Blog o depresji - remisja od dwóch lat

10.09.12, 20:46
Witam

Jestem w remisji od 27 miesięcy i mam dużo refleksji związanych ze zdrowieniem i utrzymywaniem dobrego nastroju. Dwa lata temu napisałam poradnik, a teraz założyłam bloga o tej tematyce. Pozdrawiam i proszę o konstruktywne komentarze.
www.wygrajzdepresja.pl/wordpress
    • ania_i_ja Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 13.09.12, 09:56
      „Muszę” i „powinnam” wyrzućcie do kosza. Poczekajcie na „chcę”!

      podoba mi się ;)
      • lucyna_n Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 13.09.12, 11:29
        prawda o depresyjnym jest taka że jakby czekał na chcę toby umarł gapiąc się w sufit,
        niestety życie człowiecze to nie bajka, i wiele rzeczy człowiek musi, po prostu, musi wstać, musi jeść, musi się ruszać. Musi dziecku dać jeść a żeby to zrobić musi pracować. Niewiele rzeczy w życiu robi się bo się chce, czasam sytuacja wymaga że się musi.
        i to wcale nie jest takie złe, bo motywacja wewnętrzna nie każdemu jest dana, czasem ta zewnętrzna MUSI wystarczyć, i wystarcza.
        • niutaki Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 13.09.12, 16:20
          lucyna_n napisała:
          >> czasem ta zewnętrzna MUSI wystarczyć, i wystarcza.<<

          i to jest wielka prawda, gdybym nie to, ze mam dziecko i po prostu MUSZE pewne rzeczy zrobic, to zgnilabym w lozku zwinieta w kulke pod kolderka...
          • a.g.g.a Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 13.09.12, 23:01
            A na mnie bardziej mobilizująco działa "muszę" aniżeli "chcę" ,a do tego musiałam bardzo długo "musieć" ażeby w końcu mi się zachciało :)
            • niutaki Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 14.09.12, 10:40
              tylko chodzi o to ze to "chce" to sie moze nie pojawic, jesli sie pojawi to logiczne ze: chce = mobilizacja, oczywiscie mowie tylko o sobie...
              • ania_i_ja Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 14.09.12, 18:31
                miałam raczej na myśli "muszę" które powoduje u mnie ogromne wyrzuty sumienia. Jasne że muszę się zwlec i ubrać dzieciaka... Ale nie "muszę" już akurat teraz pozmywać , akurat teraz odkurzyć. Naprawdę jest mi lepiej i poprawa przychodzi jeśli "odpuszczam" to co mogę odpuścić i poczekam na "chcę', które w końcu przychodzi (przynajmniej u mnie) .
                • lucyna_n Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 14.09.12, 19:02
                  a w tym kontekście to masz całkowitą rację muszę powiązane z poczuciem winy jest niszczące.
                • pindzia.lindzia Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 14.09.12, 21:18
                  Świetna wypowiedź, zgadzam się w zupełności. Zapraszam ponownie na swojego bloga, zaczynam walkę z "muszę", zainspirowana Waszą dyskusją!
                  • lucyna_n Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 14.09.12, 22:08
                    już przestań się tak nachalnie reklamować
                    komu by się chciało czytać depresyjnego bloga, mało to człowiek ma tej depresji w sobie?
                    • pindzia.lindzia Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 15.09.12, 02:20
                      Jakoś tutaj siedzisz i gadasz, że jest Ci ciężko, więc chyba to uwielbiasz. A gdybyś poczytała dokładniej mojego bloga, to zdałabyś sobie sprawę, że jest o leczeniu, a nie o chorowaniu (opisałam trochę objawów aby pomóc innym w diagnozie).

                      Łał, uwielbiam tą anonimowość w internecie. Człowiek chce innym pomóc i podzielić się doświadczeniem, to wylewają na niego wiadro pomyj. Chyba daruję sobie tego bloga. Chorujcie sobie dalej w niewiedzy cholera jasna.
                      • a.g.g.a Re: Blog o depresji - remisja od dwóch lat 15.09.12, 16:14
                        Łatwo się poddajesz i szybko oburzasz.Świata nie zbawisz,a już na pewno nie blogiem.Depresja została juz opisana wzdłuż i wszesz,a mimo to nadal istnieje.Mamy na jej temat dużą wiedzę,nie odkrywasz przed nami nieodkrytych dotąd kart.Słowo pisane nie uleczy.Nikomu na złość nie zrobisz,gdy przestaniesz pisać bloga.Jak ktos będzie chciał z niego skorzystać to skorzysta,a jak nie to nie.
                      • lucyna_n no i foch 15.09.12, 17:20
                        faktycznie
                        mnóstwo bezcennych informacji mnie omija skoro nie czytam takich blogów
                        • ania_i_ja Re: no i foch 15.09.12, 18:01
                          a czy nie jest Wam czasem lepiej jak poczytacie i pomyślicie :" o k..wa, to tak jak u mnie ". Ja np lubię sobie czasem przypomnieć że nie nie jestem jakimś "psychicznym wyrzutkiem" lub "leniem" lub człowiekiem "nieprzystosowanym" czy jak to tam jeszcze nazwać, i że niektórzy też się z
                          tym borykją. Lubię sobie poczytać w ramach psychoterapii. :)
                          • lucyna_n Re: no i foch 15.09.12, 18:27
                            hmm
                            odpowiedź brzmi - nie
                            Już od lat nie przeczytałam niczego co by mnie zaskoczyło w jakikolwiek sposób w temacie osobistego przeżywania depresji.

                            ten etap zakończył mi się jakoś tak w połowie 2005 roku.

                            inna rzecz że po prostu nie lubię czytać długich depresyjnych wywodów bo zwyczajnie mnie nudzą, cenie sobie konkret i rozmowę, a nie monologi.

                            no i na dadźboga, jeżeli ktoś chce żebym go traktowala serio to nie powinien sobie wybierać nika pindzia lindzia, to odrzuca.
                          • evee1 Re: no i foch 18.09.12, 00:48
                            Nie, mi nie jest.
                            Ja choruje na nerwice lekowa (obecnie w stanie zaleczonym lekami). Poniewaz czesto wiaze sie to z objawami sercowymi, to trafilam swego czasu na kardiolo.pl i jak poczytalam sobie setki postow innych nieszczesliwcow, to wcale lepiej mi sie nie zrobilo. Zal d... sciska, ze tyle mlodych ludzi (bo nerwica lekowa najczesciej pojawia sie u ludzi w okolicach 20+) zamiast sie cieszyc zyciem, musi sie meczyc. Nerwica lekowa pozarla mi najfajniejsze lata mojego zycia. Niestety.
                            Na blog pindzi-lindzi zajrzalam, ale na dzien dobry zirytowaly mnie truskawki, bo krzycza do mnie "swiat jest piekny, wez sie w garsc!!!". Taki hurra optymizm. Brrr!
                            • ania_i_ja Re: no i foch 18.09.12, 19:47
                              evee1 napisała:

                              > Nie, mi nie jest.
                              > Ja choruje na nerwice lekowa

                              nerwica lękowa to chyba co innego niż depresja. I tyle rodzajów depresji ile ludzi.

                              > Na blog pindzi-lindzi zajrzalam, ale na dzien dobry zirytowaly mnie truskawki,
                              > bo krzycza do mnie "swiat jest piekny, wez sie w garsc!!!". Taki hurra optymizm
                              > . Brrr!

                              Czepiasz się normalnie. Dziewczyna też chce przecież jakoś żyć (bez depresji) i jak może stara się z nią walczyć (m.in przez pisanie, co też jest formą terapii). Lepiej by było gdyby na swojego bloga wkleiła znicz albo gromnicę, nie? Nie chcesz-nie czytaj. "Kąp" się we własnej nerwicy.

                              • evee1 Re: no i foch 19.09.12, 00:22
                                > nerwica lękowa to chyba co innego niż depresja.
                                I tak, i nie.
                                Symptomy sa inne, ale efekt bardzo podobny - poczucie, ze zycie jest do d..... i powolne wycofywanie sie z tego zycia. I tez trzeba sie zmuszac, zeby cokolwiek zrobic. Ja mialam okresu, ze najchetniej bym tkwila w bezruchu, a i to nie pomogala na stany lekowe.
                                Wielu nerwicowcow ma tez depresje :-(.

                                > Czepiasz się normalnie. Dziewczyna też chce przecież jakoś żyć (bez depresji) i
                                > jak może stara się z nią walczyć (m.in przez pisanie, co też jest formą terapii).
                                > Lepiej by było gdyby na swojego bloga wkleiła znicz albo gromnicę, nie? Nie
                                > chcesz-nie czytaj. "Kąp" się we własnej nerwicy.
                                Rany, uspokuj sie dziewczyno!! Ja nic nie napisalam o tresci i zasadnosci pisania bloga, a jedynie o odrzucajacych mnie na dzien dobry truskawach.
                                Ja akurat teraz nie "kapie" sie w nerwicy, bo jak wspomnialam mam ja zaleczona i czuje sie swietnie. Ale kiedys tego typu przedstawienie u mnie osobiscie wywolywalo poczucie winy, ze nie udaje mi sie tak cieszyc zyciem jak autorka bloga, a przeciez powinnam.
                                Ale to jej blog, niech sobie wiesza obrazki jakie chce. Podala link, prosila o opinie, wiec napisalam o swoich odczuciach. Ty mozesz miec zupelnie inne i ja sie z tego powodu nie oburzam ;-).

                                > I tyle rodzajów depresji ile ludzi.
                                Ze sparafrazuje. I tyle roznych opinii ile ludzi :-).
                        • ania_i_ja Re: no i foch 18.09.12, 19:49
                          lucyna_n napisała:

                          > faktycznie
                          > mnóstwo bezcennych informacji mnie omija skoro nie czytam takich blogów

                          a jakie czytasz?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja