Dodaj do ulubionych

następne pytanie o leki

09.01.12, 16:15
Od półtora miesiąca biorę citalopram. Poprawa jest, owszem, dość znacząca, ale miałam nadzieję na większą. Z informacji od lekarza oraz relacji znajomej, która też jest na antydepresantach, wynika, że leki powinny po maksimum miesiącu mieć już kompletne działanie, a ja wciąż się borykam z nieprzyjemnymi objawami - brakiem apetytu, mdłościami, trudnościami w koncentracji, spowolnionym myśleniem i reakcjami, takim zapadaniem się w siebie - chociaż teraz już nie cały czas, tylko epizodycznie. Mam straszne skoki emocjonalne, od tego zapadnięcia i spowolnienia po niemal euforyczne uczucie wiary, że mam siłę i że dam sobie radę. Czy to normalne, że lek tak wolno działa? W przyszłym tygodniu mam wizytę kontrolną u lekarza, więc on mi powie najwięcej, ale chciałam się wywiedzieć, jak to wygląda u innych. Czy powinnam prosić o zwiększenie dawki, zmianę leku, czy ten się jeszcze rozpędzi?
Obserwuj wątek
    • mgasg Re: następne pytanie o leki 09.01.12, 16:48
      pytanie jaka dawke bierzesz?bo moze wymaga zwiekszenia,ale troche mnie te napady euforii zastanawiaja..mowilas o nich lekarce?
      • eeela Re: następne pytanie o leki 09.01.12, 17:15
        Nie, no, euforia to może za dużo powiedziane, tylko mnie tak opada znienacka takie radosne poczucie siły, że już jest lepiej i że dam sobie radę, tylko że to jest chwilowe, zaraz potem się znów zapadam. Powiem lekarzowi o wszystkim, w końcu to on decyduje. Biorę dawkę 20 mg.
    • lucyna_n Re: następne pytanie o leki 09.01.12, 21:41
      po miesiącu to jest dobrze jeżeli jest jakakolwiek poprawa i skutki uboczne nei próbują cię zabić.
      do pełnego wyleczeni trzeba samemu się brać w garść a nie czekać aż tabletka zrobi ci dobrze.
      • eeela Re: następne pytanie o leki 09.01.12, 23:30
        Staram się brać w garść, wierz mi. Każdego dnia staczam ze sobą ciężkie walki :-) Ale miałam nadzieję, że po takim czasie przynajmniej tych somatycznych objawów się pozbędę.
        • lucyna_n Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 01:34
          miesiąc to bardzo bardzo mało
          cierpliw się a będzie dobrze.
          • mr.zetka Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 08:48
            Jeżeli jest poprawa to już dobrze. Nie rezygnuj, nie poddawaj się :)
            Powiedz lekarce o wszystkich swoich odczuciach. Może zwiększyc Ci jeszcze dawke leku. Powiedz też o stanach pobudzenia i nagłym przypływie optymizmu - może doda stabilizator.
            • eeela Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 12:07
              Dzięki, Lucyna i Mr.Zetka. Chyba rzeczywiście brak mi trochę cierpliwości, bo, kurcze, staram się wszystko robić przepisowo od kiedy się pojawiły życiowe problemy - ruch, zmuszanie się do jedzenia, unikanie alkoholu, pierdu pierdu - a i tak zapadłam na taką nieprzyjemną dolegliwość, i nawet przy najostrzejszej postaci walczyłam mocno, żeby chociaż rano wstać i umyć się jak człowiek, nawet w pracy niewiele opuściłam. Czuję się więc trochę rozżalona, że ja tu się katuję, żeby było lepiej, a wciąż jeszcze nie jest dobrze :-/
              • lucyna_n Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 16:23
                przestań się katować, potraktuj się jak rekonwalescenta po ciężkiej chorobie, nie próbuj na siłę od razu wskoczyć w "stare" buty. To właśnie dobry czas na przystopowanie i przemyślenie co i jak w tym życiu jest ważne, o co tak naprawdę chodzi, czego Ty tak naprawdę od życia i od siebie chcesz, jaka jesteś prawdziwa Ty,
                nie "muszę, powinnam, staram się, inni tak robią, wypada "
                tylko "chcę" "czuję że to będzie dobre dla mnie" .
                • eeela Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 17:21
                  Na tym właśnie polega problem, że trudno mi określić właściwy balans między rozsądnym traktowaniem się ulgowo a nadmiernym folgowaniem sobie. W najgorszym czasie w ogóle się o to nie martwiłam, bo nie miałam siły, całą energię skupiałam na tym, żeby chociaz wypełniać podstawowe czynności - zjeść, umyć się, zawlec gnaty do pracy, przetrwać w pracy. Pracuję na pół etatu, poza tym mam różne rzeczy do robienia w domu - edycje, tłumaczenia, ale to leży nieruszane od kilku miesięcy, nie potrafiłam się zmusić do myślenia. Terapeutka i lekarz mówili mi, żebym nie robiła nic na siłę, ale z drugiej strony jak się trochę nie pozmuszam, to z tego nie wyjdę przecież. No i przez to ciągle mnie gryzie, czy zmuszam się wystarczająco, czy nie pozwalam sobie znów się zapadać. Nie znam siebie w takim wydaniu, nie wiem, co jest dla mnie dobre.
                  • lucyna_n Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 17:31
                    no nie do końca o to mi chodziło żebys tu na prędce opisywała swoje życie i szukała usprawiedliwień czy tłumaczeń dlaczego tak oraz szybkich i jednoznacznych odpowiedzi.
                    ja Cię nie chcę oceniać, ani Ci doradzać co i jak, tylko ogólnie uważam że jak już się wpadło w te depreche i człowieka spowolniło nieco przymusowo, to warto z tego stanu wyciągnąć coś pożytecznego na przyszłość, Ty chcesz tylko przeskoczyć te chwilową niedogodność jak grypę, to oczywiście normalne przy pierwszym epizodzie depresyjnym i pewnie masz spore sznse powodzenia tego planu, przy 4 czy 5 nawrocie już tak trochę inaczej człowiek podchodzi do wszystkiego, z jednej strony prościej widzi pewne sprawy, z drugiej to co do tej pory wydawało się oczywiste przestaje być oczywiste, ale chyba nie umiem tego jasno opisać.
                    Myślę że każda ciężka przewlekła choroba wywiera takie piętno.
                    • eeela Re: następne pytanie o leki 10.01.12, 17:43
                      A są jakieś sposoby, żeby uniknąć nawrotów? :-)
                      Miałam w życiu różne ciężkie przejścia, reagowałam mocno somatycznie, ale nigdy dotąd nie popadłam w taki stan, i bardzo bym nie chciała po raz kolejny przez coś takiego przechodzić, jak mi znowu życie w tyłek nakopie.
    • eeela Re: następne pytanie o leki 03.02.12, 04:32
      Zeby to wszystko szlag trafil. Znow sie zrobilo gorzej, sen sie skiepscil, znow stracilam smak i apetyt, sil mi brak do tego wszystkiego. Umowilam sie do lekarza i mam zamiar poprosic o dodatkowe badania - moze mi sie jakas anemia czy cos innego przyplatalo? Czy w ogole moze byc tak, zeby leki, ktore najpierw poprawialy stopniowo moj stan, przestaly dzialac?
      • another_story Re: następne pytanie o leki 05.02.12, 12:59
        > Czy w ogole moze byc tak, zeby leki, ktore najpierw poprawialy stopniowo moj stan, przestaly
        > dzialac?

        Może. W takich wypadkach zwiększa się dawkę leku.
        • eeela Re: następne pytanie o leki 10.02.12, 23:46

          > Może. W takich wypadkach zwiększa się dawkę leku.

          Byłam dziś u lekarza, i tak właśnie zalecił. Mam nadzieję, że mnie to trochę rozrusza :-)
    • 5izabela20 Re: następne pytanie o leki 07.02.12, 16:55
      Elżunia, jest dosyć częste, po Citalopramie, nudności, wymioty, biegunki, po SSRI w ogóle są takie objawy ze strony układu pokarmowego. Dość częstto też trafia się, że Chorzy w depresji, zamiast do normothymii, czyli nastroju wyrównanego, dążą do hioomanii i ona jest dla nich układem odniesienia. Nastrój wyrównany nie charakteryzuje się ciągłym dobrym samoipoczuciem, ale składa się w sposób zharmonizowany z różnych odczuć. Jeżeli dążysz do hiipomanii, czyli wyłącznie dobrego samopoczucia, to nic dziwnego, że Citalpram Ci subiektywnie nie wystarcza. A tymczaswem on nie ma za zadanie zapewnić Ci stałego podwyższonego nastroju. On tylko leczy depresję.
      • eeela Re: następne pytanie o leki 07.02.12, 19:08
        Ja naprawdę rozumiem, że same leki nie przywrócą mi radości życia, i że sama muszę nad tym popracować. Zupełnie nie o to mi chodzi. Oczekiwałam tylko, że pomogą mi w unormowaniu pewnych rzeczy - snu, jedzenia, niedoborów energii, stanów letargicznych i lękowych.
        • 5izabela20 Re: następne pytanie o leki 07.02.12, 20:39
          Rozumiem. Piszę po swoich doświadczeniach. A jeżeli chodzi o rytmy okołodobowe - sen, jedzenie, to tak: Citalopram jest z tych antydepresantów " nakrecających", więc można go brać tylko rano, inaczej ze snem będą raczej większe problemy. A co jedzenia - może wzrosnąć po nim apetyt, ale też do częstych objawów ubocznych po tym leku należą : nudności, wymioty, biegunka i inne zaburzenia żżołądkowo - jelitowe.
          • eeela Re: następne pytanie o leki 08.02.12, 00:15
            > A co jedzenia - może wzrosnąć po nim apetyt,

            No, to jest coś, na co bardzo czekam, bo straciłam sporo na wadze, wciąż nie mogę normalnie jeść, a jestem mocno osłabiona i czuję, że potrzeba mi większych dawek kalorii. Już miałam chwilę, kiedy mi się apetyt poprawił, ale teraz znów się popsuł, a to już ponad dwa miesiące brania leku, więc naprawdę powinien wreszcie normalnie działać.
    • 5izabela20 Re: następne pytanie o leki 29.03.12, 19:09
      Indywidualna sprawa. Może być nawet do 6 tyg, to pełne działanie. Ja mam juuż po niecałym tygodniu, ale to chyba nie tyle sprawa mózgu, ile wątroby.. jak szybko ona metabolizuje leki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka