Dodaj do ulubionych

Podejście psychoterapii

22.02.13, 17:08
Niektóre szkoły psychoterapii w podejściu do pacjenta widzą tylko same zaburzenia których czasami nie ma a leczenie ma polegać na ciężkiej pracy nad sobą. Wszystko jest zaburzone a cokolwiek pacjent nie powie albo zrobi jest niemoralne nieetyczne zaburzone i dysfunkcyjne.
W jakimś procencie zapewne tak jest ale nigdy nie jesteśmy sam na sam ze swoja psychiką.
Jakby nie było niektóre dolegliwości wynikają z zaburzeń pracy mózgu których siłą woli nie można pokonać. Jesteśmy zależni też od innych, systemu, środowiska, rodziny, pochodzenia, pracy okoliczności zdarzeń losowych a nawet niewłaściwego leczenia.
Idąc tym torem ofiara gwałtu jest sama sobie winna ze przeżyła załamanie nerwowe bo się zbyt skąpo ubrała i teraz powinna ciężko nad sobą pracować.
Kępiński nie widział samych tylko zaburzeń, objawów choroby. Dostrzegał w pacjentach niezaburzone części osobowości, w oparciu o które człowiek może poprawiać swoje funkcjonowanie.
Obserwuj wątek
    • szpetoty Mózg jest mięśniem 22.02.13, 17:22
      Który trzeba trenować.


      Ale mięśnie przecież wzmacniamy, ale także rozciągamy. Koncepcja, że tylko pakujemy, żeby poprawić sylwetkę jest marna. Większość ludzi musi się rozciągać i rozluźnić. skrzywiona sylwetka to efekt pokurczenia.

      Jeśli osoba z problemami będzie ciężko nad sobą pracować, to prawdopodobnie robić będzie to czego wcześniej wiedziała, że ma robić, ale zrobić nie mogła i miała depresje.

      www.youtube.com/watch?v=gBJocPosTrI
      Tu mamy bohatera, który myśli pozytywnie, biega, planuje strategie i wierzy. Skąd to znamy? mniejsza z tym. No i biega. Bo ma chad! Z chadem można. Czemu nie.Z chadem można wszystko, bo wariat może wszystko.

      Ale co ma zrobić przeciętny człowiek w depresji, któremu natura poskąpiła boskiej manii? Pobiega chwile to padnie. Bohater musi się rozciągać. Zrelaksować. Rozluźnić. Złapać odpowiedni feeling. A pózniej wzmacniać mieśnie.
      • kl-ex Re: Mózg jest mięśniem 22.02.13, 17:58
        Nie całkiem mi o to chodziło ale niech będzie. Miałem na myśli że nie wszystkie zaburzenia psychiczne są wynikiem złego (zaburzonego) charakteru czy osobowości. Zaburzona osobowość powstaje w wyniku niesprzyjających okoliczności na które czasami nie mamy wpływu. To tak jakby mówić ze samolot uszkodził brzozę tylko dlatego że nie wyrosła jako żywopłot i teraz wszystkie brzozy należy przerobić na żywopłoty.
        Traktowanie tego wszystkiego przez niektórych mechanicznie systemem zero jedynkowym albo klozetka albo zdrowie wydaje mi się niepoważne.
        • szpetoty Re: Mózg jest mięśniem 22.02.13, 18:10
          kl-ex napisał:

          > Nie całkiem mi o to chodziło

          nie przejmuj się! to był mój post a nie twój.


          Jest kwestia interpretacji co to znaczy, że problemy są kwestią zaburzonej osobowości.

          1) to znaczy, że to jest twoja wina
          2) to znaczy, że musimy zająć się twoją osobowością, żeby rozwiązać różne objawy nieprzyjemne.

          to są dwie rózne sprawy.

          ad.1
          ma to coś z wzmacniania mięśnia. terapeuta strofuje twoje niewłaściwe zachowania, które masz zmienić. w łatwiejszych przypadkach coś tam możesz zrobić, w trudniejszych tylko wzmacniasz poczucie winy, kompleks niższości.

          ad.2

          otwieramy osobowość poprzez uzyskaną akceptację, rozluzniamy się i wychodzi z nas cały shit. nieprzyjemne objawy są efektem bronienia się przed shitem.

    • szpetoty Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 18:44
      To są racjonalizacje : kto jest winny, ja czy moje środowisko, dlaczego tak się zachowuje, jakie są intepretacje właściwe mojego zachowania. Czy zaburzony ma książkę pisać o świecie lub traktat moralny? Nie! Zostawmy te uogólnienia jajogłowym pasjonatom. Poruszone kwestie ostatecznie się sprowadzają do problemu : jestem dobry czy jestem zły.

      Człowiek powinien zająć się konkretem swojej osoby. Tego co czuje i jak to co czuje staje się motywacją do jego działania, a nastepnie kwestią jak działać skutecznie. Jeśli jest rozpad między uczuciem i działaniem to klops. Brak energii. Zaden treser i specjalista od dobrego zachowania i problematyki jak żyć nie pomoże.
      • kl-ex Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:14
        Osobowość – wewnętrzny system regulacji pozwalający na adaptację i wewnętrzną integrację myśli, uczuć i zachowania w określonym środowisku w wymiarze czasowym.

        Dlatego żeby uniknąć dysfunkcji osobowości potrzebna jest zmiana środowiska. Złodziej i bandyta będzie się czuł dyskryminowany nieakceptowany i szykanowany w środowisku ludzi prawych i uczciwych. Dlatego będzie mu żle nie będzie miał motywacji do działania i nie będzie mógł działać skutecznie. Nie będzie mógł poznawać nowych metod dokonywania zbrodni dzięki innowacyjnym metodom. Zaden treser i specjalista od dobrego zachowania i problematyki jak żyć nie pomoże. Toksyczne środowisko będzie powodować głęboką demoralizacje i zejscie na dobrą drogę.
        • szpetoty Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:30
          > Dlatego żeby uniknąć dysfunkcji osobowości potrzebna jest zmiana środowiska

          Wiśta wio łatwo powiedzieć. Zaburzenie to niezmienność, niezdolność do przystosowania się do zmienionej rzeczywistości. Życie gdzie indziej w innym odległym czasie. Współrzedne czasoprzestrzeni się nie zgadzają i dlatego człowiek czuje dyskomfort.
        • kl-ex Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:33
          Reasumując przytaczając historie tarzana. To nie wina tarzana ze został tarzanem tylko środowisko w którym się wychował. Zeby tarzana zmienić w człowieka trzeba mu zmienić środowisko. Tylko po co jak jest szczęśliwy jako tarzan a zmieniając go w człowieka można teraz zaburzyć jego osobowość w mnogą. Tarzan żyjąc w śród ludzi moze potrzebować wieloletniej grupowej terapii. Ale tarzan jako poligamista nie będzie czuł się spełniony i będzie skazany na leczenie psychiatryczne.
          • szpetoty Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:38
            Owszem. Trzeba zmienić środowisko. Z środowiska nastawionego na krytykę w środowisko nastawionego na empatię i akceptacje.

            Jeśli ktoś się przystosował do środowiska w którym dowiaduje się jako dziecko, że jest śmieciem i dostaje od tatki w pysk z rana i wieczora to później kiepsko mu się poruszać w innym środowisku. W środowisku tatki marnie i w środowisku poza tatką niedobrze. Ni ma raju utraconego do którego możńa wrócić.
    • tlenoterapia Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:35
      Generalnie, spotkać sie można z tropieniem u pacjenta, psychopatologii przez psychiatrów / psychoterapeutów / psychologów. Powinno sie zwracać uwagę i wzmacniać pozytywne strony człowieka. A przede wszystkim widzieć go w systemie rodzinnym, społecznym, zawodowym, a nie jak kogoś wyjętego z otoczenia.
      • kl-ex Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 19:55
        Czyli taka symbioza jak w dziełach Mikołaja Reja.
        • kl-ex Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 20:01
          Człowiek rodzi się jak czysta tablica, na której każde późniejsze doświadczenie jest zapisane i które kształtuje osobowość i charakter. Poczciwy szlachcic wychowywany jest w duchu religijnym, uczy się zawsze wybierać dobro, szanować wolność i niezależność. Każde dziecko powinno wyrabiać swoją sprawność fizyczną, która czasem jest ważniejsza od nauk ścisłych. W życiu nie można skupić się na żołnierskich wędrówkach po sławę i bogactwa, ani na dworskich intrygach, ani na wypełnianiu obowiązków obywatelskich, chociaż cnoty rycerskie są jak najbardziej potrzebne i pożyteczne.
          Człowiek powinien kierować się naturalnym porządkiem równowagi, czyli wszystkim z wymienionych sfer życia oddać odpowiedni moment swojej ziemskiej wędrówki. Ale najważniejsze, najbardziej czasochłonne i pochłaniające umysł i zdolności człowieka, jest właśnie życie ziemiańskie: szlacheckie i rodzinne. Szlachcic dba o siebie i swoją rodzinę. Jest odpowiedzialny i opiekuńczy. Życie ziemiańskie rozwija w człowieku cechy szlachetne i doskonali go w mądrości. Uczciwe, spokojne życie na wsi, pełnienie roli ojca, męża, gospodarza, dobrego sąsiada – wszystko to zbliża człowieka do szczęścia i nie pozwala bać się nieuchronnej śmierci. Tak jak mijają pory roku, tak i życie szlachcica powinno podlegać uporządkowanemu trwaniu.
          • szpetoty Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 20:12
            Mikołaj Rej is dead. Święty Mikołaj również. Kl-ex nadal żyje. Punkt dla niego. Ale w depresji wpada w symbiozę z trupem, punktów brak.
        • tlenoterapia Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 21:09
          Nie symbioza, tylko układ homeodynamiczny w dziełach psychologicznych:)
          • kl-ex Re: Podejście psychoterapii 22.02.13, 21:47
            ja wole teorie pola
    • ninananu Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 14:24
      takie podejscie o ktorym piszesz reprezentuja przede wszystkim szkoly post freudowskie - psychdynamiczne na czele. Gestalt juz mniej, patrzy na czlowieka jak na calosc.
      Nie zgodze się, ze wszystkie tak maja, sa szkoly prowpokatywne, - by wyzwolic zlosc - tlueminie zlosci i smutku to zazwyczaj jest przycyzna depresji.

      Ja bylam na 2 psychoterpaiach jednej takiej wzmacniajacej - i to dalo mi kopa i po derpesji ne bylo sladu przez 10 lat., ale jako, ze chcialam obgadac jedna rzecz, poszlam po wsparcie - z takim zalozeniem na druga. I tu sie pomylilam. Pomimo, ze tez rozkladala... to byla wlasnie na zasadzie zlych popedów, vco jest zlego, tylko deficyty. Raczej mnie zdolowala i do tej pory mam wiecej problemów niz mialam (sam ter. to stwierdzil,m ze w3 sumie w niezly stanie przyszlam) Zajefajnie. NIKOMU nie polecam mega uzalezniajacej i zamykającej wbrew pozorom terpaii psychodynamicznej/analitycznej. Bedzie tylko analiza i rozkladanie na czynniki pierwsze., Analiza jest potrzebna ale ni do przesady
      • iso_1 Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 15:07
        "NIKOMU nie polecam mega uzalezniajacej i zamykającej wbrew pozorom terpaii psychodynamicznej/analitycznej. Bedzie tylko analiza i rozkladanie na czynniki pierwsze., Analiza jest potrzebna ale ni do przesady"

        Nie jestem co prawda znawcą tego tematu ale wydaje mi się, że terapia psychodynamiczna i analityczna (psychoanaliza) to różne kwestie. To o czym piszesz to chyba o psychoanalizie.
        • ninananu Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 15:27
          Nie , pisze o psychodynamicznej . oba terminy uzywa się często zamiennie. psychodynamiczna wywodzi sie z czystej psychoanalizy. sama psychoanaliza stosowana jest rzadko ?(mam na mysli ta pierwotną, czystą formę). psychodynamiczna opeira sie na zalozeniach freuda, ale nie na wszystkich. tak czy siak i tu i tu sie analizuje, sa archetypy, popędy, analiza marzeń sennych i inne tego typu rzeczy. w psycodynamicznej nie lezysz na kozetce. ;), ale terapeuta jest tak naprawde biernym obserwatorem i analizuje z toba "co poeta mial na mysli" i tyle interpretacjiilu ludzi. ja bylam w tej szkole psychoterapii (uczylam sie niej), ale za wczasu zrezygnowalam, bo mnie tyo nie odpowiadalo. Raz mam awersje, dwa dla mnie przerost formy nad trescią, trzy kazdy kit można pacjentowi wcisnać, cztery, długotrwałe, uzalezniające, a niekiedy manipulujące, pięc - relacja wg mnie jest sztuczna. co prawda to zalezy od terapeuty- bo podobno nie p-odejscie, a relacja leczy, być moze, ale wg mnie podejsce również, bo sprzedaje się "pacjentowi" sposób myślenia. ostatnio nawet byłam w stanie rozpoznać osoby, które była na ter analitycznej. Mają specyficzny sposób rozumowania ;)
          BTW. znajoma byla na analitycznej krókoterminowej, podobnie jak ja byla na drugiej terapii ale u innej terapeutki i miala zupelnie inne odczucie. tzn osoba prowadzaca byla inna w kontakcie niz poprzednia (akurat mialysmy ta samą). I jej odpowiadało to, wiec zalezy tu tez od samego nastawienia terapeuty. Ja trafilam wg mnie zle. Nie odpowiadalo mi to, podczas rezygnacji (a mialam kryzys) terapeuta wowczas stosowal manipulacje. teraz to widze, wczesniej nie bylam w stanie zauwazyc. Po szkole widze, ze to czesty zabieg (tzn. manipulacyjny). A leczy wg mnie szczerość w relacji, a nie "odbijanie" piłeczki i gadanie jak do sciany
          • iso_1 Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 15:47
            Ciekawi mnie jaką manipulację stosował terapeuta ?
            W zasadzie to powinien liczyć się efekt terapeutyczny a nie metoda.
            Twoim problemem jest chyba fakt, że znasz tą technikę terapii bo się jej uczyłaś.
            To na pewno nie pomaga a jedynie przeszkadza.
            • ninananu Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 19:08
              oooj tak. zgodze się, ze znajomość zbyt duza przeszkadza. masz racje. ja zaczelam się uczyc praktycznie po mojej terapii, a zach manipulacyjne były dużo wcześniej. oczywiście zależy to od terapeuty, ale nie raz slyszalam (oraz z opowiadan innych), ze podczas odescia np. z grupy/terpii, to, ze się nie jest gotowym itd., podważanie, czy sobie ktoś poradzi. w innych ter. na ogol się utwierdza w decyzji i nie podwaza, tu oslabia. ponadto moja ter. pytala się co ona zrobi jak odejde- guzik mnie to powinno obchodzić, ze ona czuje się opuszczona, z tym ze nie wyrazala tego wprost. jak wspomniałam, ja tez to pisze przez pryzmat własnych doswiadczen - moja ter. raczej (wśród opinii znajomych) jednak nie była uwazana za dobra, i ja tez raczej nie zaliczam do skutecznych terapeutów. była nastawiona na kase - ale to dluzsza historia i bardziej skomplikowana. ja to dojrzałam później. generalnie stwierdzila, ze bylam w lepszym stanie/zdrowszym jak przychodziłam niż jak wyszłam, czyli efektu nie było. wręcz przeciwnie. skupiala się na tym czego nie ma, czego mi brakuje. poprzednia bazowala na tym co się ma i jak można to wykorzystać (ale nie było tez tylko głaskania po glowach, raczej było to wywazone) - jeśli mogę tak to nazwac.
    • zoliborski_goral Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 22:22
      Kępiński był wyjątkowym psychiatrą, fakt, rozmawiałem z gościem który po fachu znał go osobiście , tym nie mniej jego książki mnie nie powalają. Trochę taki szwarc, mydło i powidło. Najbardziej mnie denerwuje gdy dowolny autor (nie tylko Kępiński) zmusza mnie do ślęczenia nad swoimi wywodami z nadzieja znalezienia na koniec jakiegoś zgrabnego spięcia jego poglądów po czym zapomina co to właściwie chciał powiedzieć...
      • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 23:13
        Bo to takie masło maślane robienie sztuki dla sztuki. Można lata spędzić na klozetce i dochodzić dorzeczy oczywistych a czasem wystarczy zwykłe zrzędzenie losu i wszystko się odwróci.
        ludzie łażą na te terapie gadają gotują chodzą na sapery i do muzeów i po jednej skończonej trafiają na drugą taką samą zamiast zmienić nurt.
        • tlenoterapia Re: Podejście psychoterapii 17.03.13, 23:24
          Można lata spędzić na klozetce...
          :)
          • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 11:44
            Bo to takie ludziska z dobrych domów o neurotycznej osobowości.
            A życie to dżungla wygląda inaczej niż za szyb gabinetu.
            • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 14:42
              Islam, ZSRR, faszyzm też były przekonane, że zgniły burżuazyjny zachód padnie zatopiony dekadencją a oni są prawdziwym życiem. Tylko zachód trwa, a oni padli. Jak kogoś stać na kozetkę to więcej wie o życiu niż ten którego nie stać.
              • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 14:52
                a jak jesteśmy w tematach politycznych to anarchiści często robią ulotki w poetyce sprzed wieku. jakiś grubas w cylindrze na worku dolarów, choć nikt nie nosi cylindrówi fraków. zacisnięta pieść z młotem, choć dziś młoty są głównie pneumatyczne.

                podobnie jest z krytyką psychoterapii. jak zaczyna się dyskusja to freud i kozetka. owszem freud wymyślił coś takiego jak psychoterapia, zanim był jakikolwiek inny nurt.

                psychoterapia nie jest od tego, żeby ktoś sobie uświadomiił jakieś prawdy życiowe, tylko od tego, żeby zajmować się nerwicami i innymi zaburzeniami.
                • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:04
                  być może jest jakiś panicz, którego mama ma masarnię i mu funduje długotrwałą terapię odciągającą go od zycia. ale na koniec i tak zostanie kierownikiem masarni i to dobrym, bo mu pokaże wszystko perfect.

                  a na jednego takiego panicza będzie kilku biedaków dla których to "prawdziwe" życie będzie za szybą butelki z tanim winkiem, bo tak się będzie leczył.
                  • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:21
                    Nie znam nikogo kto dzięki tej tajemnej wiedzy został kimś wielkim albo zrobił coś dobrego dla ludzkości poza kilkoma prekursorami.
                    • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:28
                      a czemu ma osiągnąć coś wielkiego? a ilu znasz po zabiegu wycięcia wyrostka robaczkowego, który osiągnął coś wybitnego, bo ja też żadnego. jak ktoś idzie do terapeuty, żeby osiągnąc coś wielkiego to rzeczywiście powinien iść najpierw do psychiatry.
                      • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:45
                        No właśnie czy psychoterapeuta mógłby obalić komunizm. Albo architekt jakby zaprojektował stadion dla fobików. Np taki aktor czy może zostać np prezydentem a kulturysta aktorem a potem burmistrzem. Taki wyrostek można wyciąć laparoskopowo, a taki psychoterapeuta co najwyżej może się zastanawiać co taki Freud 100 lat temu miał na myśli.
                        • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:53
                          no do obalenia komunizmu to trzeba geniuszu i wiedzy Wałęsy :))

                          Co Freud miał na myśli to interesuje głównie krytyków psychoterapii.

                          A ogólnej wymowy postu szczerze mówiąc nie rozumiem.
                          • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 16:08
                            Bo to bardziej sztuka niż nauka, a lęki nerwice depresje zaburzenia w 50 % wynikają ze zjawisk i czynników zewnętrznych oraz biologicznych na które terapia nie ma i nie może mieć wpływu więc jest bezzasadna.
                            • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 16:14
                              A kto powiedział, że psychoterapia jest nauką? Jest praktyką terapeutyczną. Co do naukowego uzasadnienia jakieś ogólne ma.

                              Żyj z tą wiedzą jeśli ci pozwala lepiej żyć.

                              Nerwica też wynika z przyczyn kosmologicznych, bo jakby nie było ziemi to by nie było życia, a jakby nie było życia to by nie było nerwicy.
                        • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:56
                          A tak mamy dwóch historyków wydalałoby się też z książkową wiedzą a jeden jest prezydentem a drugi premierem.
                          • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 16:39
                            a tobie teraz chodzi o terapię czy o nauki humanistyczne jako pasożytnicze? akurat freud był lekarzem, neurobiologiem i jego terapia wynikała z praktyki lekarskiej, a nie z lektur filozofów, którzy na poziomie ogólnym mówili podobe rzeczy przed nim. sam freud powiedział, że na dzień dzisiejszy narzędzia naukowe są za słabe, żeby wzmocnić psychoanalizę, ale wierzy, że w przyszłości jak neurobiologia się rozwinie znów dojdzie do zespolenia.
                            • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 17:24
                              Uważam że w życiu społecznym politycznym kulturowym medialnym za mało jest psychologów.
                              Taki sprzedawca np powinien być świetnym specjalistą żeby umieć wczuć się w potrzeby konsumenta. Idę do sklepu stoję w kolejce i co potem muszę się wracać bo zapomniałem czegoś kopic. Jakby taki sprzedawca umiał wyczuć moje zachcianki to byłaby oszczędność czasu.
                              Taki aktywizator co dzwoni albo co puka do drzwi wie co chcem kupić.
                              Albo taki polityk np chce dla mnie dobrze bo wie czego mi trzeba.
                              • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 17:30
                                Prezes Kaczyński już zmierza w dobrym kierunku pokazywał socjologa na tablecie a to już krok w tym kierunku jest.
                              • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 17:46
                                ależ masz ich pod dostatkiem, oni decydują jak ci opchnąć gadżety jak ustawić rzeczy w hipermarkecie. psychologia i socjologia dąży do władzy nad człowiekiem.

                                psychodynamika jest jedyną wyspą, która może oddać władzę człowiekowi i pomóc mu skontaktować się z tym co chce. psychologia jako taka kierunek ma odwrotny. istotą nauki jest manipulacja. tak jak inżynier manipuluje materią tak psycholog człowiekiem.
              • alkochole24 Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:15
                Islam największą religią na świecie.
                Katolicyzm przestał być największą religią na świecie, teraz 19,2% ludzkości to muzułmanie.
                Niedługo w Europie będzie więcej muzułmanów niż katolików.
                ZSRR i faszyzm pod inną postacią ma się coraz lepiej.
                Europa i USA przeżywają kryzys a cały przemysł skumulował się w Chinach Indiach Japonii i Korei.
                • kortode Re: Podejście psychoterapii 18.03.13, 15:22
                  Tak spytam językiem Stalina, kiedy był silny : a ile dywizji ma Islam? Co produkują istotnego? Siła islamu religijna wynika z jego słabości życiowej. Nie radzą sobie z modernizacją. Rzucają się jak się rzuca sfrustrowany punk, który na koniec dostanie policyjną pałą po dupie i skońzy się jego rebelia.

                  Ciekawe co zrobią Chiny z tym przemysłem jak zgniła Europa i USA nie będą konsumować. Jak co do czego inzynier na zachodzie też będzie umiał otworzyć fabryczkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka