zimowysen
19.06.04, 11:00
nie wiem co o mnie pomyślicie ale czuje sie jak w potrzasku mieszkając ze
starymi rodzicami. Codziennie dochodzi do małych spięć na punkcie utrzymania
czystości w mieszkaniu, kupna nawet jednej nowej rzeczy. Wiem, że czas sie
usamodzielnić, kończę studia, szukam dorywczej pracy (narazie bezskutecznie).
Cholera ja już tego dłużej nie wytrzymam, traktują mnie jak małe dziecko,
zaczynam sie ograniczać nawet z kupieniem sobie nawet najpotrzebniejszych
rzeczy. Może ktoś ma lub miał ten sam problem z zatrzymaniem w rozwoju albo
wylotem z gniazda... jak to przetrzymać.. eh, takie bobo ze mnie