eeela
09.01.12, 16:15
Od półtora miesiąca biorę citalopram. Poprawa jest, owszem, dość znacząca, ale miałam nadzieję na większą. Z informacji od lekarza oraz relacji znajomej, która też jest na antydepresantach, wynika, że leki powinny po maksimum miesiącu mieć już kompletne działanie, a ja wciąż się borykam z nieprzyjemnymi objawami - brakiem apetytu, mdłościami, trudnościami w koncentracji, spowolnionym myśleniem i reakcjami, takim zapadaniem się w siebie - chociaż teraz już nie cały czas, tylko epizodycznie. Mam straszne skoki emocjonalne, od tego zapadnięcia i spowolnienia po niemal euforyczne uczucie wiary, że mam siłę i że dam sobie radę. Czy to normalne, że lek tak wolno działa? W przyszłym tygodniu mam wizytę kontrolną u lekarza, więc on mi powie najwięcej, ale chciałam się wywiedzieć, jak to wygląda u innych. Czy powinnam prosić o zwiększenie dawki, zmianę leku, czy ten się jeszcze rozpędzi?