melancho_lia
14.10.11, 07:49
z terapiami, lekami i całym tym syfem. Najpierw Bioxetin- trzy tygodnie super poprawy- nie wściekałam się z byle powodu, miałam mnóstwo energii było cudownie. Potem zjazd totalny, drażliwość, bezsenne noce, zmiana leku na Seroxat. Biorę już miesiąc, ciągle w strachu przed przytyciem, libido poniżej zera, nerwowość, ataki wściekłości o byle co na przemian z apatią, chęć rozpłakania się, kłopoty ze snem... Dramat...
Chromolę to wszystko, lepiej mi było zanim zaczęłam leczenie...