sylwia_a_s
14.04.04, 15:21
Mam zaburzenia lękowe, ataki paniki i co sie z tym wiaze troche mysli
depresyjnych, ale chyba nie jakichs oblednych. Bardziej odczuwam lęk.
Nie bralam nic, tylko doraznie xanax, po czym dzis slysze, ze xanax uzaleznia
(oczywiscie to wiadomo) i facet przepisuje mi lorafen (przeciez on tak samo
uzaleznia, a mam brac go codziennie) NIE ROZUMIEM.
Kazal mi brac Bioxetin, ktory jest typowo na depresje i napisane jest nawet,
ze u osob z lękami moze byc nieciekawie. Wiec NIE ROZUMIEM, czy to ja sie
naczytalam bzdur, czy facet cos mnie nie zrozumial.
Ciagle podkreslalam, ze chce cos na lęki, jakis seroxat (na szczescie mam
recepte) bo wiem, ze to nie koliduje z hormonami, ktore musze brac, ale on
przepisal mi 2 wyzej wymienione leki. Czy ktos moze sie wypowiedziec ?
czytalam na temat prozacu, bioxetiny itd i o dzialaniu ANTYLĘKOWYM nic nie
zauwazylam:/
Pozdrawiam