clued_up 07.07.04, 12:50 kobietę i z rana Gdy leży cicha z odklejoną rzęsą A jak jest moja to jest całowana W puder i w zachwyt w słońce i w mięso S. Grochowiak Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania.diana Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:02 Piękny wiersz, tylko dlaczego umieszczony został na forum o depresji ? Odpowiedz Link Zgłoś
out_to_lunch Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:06 Ponieważ [interpretacja tego, co poeta miał na myśli - c_u, nie Grochowiak - c_u potrafi kochać, ale nie za bardzo ma kogo. Ale potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
ninna.serotto Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:10 to chyba pierwszy osobnik w depresji co kochac potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:08 Z potrzeby serca - jak jest ze mną źle, to dużo we mnie tego mięsa, słońca i zachwytu jak na lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.diana Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:13 No to tylko pogratulować takiego samoleczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
future.schock Re: Bo kochać potrafię... 10.07.04, 01:07 clued_up napisała > Z potrzeby serca - jak jest ze mną źle, to dużo we mnie tego mięsa, słońca i > zachwytu jak na lekarstwo. Cholera, a jak ze mną źle to się mięsem obżeram:-( Miałem, to moze się nazywa obżarstwo, ale sam nawet obiad zrobiłem, oczywiście tradycyjne schaboszczaki. Lecz kotletow nie kochalem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up do future.schock 10.07.04, 08:49 Nie kochasz schaboszczaków? Naszej narodowej spuścizny, dziedzictwa przodków, kulinarnej chluby naszej słowiańskiej ziemii? I pewnie jeszcze nie smażysz na smalcu? Odpowiedz Link Zgłoś
beekeeper Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:12 ania.diana napisała: > Piękny wiersz, tylko dlaczego umieszczony został na forum o depresji ? bo kobiety niekochane takimi jakie naprawdę są, popadają w depresję Odpowiedz Link Zgłoś
ania.diana Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 19:16 Masz rację beekeeper. Mi też to się przydarzyło... Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 20:17 Sama wciąż nie mogę w to uwierzyć, ale zdaje się, że ja właśnie jestem kochana razem z mięsem i pudrem...A nie do tego byłam przyzwyczajona w domu rodzinnym, tam zawsze uśmiech na twarz, 'bagnet na broń'. Grochowiaka przerabialiśmy w liceum i ta strofa zagnieździła się w moim sercu już na dobre. Wtedy nie sądziłam, że , co w nie zawarte, w ogóle jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
beekeeper Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 22:09 no właśnie, masz szczęście, w tym kręgu kulturowym to chyba naprawdę rzadkość. tresura kobiet dochodzi do obłędu (ale za to „polki są najpiękniejsze”). ja wolę kultury takie jak skandynawska czy holenderska, gdzie kobiety mają pewne stereotypy w głębokim poważaniu (wywalczyły sobie to), ich istnienie nie polega na „byciu widzianą i stwarzaną” przez i dla mężczyzn. są akceptowane w swoim całokształcie i autonomii. nie dają się tresować. ja to bardziej cenię niż wyprodukowaną sztucznie „urodę”. beekeeper Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 07.07.04, 22:50 Niestety nie tylko mężczyźni wywierają taką presję. Matki, pełne obaw, aby ich córki przypadkiem nie zaznały 'strasznego' losu starej panny, również katują je i musztrują, uczą, jak się korzystnie zaprezentować, częstokroć dosłownie gwałcąc ich indywidualność. Z drugiej strony, synom wpaja się, jaka powinna być idealna żona, nawet jeśli nie wprost, to między wierszami. Potem tacy mężczyźni bywają rozdarci pomiędzy miłością do ideału (czyt. matki), a miłością do kogoś dalekiego od ideału i mają poczucie, że kogokolwiek wybiorą, dopuszczą się zdrady. Dlatego jestem pełna obaw jako matka bo wiem doskonale, że sama dźwigam to dziedzictwo i muszę być ciągle czujna, żeby nie zatruć swojego dziecka. A to wcale nie jest proste... Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 08.07.04, 15:19 A tak w ogóle to lubię Grochowiaka i wisi mi, że 'klaskał'. Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Bo kochać potrafię... 10.07.04, 10:52 Przede wszystkim chlał, aż zapił się na śmierć,i szkoda - też bardzo lubię jego poezję. No, ale gdyby nie pił, to czy napisałby coś tak genialnego jak "Lęki poranne"? Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 09:49 Otóż to!!! Looserko, dziękuję Ci za ten wpis. I tu właściwie nie trzeba było się specjalnie głowić, 'co poeta miał na myśli', w każdym razie nie nam... Odpowiedz Link Zgłoś
beekeeper Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 10:44 można prosić o jakiś fragment chociaż? Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 11:16 beekeeper napisał: > można prosić o jakiś fragment chociaż? Z fragmentem to kiepsko, bo "Lęki poranne" to dramat, a nie wiersz:) Rewelacyjne studium choroby alkoholowej w jej ostatniej fazie, ale czytania w depresji raczej nie polecam. To jedna z najbardziej dołujących rzeczy, jakie literatura polska stworzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
o0oo Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 12:53 clued_up napisała: > Otóż to!!! Looserko, dziękuję Ci za ten wpis. I tu właściwie nie trzeba było > się specjalnie głowić, 'co poeta miał na myśli', w każdym razie nie nam... no to wreszcie ujawnila sie ta elita z forum "depresja" o ktorej ostatnio sporo slychac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 13:22 o0oo napisał: > clued_up napisała: > > > Otóż to!!! Looserko, dziękuję Ci za ten wpis. I tu właściwie nie trzeba by > ło > > się specjalnie głowić, 'co poeta miał na myśli', w każdym razie nie nam... > > no to wreszcie ujawnila sie ta elita z forum "depresja" o ktorej ostatnio sporo > > slychac ;-) ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 12.07.04, 12:12 > clued_up napisała: > > > Otóż to!!! Looserko, dziękuję Ci za ten wpis. I tu właściwie nie trzeba by > ło > > się specjalnie głowić, 'co poeta miał na myśli', w każdym razie nie nam... > > no to wreszcie ujawnila sie ta elita z forum "depresja" o ktorej ostatnio sporo > > slychac ;-) 'Nam', czyli wszystkim cierpiącym na lęki poranne, wieczorne, nocne, wolnopłynące, napadowe, oczekujące i inne. Jeśli się do tej 'elity' nie zaliczasz, możesz mówić o szczęściu... Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 12:18 Wiecie, tak sobie czasem myślę, że ja w 'dołku' zapuszczę rodzinne gniazdko, to chciałabym usłyszeć: Lubię z blachy twego kubka Pić herbatę gorzką, pani - Lubię głaskać twego szczura, Gdy się do mych nóg przyczołga - Albo gadam z pogrzebaczem, Albo łajam karbidówkę: Ordynarna to jest dama, Nie zdobiąca twego dworu. A wszak piękne masz niechlujstwo Z astronomią złych pająków, Z ciemną kaźnią twej piwnicy, Kędy boczki mrą na hakach. O feudalna moja pani, Chwalę sobie twe domostwo Wieczny lennik na twych włosach, Trwały wasal twego żebra... Nie mam niestety piwnicy pełnej boczków, ale za to mam szczura, nie wspominając o pajęczynach... Odpowiedz Link Zgłoś
beekeeper Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 15:51 bezbłędne znowu. też Grochowiak? Odpowiedz Link Zgłoś
clued_up Re: Bo kochać potrafię... 11.07.04, 16:56 A i owszem, 'Do pani'. Polecam portal www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&kto=Grochowiak&ak=pokaz Odpowiedz Link Zgłoś
beekeeper Re: Bo kochać potrafię... 12.07.04, 01:09 ale ten portal świetny jest. many thanks :) Odpowiedz Link Zgłoś