nicola25
09.05.04, 21:16
Mam 26 lat. Nie chce mi się żyć, kładę się z nadzieją że się już nie
obudzę... Wszystko jest bez sensu... Wiecie, że od 3 dni nie wyszłam z domu?
Jak pomyślę że mam wyjść i coś załatwić to aż brakuje mi powietrza. Wkoło
tylko słyszę: ale przytyłaś, nie pracujesz? - pewnie ci się nie chce. Już
mam dosyć. Muszę stwarzać pozory bo jak się załamuję, ludzie się ze mnie
śmieją. Słyszę że sobie coś ubzdurałam, jestem nienormalna.
Unikam ludzi, najlepiej mi jest samej, no i czasami pomaga mi butelka. Niby
wszystko jest w porządku, więc dlaczego tak się czuję? Najchętniej
schowałabym się pod kołdrą i nigdy nie wyszla...
Chcialabym z kimś porozmawiać. Może jest ktoś podobny do mnie, kto nie powie
mi że brak mi piątej klepki.
Jeśli jest ktoś taki to błagam, napiszcie nicola25@gazeta.pl