tautologia
04.05.04, 16:31
Moja kolezanka poszla do jednego z warszawskich psychaitrow z dwiema
niezaleznymi diagnozami psychologow diagnozujacych depresje zalecajacymi
lezenie farmakologiczne. Poprosila wiec o recepte na leki. Pani psychiatra
wyjela z szuflady opakowanie Cipramilu - opakowanie promocyjne nie do
sprzedazy i wreczyla jej. Po powrocie do domu okazalo sie ze w pudeleczku nie
ma ulotki. Kilka dni pozniej odkryla, ze lekarstwo jest przeterminowane...
Mam pytanie: czy w Warszawie mozna dostac sie do jakiegos psychiatry ktory
nie traktuje ludzi chorych psychicznie i bezrobotnych (a wiec chodzi o
lekarza ktory przyjmuje za darmo) jak ludzi?