Dodaj do ulubionych

Czy potrzebna jest pomoc specjalisty?

01.08.04, 02:33
Fitam,

Nie bardzo wierze, ze tu pisze, no ale coz... zanim udam sie do specjalisty
po jakas pomoc to chcialabym poznac zdanie ludzi, ktorzy co nieco wiedza o
naturze depresji.

Nie wiem jakie sa standardowe objawy depresji, nie wiem czy ja mam, ale wiem,
ze cos jest kurcze nie tak, jak powinno byc.
Duzo by mowic o tym co mi sie w zyciu przytrafilo, ale chyba warto wspomniec
o tym, ze ostatnie pol roku bylo maksymalnie ciezkie...
No dobra, o co mi chodzi? O to, ze widze, ze cos sie zlego dzieje ze mna.
Najbardziej na tym cierpi moj narzeczony. Potrafie sie na niego gniewac o
nic. I nie jest to tak, ze on cos tam zrobi, a ja za to sie na niego gniewam.
Najczesciej jest tak, ze ja tylko o czyms mysle i oczekuje, ze on bedzie
wiedzial o co mi chodzi, on oczyhwiscie duchem swietym nie jest i nie wiem
czego ja chce, wiec ja sie przestaje odzywac, chodze naburmuszona, az w koncu
on za mna chodzi i wypytuje sie co sie stalo, etc. no i wtedy ja z siebie
ofiare losu robie, ze taka nieszczesliwa jestem, ze pewnie gdzies blad
popelnilam, ze wszystkiego sie boje (kilka dni temu przeprowadzilam sie dla
mojego narzeczonego do Stanow), ze juz sama nie wiem co myslec...
Caly czas sie zastanawiam czy ja sobie po prostu stroje fochy, szukam
pretekstu do bycia wredna, czy moze naprawde mi cos dolega i potrzebuje
pomocy specjalisty...?
Moze ktos ze mna o tym pogadac?
Pozdrafiam,
Mia
Obserwuj wątek
    • hellio Re: czy dobrze rozumiem? 01.08.04, 11:22
      kilka dni temu wyjechałaś z Polski do Stanów i mieszkasz u swojego narzeczonego?
      Piszesz "zanim się udam do specjalisty" - wygląda więc tak, jak byś była na to
      niemal zdecydowana? czy niepokojące wydaje Ci się Twoje zachowanie w stosunku
      do narzeczonego, czy coś jeszcze? Chętnie pogadam, ale dorzuć trochę
      informacji. Pozdr, H
      • nienormalna Re: czy dobrze rozumiem? 01.08.04, 14:06
        moze czujesz ze on Cie ignoruje i podswiadomie wywolujesz sytuacje by miec
        pretekst do obrazenia sie. W ten sposob zyskujesz jego uwage.
    • mskaiq Re: Czy potrzebna jest pomoc specjalisty? 01.08.04, 17:01
      To co piszesz to bardzo wiele osob ma takie problemy. Mozesz je sama pokonac.
      przeciez wiesz co robisz zle. Dlaczego sie gniewasz na Niego bez powodu.
      Przestan to robic to Twoja wolna wola.
      robienie z siebie ofiary losu to litowanie sie nad soba. bardzo zla cecha
      skierowana przede wszystkim w nas samych. Mozesz tego nie robic. Ja unikam
      tego, kiedy przychodzi taki zal (potrafi sie czasem zamienic w placz nad soba)
      nie akceptuje go. nie chce byc ofiara samego siebie.
      Z tego mozesz wybudowac depresje jesli bedziesz te wszystkie negatywne rzeczy
      akceptowala.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mijaczek Re: Czy potrzebna jest pomoc specjalisty? 05.08.04, 16:01
        Dzieki za rady... wiecie co, wydaje mi sie, ze mialam takiego klasycznego mega
        focha. Trzy dni temu, siedlismy sobie z narzeczonym, on mi troche oczy otworzyl
        na co poniektore zagadnienia i teraz czuje sie zupelnie inaczej. Lepiej. Juz
        nie mam ochoty chodzic do specjalisty... i dobrze.
        Szkoda, ze wszystkim nie mozna pomoc za pomoca jednej, prostej rozmowy...
        Pozdrafiam,
        Mia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka