uri_ja
21.04.04, 17:08
naprawdę, nie chodzi mi oto (i chyba nikomu),że podzieliłaś sie swoimi
myślami, to bardzo dobrze...nikt sie na Ciebie na pewno nie obraził.
napędziłaś mi stracha to fakt, ale raczej tym, że nie dałaś znaku...ale to
nic! Cieszę sie, że nic sobie nie zrobiłaś. proszę, pisz zawsze! moze nam sie
uda?nie wiem jak mam Ci pomóc, jedyne co mogę Ci poradzić, to położyć się
na razie w szpitalu. proszę!!!
bardzo serdecznie Cie
pozdrawiam.
Uri.
******************************************
myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
stary dowcip, wiem...