Dodaj do ulubionych

lęk przed wyjściem z domu

15.03.11, 21:22
czy macie?
jak pokonujecie?
Obserwuj wątek
    • magda7710 Re: lęk przed wyjściem z domu 16.03.11, 19:27
      Hydroksyzynę łyknij;)
      • lucyna_n Re: lęk przed wyjściem z domu 16.03.11, 22:20
        siłą woli
        • martini-7 Re: lęk przed wyjściem z domu 17.03.11, 20:17
          popieram Lucynę, siła woli to podstawa, wiem, że ciężko i że łatwo się mówi ale naprawdę upór wiele daje, kiedyś często pisywałam tu, na forum, dziś radzę sobie całkiem, całkiem, z pomocą bliskich, terapeuty, osób z tego forum (serdecznie pozdrawiam tych co ze mną pisali - no innych też :P), a przede wszystkim uporu jest dobrze, pierwsze to chcieć i uwierzyć że się da, a reszta to kwestia ciężkiej pracy nad sobą i poznania siebie
    • jacek.szczepinski2012 Re: lęk przed wyjściem z domu 16.03.11, 23:14
      ..mi w temacie depresji pomógł portal wykrzyczto.net ....okazało się że anonimowo i bez cenzury mogę tam pisać co chcę...
      ..zrobiłęm jeden wpis...potem drugi...
      teraz to swoistego rodzaju terapia....
      polecam
    • tlenoterapia Re: lęk przed wyjściem z domu 16.03.11, 23:57
      A nie lepiej czuć lęk przed wejściem do domu, niż przed wyjściem z domu?

      ;)
      • lucyna_n Re: lęk przed wyjściem z domu 17.03.11, 11:54
        można zupełnie spokojnie pogodzić obydwa lęki, podobnie jak chcieć umrzeć z powodu lęku przed śmiercią.
        • migottka17 Re: lęk przed wyjściem z domu 23.03.11, 15:34
          Dokładnie:( mam to. Genarlnie jak przechodzi to mi się to w głowie nie mieści takie zestawienie, ale spustoszenia robi we mnie znakomite. Chce stąd wtedy zniknąc ale się boję.
    • zoliborski_goral Re: lęk przed wyjściem z domu 23.03.11, 09:56
      Tego nie miałem ale mogę sobie dobrze wyobrazić. Ja bym chyba zaproponował metodę stopniowania przy ostrym lęku( wyjść na chwilę, na dłużej, pochodzić, oswajać się). Ostatecznie jest to kwestia konsekwencji lub jak ktoś chce, silnej woli.
      • zoliborski_goral Na dzień dobry to zresztą psychiatra i antylękowe. 25.03.11, 09:03
      • lucyna_n Re: lęk przed wyjściem z domu 25.03.11, 12:44
        Fobia to głupie zachowanie inteligentnego człowieka, tylko problem w tym że nie ma ona nic wspólnego z racjonalnym myśleniem i wymyka się racjonalnym metodom. Nie jest też prawdą że dotyka ludzi niewytrwałych o słabej woli.
        • zoliborski_goral Re: lęk przed wyjściem z domu 29.03.11, 15:18
          Jak to, sama napisałas że przełamujesz to silną wolą:-D
    • ania_i_ja Re: lęk przed wyjściem z domu 23.03.11, 17:43
      2maya napisała:

      > czy macie?
      > jak pokonujecie?

      to rodzaj nerwicy-leczy się psychoterapią.
      • agnieszka0033 Re: lęk przed wyjściem z domu 23.03.11, 19:17
        witam!!!!! u mnie niestety to samo od jakiegos czasu wychodzac do ludzi,na miasto,na zakupy zaczynam zle sie czuc robi mi sie slabo,wali serce, ogarnia mnie panika,mam wtedy ochote rzucic wszystko i uciec np z sklepu czy innego miejsca. a wszystko to powoduje u mnie pozniej strach przed wyjsciem gdzie kolwiek,wiec albo zabieram syna zeby na nim skupic uwage ,bo jesli wyjde sama to mam klopoty odrazu odczuwam straszne napiecie;(czuje sie z tym okropnie jak niewolnica!!!!!!!dzis poszlam do psychiatry stwierdzil ze to juz powoli agorofobia czyli lęk przed wyjsciem na otwarta przestrzen,przepisal mi tabletki jarwis i tez mam pytanie czy ktos je bral bo ja mam obawy ze bede otepiona slasba i wogole do niczego;(((jestem zalamana
        • lucyna_n Re: lęk przed wyjściem z domu 23.03.11, 22:53
          na agorę to tylko antydepresyjne i doraźne, ale lepiej psychoterapeutyzować
          nie wiem co to ten jarwis, ale pewnie jakiś antydepresyjny ssri pod nową nazwą
    • melania.po2 Re: lęk przed wyjściem z domu 24.03.11, 15:54
      Lek przed wejscieciem do domu-a to dobre he he.Tak jest, ze niektorzy wola otworzyc klatke z lwem niz drzwi wlasnego domu.
      • 2maya Re: lęk przed wyjściem z domu 24.03.11, 22:27
        'Lek przed wejscieciem do domu-a to dobre he he.'

        ??

        'Tak jest, ze niektorzy wola otworzyc klatke z lwem niz drzwi wlasnego domu.'

        Choroba to wybór... ?
        • tlenoterapia Re: lęk przed wyjściem z domu 25.03.11, 01:54
          2maya napisała:
          -> Choroba to wybór... ?-

          Chodzi o to ze lęk nie siedzi na dworze ani w domu tylko w Twojej głowie ,lęk sam w sobie nie jest choroba tylko objawem Twoich problemów.
        • mskaiq Re: lęk przed wyjściem z domu 26.03.11, 08:47
          Ostatnio rozmawialem z osoba ktora boi sie wyjsc z domu tak Ty. Ona
          nie wie dlaczego sie boi wychodzic, lek pojawia sie kiedy zaczyna
          myslec o wyjsciu.
          Wszystkie uczucia dobre i zle zapietujemy ale zwykle nie mamy do nich
          dostepu. Odtwarzaja sie one same kiedy np mamy wyjsc na zewnatrz,
          w taki sposob pojawia sie stary lek ktorego nauczylas sie jeszcze jak
          bylas dzieckiem.
          Ty w tej chwili mozesz sie juz nie bac, mozesz sobie zracjonalizowac
          lek, rozumiec ze nie ma zadnego powodu aby sie bac wyjsc na zewnatrz.
          Pozostaje tylko ten stary lek przez ktory trzeba przejsc i oswoic go. Kiedy
          to zrobisz to lek zniknie. Bedziesz wolna od leku przed wyjsciem tak jak
          inni ludzie.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • 2maya Re: lęk przed wyjściem z domu 26.03.11, 11:25
            osoba chora na depresje wedle moich obserwacji nie jest w stanie zracjonalizować lęków / strachów / obaw ... wszystko ją przerasta, mała czynność staje się wyzwaniem a strach przed konsekwencjami typu słabo, duszno, źle jest silniejszy niż racjonalne wyjaśnianie/zrozumienie ...
            nie wiem może się mylę, ale to moje obserwacje bliskiej osoby.
            • mskaiq Re: lęk przed wyjściem z domu 26.03.11, 12:16
              I tak i nie. Jest wiele osob z depresja ktore potrafia racjonalizowac a sa
              takie ktore nie moga, ale Ty mozesz Jej pomoc.
              Nie mozna zaprzeczac ze cos Ja przerasta, zawsze trzeba ja upewnic ze
              wie sie o tym i ze w zadnym wypadku nie mozna dzialac wbrew temu
              co ja przerasta. Nie mniej dodadac ze taka i taka rzecz zwykle bardzo
              pomaga. To wazne aby uslyszala, mozna to powtorzyc pare razy przy
              roznych okazjach ale bez intencji aby miala to zrobic.
              Dalej to juz jej ciekowosc i chec pomocy sobie.
              Wiele rzeczy moze nie potrafic sama ale mozna zaproponowac pomoc
              ale nie inwazyjnie, zawsze podkreslajac ze to jej i tylko jej decyzja.
              Trzeba czekac cierpliwie, co bywa trudne ale cierpliwosc to niezwykly
              dar ktory bardzo pomaga innym.
              Odpisujac na twoj mail nie doczytalem sie ze chodzi o Twoja Mame a
              takze ze leki sa tak bardzo silne.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • 2maya Re: lęk przed wyjściem z domu 27.03.11, 00:33
                mskaiq napisał
                > takze ze leki sa tak bardzo silne.
                Silne? Tzn?
                • mskaiq Re: lęk przed wyjściem z domu 27.03.11, 10:58
                  Lek moze dotyczyc prawie wszystkiego, wstania z lozka, dojscia
                  do toalety, powrotu z niej do lozka, itp.
                  Mialem na mysli taki rodzaj leku.
                  Ten lek jesli chodzi o sile moze byc o wiele miejszy niz u osoby
                  schizoidalnej szczegolnie na psychotycznym poziomie funkcjonowania.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • 2maya Re: lęk przed wyjściem z domu 28.03.11, 23:30
                    hej mskaiq

                    ojej ja zrozumiałam 'lek' w sensie medykament i nie wiedziałam o czym piszesz...
                    nadal walczymy z lękiem wyjścia poza drzwi .....

                    • mskaiq Re: lęk przed wyjściem z domu 29.03.11, 15:56
                      Lepiej nie walczyc z lękiem, w taki sposob zwykle sie go wzmacnia, trzeba
                      go przezyc, zaakceptowac. Wtedy jest o wiele latwiej.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • martini-7 Re: lęk przed wyjściem z domu 29.03.11, 18:38
                        myślę że lęk dobrze poznać, mnie kiedy czasem zdarzały się jakieś lęki to na początku reagowałam jak każdy - strachem, ale z czasem kiedy przychodził stawałam mu na przeciw, przyjmowałam go, dawałam mu w jakiś sposób owładnąć siebie, ale jednocześnie starałam się go opanowywać, oswajać i analizować, są różne lęki każdy jest inny więc nie wiem czy moja metoda się sprawdzi ale spróbować nie zaszkodzi.... chyba...
                        wiesz z niektórymi lekami jest jak z psami szczekają straszą a kiedy podejdziesz do nich stanowczo a jednak z uczuciem liżą Cię po ręce i przestają być straszne
                        życzę powodzenia :)
                        • mskaiq Re: lęk przed wyjściem z domu 29.03.11, 20:44
                          Miklo Cie uslyszec Martini-7.
                          Serdeczne pozdrowienia.
                          • martini-7 Re: lęk przed wyjściem z domu 30.03.11, 20:06
                            dziękuję, również serdecznie pozdrawiam :)
    • donjuan Napad czestoskurczu .. 28.04.11, 23:08
      A co zrobić gdy się dostaje napadu częstoskurczu na tle nerwicowo -depresyjnym i nie pomaga propranolol ? Można spróbowac połozyc się na plecach i uregulować przyśpieszony oddech .
      • lucyna_n Re: Napad czestoskurczu .. 29.04.11, 15:22
        zwłaszcza w tzw miejscu publicznym, np w autobusie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka