Dodaj do ulubionych

Ból odrzucenia

12.04.12, 21:21
Dziś ktoś mnie bardzo zranił...
Strasznie boli to odrzucenie :(
Nie mam komu tego powiedzieć, więc piszę tutaj.
Płaczę ze strachu i bezradności.
Czuję się znowu tak, jak mała skrzywdzona przez matkę dziewczynka. Wciąż powtarzam z ludźmi ten sam schemat i przeżywam ból odrzucenia. Od 4 lat chodzę na psychoterapię, biorę antydepresanty.
I dupa. Kuźwa, nie mogę się pozbierać, gdy ktoś ważny mnie odrzuci. Płakałam dziś i myślałam sobie: masz 30 lat ze sporym hakiem i wciąż Cię to zwala z nóg. Pracujesz nad sobą na psychoterapii,a to wszystko i tak wraca. I boli tak samo.
Chce mi się wyć z rozpaczy, ze całe życie tracę na tamowanie jakiejś rany z dzieciństwa. Qrwa, dlaczego mi to nie wychodzi? Czemu nie mogę zatrzasnąć tego rozdziału za sobą?
Mam wszystkiego dosyć. Chce mi się walić pięściami w niewidzialną ścianę. Cały czas mam wrażenie, że jeśli ją zburzę, to będę szczęśliwa.

wygadałam się...
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: Ból odrzucenia 14.04.12, 01:15
      Niestety cię niepocieszę, bo ja mam to samo mimo 10-letniej terapii.
      Udaję czasem, że tego nie ma i rzeczywiście czasem jakby nie ma, ale po jakimś czasie zapadam sie w potorne samoniszczenie. Bo czuję się totalnie nic nie warta. Też tracę całe życie na poprawę tego stanu i nic.
      • depresja_gangstera tlustaklucha 16.04.12, 21:20
        A może jakoś damy radę?
        Trzymaj się, tlustaklucha.
    • a.g.g.a Re: Ból odrzucenia 14.04.12, 08:31
      To może nie tamuj tej rany..przeżyj ją,pozwól bólowi przepłynąć przez siebie,niech sam wybrzmi.Nie walcz z bólem odrzucenia.Czujesz sie nic nie warta,bo matka Cię odrzuciła.Uświadom sobie,że matka NIE MIAŁA racji,że nie zasłużyłaś sobie na odrzucenie. Wiem że to trudne,bo sama mam ten problem.Ale da się z nim uporać.Rozmawiaj o tym z terapeutą.Jeśli boisz się,że i on Cię odrzuci mów o tym.Terapia stwarza bezpieczne warunki,by przepracować problemy.
      • depresja_gangstera a.g.g.a 16.04.12, 21:19
        a.g.g.a, rozmawiam z terapeutą.
        Dziękuje za słowa wsparcia.
    • mskaiq Re: Ból odrzucenia 14.04.12, 08:51
      Bo to co czujesz nie bierze się tylko z tego że zostałaś odrzucona, ale z tego
      że pozostała w Tobie dziecięca zależnosc od matki która oznacza dziecięcy
      absolutyzm potrzeby, bezwarunkowość istnienia matki.
      Kazdy istotny kontakt kiedy się kończy oznacza dla Ciebie rozpacz dziecka,
      które przeżywa lęk że za chwile umrze bo ktoś własnie odszedł.
      Dziecko w jakims momencie swojego życia przechodzi do dorosłej zalezności
      pomiedzy ważnymi obiektami i akceptuje odrębność jednej osoby od drugiej.
      U Ciebie nigdy do tego nie doszło.
      Kiedy dziecko zdobywa umiejetność tej niezależnosci od matki, ojca, innych
      ludzi nastepuje separacja, która potrafi trwac miesiące albo lata albo nie
      następuje nigdy.
      Masz ponad 30 lat i musisz się nauczyć separacji od ważnej osoby, aby
      pozbyć się dziecięcego absolutyzmu potrzeby i zaakceptować dorosłą
      niezależność od innych ważnych ludzi.
      To sie wiąże z panicznym lękiem że odejście oznacza śmierć dla Ciebie, ale
      już wież i rozumiesz że to odejście nie oznacza śmierci, że przezyjesz trudne
      rozstanie.
      Twój umysł już wie, że nie zginiesz ale Twoje uczucia nie zostały tego
      nauczone. Musisz je oswajać, powoli krok za krokiem, powtarzając im że nie
      zginiesz, że nie masz czego się obawiać.
      Im delikatniejsza będziesz dla siebie, im bardziej pozwolisz się wypłakać sobie
      z powodu tego że ktoś odszedł tym bardziej uśmierzysz ten ból i tym łatwiej
      nauczysz się niezwykle trudnej sztuki dorosłej niezależnosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • depresja_gangstera mskaiq 16.04.12, 21:18
        Dziękuję Ci bardzo za te mądre słowa, Mskaiq.
        Bardzo mną poruszyły.
    • lucyna_n Re: Ból odrzucenia 16.04.12, 23:56
      no to nie ma mądrych i silnych, odrzucenie zawsze boli bardzo bardzo bardzo.
    • gienek1507 Re: Ból odrzucenia 27.04.12, 22:18
      Olej całą psychoterapię, mnie też odżuciła ukochana osoba mineło 3 lata a mnie nadal boli i wiem ze szczęścia w życiu już takiego nie zaznam. Ale moim zdaniem lepiej męczyć się za darmo bo psychologowie to tylko kase wyłudzają a gó... pomagają wiem o tym bo tez chodziłem i wielkie G.... z tego było. Trudno nie wyszło mi w życiu, a małżeństwo żona dzieciaki to tylko marzenie które sie nigdy mi nie spełni, więc siedze i czekam na śmierć!
    • 11.jula Re: Ból odrzucenia 08.06.12, 11:58
      oj widzę, że nie jestem sama.
      Mnie odrzuciła osoba, która będąc w kłopotach korzystała z mojego wsparcia. Poświęciałam sie całym sercem i duszą, nie spałam po nocach, modliłam się, przeżyłam nawrót depresji i nagle kop w dupę. Bardzo budujące.
      • lucyna_n Re: Ból odrzucenia 08.06.12, 20:15
        bo jak się ma miękkie serduszko to trzeba mieć twardą dupę
        i tyle w temacie bezinteresowności
        • 11.jula Re: Ból odrzucenia 09.06.12, 18:31
          no szkoda, że ja mam miękkie to i to
          • lucyna_n Re: Ból odrzucenia 10.06.12, 13:18
            czas najwyższy to zmienić
            nie jesteś bezwolną kukiełką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka