cptniamo
04.04.04, 07:57
...w dupę jebane. Wstał nowy dzień, co wy na to? Niedziela na dodatek. Zaraz
do pobliskiego Tesco zwalą się rodzinne tłumy, by oglądać batoniki na
półkach. Dobrze, że zrobiłam zapasy alku w nocy, kiedy Tesco wygląda jak
Sodoma i Gomora - dostawa, czyli rozpaćkane dżemy, rozwalone chipsy, pełno
skacowanego i przeklinającego personelu i kartonów.
Na tę okazję otwarłam siódme piwo (nieprzespana noc) i obejrzałam "Bullet
ballet" Shinyi Tsukamoto, a potem się wyrzygałam. Po radosnym nerwicowo-
alkoholowym spawie połknęłam setkę Asentry, popijając piwem. Zajebiście. W
nocy cztery filmy, zaraz idę zasiąść przed telejajkiem na Kondratiuka.
Ale dla mnie to naprawdę optymistycznie wygląda. Wiecie, że jak się chleje,
to depresja nie boli?
Przepraszam za brutalny wstęp, ale tak się zrymowało.
Captain Niamo