Dodaj do ulubionych

znów piszę...

12.06.04, 18:35
na kostkach..
kolejny scenariusz ostatniego dnia..
poprzednie litery dawno się zagoiły..
zostały tylko blade ich ślady..

nie mogę wytrzymać sama ze soba..
nosi mnie, a jednocześnie nie mam siły ani ochoty się ruszyć..
boję się..
jutra, świata, ludzi, przyszłości, a której siebie nie widzę..
i nie wiem, co zrobić z tym strachem..
Obserwuj wątek
    • greta_30 daj temu strachu pstyczka w nos, hehe, miło że 12.06.04, 18:38
      juz piszesz. Lubię Cię czytać. cmok cmok
      • nevada_blue Re: tylko dlaczego... 12.06.04, 18:45
        moim piórem znów jest nożyk?
        dlaczego litery boleśnie czerwienią się na moich kostkach?

        kolejny dzień ze strachem w tle..
        kolejna linia..
        życia?
        nie, raczej nie..
        • lucyna_n Re: tylko dlaczego... 12.06.04, 20:31
          Nevado, dziewcze drogie ,co sie dzieje kwiatku niebieski? wiesz ze my tu na jednym wozeczku
          sie tarabanimy, i martwie sie o Ciebie bardzo. Wiem ze to wszystko czasem wraca ale blagam
          trzymaj sie jakos, przejdzie jak zly sen, musi przejsc. Moze jednak inne lekarstwo by
          skuteczniej pomoglo? Nic madrego nie umiem napisac bo niemadra jestem.
          pozdrawiam serdecznie i sle dobre mysli .
          • katara Re: tylko dlaczego... 12.06.04, 21:05
            nie wiem czy zagłuszysz ból duszy... kostkami, raczej wątpię,... nie daj się
            pokonać samej sobie,... takich rzeczy robić nie wolno, poprostu,...dasz radę,
            napewno. pozdr. co w nas tkwi, że najbardziej sami się krzywdzimy? nie mam
            pojęcia, to niepojęte. pozdr.
          • nevada_blue Re: tylko dlaczego... 12.06.04, 21:17
            wraca Lucyno - wszystko znów wraca..
            zniechęcenie do wszystkiego, wszędzie mi jakoś niewygodnie: nie chce mi się
            leżeć, chodzić, czytać, pisać, jeść.. a jednocześnie coś w środku mnie nosi,
            tylko nie mam siły ani ochoty się ruszyć..

            i od kilku dni już nie mogę wytrzymać ze soba..
            do tego strach - przed życiem, niepewną przyszłością, ludźmi..
            dziś przegrałam z pragnieniem zrobienia sobie jakiejś krzywdy..
            dziś było silniejsze ode mnie..

            w tym tygodniu idę do lekarza..
            może się coś zmieni..

            dziękuję za troskę i przepraszam za zmartwienie,
            [nevada]
    • aneta10ta Re: znów piszę... 12.06.04, 21:10
      Czemu akurat kostki?
      Cały czas mnie to dręczy.
      Pozdrawiam
      Aneta
      • nevada_blue Re: znów piszę... 12.06.04, 21:12
        aneta10ta napisała:

        > Czemu akurat kostki?
        > Cały czas mnie to dręczy.

        bo nie widać..
        • aneta10ta Re: znów piszę... 12.06.04, 21:36
          nevada_blue napisała:

          > aneta10ta napisała:
          >
          > > Czemu akurat kostki?
          > > Cały czas mnie to dręczy.
          >
          > bo nie widać..
          A które to kostki?
          Wybacz ciekawość. Taki zawód.
          Aneta
          • nevada_blue Re: znów piszę... 12.06.04, 21:41
            kostki u nóg..
            • empeka Nie widać? 13.06.04, 11:13
              Jakto nie widać? Zawsze chodzisz w skarpetkach, nawet w upalne dni?

              A jeśli nie chcesz pokazywać cięć, to znaczy że ukrywasz je z jakiegoś powodu.
              Jakiego?
              Może odpowiedź na to pytanie doprowadzi Cię do zrozumienia samej siebie?

              Pa
              Marta
              • nevada_blue Re: Nie widać? 13.06.04, 11:24
                owszem - zawsze chodzę w skarpetkach, nawet w nich śpię, bo mam nie najlepsze
                krązenie i zawsze mi zimno w nogi i ręce..

                wybrałam takie właśnie niewidoczne miejsce, żeby nikt tego nie dostrzegł, żeby
                nikogo nie martwić, żeby nie zwracać na siebie uwagi.. i bez tego czuję się
                winna, że robię coś, co w ogólnym rozumieniu potrzegane jest jako cos złego,
                nienormalnego, itp.

                i żeby nie musieć nikomu tłumaczyć dlaczego, bo tak naprawdę sama nie wiem..
    • nevada_blue Re: znów piszę... 13.06.04, 08:36
      a dziś obudziłam się już z chęcią chwycenia za nożyk..
      lawina ruszyła..
      nóż gładko, delikatnie przecinający moją skórę..
      czerwone litery układające się w wiersz..
      i ten ból..

      czy ktoś może mi powiedzieć czemu tak mnie to ciągnie?
      • katara Re: znów piszę... 13.06.04, 09:18
        nie wiem czemu, ale się temu nie daj. p.
      • aneta10ta Re: znów piszę... 13.06.04, 20:23
        OKROPIEŃSTWO!!!
        Nawet jak dla mnie.
        Aneta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka