Dodaj do ulubionych

Dysmorfofobia

26.06.04, 20:36
Ktos cos slyszal o niej ,czy ma ona zwiazek z innymi chorobmi
np.depresja,czywiele ludzi w Polsce na nia choruje???
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Dysmorfofobia 26.06.04, 21:24
      Wiem tylko troche i tylko teoretycznie .
      Nie wiadomo jakie jest podloze i co ja wywoluje ale leczy sie to bardzo intensywnie konieczne sa silne
      dawki antydepresantow i psychoterapia. Z tego co pamietam jest to raczej rzadka przypadlosc ,
      nieleczona moze doprowadzic chorego do samobojstwa. Wielu ludzi z dysmorfofobia poddaje sie
      opercjom plastycznym z roznym skutkiem. Towarzyszy jej gleboka depresja ale jest ona raczej
      wynikiem niz przyczyna choroby, mysle ze warto by w necie poszukac bo w Polsce raczej trudno bedzie
      znalezc specjaliste od dysmorfofobii bo problem jest w miare nowy i malo poznany .
    • liniapapilarna Re: Dysmorfofobia 27.06.04, 17:21
      "Dysmorfofobia – opis przypadku

      Dysmorfofobia jest zaburzeniem psychicznym charakteryzującym się subiektywnym
      uczuciem zaburzenia estetyki obrazu własnego ciała, pomimo braku widocznych
      defektów w wyglądzie. Przedstawiono przypadek 34-letniej kobiety, przekonanej o
      przekrwieniu białkówek oczu, uczuciu zmiany sylwetki ciała, pomniejszeniu
      biustu i powiększeniu stóp. Rozpoznanie dysmorfofobii zostało postawione na
      podstaw dolegliwości, po 17 latach utrzymywania się objawów dysmorfofobii. W
      artykule dokonano ponadto przeglądu patogenezy, obrazu klinicznego oraz
      leczenia dysmorfofobii."
      • dysmorpho Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 22:24
        Ja cierpię na ciężką dysmorfofobię. To jest 100x gorsze od depresji. Potowrny
        ból psychiczny! Najgorszemu wrogowi nie życzę! Czy ktoś z Was na to jeszcze
        choruje?
        • rzeznia_nr_5 Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 22:27
          dysmorpho napisał:

          > Ja cierpię na ciężką dysmorfofobię. To jest 100x gorsze od depresji.


          Eee tam nie licytujmy się co jest gorsze.
          • lucyna_n Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 22:44
            Ja tez nie lubie licytowac sie na choroby ale podobno faktycznie depresja jest lagodnym schorzeniem
            przy ciezkiej dysmorfofobii, przynajmniej tak mowia lekarze.
        • orlando10 Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 22:32
          dysmorpho napisał:

          > Ja cierpię na ciężką dysmorfofobię. To jest 100x gorsze od depresji. Potowrny
          > ból psychiczny! Najgorszemu wrogowi nie życzę! Czy ktoś z Was na to jeszcze
          > choruje?

          Szczerze mowiąc, pierwszy raz słyszę o takim zburzeniu, ale wyobrażam sobie, jak
          musisz cierpieć... Nie wiem, nie znam się na tym, ale czy to nie ma jakiegoś
          związku z depersonalizacją? (subiektywne wrażenie zmiany proporcji własnego
          ciała, uczucie obcości ciała). Skąd to się bierze? Czy to jest jakaś odmiana
          nerwicy?
        • bigda Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 23:25
          Czy nie będzie niedelikatną prośba o to, abyś oipsał swój przypadek. To bardzo
          ciekawe, ale rzedke schorzenie. Zawsze jestem bardo ciekaw.
      • beekeeper Re: Dysmorfofobia 31.07.04, 23:29
        nie słyszałem o dysmorfofobii, ale opis objawów wydał mi się dziwnie znajomy
        (chociaż raczej nie jestem jakimś ciężkim przypadkiem)... ciekawe, jeśli np.
        jest to jeden z objawów, aspektów nerwicy, i skombinuje się np. z fobią
        społeczną - to chyba bardzo utrudnia wyleczenie, te dwie sprawy mogą się
        nawzajem nakręcać
        • bigda Re: Dysmorfofobia 01.08.04, 00:07
          Mogą.
          • dysmorpho Re: Dysmorfofobia 01.08.04, 14:26
            przepraszam, nie chciałbym się wdawać w szczegóły mojego przypadku. Tak czy
            inaczej, jest to ciężka deprsja połączona z silną nerwicą.
            Jestem leczony Efectinem i psychoterapią, jak narazie bez skutku.
            • cafe_lorafen Re: Dysmorfofobia 01.08.04, 14:35
              dysmorpho napisał:

              > przepraszam, nie chciałbym się wdawać w szczegóły mojego przypadku. Tak czy
              > inaczej, jest to ciężka deprsja połączona z silną nerwicą.
              > Jestem leczony Efectinem i psychoterapią, jak narazie bez skutku.

              To chyba cos wiecej jednak, bo ciezka depresje polaczona z silna nerwica ma tu
              wiele osob.
              Trzymaj sie mocno !
              • dysmorpho Re: Dysmorfofobia 01.08.04, 15:22
                Dzięki
                Wiele osób nawet nie wie, że na to choruje. Pacjenci z dysmorfofobią trafiają
                najczęściej do dermatologów lub chirurgów plastycznych. Ci często wiedzą, że
                chorzy cierpią na dysmorfofobię, ale żeby nie tracić dobrych pacjentów, nie
                kierują ich do psychiatry. Pacjent z tą chorobą jest w stanie wydac wszystkie
                swoje pieniądze byle jego wygląd zewnętrzny odpowiadał jego oczekiwaniom.
                Najczęściej na symorfofobię chorują ludzie z trądzikiem.
            • bigda Re: Dysmorfofobia 01.08.04, 15:23
              Leki mają tu ograniczoną skuteczność. A jaką psychoterapię przechodzisz?
              • dysmorpho Re: Dysmorfofobia 02.08.04, 15:26
                skąd o tym wiesz??? mój lekarz twierdzi, że podstawą jest leczenie
                antydepresyjne wzmocnione psychoterapią....
                • elaenna Re: Dysmorfofobia 02.08.04, 16:08
                  Zmień akcenty!!! Psychoterapia wspierana lekami;-)))
                  Pozdro i trzym się.
                  Elżbieta
                • elaenna Re: Dysmorfofobia 02.08.04, 16:10
                  Zmień akcenty. Psychoterapia wspierana lekami;-)))
                  Pozdro i trzym się.
                  Elżbieta
                • bigda Re: Dysmorfofobia 02.08.04, 21:09
                  Miał rację. Ale to nie znaczy, że to załatwia sprawę.
                  Nie znam Twojego przypadku, więc nie mogę niczego powiedzieć na pewno, ale
                  dysmorfofobia może mieć różne natężenie. Niekiedy dochodzi wręcz do urojeń.
                  Środki serotoninergiczne poprawiają samopoczucie (chociaż depresja niez reguły
                  jest tu przyczyna, ale objawem wtórnym - zatem antydepresanty łagodzą jedynie
                  jeden z objawów, nie likwiduja przyczyny), czasem, jeśli zaburzenie ma poważne
                  rozmiary, łagodzą siłę wyobrażeń na temat znikształceń ciała. Jednak jest to
                  typowy przykład zaburzenia, w którym istotą jest zniekształcenie postrzegania
                  rzeczywistości. To zniekształcei powinieneś naprostować. Lek może złagodzić
                  objawy, ale nie zmieni Twopjej wizji świata. Dlatego ma rację elaenna pisząc,
                  że w tym przypadku najważniejsza jest psychoterapia. Choć farmakoterapii nie
                  można lekceważyć.
                  Pozdr.
                  Bigda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka