Dodaj do ulubionych

Wierszyk typu "nocnik"

23.04.04, 01:04
Albo rybki albo pipki,
Albo ładny albo brzydki.
Albo głupi albo mądry,
Kwadratowy lub okrągły.
Jeden taki drugi siaki,
Lubi psiaki lub misiaki.
Każdy inny każdy różny,
Kwadratowy lub podłużny.

Taka prawda moi drodzy,
Żeśmy mili albo srodzy,
Żeśmy różni, tacy sami,
Fantastyczni lub do bani.

Bo już Jung to postulował,
Że z nas w każdym siedzi kilka
I że wprawdzie to paskudne,
Lecz zmieniamy się co chwilka,
To w owieczkę, to znów w wilka.


z depresyjnum pozdrowieniem
angharad.
Obserwuj wątek
    • uri_ja Re: Wierszyk typu "nocnik" 23.04.04, 07:52
      no, no! dobre!!! a może by tak zebrać te depresyjne wierszyki i gdzies wydać?
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...
    • tinu chcecie wierszyk? - oto wierszyk 23.04.04, 08:35
      Ja się dzisiaj już nie ruszę
      Bo mnie (***) boli brzuszek
      Jak się ruszę
      To się wzruszę
      Właśnie, bo mnie boli brzuszek

      Pewno też sie zdenerwuję
      Że mnie boczek trochę kuje
      Kilka proszków zapakuję
      I połowę z nich wypluję
      Główka też chumorek psuje :(

      Głupia jestem, szkoda gadać,
      Nawet nie chcę opowiadać
      Dziś samotność sobie zadać
      Może nawet szef mój spadać
      Dobra, już przestanę biadać...

      Lecz tak skończyć nie przystoi
      Dzień okropny mi się kroi
      Klęska już za drzwiami stoi
      Głupi się wszystkiego boi
      Nocą, sen mnie uspokoi

      Z czasem słowo usłyszycie
      O tych ludziach, którzy życie
      Jawnie albo gdzieś ukrycie
      Zmarnowali znakomicie
      Tak dziś na mnie tu patrzycie.
      • tinu a boczek nie "kuje" mnie a "kłuje" 23.04.04, 08:49
        ortografią się przejmuję
        i dziś znów siebie cytuję

        skoro nikt mnie nie czytuje
        sama sobie przygotuję
        i zachwyty, także "fuje"

        sama się dziś taka czuję
        sama taki los gotuję
        i niech nikt się nie przejmuje
        baba trochę lamentuje

        baba na to zasługuje
      • tinu niech to piorun trzaśnie 23.04.04, 09:01
        i chumorek właśnie
        miast humorek przaśnie
        się pojawia w wierszyku
        niech mnie piorun trzaśnie

        ortografia kopana
        wymizerowana
        dziś przeze mnie została
        sierota bez pana

        źle
        ble ble
        kogo to obchodzi?

        mnie
        • tinu ostatni to wierszyk? - może dzisiaj pierwszy 23.04.04, 09:13

          nie do przecenienia
          boży dar pieprzenia
          bez sensu, od rzeczy
          życie moje zmienia
          • uri_ja Re: ostatni to wierszyk? - może dzisiaj pierwszy 23.04.04, 09:23
            Tinu, dzięki, znowu płaczę, ale tym razem ze śmiechu (ale nie prześmiewczego).
            pozdrawiam Cie bardzo, bardzo.
        • angharad Wierszyk egzystencjalny dla Tinu 23.04.04, 09:58
          Droga Tinu, wierszokletko,
          Literatko i poetko!
          Tyś jest zdolna ma kumpela,
          Co rymami wokół strzela.

          Nie dość zdolna to powabna,
          Energiczna i zaradna.
          Dziś zignoruj ortografię,
          Ja tak ładnie nie potrafię.

          Dzień jest taki daję słowo,
          Że każdy ma problem z głową.
          Chaos wokół, chaos w środku,
          Weż więc na wstrzymanie kotku.

          Człowiek chciałby być geniuszem,
          A tu pełno sprzecznych wzruszeń.
          Lecz nie przejmuj się okropnie,
          Einstein też miał marne stopnie.

          Może Cię to też pocieszy,
          Że mnie dzisiaj nic nie śmieszy.
          Moja psyche jest do du.y,
          Aż się nie chce wyjśc z chałupy.

          Zżera problem mnie dwoisty,
          Jakbym miała w głowie glisty.
          Jak dogodzić wszystkim wkoło,
          Mym idolom i matołom.

          Dziś mnie ludzie irytują,
          Ci pogłaszczą, Ci oplują.
          Ci czuwają, tamci śpią,
          Jedni chwalą, drudzy kpią.

          Ten nas lubi, ten nie lubi,
          A brak akceptacji gubi.
          Coś nas dręczy, cosik skubi,
          Czyśmy chudzi czy też grubi.

          Może dieta by się zdała,
          Z owoców i warzyw cała.
          Dużo ruchu, bieg po zdrowie,
          Żeby ulżyć głupiej głowie.
          I myślenie pozytywne
          monotonne, nie wyrywne.

          Albo głowę wziąć pod pachę,
          Co myśli, że robi łachę,
          Raz ją z lewa, raz ją z prawa,
          Gwarantowana poprawa!




          Ten nas lubi, ten nie lubi,
          A brak akceptacji gubi.
          Coś nas dręczy, cosik skubi,
          Czyśmy chudzi czy też grubi.




          • angharad Errata do wierszyka 23.04.04, 10:08
            Nawet komp się uwziął na mnie
            I zmultiplikował zwrotkę.
            Czym chciał dopiec mej ambicji
            Robiąc z niej zwiędłą paprotkę.
            • tinu Re: Errata do wierszyka 23.04.04, 10:26
              angharad – koleżanko po klawiaturze – dla mnie bomba!
              Szczególnie wdzięczna jestem za:

              „Nie dość zdolna to powabna,
              Energiczna i zaradna.”

              ... z naciskiem na „powabna”.

              Z kolei:

              „Dziś zignoruj ortografię,
              Ja tak ładnie nie potrafię.”

              Oj potrafisz, potrafisz :)))

              Kusiło mnie strasznie by odpowiedzieć wierszykiem.
              Ale pomyślałam sobie, ze to kolejne natręctwo – kompulsywne pisanie głupawych
              wierszyków.
              Trzeba dzielnie walczyć :)

              --
              Tinu

              Depresyjnych wioska
              w każdym rogu troska
              (nie mówię, że zawsze wygrywam)
          • jack_london Re: Wierszyk egzystencjalny dla Tinu 23.04.04, 23:43
            no a mnie to co najmniej dwoisty zżera problem. Idoli i matolow zarazem jest
            mnostwo.. jutro planujs spotkac ich wieksza ilosc, co oczywiscie napawa mnie
            nadzieja ze znajde u nich akceptacje, a moze i odrobine sympatii. trzymajcie
            kciuki.
    • paradiso29 Re: Wierszyk typu "nocnik" 23.04.04, 10:15
      Bardzo figlarny. Do pocieszenia. Dziki, Pozdrawiam
    • nevada_blue cuuuudnie! :) 23.04.04, 16:33
      rozbawiły mnie te wierszyki :)
      dziekuję Wam baaaardzo!!! :)

      pozdrawiam!
    • angharad Powiastka społeczno - perwersyjna o... 23.04.04, 21:41
      Ballada o d... Maryny

      Hej Maryno, hej Maryno,
      Krzepką jesteś nam dziewczyną
      Włos rozwiany, pierś twa pełna
      Pupa jedwab lub bawełna
      Tłum adoratorów węszy
      Każdy chciałby być twym pierwszym
      Krucha słodka, wiotka, zwiewna
      Niedostępna jak królewna.

      Hej Maryno, hej Maryno,
      Usta Twoje śpiew i wino,
      W sukni białej pewna siebie,
      Jako anioł hen na niebie
      Rycerz konno u bram stoi
      W szczerozłotej lśniącej zbroi.
      Świat otwiera swe podwoje
      Odtąd już będziecie Dwoje

      Hej Maryno, Hej Maryno,
      Lata płyną, lata płyną.
      Ścierka, miotła, garnek, szafka
      I szarlotka, i potrawka.
      Stary w kapciach i gazeta
      Byle łóżka dopaść. Meta.
      I na nowo dzieci, praca,
      Jak mąż wraca, to ma kaca.

      Hej Maryno, hej Maryno,
      Co się stało z Heroiną?
      Skóra zwisła, pierś zapadła
      Tu i ówdzie nadmiar sadła
      Ręce wiszą tuż przy ziemi,
      Nogi spuchły, a nad niemi...
      Bohaterka tego wiersza
      Tylko dziesięć razy szersza.





      • id-jot Powiastka społeczno - perwersyjna o...- epilog 23.04.04, 21:52
        pozwolisz?


        szczęściem
        widok ten nie wadzi
        bo co najważniejsze przecie
        nie to sensem, na czym siada
        bohaterka na klozecie
        ale:
        umysł jadowity
        cięta puenta i riposta
        w konwersacji smakowita
        oj niełatwo jest jej sprostać!
        • angharad Z ukłonami dla Id-Jot'a: 24.04.04, 10:46
          Urzeczona Twoją swadą
          Tempem, rytmem i polotem,
          Który mą ambicję nadął
          Oblewam się zimnym potem.

          Powalona na łopatki
          Ja - puch marny, żuczek drobny
          Sprokurować Ci w podzięce
          Pragnę utwór znów podobny.

          Skoro temat poruszono
          Anatomii i biologii,
          Powiem, co wiadomo ponoć
          O netowej fizjologii:

          Jako, że od komputera
          Wstać - dylemat całkiem duży,
          Jak tu pęcherz własny wspierać,
          A nie znaleźć się w kałuży?

          Czy w realu, czy też w necie
          Trudna rada moi mili
          Trzeba siadać na klozecie,
          Czasem nawet już! W tej chwili!

          Otóż prawdą jest jak mniemam,
          Co słyszano o perwersach,
          Którzy by mieć święty spokój
          Surfowali ot! W pampersach!
      • empeka Re: Powiastka społeczno - perwersyjna o... 23.04.04, 23:31
        Félicitations !!!
        Świetnie podtrzymujesz tradycję Villona :-)))

        Marta
    • carlabruni SUUUUUUPER 23.04.04, 21:45
      Pisz więcej moja droga.
    • tinu wszyscy jesteśmy nocniki 24.04.04, 00:25
      nocnik - człowiek nocny, przejawiający aktywność między 23.55 a 5.00
      • vinja Jestem nocnikiem !!! 24.04.04, 00:36
        tinu napisała:

        > nocnik - człowiek nocny, przejawiający aktywność między 23.55 a 5.00

        No nareszcie wiem kim jestem !
        Odnalazłam swoją prawdę !
        I sens !
        JESTEM NOCNIKIEM !
        hura !

        • tinu Re: Jestem nocnikiem !!! 24.04.04, 00:43
          zakrzyknęła vinja po zjedzeniu owocu z drzewa dobra i zła
          i odtąd była nocnikiem i nie zaparła się siebie
          • nevada_blue Re: Jestem nocnikiem !!! 26.04.04, 01:05
            to wygląda, że ja też..

            -------------
            nevada - buszująca w nocy
    • angharad Pieśń o Moim Wybawcy 24.04.04, 12:48
      Sponad mgieł, gdzie odór duszny,
      Woń nadgniłych szczątków świata,
      Kości, rybich skrzel, korzeni,
      Gdzie elf smutnoskrzydły lata,

      Sponad smug dymnych i czarów,
      Wrzasków wilgi, krzyków wrony,
      Echem brzmiących pośród jarów
      On nam zjawia się wyśniony

      Gdzie za całą jest ozdobę
      Błędny ognik moczarowy,
      Gdzie przebrzydła brzmi muzyka
      Pohukiwań starej sowy

      Gdzie martwotę robak wszelki
      Wciąż rozgryza i przeżuwa
      Tam bohater dzielny wielki
      Bezustannie, stale czuwa.

      Gdzie w otchłani puszczy żmija
      Wąż, padalec i ropucha
      Gdzie noc ciemna nie przemija
      I niemoc sączy do ucha

      Sponad liści, i robactwa
      Sponad truchła wszelakiego,
      My sieroty zagubione,
      Wołajmy pomocy jego!



      Tam gdzie susza i pustynia,
      Gdzie wiatr hula wśród nicości
      Gdzie kurhany i kamienie
      Spopielałe trawy, kości

      Gdzie wichura na twych ustach
      Kładzie dłoń byś stał w milczeniu
      On jedyną Twą nadzieją
      Jest ku Twemu przemienieniu.

      Gdzie owadzie chmary czarne
      Napastują Twoje ciało
      Ból sprawiają wciąż nieznośny
      A nadziei ciągle mało

      Gdzie na próżno szukać cienia,
      Gdzie skwar topi twoje zmysły
      On dla twego ukojenia
      Źródłom każe by wytrysły

      Ponad piaski, ponad żwiry
      Gliny zbite, skały twarde,
      Gdzie się wycie hieny słyszy
      Dzisiaj tęskne, jutro harde

      Kiedy czaszka sucha w proszek
      Chce przemienić się żałosny
      Tylko on nas doprowadzi
      Do kwitnącej Raju Wiosny



      Któż jest ten Zbawiciel błogi
      Któż los ciężki nasz przemieni
      Któż to sprawi byśmy żyli
      W swej naturze odrodzeni?

      Kim jest twardy, nieugięty
      Co miecz lśniący wciąż wykuwa?
      Rycerz Silny, Rycerz Śmiały
      Aurë entuluva!
      • cptniamo Antylimeryk o Moim Antywybawcy 25.04.04, 06:09
        Znam dobrego psychologa,
        co wygląda jak stonoga,
        kiedy wpadnę w gnój,
        to odkręcam słój,
        "porozmawiajmy, psychologu mój",
        i chuj.

        (Freudowski motyw falliczny, freudowska psychoanaliza:))
      • nevada_blue Re: Pieśń o Moim Wybawcy 26.04.04, 00:59
        no to już jest niesamowite! :)
        angharad - jestem naprawdę pod ogrooomnym wrażeniem :)
        zdolna bestyjka z Ciebie!!! :]

      • randybvain Aure entuluva! 26.04.04, 01:05
        I tego się trzymaj:))))
    • tinu baranek - piosenka antydepresyjna 26.04.04, 11:22
      Weszło mi do poczty, sama się ucieszyłam więc rozpowszechniam:


      BARANEK POLIGLOTA
      > >
      > >
      > >
      > > PODOBNO DZIALA!!!! ;))
      > >
      > >> > Piosenka antydepresyjna
      > >> > Jesli rano jest ci smutko i zle, zaspiewaj sobie te piesenke z
      > >> > melodia i w
      > >> > jezyku w jakim chcesz:) Slowa piosenki do nucenia rano
      > >> > (antydepresyjna) A WIEC DO DZIELA
      > >> >
      > >> >
      > >> > Jak dobrze byc barankiem
      > >> > i wstawac sobie rankiem,
      > >> > i biegac na polanke,
      > >> > i spiewac sobie tak:
      > >> > be be be, kopytka niosa mnie,
      > >> > be be be, kopytka niosa mnie.
      > >> >
      > >> > How good to be baranek
      > >> > and wake up sobie ranek,
      > >> > and running to polanek,
      > >> > and singing just like that:
      > >> > be be be, kopytka taking me,
      > >> > be be be, kopytka taking me.
      > >> >
      > >> > So gut zu sein baranek
      > >> > aufsteigen sobie ranek,
      > >> > und gehen aus polanek,
      > >> > und singen so wie als:
      > >> > bich bich bich, kopytka tragen mich,
      > >> > bich bich bich, kopytka tragen mich.
      > >> >
      > >> > farancuski (jakby ktos nie wiedzial)
      > >> >
      > >> > C\'est bien d\'etre un baranek
      > >> > et se berer sobie ranek,
      > >> > et courir sur polanek,
      > >> > et chanter comme ca:
      > >> > boit boit boit, kopytka portent moi,
      > >> > boit boit boit, kopytka portent moi.
      > >> >
      > >> >
      > >> > wloski
      > >> >
      > >> > Bene essere baranek
      > >> > alzarsi sobie ranek
      > >> > corere na polanek
      > >> > e cantare me si :
      > >> > be be be, kopytka portano me,
      > >> > be be be, kopytka portano me.
      > >> >
      > >> >
      > >> > hiszpanski
      > >> >
      > >> > Es bueno ser baranek
      > >> > Alcanzar sobie ranek
      > >> > Corir na polanek
      > >> > Y cantarme si :
      > >> > be be be, kopytka portan me,
      > >> > be be be, kopytka portan me.
      > >> >
      > >> > holenderski
      > >> > \'t Is tof zijn een baranek
      > >> > en opstaan elk poranek
      > >> > dan lopen naar polanek
      > >> > en zingen als volgt:
      > >> > be be be, kopytka dragen me
      > >> > be be be, kopytka dragen me
      > >> >
      > >> >
      > >> > po czesku i arabsku (fonetycznie
      > >> >
      > >> > Jak dobrze byt beranek
      > >> > a vstavat brzy ranek
      > >> > a biezet na polanek
      > >> > a zaspivat si tak
      > >> > be be be kopytka nesou mne
      > >> > be be be kopytka nesou mne
      > >> >
      > >> >
      > >> > Mnich entakun baranek
      > >> > La talaa sobie ranek
      > >> > Latarkud ila polanek
      > >> > La tugranne
      > >> > Me me me kopytka jaahuduni
      > >> > Me me me kopytka jaahuduni
      > >> >
      > >> > hebrajski
      > >> >
      > >> > Jafe lihjot baranek
      > >> > Lakum sobie poranek
      > >> > Lalechet lepolanek
      > >> > Laszir szira kazot
      > >> > Bi, bi, bi, kopytka nos\'im oti
      > >> > Bi, bi, bi, kopytka nos\'im oti
      > >> >
      > >> > japonski
      > >> > Baranek de aru no-wa ii ne.
      > >> > ranek-ni okite,
      > >> > polanka-e hashitte,
      > >> > kou utattari suru:
      > >> > be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru be be be, kopytka-wa
      > >> > boku-wo hakonde iru
      > >> >
      > >> >
      > >> >
      > >> > jakis skandynawski ??? dunski?
      > >> > Kiel bone esti baranek
      > >> > kaj levigxi sobie ranek
      > >> > kaj kuri al polanek
      > >> > kaj kanti al si tie:
      > >> > bi bi bi, kopytka portas min
      > >> > bi bi bi, kopytka portas min
      > >> >
      > >> > wegierski
      > >> > Jaj de j baranek lenni
      > >> > s sobie ranek felkelni
      > >> > s polanekre futni
      > >> > s nekelni gy:
      > >> > bem bem bem kopytka hoznak engem
      > >> > bem bem bem kopytka hoznak engem.
      > >> >
      > >> > rosyjski
      > >> > Kak choroszo byt\' baranek
      > >> > I prosypat\'sja ka?dyj ranek
      > >> > I biezat\' na polanek
      > >> > I piet\' siebie wot tak:
      > >> > be be be kopytka niesut mnie
      > >> > be be be kopytka niesut mnie
      > >> >
      > >> > portugalski
      > >> > Como e bom ser baranek
      > >> > levantar co poranek
      > >> > e correr na polanek
      > >> > cantando assim:
      > >> > be be be kopytka estao carregando me
      > >> > be be be kopytka estao corregando me
      > >> >
      > >> >
      > >> > OD RAZU LEPIEJ ? :))))))
      • randybvain Ciąg dalszy 28.04.04, 03:28
        Po irlandzku:

        Is maith liom bheith baranek
        bheith i mo dhúiseacht ranek
        agus rith go polanek
        a's bheith ag gabháil cheoil:
        mé mé mé kopytka iompraíonn mé
        mé mé mé kopytka iompraíonn mé

        Po łacinie:

        Quam ben' esse baranek
        erigisse poranek
        currisse in polanek
        et cantavisse tam:
        be be be kopytka ferant me
        be be be kopytka ferant me

    • tinu tur tur - wierszyk turonia 28.04.04, 00:09
      zapakowana walizka
      - pakować się więcej nie muszę
      podróży idea jest śliska
      na myśl o podróży się duszę

      i będę jechać pociągiem - tur tur
      pięć godzin chyba z okładem
      przypętałby się tu jakiś dur dur?
      bo wtedy to nie pojadę...

      tylko rozłożona w łóżeczku
      słabując po troszeczku
      zagryzając po proszeczku
      i ściskając swą flaszeczku

      będę spać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka