostawa, czyli rozpaćkane dżemy, rozwalone chipsy, pełno
skacowanego i przeklinającego personelu i kartonów.
Na tę okazję otwarłam siódme piwo (nieprzespana noc) i obejrzałam "Bullet
ballet" Shinyi Tsukamoto, a potem się wyrzygałam. Po radosnym nerwicowo-
alkoholowym spawie połknęłam setkę Asentry, popijając piwem. Zajebiście. W
nocy cztery filmy, zaraz idę zasiąść przed telejajkiem na Kondratiuka.
Ale dla mnie to naprawdę optymistycznie wygląda. Wiecie, że jak się chleje,
to depresja nie boli?
Przepraszam za brutalny wstęp, ale tak się zrymowało.
Captain Niamo
Obserwuj wątek
    • cptniamo Słoneczka kochane... 04.04.04, 07:59
      Chyba złamałam netykietę, powinnam bloga założyć, a nie pisać bzdet bez pointy
      na forum. Przepraszam.
    • awanturka Re: Słoneczka kochane... 04.04.04, 11:17
      cptniamo napisała:
      > Wiecie, że jak się chleje,
      > to depresja nie boli?

      To prawda, ale tylko częsciowo (chwilowa ulga), na dłuzsza metę alkohol potęguje depresję.

      Przypuszcza się, że wielu alkoholików to ludzie, którzy podjli próbę takiego własnie samoleczenia depresji. Alkohol daje chwilowa ulgę ale potem depresję intensyfikuje wiec trzeba po niego znowu sięgnac i to w wiekszej, niż poprzednio, ilosci. I tak powstaje błędne koło...

      Co chcesz z tym zrobic? - awanturka
    • randybvain Re: Słoneczka kochane... 04.04.04, 19:32
      A ja już myślałem, że to Carla zmieniła nick:-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka