Dodaj do ulubionych

podminowany

28.02.12, 14:03
wydawało mi sie, że czuje się lepiej. I może faktycznie coś w tym jest że jak następuje poprawa i przychodzi się zmierzyć z prawdziwymi problemami trudno to wytrzymać. Teraz zauważyłem, że nie mam doła. Towarzyszy mi dziwny lęk i ciągłe poddenerwowanie. Wziąłem tabletki. Boże już mam tak dość swojego stanu jak nie doły, to teraz się dosłownie boję bardzo prostych czynności, bo przecież jak wyjde może mnie ktoś napaść, upokorzyć, auto przejechać, itd. jestem już zmęczony swoim stanem spychicznym. Czasami myślę, że uśnięcie na wieki to najlepszy sposób. Albo co może być oburzające liczę na to, że nie będę musiał długo żyć, zachoruje na jakis nowotór i bez leczenia na środkach przeciwbólowych poczekam na koniec. Wiem, to nienormalne :(
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: podminowany 28.02.12, 14:25
      zamieszałeś w ustanym bagienku i teraz będzie wyłazić, z czasem się znowu ustoi...
      • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 14:41
        nienormalność mi przeszkadza. ustoi się być może
    • awanturka Re: podminowany 28.02.12, 14:43
      przychodzi się zmierzyć z prawdziwymi problemami trudno to
      wytrzymać

      teraz się dosłownie boję bardzo prostych czynności, bo przecież jak wyjde może mnie ktoś napaść, upokorzyć, auto przejechać...


      to mają być te prawdziwe problemy???

      Czasam myślę, że uśnięcie na wieki to najlepszy sposób.
      Albo co może być oburzające liczę na to, że nie będę musiał długo żyć, zachoruje na jakis nowotór i bez leczenia na środkach przeciwbólowych poczekam na koniec


      Teraz zauważyłem, że nie mam doła

      nie masz doła?
      czy aby na pewno?
      • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 14:51
        o to mi chodzi ze pojawiły sie prawdziwe problemy i przez nie kiedy wydawalo mi sie ze juz normalnie funkcjonuje weszly lęki przed prostymi czynnosciami ( a nie ze to są te problemy) zle to ująłem. Tak teraz mam doła, a co do nadziei na szybką śmierci i jakies choróbsko to mam ją cały czas. Na pewno bym odmówił leczenia. Dla kogoś to może być bulwersujące dla mnie wybawienie, bo przecież samobójstwo budzi tyle kontrowersji i zawsze mogą odratować. kiedys na tym forum pisała kobieta ( wątek zarchiwizowany), że dowiedziala sie ze ma laka i dla niej to wybawienie, może spokojnie umrzeć.
        • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 14:52
          wiele razy szperałem na temat osób, które decydują się na eutanazje za granicą. I kogoś to może burzyć.
          • czarna_wolga Re: podminowany 28.02.12, 15:15
            Eutanazja w depresji i nerwicy ciekawe kto wtedy będzie pracował na przyszłe emerytury. Osoby które się decydują SA w podeszłym wieku albo maja problemy z utrzymaniem podstawowych czynności życiowych.
            • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 15:32
              czarna_wolga napisał:

              > Eutanazja w depresji i nerwicy ciekawe kto wtedy będzie pracował na przyszłe em
              > erytury. Osoby które się decydują SA w podeszłym wieku albo maja problemy z utr
              > zymaniem podstawowych czynności życiowych.
              nie powiedziałbym, że są to stare osoby. szkoda, że trzeba wyjechać w Polsce za granicę by się uśmiercić na życzenie albo usunąc ciążę. Czemu,np. w Holandi wygląda to normalnie i humanitarnie.
              • eeela Re: podminowany 28.02.12, 21:38
                W Holandii też by ci odmówili eutanazji, nie udzielają tej usługi tylko na podstawie tego, że ktoś jest chory na depresję.
            • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 15:38
              czarna_wolga napisał:

              > Eutanazja w depresji i nerwicy ciekawe kto wtedy będzie pracował na przyszłe em
              > erytury. Osoby które się decydują SA w podeszłym wieku albo maja problemy z utr
              > zymaniem podstawowych czynności życiowych.
              w głębokim poszanowaniu mam czyjąś emeryture i tak już w tej chwili na składkach, np. jeśli chodzi o ubezp. zdrowotne siedzą nielegalni imigrancji, bezdomni, itd. niczego większość ludzi nie zawdzięcza temu choremu państwu, dobrze że jeszcze pobóru nie ma, bo to był choror dla mężczyzn z depresją,itd. a jak wyglądały badania każdy wie (na odpieprz)
              • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 15:39
                horror*
        • awanturka Re: podminowany 28.02.12, 15:16
          Mnie to co piszesz nie oburza i nie bulwersuje.
          tak bywa (sama tak miałam) i doskonale Cię rozumiem
          • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 15:33
            awanturka napisała:

            > Mnie to co piszesz nie oburza i nie bulwersuje.
            > tak bywa (sama tak miałam) i doskonale Cię rozumiem
            grazie!
            a teraz tak nie masz? czyli jakoś wyszłaś z najgorszego.
            • awanturka Re: podminowany 28.02.12, 16:02
              Nie choruję na depresję
              - depresja jest tylko jednym z objawów mojej choroby (CHAD).

              Choruję od kilkudziesięciu lat (niecałych trzydziestu).
              raz jest lepiej raz gorzej, raz całkiem źle..

              no, ale to Ciebie nie dotyczy
              ty masz "tylko" stany lękowo - depresyjne
              (tak sądzę)

              albo pojedynczy epizod depresyjny
              (mam taką nadzieję, że pojedynczy)

              z tego się wychodzi
              • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 16:51
                awanturka napisała:

                > Nie choruję na depresję
                > - depresja jest tylko jednym z objawów mojej choroby (CHAD).
                >
                > Choruję od kilkudziesięciu lat (niecałych trzydziest).
                > raz jest lepiej raz gorzej, raz całkiem źle..
                >
                > no, ale to Ciebie nie dotyczy
                > ty masz "tylko" stany lękowo - depresyjne
                > (tak sądzę)
                >
                > albo pojedynczy epizod depresyjny
                > (mam taką nadzieję, że pojedynczy)
                >
                > z tego się wychodzi
                jeżeli walk i leczenie się od kilku lat to epizod pojedzynczy to faktycznie jest to tylko epizod :) wiec co to jest CHAD. Choroba Marlyn Monroe. Wiem jaka jest ciężka.
                • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 16:52
                  zamiast więc miało być wiem
                  • lucyna_n Re: podminowany 28.02.12, 17:16
                    "zwykla" nerwica lękowa potrafi rownie skutecznie zniszczyć życie albo i bardziej
                    wszystkie zaburzenia psychiczne mogą być dramatyczne , wszystko zależy od nasilenia.
                    • awanturka Re: podminowany 28.02.12, 18:49
                      to prawda

                      napisałam to co napisałam, bo nie chciałam,
                      żeby na podstawie mojego przypadku schizy_20 wyciągnął jakieś uogólniające wnioski
                    • schizy_20 Re: podminowany 28.02.12, 20:59
                      wy depresanci, macie partnerów, rodziny? jak w nich funkcjonujecie? ciekawi mnie to, bo zawsze stworzenie związku było po za moim zasięgiem ( nawet tego bym nie chciał).
                      • lucyna_n Re: podminowany 29.02.12, 01:00
                        mam, kurcze boję się pisać że jest ok, bo jak się co pochwali to zaraz się spieprzy.
                        • schizy_20 Re: podminowany 01.03.12, 19:40
                          lucyna_n napisała:

                          > mam, kurcze boję się pisać że jest ok, bo jak się co pochwali to zaraz się spie
                          > przy.
                          Brawo XXI rok, loty w kosmos, a tu takie zabobony. Jak jest dobrze to przez powiedzenie się nie spie.... Chyba, że należysz do tych co dzwonią do wróżek w tv na "anielskie uzdrowienie" . Żartuję oczywiście. Pewnie to strach przed utratą czegoś dobrego.
                          • schizy_20 Re: podminowany 01.03.12, 19:40
                            XXI wiek
                          • lucyna_n Re: podminowany 01.03.12, 20:09
                            strach przed utratą, dokładnie tak..
                • awanturka Re: podminowany 28.02.12, 18:51
                  CHAD? - skorzystaj z google

                  to rzeczywiscie chorujesz już dość długo
                  a sądząc po tym co piszesz raczej powaznie

                  a jaką masz diagnozę?
                  co mówi lekarz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka